Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Czasoprzestrzeń w Mechaniscburgu

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy słowa mogą odmierzać czas? Mogą. Czy golemy mogą stawić czoła mechanicznym kretom? Nie wiadomo, ale prawdopodobnie tak. Wszystko jest możliwe w świecie rządzonym przez szaloną naukę! – czyli kadr z „Girl Genius” Phila i Kaji Foglio.
Komiks „Girl Genius” już parę razy pojawiał się w dziale „Kadr, który…” (tu, tu i tu) i pojawi pewnie jeszcze nieraz; po prostu trudno mu się oprzeć. Przygody Agaty Heterodyny, dziedziczki rodu sławnego zarówno z bohaterów, jak i chwiejnych emocjonalnie maniaków żyjących w alternatywnej steampunkowej Europie, zajmują dziesięć tomów i wygrały już dwie nagrody Hugo. Światem tym rządzą (kiepsko) szaleni geniusze, zdolni wypaczać prawa fizyki i pluć Bogu i Naturze w twarze w imię Nauki. Streszczenie całej historii zajęłoby dużo miejsca – dość powiedzieć, że główna bohaterka jakiś czas temu (początek tej przygody opublikowano w Internecie w 2007 roku) zabrała się za naprawę rodowego zamku. Naprawa była ekscytująca, pełna eksplozji i przemocy, ale po tak długim czasie spędzonym w ciasnych zamkowych komnatach i laboratoriach czytelnicy zasługują na otwarte przestrzenie i świeże powietrze.
Na załączonym kadrze mamy więc Mechanicsburg – odwieczną siedzibę rodu Heterodynów. Na barki mieszczan, jak za dawnych czasów, spadł obowiązek obrony miasta. W centrum, w heroicznej pozie stoi Vanamonde van Mekkhan, nowo mianowany seneszal oraz wielbiciel kawy – o czym świadczy zbiornik z boskim napojem tuż za nim. W Mechanicsburgu niczego nie robią połowicznie. Naokoło zaimprowizowany sztab – Fogliowie mają dar do tworzenia charakterystycznych postaci, o których naprawdę chciałoby się dowiedzieć więcej, a które pojawiają się tylko na krótko, jako tło przygód głównych bohaterów komiksu. Tutaj mają szanse na swoje pięć minut sławy. W tle mamy płomienie i wojenne machiny – to rozmaite frakcje wyrażają swój sprzeciw wobec rozwoju wypadków. Ten milowy sterowiec to „Zamek Wulfenbach”, latająca siedziba barona Klausa Wulfenbacha, niechętnego dyktatora Europy.
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki w tym kadrze zastosowano kształt dymków z dialogami do przekazania emocji. Porównajcie szpiczasty, kanciasty okrzyk posłańca, w którym krzyczy on o inwazji krecich machin oblężniczych z wypowiedziami pozostałych postaci. Mimo tego, co dzieje się na drugim planie, są one opanowane i stonowane. A jednak istnieje wyraźne podobieństwo między strzałkami wskazującymi, co kto mówi a światłami reflektorów dźgających niebo. Splata to pierwszy i drugi plan kadru w jedną całość, sugeruje ukryte napięcie, które wszyscy muszą czuć i oczywiście prowadzi spojrzenie czytelnika na Vanamonde van Mekkhana, bohatera całej sceny.
Obrazek zawiera również przykład konwencji, do której jesteśmy tak przyzwyczajeni w komiksach, że nie zwracamy na nią uwagi. A tymczasem chwila zastanowienia się nad nią prowadzi do zabawnych wniosków. Najpierw pytanie: czym jest kadr w komiksie? Pierwsza odpowiedź, która się nasuwa: to po prostu rysunkowy odpowiednik fotografii, przedstawienie ułamka sekundy z toczących się wydarzeń. Ale w takim razie jak Vanamonde zastygły w swej heroicznej pozie i jego towarzysze mogą toczyć kilka konwersacji na raz? Skoro jest rozmowa, to musi być i upływ czasu: najpierw od starców przy lewej krawędzi dowiadujemy się, że ktoś zaginął, potem – że krecie machiny oblężnicze wyszły na powierzchnię i zaraz spotkają golemy i na koniec – że stan obrony pozostawia wiele do życzenia. Czytelnik odbiera bohaterów kadru jako mówiących jeden po drugim, tak jak odczytuje ich dialogi. Ale przecież rysownik uchwycił ich wszystkich zamrożonych w tym samym momencie. I oto objawia się nam koncepcja upływu czasu w komiksach, pasująca jak ulał do świata „Girl Genius” i jego szalonych naukowców: im dalej na prawo tym później, a idąc w lewo cofamy się w czasie. Czysta czasoprzestrzeń, Einstein byłby dumny.
koniec
27 listopada 2011
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Sącząca się groza
Agnieszka ‘Achika’ Szady

23 XI 2017

Tym razem dwa kadry, ale to dlatego, że są bardzo małe.

więcej »

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
Wojciech Gołąbowski

16 XI 2017

W drugim w tym cyklu spotkaniu z ppor. Marianem Bernaciakiem „Orlikiem” spojrzymy na Puławy.

więcej »

Po komiks marsz: Listopad 2017
Esensja Komiks

10 XI 2017

Komiksowy listopad, podobnie jak kilka ostatnich miesięcy, zapowiada się imponująco. Wygląda na to, że każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż można odnieść wrażenie, że dominują superbohaterowie.

więcej »

Polecamy

Przeczytać Panterę i zapomnieć

Marvel:

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Sącząca się groza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

Kraków w dwóch odsłonach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!
— Konrad Wągrowski

W skwarze letniego popołudnia…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

Tegoż autora

O Ziemiomorzu raz jeszcze: „Inny wiatr”, czyli coś nie z tej bajki
— Łukasz Bodurka, Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

A ja chcę potworów pod łóżkiem
— Łukasz Bodurka

Gdy razem z tygrysem wyruszasz na Alaskę
— Łukasz Bodurka

Więzienie w kosmosie
— Łukasz Bodurka

Jak ja lubię, gdy nadciąga ostateczne starcie dobra ze złem
— Łukasz Bodurka

Brutalnie zabawny, zabawnie brutalny
— Łukasz Bodurka

Wadliwość rozgrzeszona
— Łukasz Bodurka

Nerd będzie ich wiódł
— Łukasz Bodurka

Zbrodnicze antidotum na współczesność
— Łukasz Bodurka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.