dzisiaj: 7 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Gry do plecaka: Dla dwojga  – Kamil Sambor

Online: Rozdwojenie jaźni nie jest wymagane

Zdarzają się gry, w których mamy do czynienia nie z jednym, a z dwojgiem (lub nawet kilkorgiem) bohaterów, którymi należy pokierować. Zwykle są to jednak RPG-i lub produkcje RPG-podobne, gdzie jest wyznaczony osobny czas na ruch każdej z tych postaci. Ale co, gdy obojgiem należy sterować jednocześnie (a nawet na czas), chodząc lub skacząc po skomplikowanych platformach?

Mayan Raiders
Mayan Raiders
W ostatnim czasie Armor Games zaprezentowało dwie takie produkcje, podchodzące do problemu w odmienny sposób. „Mayan Raiders” jest właściwie łamigłówką: oto na płaskiej (nie licząc odstających ponad poziom blokad) planszy, dziurawej niczym ser szwajcarski1), stoi sobie dwójka bohaterów rodem z awanturniczych filmów o poszukiwaczach skarbów2). Sterując klawiszami (WASD lub kursory), należy ich doprowadzić do skarbów: dwóch pól ze słoneczkami. Sęk w tym, że nasi bohaterowie poruszają się równocześnie, stojąc w różnych miejscach na owej planszy; jeśli patrzymy na możliwość ruchu tylko jednego z bohaterów, drugi rychło spada w przepaść… Na szczęście można czasem jedną z postaci „oprzeć” o skalną blokadę, co umożliwia (jeśli jest ku temu miejsce) przesunięcie jedynie tej drugiej.
Na każdą planszę przeznaczono określoną ilość sekund - zegar tyka… Po upływie czasu tracimy jedno z czterech zapasowych „żyć”. Dla zniechęconych przygotowano nawet oficjalne walkthrough, obejmujące poziomy 1-26. I… nie powiem, czasem się przydaje. Niektóre plansze są naprawdę trudne.
The Forest Temple
The Forest Temple
„The Forest Temple” oferuje nieco inny rodzaj zabawy. To czysta platformówka, w której dwójka bohaterów - ogień i woda - muszą jak najszybciej przejść z punktu A do punktu B, unikając zagrożeń charakterystycznych dla swego „gatunku” oraz zabójczych dla obojga jednocześnie. Ogniem sterujemy kursorami, wodą - klawiszami AWD. Mózg gracza musi więc działać na podwójnych obrotach - niezależnie dla każdej postaci. Jest to bardzo trudne, ale i rozwijające ćwiczenie. Poza bieganiem i skakaniem nasze żywioły napotykają przeróżne dźwignie, przyciski, przepychają skrzynie (dzięki którym można skoczyć wyżej), równoważnie - współpraca między ogniem i wodą jest warunkiem obowiązkowym dla przejścia planszy. Czas ucieka, a im mniej go upłynie, tym wyższą notę otrzymamy za rozwiązanie każdego z 32 poziomów.
O ile w „Mayan Raiders” dostępność ekranów jest liniowa (poziom n+1 jest możliwy do przejścia dopiero po ukończeniu planszy n), o tyle w „The Forest Temple” mamy do czynienia z ładnym graficznie drzewem ścieżek przejść. Kilka początkowych poziomów stanowi jego pień, później zaś liczne rozgałęzienia umożliwiają swobodny wybór jednej z kilku dostępnych plansz.
Dwie gry, w każdej z nich dwoje bohaterów, którymi poruszać trzeba (lub należy, chcąc zdobyć jak najwięcej punktów) jednocześnie - dwa różne podejścia do zagadnienia. Oba godne odnotowania - i zagrania.
koniec
21 listopada 2009
1) Kształt plansz przypomina nieco te z gier „Bloxorg” i „On The Edge
2) Wypisz, wymaluj Indiana Jones i Lara Croft.
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zagraj w to jeszcze raz: Piraci z Karaibów IV: Córka gubernatora
Kamil Sambor

6 IX 2010

Karaiby, słońce, plaża, niezliczona liczba niewielkich wysepek, które mogą stanowić schronienie. Raj dla piratów i awanturników. Jeśli kiedykolwiek marzyliście o przygodach na morzu i wdawaniu się w morskie bitki, to jest tytuł dla Was. Wyruszcie na ratunek damie w opałach w grze „Piraci: Córka gubernatora”

więcej »

List do redakcji …z otchłani
Krzysztof Baranowski

3 IX 2010

Wszystko zaczęło się od podręcznika do gry De Profundis. Jakże to niewinnie brzmi: „gra”. Kojarzy się z zabawą, rozrywką – czymś lekkim, dziecinnym i bezpiecznym. Ta jest zupełnie inna. Inna pod każdym względem. Abyście zrozumieli jej tajemnicę, pozwólcie, że przybliżę Wam najpierw informacje, które łatwo pojąć.

więcej »

Postapokaliptyczna trylogia
Kamil Sambor

1 IX 2010

Świat, w którym binarna istota wybiła większość populacji Homo sapiens sapiens, używając w tym celu całego arsenału, jaki ludzkość miała pod kontrolą. Nie przebierała w środkach; przeżyli tylko najsilniejsi. Teraz pozostałości rasy ludzkiej trwają w tym ponurym, zdemolowanym przez Molocha świecie… ale wojna dopiero rozpoczęła się po katastrofie. Ta przygnębiająca sceneria jest miejscem, gdzie walka trwa, a my możemy opowiedzieć się po jednej ze stron…

więcej »

Polecamy

Abrakadabra!

Mała Esensja:

Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Warszawa 1944
— Kamil Sambor

Mafijne bobry
— Kamil Sambor

Językowa wyspa przygód
— Justyna Lenda

Weź piranię do ręki
— Wojciech Gołąbowski

Wspólna bajka
— Wojciech Gołąbowski

W Strefie Ludzkiej Niechlujności
— Agnieszka Szady

Hej ho, hej ho, na spektakl by się szło
— Wojciech Gołąbowski

Brawurowo, grywalnie i nostalgicznie
— Kamil Sambor

Czkawka i Szczerbatek
— Agnieszka Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Łazikiem po galarecie
— Wojciech Gołąbowski

Shaun i spółka
— Wojciech Gołąbowski

Pętelka zakonnicy
— Wojciech Gołąbowski

Ptasia wojna
— Wojciech Gołąbowski

Profesjonalne bazgrolenie
— Wojciech Gołąbowski

Wszyscy na pokład!
— Wojciech Gołąbowski

Ciąg dalszy nastąpił #2
— Wojciech Gołąbowski

Świeże spojrzenie na trójki
— Wojciech Gołąbowski

Ciężka dola czarnego luda
— Wojciech Gołąbowski

Bezpieczeństwo i higiena skoków
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Weekendowa Bezsensja: „Wieści Alternatywne” – nr 7/2010 (7)
— Wojciech Gołąbowski, Magda Jurowicz

Alfheim Daily #6
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Gry do plecaka: Familijne wojaże
— Wojciech Gołąbowski, Kamil Sambor

Online FB: Spadaj
— Wojciech Gołąbowski

Online FB: Kulki magnetyczne, z długą ręką i oflagowane
— Wojciech Gołąbowski

Weekendowa Bezsensja: „Wieści Alternatywne” – nr 6/2010 (6)
— Wojciech Gołąbowski, Magda Jurowicz

Alfheim Daily #5
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Mała Esensja: Weź piranię do ręki
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Wspólna bajka
— Wojciech Gołąbowski

Fantasy przeszczep
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.