Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Póki dysze jeszcze dyszą

Esensja.pl
Esensja.pl
Jako członek klubu astronautów Tytus musiał spać na okruszkach i jeść pastę do zębów z tubki. Kto by przewidział, że naprawdę poleci w kosmos?
Wczesne historyjki o Tytusie, Romku i A’Tomku rysowane były dość ostrą kreską, którą dziś może uznalibyśmy za undergroundową, z akwarelowym kolorowaniem, które dziś może uznalibyśmy za przynależne raczej komiksom z ambicjami artystycznymi.
W księdze III nasi bohaterowie zwiedzają wystawę techniki, gdzie eksponowana jest między innymi rakieta kosmiczna, jak to w komiksach, oczywiście w pełni gotowa do lotu. Tytus, który czasem przejawia zbytni entuzjazm w kwestii uruchamiania różnych maszyn (co widać później w księdze o wojsku), „niechcący” zabiera siebie i kolegów na kosmiczną przejażdżkę.
Po odpaleniu kolejnych członów rakiety pozostaje z niej niewielki pojazd, którym chłopcy podróżują przez resztę książeczki, zwiedzając kolejne planety. Na obrazku widzimy ich podejście do czegoś, co planetą okazuje się zupełnie nie być (nie był to też księżyc, ani – co należy zaznaczyć – stacja kosmiczna). W przeciwieństwie do wycyzelowanych space-operowych wizji ze współczesnych komiksów, tu kosmos jest zaledwie zaznaczony kilkoma plamami czarno-zielonkawej farby. Grubszy kontur rakiety podkreśla odległość między nią a „planetą”, z kolei nieco ukośne ułożenie pojazdu zaznacza jego ruch. Uważny czytelnik zauważy też, że z trzech dysz wylotowych jedna nie pracuje – prawdopodobnie po to, żeby nie przesłaniać pozostałych, bo o żadnej awarii napędu nie ma w opowieści mowy.
koniec
19 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

19 I 2017   08:34:29

Karbulot! To jest karbulot! Chyba...

19 I 2017   10:52:08

"Po odpaleniu kolejnych członów rakiety pozostaje z niej niewielki pojazd, którym chłopcy podróżują przez resztę książeczki," - w zasadzie to jest nieprawda. Statek, który pozostał po odpaleniu wszystkich członów, został przez chłopców porzucony w bazie durszlakowo-koglomoglowej, a stamtąd wyruszyli już inną rakietką.

19 I 2017   12:18:13

Cholera, faktycznie...

19 I 2017   15:26:58

Achika, ja rozumiem, ty humanistka jesteś, ale chyba do więcej niż trzy umiesz liczyć =;-P

19 I 2017   15:36:12

No ale tutaj nie jest kwestia liczenia, tylko pamiętania, że wskoczyli nie do swojej rakiety. Zresztą zastanawiam się czy pojęcie "rakieta" jest tutaj właściwe. Raczej chodzi o "pojazd kosmiczny".

19 I 2017   15:50:31

Chyba chodzi o to zdanie: "Uważny czytelnik zauważy też, że z trzech dysz wylotowych jedna nie pracuje"

Z czterech dysz.

19 I 2017   16:10:19

@Konrad
To ja przepraszam

19 I 2017   18:21:52

Dwie wpadki w jednym krótkim tekście - ustanowiłam nowy rekord...

20 I 2017   11:18:11

@Konrad, Ugluk,Achika- dokładnie o to zdanie chodziło
Ja wiem, Kaszpirowski itp., itd., ale nawet tam liczyli do czterrech

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Sącząca się groza
Agnieszka ‘Achika’ Szady

23 XI 2017

Tym razem dwa kadry, ale to dlatego, że są bardzo małe.

więcej »

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
Wojciech Gołąbowski

16 XI 2017

W drugim w tym cyklu spotkaniu z ppor. Marianem Bernaciakiem „Orlikiem” spojrzymy na Puławy.

więcej »

Po komiks marsz: Listopad 2017
Esensja Komiks

10 XI 2017

Komiksowy listopad, podobnie jak kilka ostatnich miesięcy, zapowiada się imponująco. Wygląda na to, że każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż można odnieść wrażenie, że dominują superbohaterowie.

więcej »

Polecamy

Przeczytać Panterę i zapomnieć

Marvel:

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Sącząca się groza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

Kraków w dwóch odsłonach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!
— Konrad Wągrowski

W skwarze letniego popołudnia…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.