Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gdy razem z tygrysem wyruszasz na Alaskę

Esensja.pl
Esensja.pl
Calvina ma się w jednym momencie ochotę udusić, w drugim jego zmagania z absurdami świata dorosłych zmuszają do śmiechu, w trzecim do chwili głębszego namysłu. Czasem wywołują wszystkie trzy reakcje naraz. Po przeczytaniu „Jukon czeka!” Billa Wattersona łatwo zrozumieć, czemu przygody Calvina i Hobbesa zaliczono w poczet najsławniejszych serii komiksowych na świecie.

Bill Watterson
‹Calvin i Hobbes #3: Jukon czeka! (wyd.2)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCalvin i Hobbes #3: Jukon czeka! (wyd.2)
Scenariusz
Data wydania6 lutego 2013
RysunkiBill Watterson
PrzekładPiotr W. Cholewa
Wydawca Egmont
CyklCalvin i Hobbes
Cena29,99
Gatunekhumor / satyra
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Dla tych, którzy nie wiedzą, kim są Calvin i Hobbes, najpierw wyjaśnienie: Calvin to wieczny sześciolatek z najgorszymi cechami tego wieku. Mimo upływu kolejnych pór roku nie zmienia się i zawsze pozostaje niegrzeczny, dziki i niewychowany oraz obdarzony nadmiernie rozwiniętą wyobraźnią. Zaś Hobbes to prawdziwy tygrys i najlepszy towarzysz zabaw Calvina. Dla ludzi pozbawionych fantazji to pluszowa zabawka.
Chłopiec żyje na przedmieściu typowego amerykańskiego miasta pod okrutną tyranią mamy i taty. Zmuszany jest do chodzenia do szkoły, odrabiania zadań, sprzątania pokoju i innych okropności. Na szczęście ratuje go bujna wyobraźnia. Naokoło pełno jest potworów i dinozaurów, a maszyna czasu, jeśli tylko wykorzysta się kartonowe pudło, jest bardzo łatwa do wynalezienia. Jeśli życie stanie się nieznośne, zawsze można uciec do Jukonu na Alasce, by żyć razem z wilkami. Gdyby to nie wypaliło, pozostaje nałożyć maskę zamaskowanego pogromcy zbrodni lub kosmonauty Spiffa. Zawsze też można podręczyć Zuzię, rówieśniczkę z klasy, ale to w porządku, bo wszyscy wiedzą, że dziewczynki są głupie, nieprawdaż? Innymi słowy, zachowanie bohatera oscyluje między wyczerpującym a dość paskudnym, i wypada tylko pogratulować jego rodzicom anielskiej cierpliwości i życzyć, by nabyli nieco więcej umiejętności wychowawczych.
Główny powód, dla którego przygody Calvina zdobyły taką sławę, wynika z zestawienia jego bujnej wyobraźni z przyziemną rzeczywistością. Zazwyczaj patrzymy na świat oczami chłopca i dopiero w ostatnim panelu komiksowego paska przekonujemy się, jaki fragment świata w jego bujnej wyobraźni stał się lochami lub obcą planetą. Czasem, trzeba przyznać, trafia w dziesiątkę i wydaje się odkrywać prawdziwą naturę rzeczywistości – jak wielu dzisiejszych dorosłych w podstawówce podejrzewało, że nauczycielka to w istocie potwór lubujący się w dręczeniu podopiecznych? Wreszcie wiele rozważań Calvina zahacza o filozofię. Oburza się na świat za miriad jego niedogodności i absurdów, kwestionuje zasadność istnienia ludzkości i Świętego Mikołaja, brzmiąc jak nad wyraz dojrzały i zgryźliwy mizantrop, który życie strawił na filozofii.
Calvinowe przygody przedstawione są w formacie komiksowych pasków o standardowych czterech panelach, z odcinkami weekendowymi zajmującymi całą stronę. Pierwotnie pojawiały się codziennie w wielu gazetach na świecie przez dziesięć lat (1985-1995, żeby być dokładnym). „Jukon czeka!” jest jednym z serii albumów, w których je zebrano. Choć niektóre „codzienne” paski łączą się w nieco dłuższe fabuły, generalnie każdy z nich jest samodzielny i album można zacząć czytać w dowolnym miejscu. Próba pokonania go od deski do deski w jednym posiedzeniu może jednak wywołać znużenie.
Sama strona graficzna albumu jest bez zarzutu. Bill Watterson wspiął się na wyżyny rysowniczych umiejętności. Kreska, której używa, jest czytelna i zwodniczo prosta. Sprawia wręcz wrażenie, że narysowanie przygody Calvina i Hobbesa jest banalne. Oczywiście nic bardziej mylnego – zgodnie ze starym powiedzeniem, jeśli coś wygląda na proste i łatwe, to musiało wymagać wiele wysiłku i talentu. Powiedziałbym nawet, że umiejętności rysownicze Wattersona przewyższają jego umiejętności układania dialogów – niektóre historie opowiadane są bez słów, jedynie za pomocą gestów i grymasów, a nie są przez to gorsze.
Podsumowując: Calvin i Hobbes są śmieszni, znakomicie narysowani i oprócz pobudzenia do chichotu powodują, że chce się pokiwać głową z namysłem nad tym światem. Naprawdę warte polecenia.
koniec
11 września 2013
dodajdo

Komentarze

11 IX 2013   14:40:23

G E N I A L N Y komiks :D

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Adaptacja komiksowa, która igra z ogniem
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 IX 2017

Komiksowe adaptacje powieści są zawsze bardzo ryzykownym przedsięwzięciem, raczej skazanym na porażkę, niż spektakularny sukces. Szczęśliwie historia zna chlubne wyjątki. Można do nich śmiało dołączyć wydaną przez Egmont wersję obrazkową środkowej części trylogii (choć to już nieaktualne określenie) „Millennium” Stiega Larssona „Dziewczyna, która igrała z ogniem”.

więcej »

Miłość w czasach internetu
Paweł Ciołkiewicz

22 IX 2017

Życie młodego singla w Nowym Yorku nie jest łatwe. Zawód miłosny sprawia, że K pogrąża się w nałogu… randkowania. Za namową kumpla zakłada konto na portalu Lovebug i rzuca się w wir „miłosnych” przygód, które niestety czynią go coraz bardziej nieszczęśliwym.

więcej »

Paryskie perypetie
Paweł Ciołkiewicz

20 IX 2017

Noemi i jej kuzyn Emilien wspólnie z piękną i niebywale inteligentną guwernantką Amelią, pomysłowym Terencem oraz małomównym Winfreyem kontynuują swoją niezwykłą podróż. Kolejne tajemnice i niebezpieczeństwa sprawiają, że robi się coraz ciekawiej.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

A ja chcę potworów pod łóżkiem
— Łukasz Bodurka

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Takiej nudy nam trzeba!
— Daniel Markiewicz

Nic nowego w magicznym świecie Calvina i Hobbesa
— Marcin Osuch

To, co tygrysy lubią najbardziej
— Agnieszka Szady

Rany, czy zawsze muszę mieć jakiś powód?
— Marcin Osuch

Smutki i radości życia sześciolatka
— Daniel Gizicki

Tegoż autora

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

A ja chcę potworów pod łóżkiem
— Łukasz Bodurka

Więzienie w kosmosie
— Łukasz Bodurka

Jak ja lubię, gdy nadciąga ostateczne starcie dobra ze złem
— Łukasz Bodurka

Brutalnie zabawny, zabawnie brutalny
— Łukasz Bodurka

Wadliwość rozgrzeszona
— Łukasz Bodurka

Nerd będzie ich wiódł
— Łukasz Bodurka

Zbrodnicze antidotum na współczesność
— Łukasz Bodurka

Preludium do gwałtownych wydarzeń
— Łukasz Bodurka

Usympatycznienie potwora
— Łukasz Bodurka

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.