Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 24 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Esensja czyta dymki: Maj 2011

Esensja.pl
Esensja.pl
W kolejnej prezentacji majowego przeglądu komiksów dodajemy nowe minirecenzje. Dziś przeczytajcie o „Armadzie #13: Poślizg kontrolowany”, „Jeżu Jerzym na urwanym filmie” i „Wiedźminie: Racja stanu”.

W naszym cyklu krótkich recenzji komiksowych wprowadzamy od dziś wielkie zmiany! Zestawienie będziemy aktualizować raz w tygodniu (dopisując nowe notki do już istniejących), a tekst zamykać dopiero na koniec miesiąca. Jeszcze w tym miesiącu kilka zaległych pozycji, ale docelowo będziemy się starać pisać o najnowszych albumach. Część z nich doczeka się później także pełnych recenzji na łamach „Esensji” (być może nawet z nieznacznie zmienioną oceną) – teksty „Esensja czyta dymki” traktujcie więc jako zestaw pierwszych, gorących wrażeń z lektury komiksowych nowości.

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Armada #13: Poślizg kontrolowany [60%]
Dobrze jest wierzyć, że autorzy wiedzą w jakim kierunku zdążają. Intryga „Armady” zakręca tak mocno, że zaczyna przypominać ruski termos. Wyrzucona za nawias oficjalnego nurtu Armady, Navis kontynuuje swoje prywatne śledztwo. Kto i jaką rolę odegrał w jej dotychczasowej karierze tajnej agentki? Czy jej błyskawiczny awans oraz jeszcze szybszy upadek były dziełami przypadku? W „Poślizgu kontrolowanym” wracają starzy znajomi w nowych rolach i nowych formach (przede wszystkim Snivel), a całość polana sosem o smaku „Szybkich i wściekłych”. Rzecz przede wszystkim dla tych, którzy z uwagą śledzili wcześniejsze przygody Navis. Małe szanse na ogarnięcie wszystkich wątków będą mieli ci, dla których będzie to pierwsze spotkanie ze światem Armady.
Marcin Osuch
Obszerna recenzja wkrótce na łamach „Esensji”
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Jeż Jerzy na urwanym filmie [40%]
„Jeża Jerzego na urwanym filmie” trudno nawet nazwać albumem komiksowym. To po prostu wokółfilmowy materiał dodatkowy, wydany z nadzieją na skorzystaniu na prosperity związanym z kinową wersją przygód jeża. Wydaje się, że nieco przeceniono owo prosperity i chyba sam album przeszedł niezauważony. Jest w nim kilka całkiem interesujących ciekawostek dotyczących produkcji filmu, są ciekawe kadry i jest kilka „gościnnie” (przez innych niż zwykle twórców) narysowanych epizodów przygód jeża Jerzego. Problem z tymi epizodami, że w oderwaniu od filmu zdecydowanie większość z nich jest niezrozumiała. Produkt więc zalecany jedynie w pakiecie z filmem i tylko do zagorzałych fanów skierowany.
Konrad Wągrowski
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wiedźmin Komiks – Racja stanu [50%]
Stwierdzę jasno – gorąco popieram takie inicjatywy. Każda inicjatywa, która może przyczynić się do promocji komiksu w Polsce wśród jakiegokolwiek grona jest godna pochwały. Oczywiste jest, że cykl krótkich opowieści o wiedźminie ma tym razem zdyskontować sukces gry komputerowej (a więc wspomnianym wcześniej gronem będą właśnie gracze), tak jak kiedyś komiks Polcha i Parowskiego miał dyskontować sukces powieści… Cóż, czasy się zmieniają… Scenariusz „Racji stanu” jest średniej jakości – najpierw stanowczo zbyt jak na taki komiks przegadany (ja wiem, że twórcy próbują oddać złożoność dialogów Sapkowskiego, ale kadry przeładowane dymkami po prostu męczą), potem z kolei zbyt zdawkowy, kończący się w połowie wątku, bez jakiegoś zachęcającego cliffhangera. Ale muszę przyznać, że z pewnym zdziwieniem stwierdziłem, że sama kreska, choć niewyszukana, dużo bardziej mi przypadła do gustu niż dawne rysunki Polcha.
Konrad Wągrowski
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Pluto #1 [70%]
Osamu Tezuka wywarł ogromny wpływ na rozwój komiksu w Japonii, do tego stopnia, że bywa nazywany ojcem japońskiej mangi. Jednym z jego najważniejszych utworów była seria o przygodach chłopca-robota „Atoma Żelaznorękiego”. Naoki Urasawa, który dorósł zaczytując się nimi postanowił oddać hołd pamięci swego mistrza tworząc współczesny remake jego dzieła. Jego „Pluto” wykorzystuje drugoplanowe postacie i przetwarza elementy starej historii na kryminał science fiction: w świecie, gdzie roboty bywają niemal nie do odróżnienia od ludzi detektyw robot Gesicht szuka zabójcy. Jednak kryminalna zagadka jest tylko opakowaniem. „Pluto” siłuje się z pytaniem, co mogą czuć sztuczne inteligencje, co zbliża je do człowieka. Te najdoskonalsze twory człowieka im bardziej starają zbliżyć się do swych twórców tym bardziej podatne stają się na uszkodzenia i niedoskonałości. Zapowiada się interesująco.
Łukasz Bodurka
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Pitu pitu #2 [60%]
Drugi tom opowieści zainspirowanych japońskim folklorem autorstwa wielokrotnie nagradzanego i słabo w Polsce znanego Daisuke Igarashi. W jednej z nich fala ciemności nocami wyłania się z morza i podróżuje w górę rzeki i elektrowni wodnej by zdusić źródło światła. Mamy też matkę kotkę, która każe swym kociętom zjeść koguta w ciszy bo reinkarnowała się w niej jej własna rodzicielka. Opowieści w „Pitu pitu 2” są kłopotliwe, trudne w odbiorze i zaskakujące, zwłaszcza bez znajomości japońskiej kultury i codziennych realiów. Ale jednocześnie fascynują i dają wgląd w duszę odległego narodu i cywilizacji. A wszystko to narysowane przepięknie kreską, która przywodzi na myśl tradycyjne japońskie malarstwo.
Łukasz Bodurka
Czytaj też pełną recenzję.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Star Wars: Wektor #2 [60%]
O mały włos umknęłaby mi kolejna część przygód najciekawszego przedstawiciela rodu Skywalkerów – Cade′a. Tom ten, trochę zaskakująco, zamiast w cyklu „Dziedzictwo” opublikowany został w ramach serii „Wektor”. Nieważne. Ważny jest Cade i jego wesoła ferajna z „Mynocka”. Wyróżniają się mocno na plus wśród nijakich postaci ze starwarsowych komiksów. Podtrzymuję to, co kiedyś napisałem, że ten pół-sith, pół-jedi powinien zostać bohaterem trzeciej trylogii Lucasa (o ile taka powstanie). Wątkiem przewodnim albumu jest historia dżedajki Celeste Morne, będącej od czterech tysięcy lat (albo coś koło tego), nosicielką ducha Sitha – Karnessa Muura. Ciekawy to pomysł, dosyć sprawnie pokazane relacje pomiędzy tą dwójką, no i trochę zaskakujące rozwiązanie koegzystencji w wyniku interwencji wspomnianego Cade′a. Polecam.
Marcin Osuch
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Złoty dom w Samarkandzie [70%]
Dla fanów długich opowieści komiksowych (bite sto czterdzieści stron). Dla miłośników czarnobiałego rysunku. Dla miłośników koślawej kreski Pratta. Dla wielbicieli klimatów rodem z „Lawrence′a z Arabii”. Dla miłośników przepychanek turecko-bolszewickich. Dla fanów Rasputina. Dla miłośników długich, niebanalnych komiksowych dialogów. Nie tylko dla fanów Corto Maltese.
Czytaj też pełną recenzję.
Marcin Osuch
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Żywe trupy #13: Zbyt daleko [70%]
Kim naprawde jest Douglas? Czy Rick i jego ludzie zrealizują swój plan przejęcia władzy w idyllicznej osadzie? Nie wszystkie pytania, które pojawiły się w poprzednim albumie (dla przypomnienia nasza recenzja znajdą swoją odpowiedź. Ogólnie w tomie trzynastym scenarzysta daje bohaterom i czytelnikom nieco odetchnąć. Jest dużo poważnych rozmów, kilka pogrzebów, paru łajdaków (chyba trochę na siłę wrzuconych, żeby się seria w sielankę nie zamieniła) i jedna zaskakująca propozycja. Przeczytać trzeba, bo na horyzoncie już czternasta część.
Marcin Osuch
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wojna Sambre′ów: Hugo i Iris [80%]
Boże, jakie to piękne! „Wojna Sambre’ów” to jeden z najładniej rysowanych komiksów, jakie miałem okazję czytać w ostatnich latach. XIX-wieczna historia oddana zostaje nie tylko z ogromną szczegółowością, dbaniem o detale, ale także w pięknych kolorach, z cudowną grą świateł, oddaniem różnych pór dnia, pór roku… Można się tym zachwycać bez końca… A sama historia? Poddaje się różnym interpretacjom. Stylizacja na romans z zeszłego stulecia z elementami mistyki, nietypowe fantasy, opowieść o obsesji i szaleństwie, rodzinna saga. Tak czy inaczej – z pewnością jeden z najbardziej wartych uwagi komiksów ostatnich miesięcy na naszym rynku.
Obszerna recenzja wkrótce na łamach „Esensji”
Konrad Wągrowski
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Scientia Occulta [60%]
Bardzo fajna niespodzianka. Porządnie wydany, starannie narysowany komiks polskich komiksiarzy (a to wszak gatunek zagrożony wyginięciem). Tytuł nie pozostawia wątpliwości w czym rzecz. Są tajne stowarzyszenia, czarna magia, tajemnicze księgi, demoniczne rytuały. Całość przywodzi na myśl „Klub Dumas” tyle, że w komiksowej pigułce. Jednak tematyka okultystyczna została wykorzystana pretekstowo, bo autorzy najwyraźniej za cel postawili sobie zaskakiwanie czytelnika i wyszło im to całkiem nieźle. Jest kilka naprawdę dobrych, niespodziewanych zwrotów akcji. Trochę szkoda, że odbyło się to kosztem samych bohaterów. Czytelnik od samego początku jest wrzucany na głęboką wodę. Akcja praktycznie nie zwalnia i nie ma za bardzo czasu, aby lepiej poznać i polubić którąkolwiek z postaci.
Marcin Osuch
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
To naprawdę kiepska sprawa kiedy bestia się pojawia [60%]
Żeby było jasne – ja po prostu przepadam za twórczością Baranowskiego, pod każdą postacią. Nawet pod postacią komiksu dla dzieci. To fakt, że jeśli ktoś spodziewa się komiksu na wzór „Wody sodowej” czy „Anterosolki…” to może poczuć się zawiedziony. Ale jako pozycja dla młodszego odbiorcy „Bestia…” broni się całkiem sprawnie. Obrazki są duże, nieprzeładowane szczegółami, a fabuła w sam raz dla ośmiolatków. Prawdziwy fan twórcy Orientmena i tak dostrzeże w tych rysunkach charakterystyczną kreskę mistrza. A że dialogi trochę mniej surrealistyczne? Coż, tak to bywa z komiksami dla dzieci. No i szóstka z plusem dla Ongrysa za jakość wydania (zresztą już tradycyjnie).
Marcin Osuch
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytus, Romek i A’Tomek księga XXX – Wyprawa po owoce chichotu [40%]
Papcio Chmiel nierzadko już deklarował, że dana księga „Tytusa, Romka i A′Tomka” będzie ostatnią, ale wciąż nie dotrzymywał słowa. I o ile oczywiście z Tytusem rozstać się byłoby szkoda, to jednak generowanie kolejnych numerów ksiąg o coraz niższym poziomie z pewnością trójce harcerzy nie służyło. A takim właśnie przypadkiem będzie wznowiona właśnie „Wyprawa po owoce chichotu”, od której słabsza jest chyba tylko następna, XXXI część, „Tytus kibicem”. Tomik jest głównie retrospekcją, przedstawiającą dawne losy profesora T′Alenta (i to uzupełnienie historii jednej z najważniejszych postaci serii to niewątpliwie główny atut zeszytu), ale pozbawioną ciekawych pomysłów, zaskakujących zestawień, humoru, przygody – czyli tego, czego zawsze szukaliśmy w „Tytusach”. Zastąpiło je kilka odgrzewanych koncepcji i kolejna wyprawa na Wyspy Nonsensu, które straciły już wiele ze swego uroku i taka na siłę doklejana końcówka. Poza tym – co właściwie stało się z żoną Tytusa…? Nie przypominam sobie książeczki „Tytus rozwodnikiem”, a wszystko tu wskazuje, że znów jest wolny…
Konrad Wągrowski
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Kraken [70%]
Komiksowy czarny kryminał w scenerii miejskiej kanalizacji. Kolejny po „Torpedo” zestaw kilkuplanszowych opowieści kryminalnych w jednym zeszycie, ale niech was nie zwiedzie podobny wygląd (i „Torpedo”, i „Kraken” to dzieło tego samego rysownika) – komiksy w klimacie bardzo się od siebie różnią. „Kraken” jest dziełem zdecydowanie bardziej mrocznym, poważniejszym od ironicznej opowieści o tępawym zabójcy Luce Torellim. W metropolii przyszłości życie przestępcze zeszło do podziemi – dosłownie. Większość nielegalnych transakcji, przestępczych akcji wykonywana jest w rozległym systemie kanalizacyjnym. Co więcej, tamże zalągł się tytułowy Kraken – tajemniczy potwór, bezwzględnie unicestwiający napotkane ofiary… Porucznik Dante nie tylko zmaga się więc z przestępcami, ale i tropi prawie mityczną bestię… Wbrew opisowi sugerującemu dzieło fantasy, opowieść jest bliższa klasycznemu czarnemu kryminałowi, scenarzyści wykazują się niemałą inwencją, by wykrzesać jak najwięcej ze ściekowej scenerii, a miło też pogrążyć się w interpretacjach możliwych przenośnych znaczeń kanałów i tytułowego potwora…
Czytaj też pełną recenzję.
Konrad Wągrowski
koniec
30 maja 2011
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Nieźle jak na Fantastyczną Czwórkę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

24 VI 2017

Tego nie dało się uniknąć. W kolekcji poświęconej najważniejszym postaciom Domu Pomysłów obowiązkowo musiało znaleźć się miejsce dla Fantastycznej Czwórki. W Superbohaterach Marvela pod pozycją jedenastą.

więcej »

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 VI 2017

Wonder Woman przez lata była u nas traktowana po macoszemu. Ostatnio jednak, głównie dzięki wydawnictwu Egmont, nieco nadrabiamy straty. Jest także pozytywny aspekt tej sytuacji: otrzymujemy samą esencję najlepszych komiksów jej poświęconych. Jak te, które wypełniają tom pierwszy nowej serii DC Deluxe poświęconej Amazonce, ze scenariuszem Grega Rucki.

więcej »

Zbrodniarz i panna
Sebastian Chosiński

22 VI 2017

Życie na Dzikim Zachodzie nie było sielankowe. Zwłaszcza gdy na dodatek wykonywało się zawód grabarza. A jednak Jonas Crow zdecydował się na taką profesję. Jakby chciał przed czymś uciec, przekonany, że wśród trupów nie czyha na niego tyle niebezpieczeństw co wśród żywych. Jeżeli naprawdę tak właśnie myślał, był w wielkim błędzie, o czym dobitnie przekonuje trzeci tom serii – „Ogr z Sutter Camp”.

więcej »

Polecamy

Wróg czy przyjaciel?

Kadr, który…:

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

W ciemnym, zabagnionym lesie
— Wojciech Gołąbowski

Pędzący Niedźwiedź (ale nie Indianin)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hrabia narozrabia?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przynęta
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Styczeń 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Prawdziwy detektyw
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Grudzień 2011
— Esensja

Do czytania w dobrym świetle
— Agnieszka Szady

Życie za murem
— Marcin Osuch

Szybka i wściekła
— Marcin Osuch

Kiedy fan dorośnie
— Łukasz Bodurka

Taka japońska obcość
— Łukasz Bodurka

Historia w obrazkach: Na krańcu świata pod gradem kul
— Sebastian Chosiński

Wpuszczeni w kanał
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Maj 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Kwiecień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Listopad 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Wrzesień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Sierpień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

Między wyspami
— Marcin Osuch

Człowiek, zwierzę w świecie zombie
— Marcin Osuch

Adolf, Adolf, Adolf!
— Paweł Ciołkiewicz

Papcio Chmiel – życie i dzieło
— Joanna Kapica-Curzytek

Roboty masowego zniszczenia
— Paweł Ciołkiewicz

Zmiana warty
— Marcin Osuch

Prawdziwy detektyw
— Paweł Ciołkiewicz

Uczyć bawiąc, bawić ucząc!
— Paweł Ciołkiewicz

Nowy początek?
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Po komiks marsz: Czerwiec 2017
— Esensja

Po komiks marsz: Maj 2017
— Esensja

Po komiks marsz: Kwiecień 2017
— Esensja

Po komiks marsz: Marzec 2017
— Esensja

10 najładniejszych okładek „Thorgala”
— Esensja

Po komiks marsz: Luty 2017
— Esensja

10 najlepszych komiksów 2016 roku
— Esensja

Najlepsze komiksy 2016 roku
— Esensja

Po komiks marsz: Styczeń 2017
— Esensja

Po komiks marsz: Grudzień 2016
— Esensja

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.