Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Sorry, Winnetou

Esensja.pl
Esensja.pl
Ech, gdzie te czasy, kiedy komiksy były rysowane prawdziwym tuszem i kolorowane prawdziwymi farbami… Jeszcze trochę, a będzie to epoka równie odległa, co film niemy, w którego kręceniu biorą udział bohaterowie komiksu.
Cykl o przygodach Binio Billa powstał w czasach, kiedy westerny - zarówno amerykańskie, jak i te kręcone w Jugosławii z niemieckimi aktorami w rolach Apaczów - były w Polsce szalenie popularnym gatunkiem filmowym, a każdy powyżej 11 lat (płeć obojętna) miał przeczytaną co najmniej jedną powieść dziejącą się na Dzikim Zachodzie - na przykład tę.
Indianie północnoamerykańscy już od przedwojnia byli mocno zakorzenieni w polskiej popkulturze i otoczeni nimbem romantyzmu oraz wyższości moralnej. Tym dziwniejsze, że Jerzy Wróblewski w swoich komiksach zawsze przedstawiał ich jako postaci negatywne. Nie inaczej jest w "Binio Bill kręci western i… w kosmos", gdzie banda czerwonoskórych porywa wprost z planu filmowego dwójkę aktorów -"wraz z koniem", jak to w pewnym momencie zaznacza Binio. Indianie mają zakazane gęby, ciuchy z second-handu i zupełnie nieromantyczne strzelby zamiast łuków.
Ujęte w półzbliżeniu postaci tworzą rodzaj obramowania dla widocznej w oddali postaci szeryfa, która dodatkowo podkreślona jest gestem wodza (wodza plemienia, ten w pióropuszu to aktor). Ponieważ akcja rozgrywa się wśród wzgórz, jeździec galopuje po zboczu i nie widać linii horyzontu, dzięki czemu tło nie rozprasza. Różny rozmiar i ułożenie postaci Indian sprawia, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam znajdował się wewnątrz ich grupy.
koniec
23 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

23 II 2017   09:56:19

Fakt, sam już nie pamiętam, co przeczytałem pierwsze- "Winnetou", czy też Tomka. A może to była któraś z książek Sat-Okha? Na pewno nie pięcioksiąg J.F.Coopera- to było już troszkę πóźniej. Faktem jest, że większość tych książek przedstawiała Los Indianeros jako naszych biednych uciskanych braci, dopiero Tony Halik, aczkolwiek też niechętnie, pokazał ich w trochę innym świetle.

23 II 2017   11:03:46

Jeszcze Longin Jan Okoń, jeszcze Wernic, jeszcze Arkady Fiedler, jeszcze Bahdaj - polscy pisarze kochali Indian.

25 II 2017   10:22:34

...a już spełnieniem chłopięcych marzeń w tej tematyce była fabuła "I ty zostaniesz Indianinem". ;)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Panie władzo, mam pana gdzieś
Agnieszka ‘Achika’ Szady

14 XII 2017

Wzór i perfekcja w komponowaniu kadru. Każde miejsce odpowiednio zapełnione, poszczególne elementy nie przeszkadzają sobie wzajemnie, kolorystyka i światło pomagają wydobyć głębię i trójwymiarowość. Brawo, Cliffie Chiangu.

więcej »

Po komiks marsz: Grudzień 2017
Esensja Komiks

12 XII 2017

Z lekkim opóźnieniem ale są. Esensyjne polecanki komiksowe na grudzień

więcej »

Kadr, który…: Królowa owadoidalnych obcych
Agnieszka ‘Achika’ Szady

7 XII 2017

„Planeta czarów” to szósta część przygód Yansa – agenta temporalnego, którego stworzyli Grzegorz Rosiński i André Paul Duchâteau. W ucieczce przed złą królową bohater i jego ukochana rozbijają się na porośniętej dżunglą planecie, gdzie zaczynają dziać się dziwne rzeczy, jak gdyby sama przyroda pragnęła ich chronić.

więcej »

Polecamy

Nieskończoność megalomanii

Marvel:

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Panie władzo, mam pana gdzieś
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Królowa owadoidalnych obcych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak z Grabińskiego
— Wojciech Gołąbowski

Sącząca się groza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

Kraków w dwóch odsłonach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!
— Konrad Wągrowski

W skwarze letniego popołudnia…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Esensja czyta: Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.