dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Gry do plecaka: Dla dwojga  – Kamil Sambor

Evviva l’arte!

Co tu kryć – „Modern Art” zalicza się do gier udanych. Dzięki sporej grywalności, przyjaznym regułom i przyjemnej dla oka szacie graficznej potrafi zachęcić nawet tych, którzy znajomość planszówek zakończyli na „Chińczyku”.

Reiner Knizia
‹Modern Art›

EKSTRAKT:80%
TytułModern Art
AutorReiner Knizia
Wydawca Rebel.pl
Cena139,—
Data produkcji9 marca 2009
WWWPolska strona
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Niewielka liczba elementów gry każe się na początku zastanowić, czy to aby w zupełności wystarcza, by dobrze się bawić. Cóż bowiem otrzymujemy w pudełku? Poza instrukcją w pięciu językach jest tam plansza, zestaw kart z obrazami, żetony pieniędzy, żetony wartości obrazów oraz pięć zasłonek domów licytacyjnych, za którymi każdy skrywa swoje oszczędności. Gdyby nie kolory i przepiękne wykonanie można by pomyśleć, że zamiast z planszówką samego Knizi mamy do czynienia z kolejną Dobrą Grą. Obrazy na zasłonkach domów licytacyjnych są tak nietypowe, że niekiedy może nawet dochodzić do starć między graczami o to, kto będzie miał swoją ulubioną. Z kartami nie jest aż tak dobrze, jednak i one prezentują wysoki poziom wykonania. Kilkukrotnie spotkałem się ze zdumieniem współgrających, gdy dowiadywali się, że to nie reprodukcje prawdziwych artystów, a jedynie wymysł ilustratora.
Same zasady są banalnie proste. Każdy z graczy reprezentuje dom licytacyjny, który ma na sprzedaż obrazy. W każdej kolejce można wystawić jeden lub dwa dzieła na sprzedaż, zaś licytacja o nie jest uzależniona od symbolu aukcji na danej karcie. Są zatem aukcje otwarte, czyli standardowe proponowanie coraz wyższych cen do czasu, gdy nikt nie będzie już chciał dać za dany obraz więcej. Są aukcje jednorazowe, w których każdy może podać tylko raz swoją stawkę. Są aukcje zamkniętej dłoni, w których każdy potajemnie decyduje, jak wiele jest skłonny zapłacić i wygrywa ten, kogo oferta będzie najwyższa. Są wreszcie aukcje wyznaczonej ceny, w których gracz wystawiający obraz decyduje sam ile chce za dane dzieło sztuki, a pozostali mogą to albo zaakceptować, albo spasować. Istnieją również aukcje łączone, w których zamiast jednego, licytuje się dwa obrazy. Pod koniec każdej tury określana jest wartość rynkowa obrazów danych artystów (jest ich pięciu) w oparciu o liczbę sprzedanych płócien. Następnie każdy z graczy musi sprzedać do banku zakupione obrazy, inkasując za nie określoną kwotę (trzydzieści, dwadzieścia lub dziesięć tysięcy, w zależności od popularności artystów).
Celem gry, jakże by inaczej, nie jest zgromadzenie jak najlepszej kolekcji obrazów, ale zarobienie jak największej ilości pieniędzy. Niekiedy trzeba zdrowo się nakombinować, by sprzedać je drogo, kupić tanio, a na koniec jeszcze zdobyć dodatkowe fundusze z ich sprzedaży do banku. Nie zawsze się udaje, ale po kilku partiach można już z dużą dozą prawdopodobieństwa określić, który z przeciwników snuje plany obłowienia się na obrazach Koriko, a któremu marzy się sukces Nexa. Przez fakt, iż koniec tury następuje zawsze wtedy, gdy na stole pojawia się piąty obraz jednego z artystów, można w sprytny, a niekiedy bezczelny sposób psuć innym szyki. Jednak dopiero w okolicach trzeciej i czwartej tury gra nabiera rumieńców, kiedy stawki są naprawdę wysokie, a gracze gotowi niemal na wszystko, by zdobyć wymarzone dzieła. Jednocześnie rzadko kiedy pojawiają się sytuacje konfliktowe, w których gracze rzucają się sobie do gardła. Z drugiej strony często wynik rozgrywki już w trzeciej turze okazuje się przesądzony – kogoś kto w niej porządnie się obłowił, nie zostanie strącony z piedestału lidera nawet przez skoncentrowane wysiłki pozostałych graczy.
Gra została bardzo dobrze zbalansowana, a jedynym elementem losowym, jaki w niej występuje, są dobierane na początku każdej tury karty z obrazami. Zwykle to w zależności od tego, jakimi będziemy dysponować, zależy nasza taktyka podczas rozgrywki. Jednak dalsze działania to już kwestia tylko i wyłącznie zależna od nas. Neutralny i pokojowy temat „Modern Art” sprawia, iż jest to idealna gra rodzinna, do której można zaprosić wszystkich krewnych i znajomych królika by sprawdzić, jak dobrze radzą sobie w dysponowaniu pieniędzmi. Prostota zasad w połączeniu z szybkością rozgrywki to jej solidne plusy. Jednocześnie nie jest to nic tak ciężkostrawnego jak logiczna „Mozaika”, ani nierodzinnego jak choćby „Wojny Ryżowe”. Jedynym minusem gry jest jej cena, za którą można zdobyć o wiele bardziej rozbudowane i klimatyczne gry zapewniające dobrą zabawę na dłuższe godziny, a nie tylko na popołudniową sjestę.
koniec
20 kwietnia 2009
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Postapokaliptyczna trylogia
Kamil Sambor

1 IX 2010

Świat, w którym binarna istota wybiła większość populacji Homo sapiens sapiens, używając w tym celu całego arsenału, jaki ludzkość miała pod kontrolą. Nie przebierała w środkach; przeżyli tylko najsilniejsi. Teraz pozostałości rasy ludzkiej trwają w tym ponurym, zdemolowanym przez Molocha świecie… ale wojna dopiero rozpoczęła się po katastrofie. Ta przygnębiająca sceneria jest miejscem, gdzie walka trwa, a my możemy opowiedzieć się po jednej ze stron…

więcej »

Kulinarne ćwiczenie pamięci
Kamil Sambor

27 VIII 2010

Mówi się, że francuska kuchnia jest najbardziej wykwintna, ale to włoska podbiła serca większości ludzi na świecie. Przecież spaghetti i pizzę prawie każdy jadł chociaż raz w życiu. To drugie danie zaś zdobyło niebywałą popularność, a jego wyrób stał się pewnego rodzaju sztuką. Teraz my jako kucharze musimy poradzić sobie z tworzeniem pizzy w grze „Mamma mia!”.

więcej »

Pomiędzy Kryształami Czasu a Midnight
Miłosz Cybowski

25 VIII 2010

Wśród setek systemów fantasy ciężko jest znaleźć coś nietypowego, coś, co mogłoby wnieść odrobinę świeżości w ten, wydawać by się mogło, wyeksploatowany gatunek. Nie wystarczy tu dobrze opracowana mechanika spod szyldu Savage Worlds. Czy zatem nowa edycja Evernight wydana przez Gramela jest czymś więcej niż jedynie przeciętnym, wykorzystującym ograne motywy światem fantasy?

więcej »

Polecamy

Abrakadabra!

Mała Esensja:

Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Warszawa 1944
— Kamil Sambor

Mafijne bobry
— Kamil Sambor

Językowa wyspa przygód
— Justyna Lenda

Weź piranię do ręki
— Wojciech Gołąbowski

Wspólna bajka
— Wojciech Gołąbowski

W Strefie Ludzkiej Niechlujności
— Agnieszka Szady

Hej ho, hej ho, na spektakl by się szło
— Wojciech Gołąbowski

Brawurowo, grywalnie i nostalgicznie
— Kamil Sambor

Czkawka i Szczerbatek
— Agnieszka Szady

Zobacz też

Inne recenzje

II etap konkursu Modern Art

Modern Art – premiera i konkurs
— Rebel.pl

Tegoż twórcy

Nowości od Amigo
— G3

Mała Esensja: Z ochotą na pieczyste
— Justyna Lenda

Mała Esensja: Kto tu komu wchodzi na głowę?
— Kamil Sambor

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Tegoż autora

Telenowela z wampirami w tle
— Miłosz Cybowski

Pomiędzy Kryształami Czasu a Midnight
— Miłosz Cybowski

Alfheim Daily #6
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Portret rewolucjonisty na motorze
— Miłosz Cybowski

Zagraj w to jeszcze raz: Zabawa w Kubę Rozpruwacza
— Miłosz Cybowski

Żydem być
— Miłosz Cybowski

Biszkopt: Przyzwyczajenia drużynowe
— Miłosz Cybowski

Ten okrutny XX wiek: Spowiedź szpiega
— Miłosz Cybowski

W świecie pdf-ów: Pali się na stosie czarownicy pies
— Miłosz Cybowski

Alfheim Daily #5
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.