Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 18 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Komiksy

Magazyn CLXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: A ja widzę samo lasso!

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Jeśli na western, to tylko we trzech, czyli słów kilka o nowatorskim sposóbie oglądania filmu kinowego.
Wydaje się, że z albumów „Tytusa, Romka i „A’Tomka” można wybrać tyle ciekawych kadrów, żeby nimi samymi zapełnić cały nasz cykl. I nie chodzi tu o jakąś ich techniczną perfekcję, szczegółowość, ukryte smaczki, ale raczej po prostu o pomysłowość Papcia Chmiela. Są więc kadry igrające z komiksową formułą (na przykład gdy Tytus przełamuje ramkę, by uciec przed napastnikami), są kadry urzekające minimalistycznym sposobem na oddanie całkiem złożonych scenerii (wiele przykładów można znaleźć w części „kosmicznej” i „podróży do ćwierć koła świata”), ale są też kadry będące po prostu genialnymi komiksowymi scenkami, zapadającymi w pamięć i zdobywającymi status kultowości. Dziś jeden z takich przypadków.
Część dziewiąta – „westernowa” (funkcjonująca pod nieoficjalnym tytułem „Tytus na Dzikim Zachodzie”) – powstała w roku 1974. To istotna informacja, w czasach gierkowskiej stabilizacji bowiem coraz częściej na naszych ekranach gościły filmy amerykańskie. Gatunkiem szczególnie w Polsce lubianym był western – historie w realiach tak odległych od szarego PRL-owskiego socjalizmu, jak tylko się da, przedstawiające zwykle jasny podział na dobro i zło, przypominające mity uwielbianej w Polsce Ameryki, musiały fascynować miliony widzów. Westerny (które raczej rzadko przemycały jakieś niepoprawne politycznie treści, nie było więc problemu z cenzurą) królowały więc w kinach, a wkrótce i sobotnie pasmo telewizyjne było ich pełne.
Nic więc dziwnego, że ta fascynacja przeniknęła i do „Tytusa”. Zdobyte cudem bilety na film „Strzały znikąd” „dozwolony od lat 7, a fajny jak od 14” są wspaniałym łupem, jakim Tytus uszczęśliwia kolegów. Niestety, najwyraźniej Tytus wielkiego wyboru w doborze miejsc już nie miał i udało mu się uzyskać trzy stanowiska w pierwszym rzędzie, tuż pod ekranem. Ekranem, który zapewne nie był zbyt daleko oddalony od widowni (co wiemy też z faktu, że później praktycznie prosto z krzesła Tytus wskoczy do filmu) – taki też urok starych kin. Film, jak przystało na western, jest panoramiczny, zatem objęcie wzrokiem całego ekranu jest wręcz niemożliwością. Chłopcy decydują się więc podzielić go na trzy części, każdy z nich ogląda swój kawałek i opowiada kolegom, co widzi. I w ten sposób otrzymujemy kultowy dialog:
– Na mojej połowie kowboj rzuca lassem.
– Na mojej cwałuje bizon.
– A ja widzę samo lasso!
Obrazek przedstawia pierwsze dwa rzędy kina, zapełnione ludźmi, głównie młodzieżą (wśród której siedzi jeden starszy pan), pośrodku bardziej wyraziście pokolorowani Tytus, Romek i A’Tomek. Westernowy kadr, przedstawiający dokładnie to, co opisali chłopcy, to już pokaz, jak doskonale radzi sobie Papcio Chmiel ze scenami ruchu. Bizon i koń (zwłaszcza ten drugi) złapani są w wykrzywionych pozach, z mocno pracującymi wszystkimi kończynami, po ich pyskach widać wysiłek długiego pościgu, a dodatkowej dynamiki scenie dodają wzbijane obłoczki kurzu. Kowboj ma widoczne wszystkie ważne atrybuty – kapelusz, chustę i kolty, w zadzie bizona tkwi z kolei wbita indiańska strzała, centralne miejsce zajmuje oczywiście lasso. W tle wysuszony typowy westernowy krajobraz – piaszczysta powierzchnia, trzy ścięte stożki górskie, rzec można Newada bądź Nowy Meksyk. Prawdziwym majstersztykiem jest takie wplecenie wszystkich podstawowych westernowych atrybutów w zaledwie mały fragment jednego obrazka.
koniec
17 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

17 II 2017   19:53:18

W moim wydaniu jest „dozwolony od lat 15, a fajny jak od 30”

18 II 2017   15:51:30

U mnie tak jak pisze - 7 i 14. Pewnie Papcio zmieniał w kolejnych wydaniach.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Nie przegap: Lipiec 2017
Esensja

31 VII 2017

Wakacje często oznaczają również odpoczynek od sieci. Tym bardziej warto się przekonać czy nie przegapiliście w lipcu jakiejś ciekawej recenzji.

więcej »

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
Wojciech Gołąbowski

20 VII 2017

Drugi album z cyklu „Wilczych tropów” jest powrotem twórców do postaci ppor. Mariana Bernaciaka „Orlika”. Ale opowiada też smutne dzieje wielu innych żołnierzy.

więcej »

Kadr, który…: Samotni
Wojciech Gołąbowski

13 VII 2017

Kolejne spotkanie z “Zygmuntem” Sławomira Zajączkowskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego jest zarazem spotkaniem bohatera tytułowego z jego odpowiednikiem z grona Berlingowców.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Tytus, Romek i A’Tomek: Właściwy człowiek na właściwym koniu
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Ci wspaniali harcerze w swych niezwykłych maszynach
— M. Fitzner, Marcin Osuch

Tytus, Romek i A’Tomek: The best of Tytus
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Bardzo nam wesoło, bo z nami de Zoo!
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Papcio Chmiel – życie i dzieło
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta dymki: Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Uczyć bawiąc, bawić ucząc!
— Paweł Ciołkiewicz

Papcio Chmiel przed narodzeniem Tytusa
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak Papcio Chmiel komiksy piracił
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2011
— Esensja

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Absolutne rarytasy!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Osiem festiwalowych filmów
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
— Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny
— Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Wojna cywili
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.