Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Dinożarły

Esensja.pl
Esensja.pl
Tym razem aż dwa kadry, ale to przez sentyment dla historii, którą opowiadają. Dziś praktycznie nie wyobrażamy sobie popkultury bez dinozaurów, tymczasem dla wielu czytelników Relaxu „Najdłuższa podróż” była bodaj pierwszym z nimi zetknięciem…
„Najdłuższa podróż” (scenariusz Rian Asars1), rysunki Grzegorz Rosiński) to historia wyprawy w przeszłość. Biorą w niej udział przedstawiciele – to też znak czasów, w dzisiejszym komiksie nie obeszłoby się bez przynajmniej jednej przedstawicielki, z przyczyn raczej marketingowych niż parytetowych – Polski, ZSRR, Japonii, USA i jeszcze paru krajów. Była to dość typowa dla ówczesnej fantastyki wizja zjednoczonej Ziemi, co obecnie wydaje się wizją znacznie bardziej nierealną niż opanowanie technologii podróży w czasie…
W każdym razie dzielni chrononauci lądują w środkowym mezozoiku i przeżywają takie przygody, jakie mogą się przytrafić chrononautom w środkowym mezozoiku: a to stację zaatakują latające gady o sroczych zapędach, a to kogoś triceratops pogoni w krzaki, a to zanurkowanie latającym pojazdem w morze skończy się zaklinowaniem między skałami. We wczesnych latach 80., kiedy się z tą opowieścią zapoznawałam, wizerunki diplodoków i plezjozaurów, dziś znanych co bardziej rozgarniętemu przedszkolakowi, wnosiły powiew fantastyki nie mniejszy, niż ufoludki. W dodatku rysował je Rosiński – a wiadomo, że ten grafik doskonale umie kilkoma prostymi kreskami oddać dynamikę ruchu dowolnego zwierzęcia.
Emocjonujących rysunków było w tym komiksie dużo – zakładanie nadajnika uśpionemu gazem tyranozaurowi nie jest co prawda sceną naładowaną akcją, ale przez pokazanie różnicy wielkości między człowiekiem i łbem ogromnego gada przyprawiało nas o miły dreszczyk podniecenia, podbudowany dodatkowo optymistyczną wiarą w możliwości ludzkiej techniki.
Kolory są mocno uproszczone ze względu na kiepskie możliwości druku w tamtych czasach – nie było mowy o jakichś subtelnościach w rodzaju różnicowania odcieni skóry gada czy oddawania faktury skalistej gleby, na której leży, w tym drugim wypadku zaznaczenie paru kamyków musiało wystarczyć wyobraźni czytelnika. Kreski są grube, wyraziste – tak się w latach 70. rysowało, po części pewnie również ze względu na toporność edytorską.
Na drugim obrazku kolorów jest już więcej, a grafik bardzo efektownie dynamicznymi pociągnięciami piórka i pędzla rysuje wzburzone morze oraz kłębiące się w nim cielska wodnych gadów. Pterodaktyle są pokolorowane w sposób, który ukazuje prześwitywanie błon w ich skrzydłach, zaś utrzymane w ciepłych kolorach niebo i chmury nie tylko sugeruje porę dnia, ale także ładnie się komponuje z latającymi istotami i żółtym pojazdem.
koniec
19 lutego 2011
1) Jak twierdzi strona www.relax.nast.pl, pod tym obco brzmiącym pseudonimem ukrywał się niejaki Andrzej Sawicki.
dodajdo

Komentarze

20 II 2011   13:30:34

Również z dużym sentymentem wspominam "Najdłuższą podróż". Raz, że opowieść była fajnie narysowana, zajmująca, a bohaterowie przeżywali fantastyczne - dosłownie i w przenośni - przygody, oczywiście ja wraz z nimi. A dwa, że jak na komiks, ilość tekstu w dymkach nie była przesadzona - czytaj nadmiernie duża. Przez co czytało się to szybko, a jak już "Najdłuższa podróż" się skończyła, to można było sobie było wziąć tych 6 "Relaxów", aby szybko i jednym tchem przeczytać (ileż to razy się tak przeczytało:-)...) ponownie całą historię. W późniejszych częściach magazynu było bowiem kilka komiksów o trochę zbyt dużej ilości tekstu w dymkach i opisów. Wprawdzie niektóre miały zajmującą fabułę, jak np. ten o Richardzie Sorge. Ale jednak bardziej mi trafiły w gust komiksy z umiarkowaną ilością dymków. Szczerze mówiąc, to w "Relaxach" od 6 do 10 wyszukiwałem "Najdłuższą podróż" i Thorgala, by od tych właśnie historii zacząć lekturę. Niestety najpierw należało jeszcze "tylko" popędzić do kiosku i upolować kolejny album, a to czasami nie było łatwe. Ale gdy się już to udało, to czekała na mnie uczta przeżywania przy lekturze przygód wraz z ulubionymi bohaterami!

23 II 2011   14:48:49

Ja tam nie widzę żadnego prześwitywania, a tylko zaznaczenie widocznej części grzbietu.

25 II 2011   04:19:39

Dzięki esensjo za Agnieszke Szady :)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Po komiks marsz: Wrzesień 2017
Esensja Komiks

6 IX 2017

Z okazji festiwalu w Łodzi komiksowych premier jest we wrześniu niemal setka. Wybraliśmy jedną czwartą z nich, ale jesteśmy także otwarci na propozycje naszych czytelników.

więcej »

Nie przegap: Sierpień 2017

31 VIII 2017

Ostatni tekst wakacyjny czyli przegląd sierpniowych recenzji.

więcej »

Nie przegap: Lipiec 2017
Esensja

31 VII 2017

Wakacje często oznaczają również odpoczynek od sieci. Tym bardziej warto się przekonać czy nie przegapiliście w lipcu jakiejś ciekawej recenzji.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (23)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Lipiec 2017
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech drozd spoczywa w spokoju
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Marzec 2017
— Dawid Kantor, Daniel Markiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.