Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Historia jednej sceny, czyli Szninkiel w świecie stereotypów

Esensja.pl
Esensja.pl
Grzegorz Rosiński i Jean Van Hamme tworząc Szninkla czerpali pełnymi garściami z kulturalnego dziedzictwa. W treści komiksu dopatrywano się licznych odwołań do filmu, literatury czy chrześcijańskiej mitologii. Jak jednak ma się do reszty mitycznej opowieści scena spotkania J’ona z Volgą?
W jaki sposób, wśród licznych motywów, pochodzących z „2001: Odysei kosmicznej”, „Hobbita” czy Nowego Testamentu1), znalazł się pełen erotyzmu epizod? Czy jest to jedynie voyeurystyczny odskok od niemal „nowotestamentowej” fabuły, mający cieszyć oko (często niepełnoletnich, do czego przyczynił się lekceważący stosunek polskiego społeczeństwa do sztuki komiksu2)) czytelników? Jakie znaczenia może nieść ze sobą wątek miłosnego zespolenia głównego bohatera z czarodziejką, która pod wpływem cielesnych rozkoszy przepowiada przyszłość?
Wspomniany epizod można również potraktować jak swego rodzaju „mit”. Ma on charakter historii mitycznego stworzenia. Wyjaśnia w jaki sposób w świecie Daar pojawił się Czarnoskóry. Stworzyła go, dobierając sobie fantazyjnego partnera seksualnego, czarodziejka Volga. W jego postać wcielił się, przemieniony pod wpływem magii, szninkiel J’on. Magiczna transformacja miała „dodać temu wszystkiemu odrobinę pikanterii”. Jednocześnie jednak doprowadziła do powstania nieznanej wcześniej istoty, którą pieszczotliwie nazwano Czarnuszkiem. Hebrajski mit, wyjaśniający powstanie negroidalnych cech, odwoływał się do boskiej kary nałożonej na grzesznego protoplastę wszystkich Murzynów – Chama3). W analogicznej, skonstruowanej przez Rosińskiego i Van Hamme’a historii nie pojawia się jakiekolwiek wytłumaczenie dotyczące koloru skóry nowopowstałej istoty, lecz dokładnie wskazuje na seksualny charakter jego wyglądu. Czarnuszek jest bardzo pociągający z powodu swego umięśnienia i budowy penisa. Swym ciałem góruje nad pozostałymi wcieleniami J’ona. Został stworzony by dawać cielesną rozkosz.
Scena z J’onem i Volgą w rolach głównych ma mityczny charakter także z innych powodów. Ten epizod niesie ze sobą wszelkie stereotypy dotyczące seksualności Czarnych. Czarnuszek został stworzony jako erotyczna zabawka czarodziejki, która wyposażyła go w pokaźnego penisa i pożądliwą naturę. Atrybuty te należą do stałych elementów stereotypowego wizerunku Czarnoskórych4). Przeznaczeniem jego hiperseksualnego ciała jest zaspokojenie fantazji stwórczyni. Istnienie Czarnuszka zostało ograniczone do coitus. W momencie przekształcenia szninkla w nowe, chwilowe wcielenie, czarnoskóry mężczyzna został zredukowany do swojej seksualności, do swego penisa5). Następujące po sobie cztery przemiany głównego bohatera przyrównują jego czarną postać do kuriozalnych stworów. W tym miejscu ciemnoskóry „człowiek”6) stoi w jednym szeregu z monstrualną żabą i innymi fantastycznymi istotami, na których „banalność” i „wulgarność” wskazuje ich twórczyni. Podobnie jak je, Czarnego uznano za dziwoląga, postać nie w pełni ludzką. Scena ta przypomina XIX-wieczne wystawy, na których publiczność podziwiała skolonizowaną ludność pozaeuropejską, ukazaną wraz z „cudacznymi tworami natury”7). J’on odbiera swą przemianę z zażenowaniem, a nowy wygląd traktuje jak dowcip. Czyż bowiem Czarnoskórzy nie budzą w nas niekiedy śmiechu?8) Po chwili jednak z nieśmiałego wcześniej bohatera wyłania się, przybrany w nową cielesność, pożądliwy kochanek. To jego nowe, hiperseksualne ciało determinuje jego seksualną moc i odmienne, pełne chuci zachowanie. Tymczasem Volga, przekształcając swe ciało, tworzy blondwłosą piękność. Wcielenie czarodziejki jest białe, a zgodnie z popularnymi poglądami, Czarni pragną jasnoskórych kobiet9). Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż kochanka Czarnuszka to blondynka. Jej kolor włosów można traktować jako symbol europejskiej dominacji, po który stereotypowi czarnoskórzy mężczyźni mieliby sięgać szczególnie chętnie10).
Miłosna scena z udziałem J’ona i Volgi przyciąga wzrok widzów nie tylko swym erotycznym napięciem. Kontrast między kolorem skóry kochanków wzmaga moc obrazu i nadaje mu dodatkowe, wykraczające poza różnice płci, znaczenia11). Partnerzy różnicują się statusem. Oto dominująca biała czarodziejka przemienia w swą seksualną zabawkę, wyzwolonego z niewoli, przedstawiciela niższej rasy – szninkla – któremu nadaję formę wprost kojarzącą się z niewolnictwem. Cielesne połączenie J’ona i Volgi burzy hierarchie i tym ma elektryzować czytelników. „Skąd mi przyszło to do głowy?” – zastanawia się czarodziejka. Odpowiedź jest prosta. Autorzy „Szninkla” urzeczywistnili, na kartach swego komiksu, powszechne, stereotypowe wyobrażenia dotyczące seksualności Czarnych. Wykorzystując, otaczający ich, kulturowy kontekst, Rosiński z Van Hammem utkali misterną opowieść, w którą wpletli fantazje Białych dotyczące międzyrasowego seksu, gdzie lubieżny Czarnoskóry posiada „ich” kobietę.
Bibliografia:
  1. Fanon Frantz, „Black Skin, White Masks”, Londyn 2008.
  2. Friedman David M., „Pan niepokorny: kulturowa historia penisa”, Warszawa 2003.
  3. Fausto-Sterling Anne, „Gender, Race, and Nation. The Comparative Anatomy of “Hottentot” Women in Europe, 1815-17” [w:] „Skin Deep, Spirit Strong. The Black Female Body in American Culture”, red. Kimberly Wallace-Sanders, Michigan 2002, s. 66-98.
  4. Graves Robert, Patai Raphael, „Mity hebrajskie. Księga Rodzaju”, Warszawa 1993.
  5. Melosik Zbyszko, „Tożsamość, ciało i władza. Teksty kulturowe jako (kon)teksty pedagogiczne”, Toruń 1996.
  6. Olson Steve, „Mapowanie historii ludzkości. Przeszłość ukryta w naszych genach”, Poznań 2003.
  7. Rosiński Grzegorz, Van Hamme Jean, „Szninkiel”, Warszawa 1988.
  8. Williams Linda, „Skin Flicks on the Racial Border: Pornography, Exploitation, and Interracial Lust” [w:] „Porn studies”, red. Linda Williams, Londyn 2004, s. 271-380.
  9. Ząbek Maciej, „Biali i Czarni, Postawy Polaków wobec Afryki i Afrykanów”, Warszawa 2007.
  10. Puźniak Marcin, „Intertekstualizm w komiksie”
koniec
24 września 2009
1) M. Puźniak, „Intertekstualizm w komiksie”
2) Pogardzana w Polsce sztuka komiksu wielokrotnie spotykała się z krzywdzącą klasyfikacją, która wiązała tego rodzaju twórczość z trywialnymi historyjkami dla dzieci. Dlatego też dzieło Rosińskiego i Van Hamme’a, mimo iż jest przeznaczone dla dorosłego odbiorcy, dość często trafiało w ręce osób niepełnoletnich. Osobiście ze Szninklem po raz pierwszy zetknąłem się w bibliotece szkoły podstawowej. Podobne do mojego, pierwsze spotkania z tym komiksem w okresie dzieciństwa, stanowią stały element wielu życiorysów dzisiejszych jego fanów.
3)R. Graves, R. Patai, „Mity hebrajskie. Księga Rodzaju”, Warszawa 1993, s. 124-125; Cham śmiał się z nagości pijanego ojca – Noego – za co został pokarany specyficznymi cechami cielesnymi (w tym „nieprzyzwoitym wydłużeniem członka”) i psychicznymi (jak skłonność do nierządu).
4)D. Friedman, „Pan niepokorny: kulturowa historia penisa”, Warszawa 2003, s. 126-135.
5)F. Fanon, „Black Skin, White Masks”, Londyn 2008, s. 130.
6)Czarnoskóre wcielenie J’ona nie jest człowiekiem. W Daar ludzi nie ma. Nie są nimi bowiem ani szninkle, ani dwupłciowi łucznicy Jargota, ani koldy. Istoty ludzkie w „Szninklu” pochodzą od Bom-Boma. Czarnuszka, który do jego potomków nie należy, nie można uznać więc za człowieka, co koresponduje z rasistowskimi koncepcjami odmawiającymi wspólnego pochodzenia ludzi Białych i Czarnych; por. S. Olson, „Mapowanie historii ludzkości. Przeszłość ukryta w naszych genach”, Poznań 2003, s. 19.
7)A. Fausto-Sterling, „Gender, Race, and Nation. The Comparative Anatomy of “Hottentot” Women in Europe, 1815-17” [w:] „Skin Deep, Spirit Strong. The Black Female Body in American Culture”, red. K. Wallace-Sanders, Michigan 2002, s. 76-79.
8)M. Ząbek, „Biali i Czarni, Postawy Polaków wobec Afryki i Afrykanów”, Warszawa 2007, s. 220-221.
9)D. M. Friedman, op. cit., s. 141, 151.
10)Z. Melosik, „Tożsamość, ciało i władza. Teksty kulturowe jako (kon)teksty pedagogiczne”, Toruń 1996, s. 96.
11)L. Williams, „Skin Flicks on the Racial Border: Pornography, Exploitation, and Interracial Lust” [w:] „Porn studies”, red. L. Williams, Londyn 2004, s. 275-276.
dodajdo

Komentarze

18 XII 2009   10:02:42

komiks Szninkiel jest pisany dla czytelników nie tyle białych co ze świata zachodniego, gdzie czarni są "przyjezdni" i myślę, że w swej masie znają swoje miejsce w szeregu. nie sądzę by czuli się urażeni.

25 XII 2011   01:29:24

Witam.
Pisze Pan, że J'on był początkowo nieśmiały i dopiero przemiana jakiej dokonała w nim czarodziejka wyzwoliła w nim seksualne instynkty. Z tego jednak, co pamiętam, to J'on już wcześniej pożądliwie spoglądał na G'wel (czyli, że instynkty miał), a od Volgi chciał uciec po prostu dla tego, że jej "podstawowy" wygląd (tzn. ten jaki ujrzał przed jej przemianą w pociągającą "istotę ludzką") był ekhm... dziwny? (patrz: http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,111522174,111543557,Re_Inicjatywa_obywatelska_Cthulhu_krolem_Polski.html ).
Niestety obecnie nie mam tego komiksu, aby do niego zajrzeć i sprawdzić, czy aby na pewno J'on miał eromyśli jeszcze przed spotkaniem z Volgą, ale jestem pewien, że tak. Aczkolwiek muszę przyznać, że czytałem to ponad 20 lat temu - to kawał czasu. Ale jestem pewien, że było tak jak piszę.

09 I 2012   01:00:04

Witam serdecznie!
Nie twierdzę, iż Jo'n nie posiadał takowych instynktów. Chciałbym natomiast wskazać na nagłe pobudzenie temperamentu seksualnego. Moja interpretacja opiera się na antropologicznej analizie stereotypu Czarnoskórych, która wskazuje na ich rzekomą hiperseksualność. Stereotypowa wizja mówi o "naszych" normalnych pociągach, które bywają różne, mniej lub bardziej wybujałe oraz o dewiacyjności "obcych". Szninkiel, stając się inny, przybrał również nadmierną wobec wcześniejszej lubieżność.

18 I 2015   21:15:21

tak tak pokój zapanuje kiedy 3 ca się zjednoczy

18 I 2015   21:17:19

http://ekodzioopla.pl/yerba-mate/134--mtero-tykwa-clasica-.html?

szninkiel pije z takiej tykwy

21 IX 2015   19:52:07

Mam taką teorie że Rosiński inspirował się ilustracjami pozycji seksualnych ze "Sztuki kochania" Michaliny Wisłockiej.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
Wojciech Gołąbowski

20 VII 2017

Drugi album z cyklu „Wilczych tropów” jest powrotem twórców do postaci ppor. Mariana Bernaciaka „Orlika”. Ale opowiada też smutne dzieje wielu innych żołnierzy.

więcej »

Kadr, który…: Samotni
Wojciech Gołąbowski

13 VII 2017

Kolejne spotkanie z “Zygmuntem” Sławomira Zajączkowskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego jest zarazem spotkaniem bohatera tytułowego z jego odpowiednikiem z grona Berlingowców.

więcej »

Kadr, który…: Vahanara!
Agnieszka ‘Achika’ Szady

6 VII 2017

Tym razem kadr wybrany raczej pod kątem nostalgii niż nie szczególnej urody graficznej.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Ekskluzywnie i w kolorze
— Grzegorz Rosiński, Błażej Kozłowski, Michał ‘Goldmoon’ Kwaśniewski, Marcin Lorek

Tegoż twórcy

Kapitan Żbik: Po nitce do zbrodniarza
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Piękna rudowłosa
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Historyk sztuki to bardzo niebezpieczny zawód
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kapitan Żbik: Królowa, dla której warto zabić
— Sebastian Chosiński

Raport z oblężonego Bag Dadhu
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Polska Gomułki, Polska Gierka
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Żbik ciężki jak ołów
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Luksus Złotych Piasków, siermiężność Budapesztu
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.