Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Cywilizowany produkt

Esensja.pl
Esensja.pl
…czyli o fenomenie Sid’a Meier’a i wielkim garncu miodu

‹Sid Meier’s Civilization III›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSid Meier’s Civilization III
Data produkcji31 października 2001
Producent Firaxis Games
Wydawca Atari/Infogrames
Dystrybutor CD Projekt
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Nazywa się Meier, Sid Meier. Stworzył grę. Właściwie stworzył ich całkiem sporo, ale wśród nich stworzył tę grę. Amerykanie napisaliby o niej The Game. Dlaczego? Bo jest wyjątkowa. Nazywa się Civilization. Było to mniej więcej dziesięć lat temu. Sporo czasu – powiecie, cóż… faktycznie sporo. Od tego czasu pojawiły się jeszcze dwie części gry. Ostatnia, trzecia, ukazała się pod koniec 2001 roku. Nadmienię jeszcze, że w niedawno zorganizowanej sondzie w serwisie komputerowym Valhalla (www.valhalla.com.pl) na temat „Największy twórca gier komputerowych” aż 40% z około 700 osób wskazało na Sid’a Meier’a. Nie muszę chyba dodawać, że był to najlepszy wynik.
Kadr tytułowy
Kadr tytułowy
Czym jest Civilization? Jeśli jest w ogóle ktoś, kto o niej nie słyszał, to już spieszę donieść, że jest to gra strategiczna rozgrywana w trybie turowym. Jej schemat pozostał niezmieniony przez wszystkie trzy dotychczasowe części. Jako przywódca jednej z wielkich cywilizacji gracz ma za zadanie dbać o jej prawidłowy rozwój ekonomiczny, kulturalny, militarny i polityczny, aż do momentu wysłania rakiety na Alpha Centauri. Wszystkie z dostępnych cywilizacji charakteryzują się specyficznymi jednostkami, zabudową a także parametrami. Są więc cywilizacje religijne, przemysłowe, militarne, ekspansywne itp. Każdy z tych parametrów będzie miał znaczny wpływ na rozwój naszego państwa, tak więc wyboru tego należy dokonać z pełnym rozmysłem i po uważnym przestudiowaniu Civilopedii (czym jest owa Civilopedia napiszę później). Określamy również typ kontynentu, na jakim chcemy rozegrać grę (czy ma być to teren wyspowy, czy bardziej jednolity), klimat, temperaturę i stopień pofałdowania terenu.
Kadr z gry
Kadr z gry
Gra obejmuje okres od epoki kamienia, po czasy najnowsze, wliczając w to technologię kosmiczną. Celem, jak łatwo się domyślić, jest ekspansja (niekoniecznie militarna!). Na rozwój państwa ma wpływ wiele czynników, lecz głównym są osiągnięcia naukowe. Dzięki nowym technologiom nasze miasta stają się bardziej wydajne, nasze jednostki potężniejsze, a mieszkańcy bardziej zadowoleni. Rozwój państwa zależy nie tylko od technologii, ale również od kultury. Im większy potencjał kulturalny drzemie w państwie, tym większe uznanie sąsiadów. Może dojść nawet do sytuacji, że miasta przeciwnika postanowią dobrowolnie przejść na Twoją stronę. A wszystko to pod wpływem wrażenia, jakie wywarł na nich poziom kultury Twojego państwa. Cuda świata, biblioteki, uniwersytety i wiele innych struktur powodują, że poziom kultury państwa wzrasta. A wraz z jego wzrostem rosną też wpływy poszczególnych miast.
Oczywiście jest jeszcze druga droga do uzyskania szacunku – armia. Dzięki nowym technologiom i doskonalszym jednostkom można dokonać szybkiego i skutecznego podboju. Oczywiście nie jest to takie proste. Pomijając siły zbrojne przeciwnika, musimy liczyć się z reakcją międzynarodową. Sojusze, embarga, szantaże handlowe, to wszystko w Cywilizacji jest na porządku dziennym. Tak więc podejmując decyzję rozpoczęcia wojny, należy najpierw doskonale się zabezpieczyć nie tylko pod względem militarnym, ale również surowcowym, handlowym itp. Nie należy zapominać o czynniku wewnętrznym. Zależnie od ustroju (tak, tak, to bardzo ważny element gry!) ludność Twojego państwa będzie różnie nastawiona do wojny. W państwie policyjnym nad ewentualnymi niepokojami zapanują odpowiednie jednostki, w demokracji… No cóż, ten ustrój nie sprzyja prowadzeniu wojen. Oczywiście można je prowadzić, lecz na dłuższą metę okupuje się to zazwyczaj niesamowitą ilością buntów, a co za tym idzie upadkiem technologiczno-produkcyjnym.
Kadr z gry
Kadr z gry
Poza wojną nie można zapominać o dyplomacji (a także ewentualnym szpiegostwie). Na drodze dyplomatycznej możemy dokonać wymiany osiągnięć naukowych, zawrzeć sojusze, układy handlowe itp. To właśnie dyplomacja sprawi, że Wasze państwo w oczach innych stanie się uznaną światową potęgą lub znienawidzonym wyrzutkiem.
Jak już wyżej napisałem, ważnym elementem gry jest ustrój, jaki panuje w naszym państwie. Każdy z nich ma swoje plusy i minusy. Oczywiście nie od razu możemy mieć w państwie komunizm, czy demokrację. Pozwala nam na to nasz rozwój technologiczno-kulturalny. Zmiana ustroju najczęściej wiąże się z falą buntów (a co za tym idzie paraliżem państwa na kilka tur). Taką decyzję należy podejmować więc z rozmysłem i w odpowiednim momencie.
Kadr z gry
Kadr z gry
Wszystkie wyżej wymienione przeze mnie składniki (technologia, armia, handel, bunty itd.) zależą głównie od jednego- mieszkańców naszego państwa, czyli od miast.
Rozwój miast to najważniejszy element całej gry. To od nich zależy, czy nasi obywatele będą zadowoleni czy też nie. A zadowolony człowiek to produktywny człowiek. Produktywny człowiek to szybszy rozwój. Szybszy rozwój to sukces cywilizacyjny. To oczywiście bardzo uproszczony schemat, lecz to właśnie w miastach tkwi klucz do sukcesu. Naszym zadaniem jest balansowanie na granicy zadowolenia i produkcji. Im więcej budynków użyteczności publicznej będziemy mieli w mieście, tym chętniej pracować będą jego mieszkańcy.
Kadr z gry
Kadr z gry
Miasto charakteryzuje się właściwie trzema współczynnikami. Rozwojem kulturalnym (zwiększa wpływy miasta), wzrostem mieszkańców i produkcją. Gra w Civilization tak naprawdę jest jednym wielkim balansowaniem między tymi trzema czynnikami. Poszczególne budynki wznoszone przez nas w mieście będą miały bezpośredni wpływ na wzrost któregoś z trzech wymienionych wyżej parametrów. Oczywiście, nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać. Na naszej drodze stanie wiele problemów: korupcja, przeludnienie, głód i wiele innych niespodzianek.
Z tego opisu łatwo wywnioskować, iż Civilization nie jest łatwą grą, a kluczowe znaczenie ma znajomość charakterystyk jednostek, budynków, ustrojów i wszelkich mechanizmów wykorzystywanych w grze. Owszem, tak faktycznie jest. Od razu uprzedzam, że gra bez zapoznania się z owymi charakterystykami nie ma najmniejszego sensu, gdyż z góry jesteśmy skazani na porażkę. Wielu z czytelników zapewne właśnie zraziło się do tego tytułu. Otóż nie, nie róbcie tego, bo twórcy gry dali nam do ręki doskonałe narzędzie, które nazwali Civilopedia (wspominałem o niej na samym początku tekstu). Jest to bardzo przejrzysty poradnik, zawierający wszelkie potrzebne nam informacje. Charakterystyki jednostek, budynków, ustrojów oraz wiele przydatnych porad – to wszystko jest w Civilopedii. Jednakże jeszcze raz podkreślę, dopiero zapoznanie się ze szczegółową mechaniką gry pozwoli nam cieszyć się rozgrywką. Jedynie wtedy będziemy mogli powiedzieć, że w pełni kontrolujemy rozwój naszego państwa.
Kadr z gry
Kadr z gry
Napisałem już sporo, a wciąż nie poruszyłem kwestii grafiki i muzyki. Gra prezentuje się całkiem ładnie, choć zgrzytem są połączenia, jakie występują podczas rozgrywki, np. koleje i galery w tym samym czasie. Wygląda to nieco dziwnie, ale można to zrzucić na karb umowności grafiki i pewnych uproszczeniach w schematach samej gry. Żadnych zastrzeżeń nie mam natomiast do muzyki, która nie przeszkadza w rozgrywce, a wręcz umila atmosferę. Jednak oba te elementy nie grają tak ważnej roli w Civilization jakby się mogło wydawać. Jej niedociągnięcia graficzne i czasami zbytnie uproszczenia całkowicie rekompensuje miodność gry…
Kadr z gry
Kadr z gry
Czasem powstają gry dobre, czasem nawet bardzo dobre. Ale tylko raz na kilka lat powstaje coś takiego jak Civilization (w tym wypadku – Civilization 3). Miodność, czyli to co doświadczeni gracze (i nie tylko) cenią sobie najbardziej, jest w tej grze wręcz niewyobrażalna. Zaryzykowałbym twierdzenie, że gra ta jest niebezpieczna! Grywam całkiem sporo i niewiele jest gier, które potrafią mnie „przykuć do monitora”. Przy Civilization 3 zanotowałem kilka „utrat świadomości upływu czasu”. Schemat jest prosty: „zobaczmy co się stanie w następnej turze”, „po tej turze już wyłączam na 100%”, „no dobra, jeszcze jedna tura i już na pewno wyłączam”, „nie, no nie mogę zostawić gry w połowie wojny, zapomnę potem strategii i co będzie!”. W ten sposób gracz może „obudzić się” wiele godzin później…. Warunek jest jeden, potencjalna ofiara musi znajdować przyjemność w dłubaniu w szczegółach, wdawaniu się w niuanse mechaniki rozgrywki itd. Jeśli jesteś właśnie taką osobą…..NIE ZBLIŻAJ SIĘ DO TEJ GRY!! No chyba, że dysponujesz wolnym miesiącem… ;-)
Miodność Civilization, tak pierwowzoru jak i jego trzeciej odsłony, jest najlepszą opinią dla całokształtu. Graczu, jeśli cenisz sobie szybką akcję i wybuchową grafikę, nie masz tu czego szukać. Lecz jeśli cenisz sobie kunszt twórców, obcowanie z grami-legendami…. witaj w świecie Civilization 3. Irygacje, drogi, ambasady, szpiedzy, naukowcy, wojskowi i zwykli ludzie…. to wszystko i znacznie więcej znajdziesz w Civilization 3. I niech Bóg Cię ma w swojej opiece…
koniec
1 lutego 2002
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Cnota umiaru
Jakub Małecki

16 X 2017

Światowe trendy wydawnicze są takie, by przyciągnąć nabywców krzykliwością komponentów. Wszystko ma być kolorowe, z niepowtarzalnymi ilustracjami, szczegółowymi figurkami i fantazyjnie przyciętymi żetonami. Na szczęście zdarzają się jeszcze pozycje adresowane do osób, dla których liczy się ukryte piękno – tych powinna zainteresować gra „W roku smoka”.

więcej »

Coś dla koneserów
Jakub Małecki

7 X 2017

Bywają gry, które z niejasnych przyczyn długo nie zostają wydane w wersji polskiej, choć z pewnością na to zasługują. Na szczęście problem ten nie dotyczy już jednej z – nie bójmy się tego powiedzieć – legend. Mowa o „Zamkach Burgundii”.

więcej »

Pierwszy milion trzeba ukraść
Konrad Wągrowski

27 IX 2017

„Złodzieje” to nieskomplikowana i przyjemna karcianka o prostych zasadach, które może szybko przyswoić również dziecko. W efekcie zapewnia wiele chwil dobrej zabawy.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Powrót księcia
— Bartosz Kotarba

Piraci: Przed monitorem pod czarną banderą
— Bartosz Kotarba

Cisza i mrok
— Bartosz Kotarba

Koszykarskie święto
— Bartosz Kotarba

Cierń i duch
— Bartosz Kotarba

Łowca z otchłani
— Bartosz Kotarba

Mroczna atmosfera
— Bartosz Kotarba

Wreszcie coś się ruszyło
— Bartosz Kotarba

ONI mogą wszystko
— Bartosz Kotarba

Wojna, jakiej jeszcze nie było
— Bartosz Kotarba

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.