Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Wiesz czy nie wiesz?

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszyscy lubimy piękne gry – kolorowe plansze, mnóstwo elementów drewnianych czy plastikowych. A tak naprawdę to nie wygląd liczy się najbardziej, co świetnie udowadnia niepozorna „Gra pomyłek”.

Dziękujemy wydawnictwu Trefl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Bruno Cathala, Ludovic Maublanc
‹Gra pomyłek›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGra pomyłek
Data produkcji18 lipca 2016
Autor
Wydawca Trefl
EAN5904262950194
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Za zamkniętą w bardzo małym pudełeczku „Grą pomyłek” stoją uznani autorzy gier – Bruno Cathala i Ludovic Maublanc, twórcy takich hitów jak ”Cyklady” czy „Mr. Jack”. Tym razem ich spotkanie zaowocowało grą quizową, gdzie liczy się nie tylko wiedza, ale i refleks.
Zadaniem graczy jest odpowiadanie na pytania – kto pierwszy ten lepszy. Trudność pytań jest umiarkowana, przeciętna osoba sobie z nimi poradzi, ale nie w tym tkwi haczyk. Po zakończeniu czytania pytania, narrator pokazuje tył karty. Jeżeli znajduje się na niej symbol zielony, to oznacza, że należy podać poprawną odpowiedź; jeśli natomiast czerwony – niepoprawną, ale w ramach danej kategorii. Przykładowo, jeśli pytanie brzmi „Podaj jeden z kolorów polskiej flagi”, to prawidłową odpowiedzią może być „biały”, a złą „niebieski”.
Gra wymaga dobrego refleksu i dobrego kojarzenia. Podanie oczekiwanej odpowiedzi (prawidłowej lub nie), wcale nie jest takie łatwe, gdy na graczach ciąży presja czasu, bo punktuje ten najszybszy. Jeśli udzieli dobrej odpowiedzi – zdobywa punkt, jeśli złej – traci go. Przyznam, że na początku wszyscy grają dość ostrożnie. Uważnie słuchają narratora, patrzą jakiego koloru symbol pojawi się na karcie i dopiero później myślą nad odpowiedzią. Im dalej w las, tym bardziej rozkręca się zabawa i zaczyna się ryzykowanie, podawanie odpowiedzi w ciemno. Wbrew pozorom wymyślenie czegoś nieprawidłowego, ale w ramach kategorii, wcale nie jest takie proste gdy się walczy o czas.
Dla zmylenia w grze czasami pojawiają się pytania absurdalne, na przykład jaką tradycyjną potrawę z kabaczków jada się na Wielkanoc. Wtedy nie należy kombinować, ale po prostu krzyknąć „Bzdura!”.
Nie ukrywam, że bezcenne są miny osób nieuczestniczących w rozgrywce, a słuchających dawanych odpowiedzi (gdy na przykład gra odbywa się w pubie). Bo jak tu się nie zdziwić, gdy ktoś zdobywa punkt twierdząc, że Paryż jest stolicą Polski lub traci go podając prawidłową datę bitwy pod Grunwaldem.
Mimo tego, że „Gra pomyłek” jest właściwie grą indywidualną, autorzy zaproponowali też wariant drużynowy, składający się z trzech rund. W pierwszej jedna z osób czyta drugiej pytania, na które należy po prostu odpowiedzieć właściwie (tu nie traci się punktów). W drugiej rundzie odpowiedzi dobre warte są dwa punkty, ale niepoprawne kończą rundę zespołu, a w trzeciej odpowiadają wszyscy, dając swojej drużynie aż trzy punkty (dodatnie lub ujemne) za odpowiedź.
Pisałam już, że gra mieści się w małym pudełku. Tutaj minus – jest ono kwadratowe, karty są prostokątne i przez to wolna przestrzeń łatwo ulega zgnieceniu. Jeszcze mniejsze opakowanie, ale dopasowane wielkością do kart sprawiłoby się lepiej. Drugim niewielkim minusem jest liczba kart – jeśli poznamy wszystkie pytania (i będziemy pamiętali czy należy na nie dać prawidłową czy złą odpowiedź), to frajda z gry znacznie maleje. Wprawdzie na każdej karcie jest kilka pytań, ale podczas jednego wieczoru udało mi się całą talię przejść dwukrotnie (czytając po jednym pytaniu z karty).
Przyznaję, że nie spodziewałam się, że przy tej grze można się tak znakomicie bawić. Wprawdzie nazwiska twórców mogły sugerować, że jest to pozycja warta uwagi, ale ostatecznym rezultatem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wybuchy śmiechu są gwarantowane, jeśli tylko gracze się zaangażują, bo rozgrywka oparta jest na emocjach. Cathala i Maublanc pokazują, że stworzenie świetnej gry to przede wszystkim dobry pomysł. „Gra pomyłek” zmieści się w każdej kieszeni, nie wymaga miejsca – można grać w pociągu, na biwaku, w pubie czy u znajomych. Naprawdę warto, dobra zabawa gwarantowana!
koniec
13 sierpnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Podróż na północ
Agata Hanak

25 X 2017

Właśnie ukazała się kolejna samodzielna gra z popularnej serii „Wsiąść do pociągu: Kraje Północy” – przeznaczona wyłącznie dla 2-3 osób. Tym razem przyjdzie nam przemierzać mroźną Skandynawię, jak zwykle mozolnie budując połączenia kolejowe.

więcej »

Cnota umiaru
Jakub Małecki

16 X 2017

Światowe trendy wydawnicze są takie, by przyciągnąć nabywców krzykliwością komponentów. Wszystko ma być kolorowe, z niepowtarzalnymi ilustracjami, szczegółowymi figurkami i fantazyjnie przyciętymi żetonami. Na szczęście zdarzają się jeszcze pozycje adresowane do osób, dla których liczy się ukryte piękno – tych powinna zainteresować gra „W roku smoka”.

więcej »

Coś dla koneserów
Jakub Małecki

7 X 2017

Bywają gry, które z niejasnych przyczyn długo nie zostają wydane w wersji polskiej, choć z pewnością na to zasługują. Na szczęście problem ten nie dotyczy już jednej z – nie bójmy się tego powiedzieć – legend. Mowa o „Zamkach Burgundii”.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Mała Esensja: Czarny Kotruś przynosi pecha
— Marcin Mroziuk

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Klątwa czarnych pereł
— Agata Hanak

Pojedynek gigantów
— Agata Hanak

Kieszonkowy Kuba Rozpruwacz
— Agata Hanak

Detektyw kontra złoczyńca
— Jacek Jaciubek

W głębinach oceanu
— Agata Hanak

Mała Esensja: O krok od dobrej gry
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Podróż na północ
— Agata Hanak

Bąbelkowe wojny
— Agata Hanak

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Pikantne skojarzenia
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Średniowieczne potyczki
— Agata Hanak

Kradzież popłaca
— Agata Hanak

Hotel idealny
— Agata Hanak

Pojedynek na pędzle
— Agata Hanak

Strategia nad Loarą
— Agata Hanak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.