Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Kadr, który…: Póki dysze jeszcze dyszą

Esensja.pl
Esensja.pl
Jako członek klubu astronautów Tytus musiał spać na okruszkach i jeść pastę do zębów z tubki. Kto by przewidział, że naprawdę poleci w kosmos?
Wczesne historyjki o Tytusie, Romku i A’Tomku rysowane były dość ostrą kreską, którą dziś może uznalibyśmy za undergroundową, z akwarelowym kolorowaniem, które dziś może uznalibyśmy za przynależne raczej komiksom z ambicjami artystycznymi.
W księdze III nasi bohaterowie zwiedzają wystawę techniki, gdzie eksponowana jest między innymi rakieta kosmiczna, jak to w komiksach, oczywiście w pełni gotowa do lotu. Tytus, który czasem przejawia zbytni entuzjazm w kwestii uruchamiania różnych maszyn (co widać później w księdze o wojsku), „niechcący” zabiera siebie i kolegów na kosmiczną przejażdżkę.
Po odpaleniu kolejnych członów rakiety pozostaje z niej niewielki pojazd, którym chłopcy podróżują przez resztę książeczki, zwiedzając kolejne planety. Na obrazku widzimy ich podejście do czegoś, co planetą okazuje się zupełnie nie być (nie był to też księżyc, ani – co należy zaznaczyć – stacja kosmiczna). W przeciwieństwie do wycyzelowanych space-operowych wizji ze współczesnych komiksów, tu kosmos jest zaledwie zaznaczony kilkoma plamami czarno-zielonkawej farby. Grubszy kontur rakiety podkreśla odległość między nią a „planetą”, z kolei nieco ukośne ułożenie pojazdu zaznacza jego ruch. Uważny czytelnik zauważy też, że z trzech dysz wylotowych jedna nie pracuje – prawdopodobnie po to, żeby nie przesłaniać pozostałych, bo o żadnej awarii napędu nie ma w opowieści mowy.
koniec
19 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

19 I 2017   08:34:29

Karbulot! To jest karbulot! Chyba...

19 I 2017   10:52:08

"Po odpaleniu kolejnych członów rakiety pozostaje z niej niewielki pojazd, którym chłopcy podróżują przez resztę książeczki," - w zasadzie to jest nieprawda. Statek, który pozostał po odpaleniu wszystkich członów, został przez chłopców porzucony w bazie durszlakowo-koglomoglowej, a stamtąd wyruszyli już inną rakietką.

19 I 2017   12:18:13

Cholera, faktycznie...

19 I 2017   15:26:58

Achika, ja rozumiem, ty humanistka jesteś, ale chyba do więcej niż trzy umiesz liczyć =;-P

19 I 2017   15:36:12

No ale tutaj nie jest kwestia liczenia, tylko pamiętania, że wskoczyli nie do swojej rakiety. Zresztą zastanawiam się czy pojęcie "rakieta" jest tutaj właściwe. Raczej chodzi o "pojazd kosmiczny".

19 I 2017   15:50:31

Chyba chodzi o to zdanie: "Uważny czytelnik zauważy też, że z trzech dysz wylotowych jedna nie pracuje"

Z czterech dysz.

19 I 2017   16:10:19

@Konrad
To ja przepraszam

19 I 2017   18:21:52

Dwie wpadki w jednym krótkim tekście - ustanowiłam nowy rekord...

20 I 2017   11:18:11

@Konrad, Ugluk,Achika- dokładnie o to zdanie chodziło
Ja wiem, Kaszpirowski itp., itd., ale nawet tam liczyli do czterrech

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Biali nie potrafią skakać
Agnieszka ‘Achika’ Szady

23 III 2017

A można by pomyśleć, że komiks z postaciami rysowanymi przy pomocy kółek i kresek nie trafi do cyklu szczególnie ciekawych kadrów. Trzeba też zaznaczyć, że wbrew cytatowi w tytule nie jest to komiks o koszykarzach.

więcej »

Kadr, który…: Demoniczna danina damy w dworku
Agnieszka ‘Achika’ Szady

2 III 2017

Komiks wprawdzie z potworami, ale na wesoło. Aż tu nagle… brr.

więcej »

Po komiks marsz: Marzec 2017
Esensja

2 III 2017

Komiksowy marzec zapowiada się bardzo udanie. Będzie Valerian, ostatni z mężczyzn, Batman, TinTin, Corto i wielu innych. Skąd brać pieniądze?

więcej »

Polecamy

Biali nie potrafią skakać

Kadr, który…:

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Wszyscy ninja są tacy nerwowi?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Manty w pomarańczach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Póki dysze jeszcze dyszą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Namnożone namorzyny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podwójny atak
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Wszyscy ninja są tacy nerwowi?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Manty w pomarańczach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Namnożone namorzyny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podwójny atak
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pory roku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (22)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Chaps #754: CHAPS-MAN
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Chińscy elfowie i komputerowe orki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przygody Czarnego Kapturka w krainie sepii
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zbroja nie jest najważniejsza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

O półbogu, który chciał mieć szacun na dzielni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.