Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Vahanara!

Esensja.pl
Esensja.pl
Tym razem kadr wybrany raczej pod kątem nostalgii niż nie szczególnej urody graficznej.
Kadr wewnątrz komiksu
Kadr wewnątrz komiksu
„Vahanara” to jedna z zagadek mojego dzieciństwa. Nigdy nie było mi dane poznać wszystkich odcinków1), więc nie tylko nie wiem, jak się cała historia skończyła, ale nawet nie za bardzo orientuję się w postaciach. Na dodatek prawie wszyscy mężczyźni rysowani przez Wróblewskiego wyglądają jak klony Supermana i odróżnienie jednego od drugiego nie jest łatwe. W każdym razie fabuła jest żywa i wciągająca, a dla przyspieszenia narracji autorzy (Murcie i Derbień – imion tradycyjnie w Relaksie nie podawano) niektóre fragmenty podają w komentarzach. Na przykład: „Stefanotti był tego pewien. Uruchomiona stacja z jej komputerem spowodowała nieznane zupełnie promieniowanie, źródło którego znajdowało się na Jowiszu.”2)
Kadr na okładce
Kadr na okładce
Bardzo lubiłam przyglądać się scenom dziejącym się na obcych planetach – w owym czasie sceneria kosmiczna miała dla mnie nieprzeparty urok, a hasła takie jak „księżyce Jowisza” czy „baza na Ganimedzie” przyprawiały o szybsze bicie serca. Jednymi z ulubionych kadrów zawsze były te z błąkającym się wśród skał kosmonautą, prześladowanym tajemniczym okrzykiem. W dodatku kosmonauta nie nosi hełmu, co stanowi część zagadki. Dzisiaj aż trudno uwierzyć, ale wtedy sama już czarna plama nieba w tle tchnęła obietnicą jakichś niesamowitych przygód…
Co ciekawe, rysunek ma inną kolorystykę w komiksie, a inną na okładce Relaxu, w którym był opublikowany. Czyżby kolorowanie następowało dopiero tuż przed wydrukiem?
koniec
6 lipca 2017
1) I właściwie nie wiem nawet, czy chcę.
2) Tak, taką właśnie kulawą polszczyzną.
dodajdo

Komentarze

[1] 2 »
06 VII 2017   08:11:44

Odnośnie kolorowania to myślę, że po prostu okładka mogła być drukowana na innych maszynach.

06 VII 2017   09:35:46

Hmm, ale czasem sposób kolorowania się zmienia, nie tylko odcienie - np. w napisie, inny jest też kolor buta - raz jest zielona, a podeszwa fioletowa, a raz podeszwa i cholewka są brązowe.

06 VII 2017   11:18:52

Tam była tajemnicza kopuła, pod którą było powietrze. Nawet gdy uwalniali Valrosa mówili, że trzeba ostrożnie przebijać kopułę, by nie wypuścić powietrza.

06 VII 2017   11:27:21

Może właśnie tego fragmentu Achika nie przeczytała (i nie chce przeczytać)

06 VII 2017   13:39:45

Ilustracje do okładek w Relax'ie były kolorowane oddzielnie (np. kadr z okładki nr 5 Relaxu, na okładce jest pełnokolorowy rysunek, a wewnątrz tylko w odcieniach czerwieni i żółci).

06 VII 2017   19:44:36

Nie dość, że były kolorowane oddzielnie, to jeszcze kolor wydruku zależał od tego, jaką farbę udało się załatwić. Dodatkowo nie jestem pewien, czy w tamtych czasach pracował ktoś, kogo nazwalibyśmy edytorem serii- osoba stojąca za podtrzymaniem zbieżności wizerunku postaci/plansz.

07 VII 2017   11:32:49

Kopuła była w tym samym odcinku, ale nie chciałam tak wszystkiego wyjaśniać, bo pomyślałam, że ci, którzy pamiętają, i tak będą wiedzieli.

08 VII 2017   23:56:39

Na mnie natomiast największe wrażenie wywarła katastrofa helikoptera nad jeziorem Genewskim. No i ten tajemniczy jegomość, właśnie "klon Supermana" (Vahanara??) na pokładzie. Może to był jakiś hologram? Mniejsza z tym, w każdym razie ta zagadka trapiła mnie przez lata, a nawet dekady :)

09 VII 2017   11:56:07

Było tam kilka kadrów, które robiły wrażenie - start eskadry Stefanottiego, pożar bazy w Brazylii...

09 VII 2017   12:40:13

Tak, pożar bazy w Brazylii też pamiętam! "Cameta płonie!", czy jakoś tak, i to morze ognia w oknach. Bardzo dramatyczne to było.

[1] 2 »

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
Wojciech Gołąbowski

16 XI 2017

W drugim w tym cyklu spotkaniu z ppor. Marianem Bernaciakiem „Orlikiem” spojrzymy na Puławy.

więcej »

Po komiks marsz: Listopad 2017
Esensja Komiks

10 XI 2017

Komiksowy listopad, podobnie jak kilka ostatnich miesięcy, zapowiada się imponująco. Wygląda na to, że każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż można odnieść wrażenie, że dominują superbohaterowie.

więcej »

Kadr, który…: Kraków w dwóch odsłonach
Agnieszka ‘Achika’ Szady

9 XI 2017

W komiksie „Pięć kroków wstecz” pewien harcerz odbywa krótkie podróże w czasie za pomocą wzuwania czarodziejskich butów. Sandały przenoszą go w czasy rzymskie, a ciżmy – w późne średniowiecze. Szkoda tylko, że autorzy nie pokusili się o nieco dłuższe pobyty bohatera w danej epoce.

więcej »

Polecamy

Przeczytać Panterę i zapomnieć

Marvel:

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

Kraków w dwóch odsłonach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!
— Konrad Wągrowski

W skwarze letniego popołudnia…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.