Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Ciemność = czasoprzestrzeń

Esensja.pl
Esensja.pl
Album „Universal War – 1. Genesis” powstał przez złożenie w jednym tomie siedmiu epizodów, jakie pierwotnie pojawiły się w magazynie „Lanfeust Mag”.
Między Saturnem a Jowiszem, pośród młodych, najbogatszych w Federacji Zjednoczonych Ziem państw, trzecia flotylla United Earthes Force czuwa niestrudzenie na peryferiach systemu słonecznego. Jej potęga zapewnia poczucie bezpieczeństwa mieszkańcom Federacji.
Ale pojawiła się ŚCIANA.
Wielka, mroczna. Niezbadana.
Tak zaczęła się pierwsza wojna wszechświatowa.
Na początku tchnienie Boga unosiło się w ciemności, a ciemność skrywała otchłań.
Bóg rzekł: „Niech stanie się światłość”. I stała się światłość.
Bóg zobaczył, że światłość jest dobra i Bóg oddzielił światłość od ciemności.
Bóg nazwał światłość „energią”, a ciemność „czasoprzestrzenią”.
I nastał wieczór, i nastał poranek. To był dzień pierwszy.
Biblia Kanaanejska, Księga Genesis 1, 1-5

Fred Bajram
‹Universal War: Genesis›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUniversal War: Genesis
Tytuł oryginalnyLa Genese
Scenariusz
Data wydania2002
RysunkiFred Bajram
PrzekładWojciech Birek
KolorFred Bajram
Wydawca Egmont
ISBN-1083-237-1323-5
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Każdy z odcinków poprzedza kilka wersów z Biblii Kanaanejskiej. Biblii o tyle dziwnej, że już w księdze Genesis, traktującej o powstaniu świata, mamy tam takie pojęcia jak „energia”, „czasoprzestrzeń” czy „planeta”. Zaskakują również nazwy kolejnych, zapowiadanych tomów cyklu pod wspólnym tytułem „Universal War": „Zakazany owoc”, „Kain i Abel”, „Potop”, „Babel”, „Patriarcha”. Wygląda na to, że autorzy konsekwentnie będą prowadzić losy głównych bohaterów, śladami bohaterów Starego Testamentu. Jakie będą tego efekty? Zobaczymy już wkrótce. Na razie, w ramach grudniowego (2002) pakietu komiksów wydawnictwa Egmont Polska, możemy zapoznać się z wprowadzanym do cyklu księgą pierwszą – „Genesis”.
Akcja komiksu rozgrywa się wokół wspomnianej we wstępie Ściany. Nie wiemy, skąd się wzięła, co jest po drugiej stronie ani dlaczego obliczenia wskazują, że jej centrum (to bardziej Sfera niż Ściana) znajduje się na Oberonie, kolonialnym satelicie należącym do Konfederacji Kolonii Przemysłowych. Konfederacja dość szybko zostaje zdelegalizowana, a wszelkiego rodzaju organizacje podejmują próbę rozwikłania zagadki Ściany.
Pierwszy tom „Universal War” skupia się na przedstawieniu Drużyny. Jak przystało na dobrze skonstruowaną grupę, mamy tu osobnika nadużywającego przemocy, naukowca z dobrze opanowanymi zawiłościami fizyki kwantowej, gościa z kłopotami emocjonalnymi, przesyconego adrenaliną raptusa, przedstawicielkę płci pięknej oraz niezbędną „czarną owcę”. Wspomniane cytaty z księgi „Genesis” w doskonały sposób wprowadzają czytelnika w tematykę poszczególnych rozdziałów – gdy mowa jest o stworzeniu zwierząt, następująca po nim część opowieści przedstawia ujawnienie się zwierzęcych instynktów jednego z członków załogi, a wyjątek biblijny opisujący stworzenie człowieka wprowadza do epizodu, w którym możemy poznać osobiste tajemnice uczestników wyprawy.
Plansza komiksu
Plansza komiksu
Twórcą „Universal War One” jest urodzony niedaleko Paryża Denis Bajram. W stolicy Francji studiował grafikę i scenografię na Akademii Sztuk Pięknych. Od 1987 roku pracował dla magazynu „Scarce”. W 1992 roku przeszedł do redakcji „Goinfre”, gdzie wkrótce został redaktorem naczelnym. Sześć lat później, razem z Thierry Cailleteau (scenarzystą takich komiksów jak „Anarchon” i „Aquablue”), stworzył dwuczęściowy horror science-fiction o zombie zatytułowany „Cryozone”. Po ukazaniu się pierwszego albumu przeniósł się do Angouleme. Wkrótce dołączył do grupy komiksowej Atelier Saznot. W 1998 na zlecenie magazynu „Lanfeust Mag” rozpoczął prace nad swoją pierwszą autorską serią komiksową „Universal War One”. Po powrocie do Paryża zaczął rysować nowy komiks p.t. „Umarłe marzenia”. Przebywając w Belgii poznał kolejnego scenarzystę – Valerie Mangin, która szybko została jego żoną. W Brukseli ukończył prace nad „Universal War One”. Seria objęła ostatecznie sześć tomów. Jak sam przyznaje jego prace są inspirowane twórczością takich rysowników jak Mignola, Byrne, Giraud, Vatine i Uderzo.
Rysunki stanowią skrzyżowanie ilustracji do „Wiecznej Wojny” Marvana, z dyskretnie wkomponowanymi elementami grafiki 3D (bez zbędnego epatowania możliwościami komputrerowymi). Rysy twarzy łatwo rozpoznawalne, realistyczne, z kreski przypominające postaci tworzone przez Tima Sale („Batman: Long Halloween”, „Challengers of the Unknown”). Kadrowanie klasyczne, utrzymująca się cały czas w ruchu komiksowa kamera to solidne rzemiosło bez ekstrawagancji.
Album kończy się cliffhangerem zachęcającym do lektury kolejnej części. Jak na razie pierwszy tom to tylko wprowadzenie do dłuższej całości – pokazujące, że cykl ma potencjał do rozwinięcia. Czy go wykorzysta, przekonamy się w kolejnych odcinkach. Jakie będą – czas pokaże.
Lektura dla fanów rzadkich w dzisiejszych czasach na polskim rynku komiksów science fiction. Raczej nie dla dzieci (sceny przemocy, usiłowanie gwałtu, elementy fizyki).
Strona oficjalna Universal War One: www.ateliervirtuel.com/uw1?affichage=flash.
koniec
1 lutego 2003
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Cierpienia młodego Dylana
Paweł Ciołkiewicz

17 XII 2017

Duet Ed Brubaker i Sean Phillips nie zawodzi. Po świetnej serii „Fatale” otrzymujemy ich kolejne wspólne dzieło - utrzymany w mrocznych klimatach thriller „Zabij albo zgiń”. A w nim… nieustający monolog głównego bohatera, który zwierza się czytelnikom ze swoich kolejnych porażek i problemów.

więcej »

Rozrywka ociekająca krwią
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 XII 2017

Zastanawialiście się kiedyś, jak mogłyby wyglądać przygody Hellboya w klimacie heroic fantasy? Ja też nie, ale pierwszy tom serii „Head Lopper” z podtytułem „Wyspa albo plaga Bestii”, który właśnie wydał Nonstop Comics może na to pytanie odpowiedzieć.

więcej »

Zmarnowane życie
Paweł Ciołkiewicz

15 XII 2017

Stworzony przez Jeana van Hamme’a oraz Williama Vance’a bohater opłakiwał Marthę jeszcze zanim to stało się modne. Już w pierwszym tomie świetnej serii „XIII", cierpiący wówczas na amnezję mężczyzna, złożył w strugach deszczu płomienny pocałunek na ustach umierającej Marthy Shoebridge.

więcej »

Polecamy

Nieskończoność megalomanii

Marvel:

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Parszywa eskadra
— Marcin Osuch

Gotowy materiał na niezły film s-f
— Marcin Osuch

Zabawa w czasie i przestrzeni
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Potrawka z napletka
— Tomasz Sidorkiewicz

Demony nie umierają
— Tomasz Sidorkiewicz

Wilkołaki i Magiczne Rękawice
— Tomasz Sidorkiewicz

Steamfantasy
— Tomasz Sidorkiewicz

Wszyscy zostaniecie nababieni
— Tomasz Sidorkiewicz

A krew demonów jest nadal zielona
— Tomasz Sidorkiewicz

Veni. Vidi. I co dalej?
— Tomasz Sidorkiewicz

Z czaszką w tle
— Tomasz Sidorkiewicz

Inne światy
— Tomasz Sidorkiewicz

Obietnica przygody
— Tomasz Sidorkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.