dzisiaj: 23 listopada 2017
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
[1] 2 3 363 »


El Lagarto, 23-11-2017 11:35:
A propos przedpiścy tomka.
W ramach serii "Evil dead" mamy dwa rasowe horrory z pewnymi elementami czarnego humoru; zaś trzecia część "Evil dead" to już fantasy i komedia na maksa. Tam zmiana konwencji nie zaszkodziła, w "Thorze" tym bardziej (sam oglądałem tylko pierwszego i trzeciego "Thora"). Warto się przełamać i jednak obejrzeć.

El Lagarto, 23-11-2017 11:28:
Nie planowałem iść do kina na "Ragnarok", ale tak wszędzie chwalili, że poszedłem. Ragnar Lothbrog i inni wikingowie przewracają się w grobowcach, ale i tak to jest znakomite kino rozrywkowe. Jako filmowy komiks jednocześnie szarga mitologię i jest nią naładowany. Świetnie się bawiłem i wyłapywałem smaczki. Nie przeszkadzało mi, że Hel zmieniona w polsko brzmiącą Helę jest córką Odyna, a nie Lokiego. Czarnoskóra walkiria też daje radę. Jeff Goldblum jako Grandmaster skojarzył mi się z Masterem Blasterem z trzeciego Mad Maxa (też była tam walka na arenie). Ogólnie pycha!

Nigdy nie można być pewnym, czy film był kręcony rzeczywiście jako świadomie złe kino, czy po prostu strasznie się nie udał. I jeśli "La nave de los monstruos" doskonale sprawdza się jako komedia, i to faktycznie intencjonalna (trudno na serio brać obcego w formie klekoczącego szkieletu), to "The Brainiac" nie daje takiej możliwości. Owszem, chwilami guma i absurdy potrafią rozbawić, ale przez większość czasu obsada toczy zupełnie poważne dyskusje i snuje się zasępiona po planie. Na tej samej zasadzie śmieszą amerykańskie "Attack of the Giant Leeches", "Robot Monster" czy "The Beast of Yucca Flats". Teraz możemy je uznawać za mniej lub bardziej świadomy kicz i mówić, że były intencjonalnie złe, ale czy dobrze się na nich bawiono również pół wieku temu? Jedno jest jednak pewne - aktorsko i reżysersko "The Brainiac" stoi na znacznie wyższym poziomie niż jego amerykańscy krewniacy. Aczkolwiek w opracowaniach nt. historii gatunkowego kina nieodmiennie figuruje jako przykład złego kina, a nie intencjonalnej zgrywy.
Natomiast terminu "quello" nie kojarzę.
I drobne uzupełnienie - najwyraźniej pierwsza piosenka Franka Zappy była inspirowana właśnie filmem "The Brainiac": http://www.faena.com/aleph/articles/brainiac-the-strange-mexican-movie-that-inspired-frank-zappas-first-song/

freynir, 22-11-2017 16:11:
Mam jedno drobne zastrzeżenie- kolega zgredaktor szanowny był pomylił nurty filmowe. Na serio były kręcone horrory i s-f w U.S.A.
Tymczasem "Brainiac" to typowe dla Ameryki Łacińskiej "quello" [proszę poprawić, jeżeli źle zapisałem]- horror świadomie zły, do stopnia śmieszności.


Beatrycze, 20-11-2017 22:56:
Ja sie właśnie łamałam, czy by nie iść do kina popatrzeć sobie na pięknych panów, ale - cóż w poprzednich dwóch częściach najbardziej podobało mi się wygrywanie wieloznaczności postaci Lokiego, a przy podejściu komediowym już na jego zawiłe relacje rodzinne miejsca nie widzę. Mój facet zresztą był i powiedział, że było zabawnie, ale Lokiego spłaszczyli.
A mnie się właśnie zmiana Thora w komedię niezbyt podoba, bo kompletnie nie przystaje to do poprzednich filmów z udziałem Gromowładnego. Zbyt radykalna zmiana w ramach jednej (pod)serii.

To co mi się spodobało w tym filmie, to że Superman został przedstawiony (bardziej wyraźnie niż do tej pory) jako swoisty "deus ex machina", a nawet trochę jako "badass". Dopiero po jego pojawieniu się Liga ma szansę na pokonanie Steppenwolfa. Moim zdaniem to dobrze, bo chyba takim właśnie "bogiem z maszyny" Superman miał być z założenia?
Niezrozumiały pozostaje dla mnie cały wątek toczący się w Rosji. Dlaczego Steppenwolf nie utworzył swojej bazy gdzieś bliżej Gotham/Metropolis, skoro to tam właśnie szukał ostatniego Mother Boxa? A motyw ukrywającej się/uciekającej rosyjskiej rodziny to tylko głupi, nic nie znaczący wypełniacz czasu.
W filmach z DCEU wciąż czegoś mi brakuje. Nie wiem czego, nie wiem jak to nazwać, ale jak dotąd żaden nie wywołał we mnie wyczekiwanego przeze mnie efektu "wow, ale dobry film". Nawet "Wonder Woman", który podobał mi się bardziej niż JL. Marvel dostarczył mi tego WOW już nie raz, DC zdaje się wciąż szuka i błądzi.
PS. Gal Gadot jako WW... rany, jak ona mnie jara! *.* Wybaczcie ten wybuch szczerości, ale po prostu nie mogłem się powstrzymać :D
PS2. Proszę was, róbcie jakąś korektę tekstu zanim wrzucicie go na stronę. Rozumiem jedną literówkę, ale w pewnym momencie czytanie staje się aż męczące.

Achika, 18-11-2017 11:10:
Tak, ten tekst z pachnieniem to była porażka.

BartMan, 17-11-2017 21:07:
nowagi -> nogami
głony -> główny
Nie ma za co.

CUDO
przeknie to sie zapowiada


Beatrycze, 14-11-2017 13:03:
Porównania Jarka niezmiennie mnie urzekają :)

Z tonu artykułu wynika, że wszyscy ci aktorzy zagrali w strasznej szmirze, której należy się wstydzić, jednak "Piątek 13-go" czy "Koszmar z ulicy wiązów, a mówimy przecież o pierwszych filmach a nie ich xx odsłonie przeszły już do historii kina... Bacon jak i Deep na pewno mają w swoim dorobku filmy które są o wiele niżej cenione.

Dla fanów Beksińskiego pozycja obowiązkowa. Jest wiele materiału, którego nie znałem... Polecam!


Anonimowy, 09-11-2017 10:35:
Ale o co chodzi?


ktosiek, 08-11-2017 23:24:
a co z orlando bloom'em

"widzę taki film, w Polsce, ze Smoleńskiem w tle, dobrą zmianą i gorszym sortem"
Pan Anonimowy "zapomniał" chyba o "państwie teoretycznym". Tak więc uprzejmie przypominam.


Konrad, 05-11-2017 16:39:
No, to ma jakiś sens...
"No i całe to zagrożenie – najpierw Thor wyśmiewa się z ognistego Surtura i w łatwy sposób go pokonuje, a na koniec okazuje się, że Surtur jest jedyną siłą potrafiącą pokonać Hel"
A to nie było tak, że Surtur zniszczył Asgard, który był źródłem mocy Heli i przez to padła sama Hela? Parę razy padło hasło, że w Asgardzie Hela staje się coraz potężniejsza. Thor mógł powstrzymać Surtura, ale pozwolił na dopełnienie się przepowiedni Ragnaroku, tu sprowadzonej do zagłady Asgardu, co odcięło Heli jej moc. Surtur nawet nie atakował Heli, jedynie bronił się przed jej atakami.

"bez mętnych wywodów i zadęcia"? Cała ta recenzja jest jednym wielkim mętnym wywodem pełnym zadęcia. BR 2049 to przy niej prościutki film dla przedszkolaków. Autor narzeka na film, a sam pisze tekst, który daje się czytać jedynie z największym trudem.

[1] 2 3 363 »

Polecamy

Tropem jednorożca

Po trzy:

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Dla niefantastów lubiących wyzwania
— Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko wiedźmin
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000-2017 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.