Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gry

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Hobbity.pl DriveThruRPG.com Skapiec.pl

Nowości

growe

więcej »

Zapowiedzi

growe

więcej »

Klątwa czarnych pereł

Esensja.pl
Esensja.pl
O grze „Abyss” wiele się mówi w kontekście jej niezwykłej urody. Niedawno ukazał się do niej dodatek – „Kraken”, który wprowadza jeszcze więcej pięknie ilustrowanych kart, a do tego czarne perły i figurkę Krakena. W rozgrywkach jednak ważna jest przyjemność z gry, a nie sam wygląd, jak to zatem wygląda od tej strony? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Bruno Cathala, Charles Chevallier
‹Kraken›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKraken
Data produkcjiIV kwartał 2015
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN3770000010411
Info2-4 osoby, od 14 lat
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 63,96 zł
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
„Kraken” do gry wymaga wersji podstawowej, dlatego jeżeli nie znacie „Abyss” to zachęcam do zapoznania się najpierw z jej recenzją, tu skupię się na opisaniu tego, co wnosi sam dodatek.
Przede wszystkim pojawia się nowa rasa sojuszników – Krakeni. Można ich wykorzystywać jako dżokery podczas rekrutacji Lordów – Krakeni mogą wcielać się w przedstawicieli dowolnej innej rasy. Po rekrutacji żaden z nich nie zostaje z graczem, co pozwala na łatwiejsze przyłączanie silnych członków innych ras – jeśli przykładowo rekrutujemy mając konika morskiego o wartości 5 oraz Krakena o dowolnej mocy, to właśnie konik zostanie z nami po zakończeniu transakcji. To wszystko brzmi dobrze, ale ma też swoje ciemne strony – czarne perły. A właściwie srebrne, bo taki kolor mają te, które można znaleźć w pudełku. Każde zagranie Krakena zmusza nas do wzięcia tylu pereł ile widnieje na jego karcie. Każda czarna perła tu punkt ujemny na koniec rozgrywki, a gracz, który będzie miał najwięcej tych klejnotów, straci dodatkowo pięć punktów. Trzeba więc nowej rasy używać rozważnie i szybko się przeklętych pereł pozbywać. Nie jest to jednak takie proste. Nie możemy wykorzystywać ich na normalnych zasadach – wchodzą w obieg wyłącznie wtedy, gdy nie posiadamy już żadnych zwykłych pereł, a i tak możemy wydawać je pojedynczo. Czeka więc nas nie lada wyzwanie, żeby zyski nie okazały się mniejsze niż straty.
Co jeszcze znajdziemy w pudełku? Bardzo ładnie wykonaną, plastikową figurkę. Jej jedynym celem jest wskazywanie gracza, który w danym momencie ma najwięcej czarnych pereł, czyli grozi mu utrata dodatkowych punktów na koniec gry. Mamy też nowych Lordów, z których część wpływa na sposób użycia czarnych pereł, na przykład umożliwiając łatwiejsze się ich pozbycie. Są też trzy szczególne postacie – Obserwator, Wartownik i Czatownik. Mając któregoś z nich w swoim posiadaniu możemy rezerwować (za pomocą żetonu z wizerunkiem Lorda) dowolne miejsce, stos rady lub Lorda. Rezerwacja może równie dobrze oznaczać blokowanie, ponieważ nie ma obowiązku kupna.
Ostatnią nowością są dodatkowe miejsca – z czego kilka z nich to sanktuaria, dotąd niewystępujące w grze. Biorąc sanktuarium, losujemy kartę Łupu i sprawdzamy jej wartość. Oprócz punktów zwycięstwa karty te mogą dawać klucze, perły czy żetony potworów. Pojawia się tu też element hazardu. Po wylosowaniu pierwszego łupu i zabraniu nagród można zdecydować się na dociągnięcie kolejnej karty. Możemy to robić tak długo, aż nie powiemy pas lub nie trafi nam się łup o identycznej wartości punktowej. Wtedy tracimy dublujące się karty (tracąc też potencjalne punkty zwycięstwa), ale zostawiamy sobie dodatkowe nagrody, które udało nam się zdobyć. To już wszystko, co oferuje nam „Kraken”. Nowości wprowadzają sporo urozmaicenia w grze, nie czyniąc przy okazji rewolucji. Zwiększona jest interakcja między graczami, więcej jest też możliwości taktycznych. Zaletą dodatku jest to, że wprowadzając więcej wyborów, nie wydłuża czasu rozgrywki. Podsumowując – nie sądzę, żeby osoby, którym „Abyss” nie przypadł do gustu, zmieniły po rozgrywce w „Krakena” zdanie – za mało tu innowacji, które miałyby wpłynąć na postrzeganie gry. Dodatek docenią przede wszystkim osoby lubiące wersję podstawową, bo czyni on tę grę pełniejszą i ciekawszą; ja już nie wyobrażam sobie rozgrywek bez niego.
koniec
25 grudnia 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bąbelkowe wojny
Agata Hanak

19 IX 2017

„Bąbelsy” to planszówka przypominająca popularny typ gier komputerowych, w których naszym celem jest strzelanie do widocznych na ekranie bąbli. Tym razem jest to starcie dwóch osób, które będą musiały pokierować tytułowymi stworzeniami w taki sposób, żeby wyjść z potyczki zwycięsko.

więcej »

Niektórym wszystko się kojarzy…
Wojciech Gołąbowski

15 IX 2017

„Unanimo” jest ponoć dla graczy od 7 roku życia. Nie miałem co prawda okazji zagrać w nią z dziećmi, natomiast rozgrywka z dorosłymi okazała się nieoczekiwanie całkiem interesująca z innego punktu widzenia.

więcej »

Japońskie pejzaże
Agata Hanak

11 IX 2017

„Kanagawa” to pięknie wydana gra o doskonaleniu sztuki malowania. Zaczynamy jako początkujący adepci malarstwa, by pod okiem mistrza Hokusai stopniowo rozwijać swą wiedzę i umiejętności.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Mała Esensja: Czarny Kotruś przynosi pecha
— Marcin Mroziuk

Wiesz czy nie wiesz?
— Agata Hanak

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Pojedynek gigantów
— Agata Hanak

Mała Esensja: Kawa pobudzająca do myślenia
— Marcin Mroziuk

Kieszonkowy Kuba Rozpruwacz
— Agata Hanak

Detektyw kontra złoczyńca
— Jacek Jaciubek

W głębinach oceanu
— Agata Hanak

Tegoż autora

Bąbelkowe wojny
— Agata Hanak

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Pikantne skojarzenia
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Średniowieczne potyczki
— Agata Hanak

Kradzież popłaca
— Agata Hanak

Hotel idealny
— Agata Hanak

Pojedynek na pędzle
— Agata Hanak

Strategia nad Loarą
— Agata Hanak

Para buch, koła w ruch
— Agata Hanak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.