Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 16 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Punkty nie mają znaczenia

Esensja.pl
Esensja.pl
„Nie do pary” to jedna z tych gier imprezowych, w których nie ma zupełnie znaczenia to, kto wygra, ani też to, czy zdobywamy, czy zapisujemy punkty na przeznaczonych do tego kartkach. Tak naprawdę liczy się sama zabawa, która, szczególnie w gronie dobrych znajomych, potrafi być przednia.

Stephen Glenn
‹Nie do pary›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNie do pary
Data produkcjipaździernik 2016
Autor
Wydawca Rebel.pl
Info3 - 8 osób; od 10 lat
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Mechanizm jest bardzo prosty: każdy z graczy dostaje do ręki dziesięć ponumerowanych kart (od jednego do dziesięciu), na stół zaś wędruje coś, co można określić mianem planszy, z numerami od jednego do jedenastu. Dodatkowo, z obszernej kupki, wykładane jest jedenaście kartoników ze zdjęciami, każde z nich pod jedną z cyferek na planszy. Jest jeszcze klepsydra, odmierzająca czas (90 sekund), ale to tylko dodatkowy element, bez którego można się spokojnie obejść.
Celem graczy jest uporządkowanie w pary poszczególnych obrazków poprzez odkładanie na bok kart z odpowiadającymi im numerkami. Sedno zabawy polega jednak na tym, że ogranicza nas jedynie nasza własna wyobraźnia. Innymi słowy: skojarzenia mogą być tak dowolne, jak tylko będziemy chcieli. Instrukcja i pudełko zawierają kilka najbardziej oczywistych przypadków, ale, jak pokazał cały szereg rozgrywek, faktyczna gra (czy może raczej skojarzenia graczy) potrafi nas niejednokrotnie zaskoczyć. Bo nawet te najbardziej oczywiste związki nie zawsze okazują się oczywiste (lub, co również się zdarza, niektórzy gracze potrafią sparować ze sobą obrazki w oparciu o zupełnie inne skojarzenia).
Liczba zdobytych punktów zależy od tego, ile osób miało te same skojarzenia. Im więcej, tym lepiej. Mogłoby się wydawać, że w tym wypadku trzeba starać się iść po linii jak najmniejszego oporu i uderzać w te najbardziej oczywiste powiązania. Tylko że nie zawsze (a właściwie prawie nigdy) jest to łatwe. Niejednokrotnie zdarzy się sytuacja, kiedy zamiast myśleć nad tym, co inni mogą myśleć, głowimy się nad tym, jak tu w ogóle powiązać ze sobą przedstawione obrazki. Dodatkowe punkty dostajemy za ostatnią, jedenastą kartę, ale i tutaj rozstrzał potrafi być bardzo duży, niekiedy sprawiając, że nikt lub prawie nikt tych punktów nie zdobędzie.
Rozgrywka toczy się przez cztery rundy, po których następuje podsumowanie i wyłonienie zwycięzcy. Jednak zarówno bez punktów, jak i bez klepsydry, można się wyśmienicie bawić. Najzabawniejsze zaś są te chwile, kiedy jeden gracz tłumaczy pozostałym, dlaczego akurat tak, a nie inaczej, skojarzyły mu się obrazki. W odpowiedzi na co, często zostaje pochwalony za kreatywność, ale nie za to w tej grze zdobywa się punkty! Które, o czym już nadmieniłem, zupełnie nie mają znaczenia.
koniec
14 listopada 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Escape room domowej roboty
Jakub Małecki

26 V 2017

Na świecie od pewnego czasu trwa boom na pokoje zagadek. Szał ten postanowił wykorzystać twórca gry „Unlock: Wielka ucieczka”, serwując nam możliwość przeżycia podobnych emocji bez wychodzenia z domu.

więcej »

Pędź i walcz
Marcin Mroziuk

19 V 2017

Wprawdzie „Wyścig tytanów” nie dostarcza może tak wielu atrakcji, jak zdaje się obiecywać, ale i tak rozgrywka w gronie osób dążących do bezpośredniego starcia z rywalami bywa naprawdę emocjonująca.

więcej »

Żeglując po japońskich wodach
Agata Hanak

28 IV 2017

W ostatnich czasach na polskim ryku gier planszowych ukazało się sporo tytułów, których autorem lub współautorem jest Bruno Cathala – uznany w świecie twórca. Dziś recenzja „Yamatai”, niezwykle kolorowej planszówki z łódkami w tle.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Biografia? Nie do końca
— Miłosz Cybowski

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
— Miłosz Cybowski

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Steam-science-fiction
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Nudny kosmos
— Miłosz Cybowski

Nie taka znowu pusta powieść
— Miłosz Cybowski

Historia się powtarza
— Miłosz Cybowski

Niezbędnik mężczyzny
— Miłosz Cybowski

Jak nie pisać o historii
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.