Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 28 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Mała Esensja: Łapać złodzieja!

Esensja.pl
Esensja.pl
Rozgrywka w „Kroko-loko” nie trwa długo i liczy się w niej przede wszystkim spostrzegawczość. Okazuje się jednak, że ta sympatyczna, dość prosta gra karciana może dostarczyć dzieciom naprawdę wielu emocji.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za przekazanie gry do recenzji

Roberto Fraga
‹Kroko-loko›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKroko-loko
Data produkcjiII półrocze 2016
Autor
Wydawca Rebel.pl
Dystrybutor Rebel.pl
EAN3760052142451
Info2 - 5 osób; od 6 lat
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 35,96 zł
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W „Kroko-loko” zadaniem graczy jest wskazanie winnego krokodyla. W tym celu najpierw z trzydziestu dwóch kart krokodyli oraz czterech kart hipopotamów układamy – awersami do góry – kwadrat o wymiarach sześć na sześć. Obok w parach kładziemy dziesięć zakrytych kart kryteriów, a gra rozpoczyna się od odwrócenia po jednej karcie z każdej takiej pary. W ten sposób otrzymujemy zestaw pięciu cech (płeć, kolor skóry, sylwetka, okulary, kapelusz), które wskazują nam pierwszego podejrzanego. Nie wystarczy jednak odnalezienie tego krokodyla, bo do prawdziwego sprawcy trafiamy dopiero podążając zgodnie z tym, jak skierowane są łapy kolejnych krokodyli. Za winnego uznawany jest po pierwsze ten, który wskazuje łapą poza kwadrat (przy czym nie chodzi o puste miejsca po zabranych już kartach – w takim przypadku przeskakuje się bowiem do następnego krokodyla w linii). Z drugą sytuacją umożliwiającą identyfikację sprawcy mamy do czynienia, kiedy krokodyl wskazuje na takiego, który z kolei wskazuje na niego – to krokodyl wskazany dwa razy jest winny. Jeżeli jednak ciąg łap doprowadzi do hipopotama mówiącego „wszyscy kłamią”, to wtedy należy wrócić do pierwszego krokodyla. Ze szczególnym przypadkiem mamy do czynienia, gdy karty kryteriów wskazują na krokodyla, który został wcześniej aresztowany – wtedy można bowiem podebrać tę kartę rywalowi.
W każdej z powyższych sytuacji osoba, który uzna, że ustaliła tożsamość podejrzanego, musi wykrzyczeć jego imię i dodać „jesteś aresztowany”. Niewątpliwie trzeba tutaj też uważać, aby nie połamać sobie języka, gdyż imiona krokodyli są dość skomplikowane. Gracz, który prawidłowo wskaże winnego, w nagrodę otrzymuję tę kartę. W przypadku pomyłki gra toczy się dalej, ale pechowiec musi odłożyć do kwadratu jedną wcześniej zdobytą kartę, a jeżeli nie ma żadnej, to za karę pauzuje w kolejnej rundzie. Po aresztowaniu krokodyla zwycięzca tej rundy tasuje zaś karty kryteriów i ponownie układa w zakryte pary. W całej rozgrywce tryumfuje zdobywca trzech kart krokodyli.
Zasady gry są na tyle łatwe, że nawet sześciolatek powinien je szybko opanować, ale w gronie maluchów można też zdecydować się na wariant uproszczony, w którym tożsamość podejrzanego ustala się wyłącznie na podstawie kart kryteriów. Z kolei w wersji dla zaawansowanych karty krokodyli nie są umieszczane zgodnie z kierunkiem czytania, a ponadto krokodyl wskazujący poza kwadrat nie jest winny, a poszukiwania należy kontynuować po drugiej stronie siatki. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że te modyfikacje wprawdzie nieco przedłużają czas potrzebny na znalezienie podejrzanego, ale nie wpływają znacząco na atrakcyjność i żywotność tego tytułu.
O końcowym sukcesie w „Kroko-loko” decydują spostrzegawczość i dobry refleks, gdyż rywale zazwyczaj nie dają zbyt wiele czasu do namysłu. Proste reguły i szybkie tempo rozgrywki sprawiają, że gra ta przypadnie do gustu przede wszystkim dzieciom, które z wypiekami na twarzy będą tropić winnego krokodyla. Dla kilkulatków niewątpliwie dodatkową atrakcją będą także zabawne portrety podejrzanych krokodyli, a za zaletę trzeba też uznać wygodne małe pudełko, w którym mieszczą się wszystkie karty i instrukcja. Wszystko to sprawia, że „Kroko-loko” to bardzo udana karcianka dla młodych graczy, przy której miło spędzić może czas także cała rodzina.
koniec
19 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wielki spęd bydła
Jakub Małecki

27 III 2017

„Great Western Trail” to amerykański szlak z Teksasu do Kansas City, którym XIX wieczni farmerzy gnali stada rogacizny, by zaspokoić potrzeby żywieniowe tego olbrzymiego kraju. Jest to również tytuł nowej gry, która pozwala lepiej zobrazować sobie to wielkie przedsięwzięcie logistyczne.

więcej »

Mała Esensja: Czarny Kotruś przynosi pecha
Marcin Mroziuk

20 II 2017

„Kotostrofa” to dowód na to, że nieco modyfikując już do cna - na pozór - wyeksploatowaną mechanikę, można uzyskać naprawdę rewelacyjną grę, która może dostarczyć wiele przyjemności zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom.

więcej »

Średniowieczne potyczki
Agata Hanak

17 II 2017

Troyes to miasto w północno-wschodniej Francji położone nad Sekwaną. Zostało wybrane przez Sébastiena Dujardina, swoją drogą Belga, na miejsce akcji gry planszowej.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

W starym domu
— Marcin Mroziuk

Wieczór pełen niespodzianek
— Marcin Mroziuk

Nadzwyczaj kosztowne leczenie
— Marcin Mroziuk

Czarny Kotruś przynosi pecha
— Marcin Mroziuk

Po piórach je poznacie
— Marcin Mroziuk

Starzy znajomi
— Marcin Mroziuk

Przesądy rodem z baśni
— Marcin Mroziuk

Cóż to za wspaniałe zwierzęta!
— Marcin Mroziuk

Olimp na końcu języka
— Marcin Mroziuk

Radzi pacynka mądrze ci
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Wielka kreacja
— Jakub Małecki

Tegoż autora

Esensja czyta dymki: Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja ogląda: Marzec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Marcin Mroziuk

Droga od bikiniarza do konserwatysty
— Marcin Mroziuk

Królewskie przysmaki
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Głos ma operator
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Nie ufajcie pozorom!
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Listopad 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Jak hartowały się elity
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.