dzisiaj: 16 stycznia 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

książkowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
[1] 2 3 1084 »


Beatrycze, 16-01-2018 21:35:
Sporo się pokrywa z moją playlistą ich piosenek, na której znalazły się: "Daffodil lament", "Dying in the sun", "Dying inside", "Electric blue", "So cold in Ireland", "False", "Forever yellow skies", "How cranberries", "I can't be with you", Loud and clear", "Empty", "Pretty", "Promises", "Stars", "The picture I view", "Zombie" i - jak to mawiają "last but not least" - "God be with you Ireland".
Mnie też wiadomość zszokowała - w pierwszym momencie czytam "wokalistka the Cranberries nie żyje" i myślę sobie "no przecież nie Dolores, to niemożliwe"... Ech.
Wątek molestowania nie pojawia się przypadkiem - Dolores sama była ofiarą takowego, i to bardzo długo (8-12 rok życia). Wywołało ono chorobę afektywną dwubiegunową (zw. też psychozą maniakalno-depresyjną), z którą zmagała się całe życie. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że ta śmierć to było samobójstwo. Ponadto ta wiedza stawia w innym świetle wiele jej tekstów zawartych w piosenkach. Wystarczy się wsłuchać. Szkoda jej bardzo, zwłaszcza że przeszła najgorszy koszmar jaki dziecko może spotkać.


Wojtek K., 15-01-2018 22:37:
I to jest dobra recenzja. Całkowicie się zgadzam. Hickman wymyślił cos fajnego i za chwilę to popsuł schematami i nudnymi tabelami czy czymś takim. Ogólnie jednak komiks nieudany. Męczący czytelnika.


Beatrycze, 15-01-2018 21:23:
@ zyx
Odnoszę wrażenie, że Mag się ostatnimi laty pogorszył pod względem redakcji książek, zwłaszcza literówek jakby więcej.
@Beatrycze
To jest tym bardziej dziwne, że MAG to uznana marka. Zakładam, że w takim wydawnictwie redaktor nie jest tylko nazwiskiem na papierze i faktycznie coś ROBI. Może jestem naiwny...
@Coacoochee
Najlepsze tłumaczenia to takie, które nie zwracają na siebie uwagi. Ja w trakcie lektury wolę skupiać się na akcji książki, a nie rozszyfrowywać "co tłumacz miał na myśli i jak było w oryginale". Zwrot "namaluj mi obraz" w kontekście rozmowy dwóch osób użyty jest błędnie. Tak nie mówimy w języku polskim, no chyba, że zlecamy pracę artyście malarzowi. Powinno być "przedstaw mi sytuację" lub coś podobnego. Sens jest taki sam, a brzmi to po prostu naturalniej.

Coacoochee, 15-01-2018 18:50:
Nie przeszkadza mi dosłowne tłumaczenie idiomów. Jest to wciąż wyrażenie, które opisuje osobę, sytuację. Co z tego, że innymi słowami niż w Polsce? To nawet ciekawe.


Paweł, 15-01-2018 16:29:
Jak to mawiają - lepiej późno niż wcale... ;)
Mając w pamięci poprzednią obietnicę powinienem wstrzymać się z kolejnymi deklaracjami co do terminów, ale... A niech tam - obiecuję poprawę.

Bardzo dziękuję :)Też mi się tak jakoś pustynno/piramidalnie kojarzyło - stąd tytuł ;)

Na nową część WzW mieliśmy czekać tylko dwa miesiące!!! :)


Beatrycze, 15-01-2018 00:13:
@zyx
Też racja - czasem mnie właśnie dziwi - przecież redaktor i korektor figurują w stopce - zdania i słowa, które brzmią po polsku dziwnie, powinny skłonić te osoby do sprawdzenia, czy na pewno dany fragment został przetłumaczony dobrze. Ja nawet nie znałam tego zwrotu z malowaniem obrazu, ale wzbudziło to moją pdejrzliwość z uwagi na kontekst, więc sobie poszukałam na sieci.

Pamiętam jak do szkoły kumple przynosili superbohaterskie komiksy (kojarzę głównie Batmana i Flasha). Jak ja żałowałem, że nie mogłem przeczytać dymków (to chyba były skandynawskie wersje).

Michał Jakuszewski to całkiem dobry tłumacz, ale sądząc z ilości przetłumaczonych przez niego książek stawia raczej na ilość niż jakość. Gdy nawet najlepszy tłumacz się spieszy bo terminy gonią, to nietrudno przewidzieć jaki będzie efekt końcowy. Ale mi chodzi o coś innego: błędy w rodzaju tego "namaluj mi obraz” powinien wyłapywać redaktor książki. Przecież w razie wątpliwości ma wręcz obowiązek skorygować błąd i zwrócić się do tłumacza: proszę pana, ten fragment jest niezrozumiały, brzmi dziwnie itd. Albo powinien sam sprawdzić jak jest w oryginale i to poprawić. Dobra redakcja, korekta i tych błędów by nie było.

Ale były tez inne przypadki - jak pożyczyłem koledze Szninkla to wrócił do mnie po jakichś trzech miesiącach. Z rozerwaną okładką, rozklejony, poplamiony... strach myśleć czym... Ale byłem szczęśliwy, że w ogóle wrócił, ciekawe przez ile rąk przeszedł... Takie to były czasy. Choć trzeba zaznaczyć, że Szninkiel do dziś nic nie stracił ze swej wartości - kawał świetnego komiksu.


Kellus, 14-01-2018 13:08:
Wiele błędów tego typu wynika nie tyle z braku wiedzy (choć tego nie można wykluczyć), a kiepskiej "higieny pracy", rutyny, braku koncentracji (monotonia jest głównym wrogiem osób pracujących w tym zawodzie), zmęczenia, być może wieku...


freynir, 14-01-2018 11:37:
@Jale- there is no YT what i lurking for.
Przy takich starociach częściej przydatne okazuje się archive.org, biblioteka Senatu USA.
PS- zauważ, że jednak udało się wstawić bardziej reprezentatywny filmik
Zupełnie nie wiem, jakim cudem umknął mi Kaye...
Zaś co do Hatcha - to jeden z aktorów, których na Youtubie trudno odłowić w jakimś sensownym klipie. Gorzej jest chyba tylko z Japończykami, których nie ma tam praktycznie wcale.


freynir, 13-01-2018 23:22:
@Beatrycze- Warszawa jest fenomenem matematyczno-przyrodniczym, prezentującym różne przestrzenie topologicznie zwarte ;-P.
Np. jako całość jest tożsama z obwarzankiem, posiada dziurę w centrum


Wojciech, 13-01-2018 22:33:
Dziękujemy, poprawki naniesione.

Pamiętam jak kolega na podwórku zdobył polską wersję adaptacji komiksowej "Indiana Jones i ostatnia krucjata". Nikomu nie pożyczał, co najwyżej dawał do potrzymania i oglądnięcia, ale i tak było to niemal mistyczne doznanie. Po latach kupiłem ten komiks za 5 zł a sprzedawca trzy razy się pytał czy jestem świadom co biorę.
W 1989 roku miesięcznik "Fantastyka" przedrukował poglądowo trzy strony amerykańskiej komiksowej adaptacji "Imperium kontratakuje". Papier był podłej jakości, druk rozmyty, tłumaczenie tych trzech stronniczek toporne, ale jarałem się nimi jakiś miesiąc. Co ja bym wtedy dał, żeby ktoś wydał ten komiks w Polsce! A dziś? Zero ekscytacji. Zerknąłem na skany w necie - takie se... Another time, another place...

[1] 2 3 1084 »

Polecamy

Partia na party w czasach Brexitu

Dobry i Niebrzydki:

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.