Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 21 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

A ja chcę potworów pod łóżkiem

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli ktoś zna wcześniejsze albumy Billa Wattersona, to w „Dziwadłach z obcej planety” nie znajdzie nic nowego: autor jak zwykle trzyma wysoki poziom. Calvin podróżuje na Marsa, nad obiadem zmienia się w żarłocznego tyranozaura i dalej zadręcza swoich rodziców. Sam siebie najlepiej podsumowuje: Oszalałbym, gdybym miał takiego dzieciaka jak ja.

Bill Watterson
‹Calvin i Hobbes #4: Dziwadła z obcej planety (wyd.2)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCalvin i Hobbes #4: Dziwadła z obcej planety (wyd.2)
Tytuł oryginalnyCalvin and Hobbes: Weirods from Another Planet
Scenariusz
Data wydanialuty 2013
RysunkiBill Watterson
PrzekładPiotr W. Cholewa
Wydawca Egmont
CyklCalvin i Hobbes
Cena29,99
Gatunekhumor / satyra
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W kolejnych albumach jesteśmy świadkiem upływu szkolnych miesięcy, nadejścia wakacji i ponownych bolesnych powrotów do szkoły. Calvin jednak zawsze ma sześć lat i u jego boku niezmiennie tkwi najlepszy przyjaciel tygrys Hobbes. Przed dwójką cały czas rozciąga się świat nieograniczonych możliwości, każde wydarzenie może być pretekstem do dzikich wyskoków wyobraźni i nadużywania domowego wyposażenia na potrzeby wycieczek w czasie i na inne planety.
„Dziwadła z obcej planety”, podobnie jak wcześniejsze Calvinowe komiksy, utrzymują ten sam format: krótkie komiksowe paski, często łączące się w dłuższe fabuły. W jednej z nich, w tytułowych „Dziwadłach z obcej planety”, Calvin i Hobbes wykorzystują wózek do podróży na Marsa, gdzie czynią niespodziewane odkrycie. Z przygód dziejących się na tym świecie warto zwrócić uwagę na wyprawę na ryby, jaką organizuje tata chłopca – praktycznie wolną od jego ataków wyobraźni; pogoda i otoczenie same zapewniają rozrywkę, do tego stopnia, że mama Calvina grozi rozwodem, jeśli jego tata jeszcze kiedykolwiek spróbuje podobnej wycieczki. Cenne i przenikliwe są również obserwacje chłopca na temat wad płci pięknej. Gdy Zuzia – jego koleżanka z klasy – odmawia uwierzenia, że piaskownica zmieniła się w lotne piaski, Calvin w sposób godny starego, posiwiałego mizantropa komentuje: „Twoją płeć łatwiej byłoby znieść, gdyby nie była taka wściekle cyniczna”. „Zwyczajne” wybryki Calvina są co jakiś czas przeplatane i wzmacniane poważniejszymi sprawami, jak zanieczyszczenie środowiska lub śmierć. Nawet one są jednak widziane przez pryzmat logiki sześciolatka, w której jeśli Ziemia jest zbyt zanieczyszczona, to trzeba ją opuścić i wyemigrować na Marsa.
Strona graficzna komiksu nie różni się w porównaniu do poprzednich części: czarno-biała, prosta i absolutnie wystarczająca do pokazania całej gamy uczuć i emocji. Mam wrażenie, że ponieważ pierwotnie przygody Calvina Watterson musiał zmieścić na wąskim gazetowym pasku, doszło do destylacji, z ograniczonego miejsca autor wycisnął z rysunku, swego poczucia humoru i słów najlepsze, co mógł.
„Dziwadeł…” raczej nie trzeba czytać od deski do deski. Jest to raczej pozycja, którą należy postawić na półce, w zasięgu ręki, tak, żeby sięgać po nią od czasu do czasu, przekartkować i ponownie zachwycić się Calvinem. Gwarantuję, że mimo wielokrotnego czytania i upływu czasu nie stracą nic ze swego uroku. Czasem też ma się ochotę pokazać komiks jakiemuś dziecku w wieku Calvina i zapytać, czy tak może wygląda jego świat? Czy my też tak mieliśmy, zanim zapomnieliśmy, że pod łóżkiem czyhają potwory, a wypchany tygrys może być najlepszym przyjacielem? Jak fajnie byłoby tam wrócić.
koniec
18 września 2013
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zrodziło go Piekło
Sebastian Chosiński

19 VII 2017

Cztery lata! Tyle musieli czekać wielbiciele Yves’a Swolfsa na kolejny tom jego sztandarowej w latach 80. i 90. ubiegłego wieku serii komiksowej – „Durango”. Na szczęście Elemental okazał się być dla swoich czytelników łaskawszy – pomiędzy publikacją „Dziedziczki” i „Bez litości” minęło zaledwie kilka miesięcy. I słusznie. Bo czas spędzony bez towarzystwa niebieskookiego rewolwerowca to – na swój sposób – czas stracony.

więcej »

Co by tu jeszcze spieprzyć?
Paweł Ciołkiewicz

17 VII 2017

W życiu niemal każdego człowieka przychodzi taki moment, w którym nieuchronnie uświadamia on sobie, że spieprzył swoje życie. Bohaterowie komiksu Wiktora Talagi i Jakuba Topora dochodzą, do tej dość przygnębiającej konstatacji na różnych etapach swojej egzystencji i różna jest także skala problemów, z jakimi muszą się zmierzyć. Łączy ich natomiast jedno – za każdym razem są nieco zdziwieni całą sytuacją.

więcej »

Kapitan Żbik: Niespodziewany awans i afera „Żelazo”
Sebastian Chosiński

16 VII 2017

W 1978 roku kryzys ogarniał kolejne dziedziny peerelowskiej gospodarki. Zajrzał w oczy również twórcom „Kapitana Żbika”. Dość powiedzieć, że w ciągu dwunastu miesięcy ukazał się tylko jeden premierowy „kolorowy zeszyt” – otwierająca nową (trzyczęściową) miniserię „Granatowa cortina”. Zaszła w tym odcinku jedna bardzo istotna zmiana – tytułowy bohater po dziesięciu latach od premiery cyklu doczekał się w końcu zasłużonego awansu – na majora!

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Gdy razem z tygrysem wyruszasz na Alaskę
— Łukasz Bodurka

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Takiej nudy nam trzeba!
— Daniel Markiewicz

Nic nowego w magicznym świecie Calvina i Hobbesa
— Marcin Osuch

To, co tygrysy lubią najbardziej
— Agnieszka Szady

Rany, czy zawsze muszę mieć jakiś powód?
— Marcin Osuch

Smutki i radości życia sześciolatka
— Daniel Gizicki

Tegoż autora

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Gdy razem z tygrysem wyruszasz na Alaskę
— Łukasz Bodurka

Więzienie w kosmosie
— Łukasz Bodurka

Jak ja lubię, gdy nadciąga ostateczne starcie dobra ze złem
— Łukasz Bodurka

Brutalnie zabawny, zabawnie brutalny
— Łukasz Bodurka

Wadliwość rozgrzeszona
— Łukasz Bodurka

Nerd będzie ich wiódł
— Łukasz Bodurka

Zbrodnicze antidotum na współczesność
— Łukasz Bodurka

Preludium do gwałtownych wydarzeń
— Łukasz Bodurka

Usympatycznienie potwora
— Łukasz Bodurka

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.