dzisiaj: 24 maja 2017
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXVI

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

  • Gejsze
    Kota Nakayama, Maisherly Chan
  • Mrówki
    Kang Chulku, Kim Sehee, Katarzyna Bajerowicz
więcej »

muzyczne (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

muzyczne

  • Flut
    Hans Joachim Irmler, Jaki Liebezeit
więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
[1] 2 3 346 »


leopold, 19-05-2017 09:26:
Moim zdaniem opowieść o Slade House jest przeciętna. Odnoszę wrażenie, że Mitchell uprawia "inteligentne" grafomaństwo; to taki drugi Paulo Coelho, który stosuje przerost formy nad treścią. Duży plus dla autora za klimat opowieści i za dialogi, które wypadają bardzo naturalnie.


Beatrycze, 19-05-2017 00:48:
Ciekawe informacje.

Pawel.M., 18-05-2017 23:56:
Chyba nie było jakichś specjalnych różnic w rozwoju psychicznym. Średniowieczne Zwierciadło Saskie ustanawiało "pełnoletność" na 21 lat. W Polsce członkowie rodów panujących (Piastów, Sobiesławiczów, Gryfitów) byli uznawani za dorosłych z zasady między 15 a 25 rokiem życia, ze szczególnym uwzględnieniem 20-21 lat. Wpływ na to miał tak rozwój danego osobnika, jak i potrzeby polityczne. Wyjątkiem wśród Piastów był Bolesław Krzywousty, który dorosłości dobijał się jako 13-latek.
seczytam.blogspot.com


JanuszZ, 17-05-2017 15:06:
Intrygująca okładka, opis tez zachęcający...


Beata Igielska, 12-05-2017 11:29:
„Historia Mademoiselle Oiseau” to pięknie ilustrowana opowieść o marzeniach, przyjaźni i tajemniczej przeszłości. Obraz jest tu ściśle powiązany ze słowem, które trafia do czytelnika w każdym wieku.
Kim jest tytułowa bohaterka? To mieszkająca w centrum Paryża pełna sprzeczności kobieta. Młoda czy stara? Tego właśnie nie wiadomo, gdyż Mademoiselle Oiseau ma gładką cerę i wygląda bardzo świeżo, ale zdaje się pamiętać czasy sprzed wielu lat. W swoim mieszkaniu na szóstym piętrze zabytkowej kamienicy (…)


Beatrycze, 10-05-2017 16:49:
Muszę się zgodzić, że ten wiek bohatera to pomysł chybiony (a stałoby się coś, jakby Jorg miał te parę lat więcej?). Zwłaszcza jego przemyślenia i cytaty, plus ta rola przywódcza w bandzie zakapiorów.
Przyznam, że ponieważ całość mi się spodobała, to już machnęłam na to ręką litościwie.
Choć też się zastanawiam - przy okazji - jak myśleli czternastolatkowie w dawnych wiekach, w czasach, kiedy zaręczało się siedmioletnie dzieci, a drugie tyle póżniej już ślub i dzieci własne niedługo potem. Albo Anglia doby rewolucji przemysłowej, gdzie małe dzieci pracowały w kopalniach albo po naście godzin w fabrykach włókienniczych. Wątpię, by myślały i zachowywały się tak, jak ich rówieśnicy dziś. Ale do tego trzeba by pewnie się przekopać przez jakieś materiały na temat tego, jak wyglądało życie codzienne w przeszłości, np. w jakich kulturach od jakiego wieku uważano chłopaka za mężczyznę i jakie się z tym wiązały zmiany w jego życiu i odpowiedzialność.
Po tej ksiazce mozna na pewno napisac jedno - Lawrence chyba nigdy nie mial stycznosci z 14 latkami. Takich bzdurnych opowiesci o dzieciakach nie bylo chyba od czasu... Gry o Tron?


Achika, 08-05-2017 10:10:
A gdzie Darda??? ;-D

Czy aby na pewno to mają w zapowiedziach?

Problem jest ze zmienił sie tłumacz poprzednie tomy tłumaczyła Pani Wojtczak, ale ostatnie wbrew temu co jest napisane na stronach www tłumaczyła Agnieszka Sylwanowicz i to ona jest ta głupia ***** która zniszczyła piękne zakończenie całej sagi.

kiedy..?

NO TO MI POMOGLEŚ WEŹ LEPIEJ NAPISZ STRESZCZENIE SZCZEGOLOWE TEJ LEKTURY


Beatrycze, 25-04-2017 00:24:
A ja niby wiem, że to rusycyzm, ale sam zwrot lubię (jego brzmienie znaczy - podoba mi się).


anty-Torbitt, 24-04-2017 22:12:
Jak wygląda klasyczny przykład sowieckiej propagandy? - Ano tak, jak ta książka: "Dokument Williama Torbitta" z 1970 r.
Polecałbym wybitnie, ale tylko dla koneserów. Believe or not, jak mówią Amerykańcy... , ale "dokument Torbitta" to znakomity przykład dezinformacji z końca lat 60. Z dzisiejszej perspektywy patrząc: należy powiedzieć po prostu - wyjątkowy dokument, nic nie tłumaczy a tak wiele zaciemnia. Bo pełen jest kłamstw, kłamliwych wymysłów, choć trochę tam jest i prawdy. (…)


Marcin, 24-04-2017 09:10:
Z "póki co" zapewne lepiej byłoby zrezygnować, ale już prof. Bańko nie uważa, że jest aż tak obrzydliwe: http://sjp.pwn.pl/slowniki/p%C3%B3ki-co.html
"Póki co" - obrzydliwy rusycyzm, niepoprawny w języku polskim.


Beatrycze , 21-04-2017 09:29:
Koleżanka z pracy, której pożyczyłam "Hel-3" miała cudny komentarz: "tę książkę można by dawać dzieciom do czytania w szkołach, żeby zrozumiały, co nałóg robi z człowiekiem".
Koleżanka książkę oddała mi po przeczytaniu 200 stron, stwierdzając, że to smutne, iż Grzędowicz tak się literacko zmarnował. Ja już raczej po jego ewentualne następne ksiązki nie sięgnę, no chyba, że w recenzjach przeczytam, że udało mu się wyjrzeć poza wąski krąg własnych obsesji.
Niestety myślę tak samo. Wielkie rozczarowanie. Kupa fajnych pomysłów z których nic nie wynika. Żal.


Wojciech, 18-04-2017 10:59:
@pernelle33: głosowanie odbywało się w styczniu. Nasz błąd, powinniśmy podać termin.


Beatrycze, 14-04-2017 16:07:
Odnośnie "red shirtów" - Zwykle staram się nie korzystać z anglojęzycznych trminów, ale w tym przypadku ów termin był nader adekwatny, uznałam też, że osoby zainteresowane powieścią z dużym prawdopodobieństwem będą go znać.
Odnośnie uwagi o Fabryce - rzadko ostatnio sięgam po ich książki, co nie znaczy, że wcale. Akurat w tym przypadku sięgnęłam przede wszystkim po Grzędowicza - z zainteresowania, bo "Pan lodowego ogrodu" bardzo mi się podobał. Co do innych, raz, że dobrze napisanym czytadłem nie wzgardzę, dwa - czasem można natrafić na coś sensownego. Jak patrzę na swoje półki, z FSowych książek widzę na nich np. Objawienie" Grepsa - nie pozbawione wad, ale jak na debiut całkiem niezłe, czy niedokończony cykl Mortki o Madsie Voortenie (tak wiem, że generalnie został zjechany, ale akurat mnie się spodobał), albo "Jesienne ognie" Komarowej, które bardzo lubię, mimo iż do niejednego można by się przyczepić.

[1] 2 3 346 »

Polecamy

Ksenomorfy pod prysznicem

Dobry i Niebrzydki:

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2017 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.