Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 29 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Komiksy

Magazyn CLXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Bogowie z kosmosu: Otworzyły się niebiosa

Esensja.pl
Esensja.pl
Ósmy odcinek serii zatytułowany „Ostatni rozkaz” nie ukazał się jako odrębny album. Fragmenty tej opowieści zostały najpierw opublikowane w drugim numerze magazynu „Kron” z 2000 roku, a całość można było przeczytać trzy lata później w drugim tomie zbiorczym „Ekspedycji” wydanym przez Muzę (zawierającym albumy 5-8). Tym razem w opowieści przywołane zostają motywy starotestamentowe. Czytając komiks, chwilami można nawet odnieść wrażenie, że jest to jakaś forma komiksowej biblii w Dänikenowskiej interpretacji. Marduk i Aistar tym razem wspólnie odgrywają rolę boga, który pomaga Mojżeszowi wyprowadzić Hebrajczyków z egipskiej niewoli. Plagi egipskie, gorejący krzew, manna z nieba, Arka Przymierza, rydwany Jahwe z wizji Ezechiela – to główne wątki, wokół których osnuta została wyjątkowo szczątkowa tym razem fabuła.

Alfred Górny, Arnold Mostowicz, Bogusław Polch
‹Ostatni rozkaz›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni rozkaz
Scenariusz
Data wydaniamaj 2003
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Muza
CyklEkspedycja
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Stacjonująca wspólnie z Mardukiem w delcie Nilu Aistar dostaje drogą telepatyczną od Wielkiego Mózgu rozkaz, by przetestować na Ziemi maszynę do produkcji żywności, którą ma dostarczyć specjalny kosmolot. Testy zaplanowano na czterdzieści lat, podczas których specjalnie wybrana grupa ludzi ma żywić się jedynie wytworami tej maszyny. Ten eksperyment ma związek z planowaną ewakuacją ludności Des. Najwyraźniej Wielki Mózg ma zamiar karmić mieszkańców Des na planecie, na którą zostaną ewakuowani, produktem tejże maszyny. Aistar i Marduk czekają zatem cierpliwie na przylot kosmolotu.
Dziwnym zbiegiem okoliczności w Egipcie pojawia się w tym czasie nowa grupa niewolników wykorzystywanych do ciężkich robót. Wśród Hebrajczyków – bo o nich mowa – męstwem i siłą wyróżnia się niejaki Mojżesz. Desjanie postanawiają wykorzystać Mojżesza i Hebrajczyków w swoim zaplanowanym na czterdzieści lat eksperymencie. W tym celu muszą ich jednak uwolnić z egipskiej niewoli i odizolować gdzieś na czterdzieści lat (tak powstała pierwsza w dziejach nauki grupa eksperymentalna). W celu zachęcenia Mojżesza do współpracy, Aistar ucieka się do fortelu – chowając się za płonącym krzewem, nakazuje mu posłuszeństwo wobec Marduka, który w zamian uwolni jego lud. Marduk, który zupełnie przypadkowo pojawia się w tym momencie tuż za Mojżeszem, nakazuje wywieranie presji na faraona, by ten dał Hebrajczykom wolność. Równolegle Marduk urabia faraona swoimi sposobami.
Mojżesz na polecenie Marduka grozi faraonowi, że jeżeli ten nie uwolni Hebrajczyków, na jego ziemię spadną kolejne plagi. Władca Egiptu jest jednak nieugięty, czym doprowadza do pojawienia się kolejnych nieszczęść: najpierw wymiera całe bydło, później pojawia się szarańcza, następnie nadchodzą ciemności i wreszcie zaczynają umierać noworodki. Na marginesie warto odnotować, że Marduk, zsyłając plagi – szczególnie tę ostatnią – znacznie chyba przebił niegodziwości, które na swoim koncie ma Satham. Faraon dopiero na widok tragedii matek opłakujących swe martwe dzieci decyduje się uwolnić Hebrajczyków. Niestety, okazuje się, że większość Hebrajczyków tej wolności nie chce, wolą żyć w wygodnej dla nich niewoli. Marduk postanawia zmotywować ich do ucieczki, zmuszając Egipcjan do jeszcze bardziej brutalnego traktowania Hebrajczyków. Można byłoby się nawet wzruszyć tym, że Marduk przeprasza później za to Aistar, ale powstaje pytanie, dlaczego nie przepraszał za spowodowanie śmierci dzieci.
Przerażeni narastającą brutalnością Egipcjan Hebrajcycy decydują się wreszcie na ucieczkę z Egiptu. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy Satham namawia faraona, by ten jednak dogonił i zawrócił Hebrajczyków. Aistar i Marduk używają swojej sondy, by opóźnić pościg, a Mojżesz za pomocą narzędzia, w które wcześniej wyposażył go Marduk, przeprowadza Hebrajczyków przez rozstępujące się morze. Ucieczka się powiodła, Hebrajczycy mogą teraz stać się królikami doświadczalnymi dla kosmitów (w międzyczasie Aistar i Marduk musieli jeszcze odzyskać maszynę do wyrobu manny, którą przejęły insekty nadal stacjonujące na Księżycu). Przez najbliższe czterdzieści lat życia na pustyni Hebrajczycy mają żywić się jedynie manną wytwarzaną przez kosmiczną maszynę. Eksperyment przebiegał w miarę bezproblemowo – jeżeli nie liczyć próby zniszczenia maszyny i próby buntu związanej z kultem złotego cielca. Marduk i Aistar kilka razy musieli także odwołać się do dość efekciarskiego triku z wykorzystaniem nowej sondy, która efektownie w kłębach dymu ukazywała się na niebie przerażonym Hebrajczykom.

Alfred Górny, Arnold Mostowicz, Bogusław Polch
‹Ekspedycja - Bogowie z kosmosu. Wydanie kolekcjonerskie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEkspedycja - Bogowie z kosmosu. Wydanie kolekcjonerskie
Scenariusz
Data wydania4 maja 2015
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklEkspedycja
ISBN978-83-7961-218-5
Cena99,00
GatunekSF
Kup wMadBooks.pl: 63,75 zł
Wyszukaj wSelkar.pl: 77,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W gruncie rzeczy cała historia przedstawiona w ostatnim albumie stanowi jedynie niezbyt udaną mieszankę kilku biblijnych motywów podaną w Dänikenowskim sosie. Scenarzyści ewidentnie przestali już przejmować się jakimkolwiek sensownym i logicznym przedstawianiem zdarzeń i dali sobie spokój z wymyślaniem atrakcyjnej dla czytelnika fabuły. W opowieści nie ma już żadnej akcji, która mogłaby zainteresować odbiorcę. Kolejne plansze przynoszą po prostu dość toporną paleoastronautyczną interpretację Biblii. Wygląda to tak, jakby twórcy chcieli do jednego tomu wrzucić jak najwięcej zdarzeń ze Starego Testamentu, które dla Dänikena stanowią dowód na kosmiczną ingerencję kształtującą życie na Ziemi. Niestety, taka strategia wypada wyjątkowo słabo.
Jeżeli zaś chodzi o pozbawione sensu rozwiązania narracyjne, to chyba wszystko przebija tu scena, w której Aistar pod koniec albumu otrzymuje od robota informację, że na kosmolocie przewożącym mannę ukryty był jeszcze adresowany do niej fotogram. Okazało się, że zawiera on informację o zagładzie, jaka spotkała Des za sprawą wybuchu supernowej. Kto nagrał filmik z zagłady Des? W jaki sposób trafił on na pokład kosmolotu, który wyruszył przecież z Des, by przewieźć na Ziemię maszynę do produkcji manny? Czy wielki Mózg nie był w stanie przewidzieć wybuchu supernowej? Nie warto chyba szukać odpowiedzi na te pytania, kluczowe znaczenie ma bowiem to, że oto Aistar, Marduk i Satham stają się w ten sposób ostatnimi kosmitami na Ziemi. Z drugiej jednak strony latające spodki, które ukazują się ich oczom na ostatnich kadrach komiksu, zdają się temu przeczyć.
Dość rażące jest także zrobienie z Marduka złoczyńcy. Przyjaciel Aistar wcielający się w rolę boga i pomagający Hebrajczykom uciec z Egiptu staje się stopniowo coraz bardziej okrutny. Co ciekawe, to wynikające z naukowego zapału okrucieństwo nie wywołuje jednak niemal żadnych rozterek. Umierające noworodki, eksterminacja Hebrajczyków łamiących mannową dietę, zabicie ciekawskich, którzy chcieli obejrzeć sobie cudowną maszynę, to ofiary złożone na ołtarzu nauki. Aistar również najwyraźniej uznaje, że wszystkie te okrucieństwa są uzasadnione koniecznością zrealizowania eksperymentu. Posłuszeństwo wobec Wielkiego Mózgu ponad wszystko. Można byłoby wręcz powiedzieć, że w ten sposób dwójka Desjan stwarza grunt pod rozwój dyskusji na temat etyki naukowej. Znacznie już późniejsze, moralnie wątpliwe eksperymenty naukowe też zatem najwyraźniej zawdzięczamy kosmitom.
Wszystko nadal ratują rysunki, ale można odnieść wrażenie, że i graficzna strona ostatniego tomu również nieco odbiega od pozostałych. Wydaje się, że rysunki były wykonywane już pod większa presją czasu i są nieco mniej dopracowane. Być może jednak takie wrażenie jest spowodowane gorszą jakością kolorów, które wyglądają dość blado (ale może to kwestia druku). Tak czy inaczej, cała seria, która miała zarówno swoje wzloty, jak i upadki, kończy się dość słabym albumem. Nie powinno to jednak rzutować na ocenę całości, do której wrócimy już niedługo, recenzując zbiorcze wydanie „Ekspedycji” przygotowane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.
koniec
17 maja 2015

Kup komiks w MadBooks.pl:

‹Ekspedycja - Bogowie z kosmosu. Wydanie kolekcjonerskie› Bogusław Polch - cena 63,75 zł

dodajdo

Komentarze

17 V 2015   12:26:48

Warto wspomnieć, że pomysł, że dostarczenie maszyny do produkcji manny dla Narodu Wybranego było wielkim eksperymentem kosmitów jest wkładem samego Mostowicza do zbioru teorii paleoastronautycznych. Opisał to w książce "O tych, co z kosmosu".

17 V 2015   12:45:28

Mostowicz rzeczywiście był rzecznikiem tezy mówiącej o maszynie produkującej mannę, ale odwoływał się tu do książki z 1978 roku "The Manna Machine" Rodney'a Dale'a i George'a Sassoona.

17 V 2015   19:51:27

Nie do końca. Odwoływał się do tej książki, ale sam obudował ją teorią, że był to eksperyment naukowy (Dale i Sassoon wymyślili, że to dzieło kosmitów, ale nie uzasadniali po co).

18 V 2015   10:32:22

Uff, wreszcie koniec sagi, bo stawała się nie do zniesienia. Des wyparowała, Satham zbzikował, Aistar z Mardukiem żyli długo i szczęśliwie, a ich potomkowie pewnie do dzisiaj wpływają na losy planety jako masoni. Amen.

20 V 2015   08:58:26

Powiem szczerze: nie "kupuję" tego albumu. Graficznie jest w porządku, ale fabularnie wg mnie jest już naprawdę na siłę. Teoria o maszynie do robienia manny od początku wydawała mi się niedorzeczna. Poza tym zgadzam się z recenzentem, że zrobienie z Marduka złoczyńcy i okrutnika ma się nijak do wcześniejszej roli kosmitów. I znowu te insekty na księżycu...
Chyba seria dużo by nie straciła gdyby zakończyła się na "Zagładzie Wielkiej Wyspy". "Ostatni rozkaz" nie jest totalnie beznadziejny, ale to kolejny przeciętniak z fabułą stworzoną na siłę. Tyle, że znakomicie zilustrowany. Widać też wyraźnie pewne pomysły, które Polch rozwinie w swej następnej serii (mnie osobiście "lewitująca" Aistar jako żywo przypomina Brendę w Strefie Evara).
Ogólnie wydaje mi się, że kolejne tomy były tym gorsze im więcej pojawiało się w niej dopasowywanych coraz bardziej na siłę motywów biblijno - mitologicznych. Dobrze, że nie pojawił się dziewiąty album, bo jeszcze by się okazało, że Zeus i bogowie olimpijscy też pochodzili z Des ;-)

20 V 2015   10:47:16

Zeus na bank pochodził z Des :-)

20 V 2015   12:06:39

Zeus była kobietą!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Ratunek w małpiej kupie
Marcin Osuch

29 V 2017

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wyglądałaby poważna wersja „Seksmisji” rozgrywająca się we współczesnym świecie, musicie sięgnąć po komiks „Y - ostatni z mężczyzn”. Podchodzi on do tematu perfekcyjnie, a najnowszy, czwarty tom, tylko to potwierdza.

więcej »

Kapitan Żbik: Nie straszni nam szpiedzy z Zachodu!
Sebastian Chosiński

28 V 2017

Mająca swe premierowe wydanie w połowie lat 70. ubiegłego wieku dylogia „Wodorosty i pasożyty” robiła wielkie wrażenie. Przede wszystkim dlatego, że opowiadała klasyczną historię szpiegowską, kojarzącą się zazwyczaj z filmami sensacyjnymi ze zgniłego Zachodu. Na dodatek na kartach komiksu można było zobaczyć „wielki świat”, do którego przeciętny obywatel Polski Ludowej nie miał dostępu.

więcej »

Marvel: Ustawka superbohaterów
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 V 2017

Wielka Kolekcja Komiksów Marvela kontynuuje wydawanie staroci. W sto dwunastym tomie serwuje klasyczną, ale jednak trącającą myszką historię „Wojna Avengers z Defenders”, która oryginalnie ukazała się w 1973 roku.

więcej »

Polecamy

Pędzą konie

Kadr, który…:

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

W ciemnym, zabagnionym lesie
— Wojciech Gołąbowski

Pędzący Niedźwiedź (ale nie Indianin)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hrabia narozrabia?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przynęta
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nieco prowokacyjnie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szaro, ponuro i do domu daleko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na straganie w dzień targowy
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bogowie z kosmosu: Kto przysięgnie, że tak rzeczywiście nie było?
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Świadek niepojętej techniki
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Piękny, choć nieludzki ląd…
— Sebastian Chosiński

Bogowie z kosmosu: Podróże w przestrzeni i (niekoniecznie) czasie
— Wojciech Gołąbowski

Bogowie z kosmosu: Blask stu tysięcy słońc
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Szatan przybył na Atlantydę
— Konrad Wągrowski

Bogowie z kosmosu: Lądowanie na Niebieskiej Planecie
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Kto przysięgnie, że tak rzeczywiście nie było?
— Paweł Ciołkiewicz

Świadek niepojętej techniki
— Paweł Ciołkiewicz

Piękny, choć nieludzki ląd…
— Sebastian Chosiński

Podróże w przestrzeni i (niekoniecznie) czasie
— Wojciech Gołąbowski

Seks aniołów z ziemskimi kobietami
— Konrad Wągrowski

Blask stu tysięcy słońc
— Paweł Ciołkiewicz

Szatan przybył na Atlantydę
— Konrad Wągrowski

Lądowanie na Niebieskiej Planecie
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Kwiecień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Bo ja jestem, proszę pana, „na zakręcie”…
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Żbik vs. „Kruk”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Cyrkowcy na sto fajerek
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Wąż z Kraju Kwitnącej Wiśni
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: „Kruk” „Bocianowi” oka nie wykole
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Przebierańcy w niemieckich mundurach
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Grudzień 2015
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Kolor cierpienia
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość w czasach zarazy
— Paweł Ciołkiewicz

Dom wariatów
— Paweł Ciołkiewicz

Uczta
— Paweł Ciołkiewicz

Stój, albo moja siostra będzie strzelać!
— Paweł Ciołkiewicz

Ahoj, przygodo!
— Paweł Ciołkiewicz

Seryjny samobójca
— Paweł Ciołkiewicz

Być jak Juliusz Verne
— Paweł Ciołkiewicz

Misja w oblężonym mieście
— Paweł Ciołkiewicz

Co łaska!
— Paweł Ciołkiewicz

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.