Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Mała Esensja: Łapać złodzieja!

Esensja.pl
Esensja.pl
Rozgrywka w „Kroko-loko” nie trwa długo i liczy się w niej przede wszystkim spostrzegawczość. Okazuje się jednak, że ta sympatyczna, dość prosta gra karciana może dostarczyć dzieciom naprawdę wielu emocji.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za przekazanie gry do recenzji

Roberto Fraga
‹Kroko-loko›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKroko-loko
Data produkcjiII półrocze 2016
Autor
Wydawca Rebel.pl
Dystrybutor Rebel.pl
EAN3760052142451
Info2 - 5 osób; od 6 lat
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 35,96 zł
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W „Kroko-loko” zadaniem graczy jest wskazanie winnego krokodyla. W tym celu najpierw z trzydziestu dwóch kart krokodyli oraz czterech kart hipopotamów układamy – awersami do góry – kwadrat o wymiarach sześć na sześć. Obok w parach kładziemy dziesięć zakrytych kart kryteriów, a gra rozpoczyna się od odwrócenia po jednej karcie z każdej takiej pary. W ten sposób otrzymujemy zestaw pięciu cech (płeć, kolor skóry, sylwetka, okulary, kapelusz), które wskazują nam pierwszego podejrzanego. Nie wystarczy jednak odnalezienie tego krokodyla, bo do prawdziwego sprawcy trafiamy dopiero podążając zgodnie z tym, jak skierowane są łapy kolejnych krokodyli. Za winnego uznawany jest po pierwsze ten, który wskazuje łapą poza kwadrat (przy czym nie chodzi o puste miejsca po zabranych już kartach – w takim przypadku przeskakuje się bowiem do następnego krokodyla w linii). Z drugą sytuacją umożliwiającą identyfikację sprawcy mamy do czynienia, kiedy krokodyl wskazuje na takiego, który z kolei wskazuje na niego – to krokodyl wskazany dwa razy jest winny. Jeżeli jednak ciąg łap doprowadzi do hipopotama mówiącego „wszyscy kłamią”, to wtedy należy wrócić do pierwszego krokodyla. Ze szczególnym przypadkiem mamy do czynienia, gdy karty kryteriów wskazują na krokodyla, który został wcześniej aresztowany – wtedy można bowiem podebrać tę kartę rywalowi.
W każdej z powyższych sytuacji osoba, który uzna, że ustaliła tożsamość podejrzanego, musi wykrzyczeć jego imię i dodać „jesteś aresztowany”. Niewątpliwie trzeba tutaj też uważać, aby nie połamać sobie języka, gdyż imiona krokodyli są dość skomplikowane. Gracz, który prawidłowo wskaże winnego, w nagrodę otrzymuję tę kartę. W przypadku pomyłki gra toczy się dalej, ale pechowiec musi odłożyć do kwadratu jedną wcześniej zdobytą kartę, a jeżeli nie ma żadnej, to za karę pauzuje w kolejnej rundzie. Po aresztowaniu krokodyla zwycięzca tej rundy tasuje zaś karty kryteriów i ponownie układa w zakryte pary. W całej rozgrywce tryumfuje zdobywca trzech kart krokodyli.
Zasady gry są na tyle łatwe, że nawet sześciolatek powinien je szybko opanować, ale w gronie maluchów można też zdecydować się na wariant uproszczony, w którym tożsamość podejrzanego ustala się wyłącznie na podstawie kart kryteriów. Z kolei w wersji dla zaawansowanych karty krokodyli nie są umieszczane zgodnie z kierunkiem czytania, a ponadto krokodyl wskazujący poza kwadrat nie jest winny, a poszukiwania należy kontynuować po drugiej stronie siatki. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że te modyfikacje wprawdzie nieco przedłużają czas potrzebny na znalezienie podejrzanego, ale nie wpływają znacząco na atrakcyjność i żywotność tego tytułu.
O końcowym sukcesie w „Kroko-loko” decydują spostrzegawczość i dobry refleks, gdyż rywale zazwyczaj nie dają zbyt wiele czasu do namysłu. Proste reguły i szybkie tempo rozgrywki sprawiają, że gra ta przypadnie do gustu przede wszystkim dzieciom, które z wypiekami na twarzy będą tropić winnego krokodyla. Dla kilkulatków niewątpliwie dodatkową atrakcją będą także zabawne portrety podejrzanych krokodyli, a za zaletę trzeba też uznać wygodne małe pudełko, w którym mieszczą się wszystkie karty i instrukcja. Wszystko to sprawia, że „Kroko-loko” to bardzo udana karcianka dla młodych graczy, przy której miło spędzić może czas także cała rodzina.
koniec
19 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Cnota umiaru
Jakub Małecki

16 X 2017

Światowe trendy wydawnicze są takie, by przyciągnąć nabywców krzykliwością komponentów. Wszystko ma być kolorowe, z niepowtarzalnymi ilustracjami, szczegółowymi figurkami i fantazyjnie przyciętymi żetonami. Na szczęście zdarzają się jeszcze pozycje adresowane do osób, dla których liczy się ukryte piękno – tych powinna zainteresować gra „W roku smoka”.

więcej »

Coś dla koneserów
Jakub Małecki

7 X 2017

Bywają gry, które z niejasnych przyczyn długo nie zostają wydane w wersji polskiej, choć z pewnością na to zasługują. Na szczęście problem ten nie dotyczy już jednej z – nie bójmy się tego powiedzieć – legend. Mowa o „Zamkach Burgundii”.

więcej »

Pierwszy milion trzeba ukraść
Konrad Wągrowski

27 IX 2017

„Złodzieje” to nieskomplikowana i przyjemna karcianka o prostych zasadach, które może szybko przyswoić również dziecko. W efekcie zapewnia wiele chwil dobrej zabawy.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Nie tylko haute couture
— Marcin Mroziuk

Krowa może być czasem lekko zakręcona
— Marcin Mroziuk

Łamigłówki i sekrety
— Marcin Mroziuk

Sztuka patrzenia
— Marcin Mroziuk

Rymowane reguły
— Marcin Mroziuk

Czary to nie wszystko
— Marcin Mroziuk

Jak zniechęcać do komiksów
— Wojciech Gołąbowski

Taka nauka to czysta przyjemność
— Marcin Mroziuk

Siódma porcja przyjemności
— Marcin Mroziuk

Czasem trudno dojść do słowa
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Wielka kreacja
— Jakub Małecki

Tegoż autora

Esensja ogląda: Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Ojco- i synobójstwa
— Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Październik 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

W białym domu
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Do ostatniej kropli krwi
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.