dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
« 1 2 [3] 4 5 1075 »

Dokładnie tak. "Prawo Ardelii" narysowali wspólnie Rosiński i Kasprzak (co ciekawe, Kasprzak tak wczuł się w styl starszego kolegi, że Rosiński po latach sam już nie był w stanie odróżnić swoich rysunków od tych Kasprzaka i przypomnieć sobie, które kadry są jego autorstwa). Kolejną część, właśnie "Planetę czarów" narysował już samodzielnie Kasprzak, jednak nazwisko Rosińskiego również pojawiło się na okładce komiksu ze względów marketingowych.

Jak dla mnie to był najgorszy tom serii...


Szymon Charko, 07-12-2017 16:16:
Odnosnie Mr. Plinketta:
Oczywiscie on ma racje, ze powiazania wizualne mozna znalezc miedzy wszystkimi czesciami serii i to niczego nie udowadnia. Tylko ze nie to stanowi glowny argument Ring Theory: Kilmo wskazuje, ze istnieja pewne zabiegi kompozycyjne i strukturalne na poziomie zalozen tych filmów i one stanowia sedno (nomen omen) kompozycji chaistycznej, które wizualia maja tylko wzmacniac.
To nie ma nic wspólnego z teoria spiskowa. Teoria spiskowa zaklada, ze jest jakis ukryty przekaz, który wywraca podstawowy sens dziela do góry nogami. Tutaj o niczym takim nie ma mowy. Stwierdzenie, ze dwie trylogie sa swoimi odbiciami nie jest szczególnie kontrowersyjna: wzrost i upadek Imperium, zguba i nawrócenie Anakina, czystosc i splendor kontra brud i partyzantka itd. itp. Zeby to zauwazyc nie trzeba miec doktoratu. Kilmo stwierdza jedynie, ze konstrukcja scenariusza wpiera te koncepcje na glebszym poziomie niz ten najbardziej rzucajacy sie w oczy. To nie tyle teoria co analiza krytyczna.
Ja sie moge zgodzic z dwiema rzeczami: po pierwsze Lucas rzeczywiscie nie wszystko dopial tak idealnie, jak to Ring Theory prezentuje, w paru miejscach poszedl na skróty i w Kilmo miejscami naciaga fakty, zeby zakryc te pekniecia. To nie obala sensu tego o czym pisze, natomiast pewnie lepiej by bylo, gdyby te luki otwarcie wskazal.
Po drugie, Kilmo rzeczywiscie stara sie zrehabilitowac druga trylogie, aczkolwiek raczej w artykulach pobocznych na róznych serwisach, w których Ring Theory popularyzuje, a nie na samej stronie. Problem w tym, co przeacza takze Mr. Plinkett, ze sam fakt, ze dzielo jest dobrze zaplanowane wcale nie czyni z niego dziela dobrego. Sam zreszta o tym pisalem powyzej: nowa trylogia to swietny szkielet, ale bezmiesny. Ale to tez nie wplywa na sensownosc samej teorii w zaden sposób.

Ale Rosiński odpuścił rysowanie Yansa bodajże przy części 5. "Planetę Czarów" rysował Kasprzak. Więc pisanie "Kadr pokazuje typowe dla stylu Rosińskiego cieniowanie przy pomocy drobnych kreseczek" pokazuje, jak dobrze go podrabiał :)


Klaudia , 06-12-2017 22:23:
Zgadzam się Carlos Ruiza Zafon jest rrwelacyjny polecam z calego serca.


Phaedra, 06-12-2017 20:44:
Powrót Jedi kończy się zwycięstwem nad Imperium. Przebudzenie Mocy kwestionuje sens kontynuowania tej linii fabularnej, oferując reset serii. To dla mnie problem z zaakceptowaniem tej części. Pan Szymon ciekawie interpretuje możliwe rozwiązania a wówczas film powinien mieć tytuł" Przebudzenie Ciemnej Strony Mocy". Końcówka nie powinna ukazywać zniszczenia Gwiazdy Śmierci a raczej jej tryumfalne uruchomienie a Kylo powinien przez cały seans szukać kontaktu z Ciemną Stroną i raczej nie w formie upadku wartości jak u Anakina. Kierować się powinien ta legendarna historią opowiedzianą przez Plpitaina Anakinowi.

Pierwotnie chodziło o tapet – stół przykryty zielonym suknem, przy którym toczą się obrady. Słowo to ma źródło niemieckie, podobnie jak oparty na nim związek frazeologiczny, por. etwas aufs Tapet bringen. Bardziej znany niż brać (wziąć) na tapet jest zwrot być (znaleźć się) na tapecie, w którym rzeczownik został mylnie zinterpretowany tak, jakby pochodził od słowa tapeta (nb. też mającego źródło niemieckie).
Za skutki ewentualnego seansu nie odpowiadam. :p
I tak, rzeczywiście miałem na myśli "Zaczarowany ołówek". Dzięki za czujność. Już poprawione.

El Lagarto, 05-12-2017 23:46:
Recenzja tak barwna, że zamiast zniechęcać, przewrotnie zachęca do obejrzenia filmu. Nawiasem mówiąc, autor recenzji chyba chciał nawiązać do "Zaczarowanego ołówka", a nie do " Pomysłowego Dobromira"?


Beatrycze, 05-12-2017 22:39:
Styl jest nieco lepszy, ponieważ nie pamiętam tak kiczowatych fragmentów, jak te, na jakie natykałam sie regularnie czytając tom pierwszy. A oto przykłady z "Idź i czekaj mrozów", bo tak się akurat złożyło, że na razie nie oddałam książek Krajewskiej do biblioteki:
„Chłonęła ten piękny dzień, tę cudowną chwilę, całą sobą. Całym swoim siedemnastoletnim, kształtnym i gibkim ciałem. (...) Smukłe uda, wyzwolone z niewoli ciężkich spódnic, oplatały chciwie wąskie, na wpół realne biodra kochanka. (...) Ściskając mocniej udami zimne biodra wyprężyła się, kiedy nadeszła spodziewana od dawna fala rozkoszy. Z wilgotnych, półotwartych ust wydobył się jęk (...) czuła, jak ją dogania, jak wpija się boleśnie i rozkosznie w jej pierś (...) Mocniej. Chciwiej.”
„wiem, że jestem żałosny, przychodząc tutaj, ale nie potrafię o tobie zapomnieć. Mam wrażenie, że tylko to uczucie do ciebie trzyma mnie jeszcze przy życiu, Venda!”
„Wieczór naprawdę był piękny. (...) Venda wiedziała już, że zanosi się na kolejną magiczną noc. Chłopak znów wydał jej się taki dojrzały i pociągający.”
"Dziecko o smutnych, wygłodniałych oczach wpijało w nią tęskne spojrzenie”
Mniemam, że tyle starczy, bo szkoda mi czasu na wypisywanie dalszych.
Choć możei to sie stało, że się już znieczuliłam. Inna sprawa, że nie było wiele interesujących premier w tym roku.
A o książkach z Wilczej Doliny po prostu nie chciało mi się pisać dłuższej recenzji - ani to na tyle dobre, by mieć entuzjazm do napisania czegoś więcej, ani na tyle złe, żeby powyszydzać można było. Zresztą to nie-gratisowe egzemplarze były, więc tym bardziej nie ma obowiązku.

Bellantriss, 05-12-2017 21:37:
Więc jaki jest cel tych "notek"? Pochwalić się, co się przeczytało? Skoro nawet nie ma miejsca na obronę własnych sądów. Bo że inni tak robią, więc robimy i my to kiepski argument na nasadność tych notek.

Mr. Plinkett o tzw. chiastycznej strukturze kompozycyjnej, od 10:52 ale warto całość.
https://www.youtube.com/watch?v=miVRaoR_8xQ

Rewelacyjna książka! Historia z kryminałem i romansem w tle została świetnie przedstawiona przez autorkę, która wie o czym pisze. Bardzo wciągająca, można przeczytać w dwa wieczory :)


Daniel, 04-12-2017 10:40:
Idea tego cyklu polega właśnie na tym, że zbiera on notki, które nie są pełnoprawnymi recenzjami. Od kilkuzdaniowych "recenzji" w czasopismach opinii też nie sposób wymagać, by zajmowały się dogłębnie stylem, konstrukcją, fabułą, itd.

Bellantriss, 03-12-2017 20:12:
Ale jesteśmy na tym samym serwisie, więc jakieś standardy powinny dotyczyć wszystkich recenzentów - a przecież część z nich jest (długość, ocena obowiązkowa i w %). Więc skoro technicznie je mamy, to dlaczego merytorycznie nie istnieją?
I wcale nie wymagam, by mieli taki sam gust, co ja. Ale jeden recenzent ocenia styl (czy komentuje chociaż 1 zdaniem), a drugi nie ma nic do powiedzenia. Jeden mówi o wątkach pobocznych, drugi nie. Właściwie jedyną cechą wspólną jest jakieś tam streszczenie, bo nie wszędzie jest nawet ocena konstrukcji powieści. Poza tym swoją ocenę trzeba uargumentować, a nie - daję 70%, chociaż właściwie nie mam nic do zarzucenia.
Recenzja to z definicji "ocena i omówienie". Pytanie też na ile jesteśmy w stanie omówić konstrukcję, postacie, wątki, styl, wydanie w 3 akapitach, skoro 1 przeznaczamy na streszczenie.


Beatrycze, 03-12-2017 18:22:
I mam nadzieję, że się obudzi zanim będzie za późno i zgotują nam tu drugie średniowiecze.
Tolerancja i wielokulturowość ma sens, dopóki chodzi o pokojowe współistnienie. Stosowanie jej wobec fanatyków jest prostą drogą do upadku, bo słabość ulega sile, nezdecydowani ustępują zdeterminowanym, a łagodni agresywnym, nawet jeśli marzy nam się, by ludzkość osiągnęła jakiś wyższy poziom intelektualno-emocjonalny, w którym byłoby inaczej.

Ale nie recenzowała ich ta sama osoba, już nie wspominając o tym, że recenzent może mieć inne zdanie niż czytelnik. Lepiej jednak kierować się kompatybilnością swoich gustów z danym recenzentem, niż oceną, która jest mało kwantyfikowalnym wyznacznikiem (to, ja przeciwniczka ocen liczbowych dla książek).

Rzeczywiście, to jak zachowują się młodzi Turcy w niemieckich szkołach jest zatrważające, i to nawet bardzo.
"Europa sie budzi" - brzmi to conajnniej zlowieszczo. Cala wypowiedz zyx to jakis zatrwazajacy belkot. Tak tetaz mysli "budzaca sie Europa". Niech lepiej spi.
Nie wydaje mi się by takie filmy powstrzymały Niemców przed głosowaniem na AfD. Europa się budzi i żyjący w swoim własnym świecie lewicujący reżyserzy, pisarze i inni artyści nie są w stanie tej sytuacji zmienić.
Polecam film dokumentalny "Islam w Niemczech # Turcy w Niemczech". Jest, w kilku częściach, na Youtube. Film sprzed paru lat, ale pokazuje RZECZYWISTOŚĆ.

« 1 2 [3] 4 5 1075 »

Polecamy

Inne strony świata

Po trzy:

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000-2017 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.