Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 31 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Bogowie z kosmosu: Otworzyły się niebiosa

Esensja.pl
Esensja.pl
Ósmy odcinek serii zatytułowany „Ostatni rozkaz” nie ukazał się jako odrębny album. Fragmenty tej opowieści zostały najpierw opublikowane w drugim numerze magazynu „Kron” z 2000 roku, a całość można było przeczytać trzy lata później w drugim tomie zbiorczym „Ekspedycji” wydanym przez Muzę (zawierającym albumy 5-8). Tym razem w opowieści przywołane zostają motywy starotestamentowe. Czytając komiks, chwilami można nawet odnieść wrażenie, że jest to jakaś forma komiksowej biblii w Dänikenowskiej interpretacji. Marduk i Aistar tym razem wspólnie odgrywają rolę boga, który pomaga Mojżeszowi wyprowadzić Hebrajczyków z egipskiej niewoli. Plagi egipskie, gorejący krzew, manna z nieba, Arka Przymierza, rydwany Jahwe z wizji Ezechiela – to główne wątki, wokół których osnuta została wyjątkowo szczątkowa tym razem fabuła.

Alfred Górny, Arnold Mostowicz, Bogusław Polch
‹Ostatni rozkaz›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni rozkaz
Scenariusz
Data wydaniamaj 2003
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Muza
CyklEkspedycja
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Stacjonująca wspólnie z Mardukiem w delcie Nilu Aistar dostaje drogą telepatyczną od Wielkiego Mózgu rozkaz, by przetestować na Ziemi maszynę do produkcji żywności, którą ma dostarczyć specjalny kosmolot. Testy zaplanowano na czterdzieści lat, podczas których specjalnie wybrana grupa ludzi ma żywić się jedynie wytworami tej maszyny. Ten eksperyment ma związek z planowaną ewakuacją ludności Des. Najwyraźniej Wielki Mózg ma zamiar karmić mieszkańców Des na planecie, na którą zostaną ewakuowani, produktem tejże maszyny. Aistar i Marduk czekają zatem cierpliwie na przylot kosmolotu.
Dziwnym zbiegiem okoliczności w Egipcie pojawia się w tym czasie nowa grupa niewolników wykorzystywanych do ciężkich robót. Wśród Hebrajczyków – bo o nich mowa – męstwem i siłą wyróżnia się niejaki Mojżesz. Desjanie postanawiają wykorzystać Mojżesza i Hebrajczyków w swoim zaplanowanym na czterdzieści lat eksperymencie. W tym celu muszą ich jednak uwolnić z egipskiej niewoli i odizolować gdzieś na czterdzieści lat (tak powstała pierwsza w dziejach nauki grupa eksperymentalna). W celu zachęcenia Mojżesza do współpracy, Aistar ucieka się do fortelu – chowając się za płonącym krzewem, nakazuje mu posłuszeństwo wobec Marduka, który w zamian uwolni jego lud. Marduk, który zupełnie przypadkowo pojawia się w tym momencie tuż za Mojżeszem, nakazuje wywieranie presji na faraona, by ten dał Hebrajczykom wolność. Równolegle Marduk urabia faraona swoimi sposobami.
Mojżesz na polecenie Marduka grozi faraonowi, że jeżeli ten nie uwolni Hebrajczyków, na jego ziemię spadną kolejne plagi. Władca Egiptu jest jednak nieugięty, czym doprowadza do pojawienia się kolejnych nieszczęść: najpierw wymiera całe bydło, później pojawia się szarańcza, następnie nadchodzą ciemności i wreszcie zaczynają umierać noworodki. Na marginesie warto odnotować, że Marduk, zsyłając plagi – szczególnie tę ostatnią – znacznie chyba przebił niegodziwości, które na swoim koncie ma Satham. Faraon dopiero na widok tragedii matek opłakujących swe martwe dzieci decyduje się uwolnić Hebrajczyków. Niestety, okazuje się, że większość Hebrajczyków tej wolności nie chce, wolą żyć w wygodnej dla nich niewoli. Marduk postanawia zmotywować ich do ucieczki, zmuszając Egipcjan do jeszcze bardziej brutalnego traktowania Hebrajczyków. Można byłoby się nawet wzruszyć tym, że Marduk przeprasza później za to Aistar, ale powstaje pytanie, dlaczego nie przepraszał za spowodowanie śmierci dzieci.
Przerażeni narastającą brutalnością Egipcjan Hebrajcycy decydują się wreszcie na ucieczkę z Egiptu. Niezadowolony z takiego obrotu sprawy Satham namawia faraona, by ten jednak dogonił i zawrócił Hebrajczyków. Aistar i Marduk używają swojej sondy, by opóźnić pościg, a Mojżesz za pomocą narzędzia, w które wcześniej wyposażył go Marduk, przeprowadza Hebrajczyków przez rozstępujące się morze. Ucieczka się powiodła, Hebrajczycy mogą teraz stać się królikami doświadczalnymi dla kosmitów (w międzyczasie Aistar i Marduk musieli jeszcze odzyskać maszynę do wyrobu manny, którą przejęły insekty nadal stacjonujące na Księżycu). Przez najbliższe czterdzieści lat życia na pustyni Hebrajczycy mają żywić się jedynie manną wytwarzaną przez kosmiczną maszynę. Eksperyment przebiegał w miarę bezproblemowo – jeżeli nie liczyć próby zniszczenia maszyny i próby buntu związanej z kultem złotego cielca. Marduk i Aistar kilka razy musieli także odwołać się do dość efekciarskiego triku z wykorzystaniem nowej sondy, która efektownie w kłębach dymu ukazywała się na niebie przerażonym Hebrajczykom.

Alfred Górny, Arnold Mostowicz, Bogusław Polch
‹Ekspedycja - Bogowie z kosmosu. Wydanie kolekcjonerskie›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEkspedycja - Bogowie z kosmosu. Wydanie kolekcjonerskie
Scenariusz
Data wydania4 maja 2015
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
CyklEkspedycja
ISBN978-83-7961-218-5
Cena99,00
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 81,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W gruncie rzeczy cała historia przedstawiona w ostatnim albumie stanowi jedynie niezbyt udaną mieszankę kilku biblijnych motywów podaną w Dänikenowskim sosie. Scenarzyści ewidentnie przestali już przejmować się jakimkolwiek sensownym i logicznym przedstawianiem zdarzeń i dali sobie spokój z wymyślaniem atrakcyjnej dla czytelnika fabuły. W opowieści nie ma już żadnej akcji, która mogłaby zainteresować odbiorcę. Kolejne plansze przynoszą po prostu dość toporną paleoastronautyczną interpretację Biblii. Wygląda to tak, jakby twórcy chcieli do jednego tomu wrzucić jak najwięcej zdarzeń ze Starego Testamentu, które dla Dänikena stanowią dowód na kosmiczną ingerencję kształtującą życie na Ziemi. Niestety, taka strategia wypada wyjątkowo słabo.
Jeżeli zaś chodzi o pozbawione sensu rozwiązania narracyjne, to chyba wszystko przebija tu scena, w której Aistar pod koniec albumu otrzymuje od robota informację, że na kosmolocie przewożącym mannę ukryty był jeszcze adresowany do niej fotogram. Okazało się, że zawiera on informację o zagładzie, jaka spotkała Des za sprawą wybuchu supernowej. Kto nagrał filmik z zagłady Des? W jaki sposób trafił on na pokład kosmolotu, który wyruszył przecież z Des, by przewieźć na Ziemię maszynę do produkcji manny? Czy wielki Mózg nie był w stanie przewidzieć wybuchu supernowej? Nie warto chyba szukać odpowiedzi na te pytania, kluczowe znaczenie ma bowiem to, że oto Aistar, Marduk i Satham stają się w ten sposób ostatnimi kosmitami na Ziemi. Z drugiej jednak strony latające spodki, które ukazują się ich oczom na ostatnich kadrach komiksu, zdają się temu przeczyć.
Dość rażące jest także zrobienie z Marduka złoczyńcy. Przyjaciel Aistar wcielający się w rolę boga i pomagający Hebrajczykom uciec z Egiptu staje się stopniowo coraz bardziej okrutny. Co ciekawe, to wynikające z naukowego zapału okrucieństwo nie wywołuje jednak niemal żadnych rozterek. Umierające noworodki, eksterminacja Hebrajczyków łamiących mannową dietę, zabicie ciekawskich, którzy chcieli obejrzeć sobie cudowną maszynę, to ofiary złożone na ołtarzu nauki. Aistar również najwyraźniej uznaje, że wszystkie te okrucieństwa są uzasadnione koniecznością zrealizowania eksperymentu. Posłuszeństwo wobec Wielkiego Mózgu ponad wszystko. Można byłoby wręcz powiedzieć, że w ten sposób dwójka Desjan stwarza grunt pod rozwój dyskusji na temat etyki naukowej. Znacznie już późniejsze, moralnie wątpliwe eksperymenty naukowe też zatem najwyraźniej zawdzięczamy kosmitom.
Wszystko nadal ratują rysunki, ale można odnieść wrażenie, że i graficzna strona ostatniego tomu również nieco odbiega od pozostałych. Wydaje się, że rysunki były wykonywane już pod większa presją czasu i są nieco mniej dopracowane. Być może jednak takie wrażenie jest spowodowane gorszą jakością kolorów, które wyglądają dość blado (ale może to kwestia druku). Tak czy inaczej, cała seria, która miała zarówno swoje wzloty, jak i upadki, kończy się dość słabym albumem. Nie powinno to jednak rzutować na ocenę całości, do której wrócimy już niedługo, recenzując zbiorcze wydanie „Ekspedycji” przygotowane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.
koniec
17 maja 2015
dodajdo

Komentarze

17 V 2015   12:26:48

Warto wspomnieć, że pomysł, że dostarczenie maszyny do produkcji manny dla Narodu Wybranego było wielkim eksperymentem kosmitów jest wkładem samego Mostowicza do zbioru teorii paleoastronautycznych. Opisał to w książce "O tych, co z kosmosu".

17 V 2015   12:45:28

Mostowicz rzeczywiście był rzecznikiem tezy mówiącej o maszynie produkującej mannę, ale odwoływał się tu do książki z 1978 roku "The Manna Machine" Rodney'a Dale'a i George'a Sassoona.

17 V 2015   19:51:27

Nie do końca. Odwoływał się do tej książki, ale sam obudował ją teorią, że był to eksperyment naukowy (Dale i Sassoon wymyślili, że to dzieło kosmitów, ale nie uzasadniali po co).

18 V 2015   10:32:22

Uff, wreszcie koniec sagi, bo stawała się nie do zniesienia. Des wyparowała, Satham zbzikował, Aistar z Mardukiem żyli długo i szczęśliwie, a ich potomkowie pewnie do dzisiaj wpływają na losy planety jako masoni. Amen.

20 V 2015   08:58:26

Powiem szczerze: nie "kupuję" tego albumu. Graficznie jest w porządku, ale fabularnie wg mnie jest już naprawdę na siłę. Teoria o maszynie do robienia manny od początku wydawała mi się niedorzeczna. Poza tym zgadzam się z recenzentem, że zrobienie z Marduka złoczyńcy i okrutnika ma się nijak do wcześniejszej roli kosmitów. I znowu te insekty na księżycu...
Chyba seria dużo by nie straciła gdyby zakończyła się na "Zagładzie Wielkiej Wyspy". "Ostatni rozkaz" nie jest totalnie beznadziejny, ale to kolejny przeciętniak z fabułą stworzoną na siłę. Tyle, że znakomicie zilustrowany. Widać też wyraźnie pewne pomysły, które Polch rozwinie w swej następnej serii (mnie osobiście "lewitująca" Aistar jako żywo przypomina Brendę w Strefie Evara).
Ogólnie wydaje mi się, że kolejne tomy były tym gorsze im więcej pojawiało się w niej dopasowywanych coraz bardziej na siłę motywów biblijno - mitologicznych. Dobrze, że nie pojawił się dziewiąty album, bo jeszcze by się okazało, że Zeus i bogowie olimpijscy też pochodzili z Des ;-)

20 V 2015   10:47:16

Zeus na bank pochodził z Des :-)

20 V 2015   12:06:39

Zeus była kobietą!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Tintin nieprzerysowany
Marcin Osuch

29 III 2017

Nawet rozumiem decyzję Egmontu sprzed ośmiu lat aby wydawać zbiorcze, małe albumy z przygodami Tintina (i nie tylko). Biorąc pod uwagę zasobność czytelniczych portfeli oraz długość serii może to był jedyny sposób na szybkie przybliżenie tego legendarnego cyklu polskim fanom komiksu. Na szczęście przyszedł czas aby pokazać ten album w pełnej okazałości czyli w formacie A4.

więcej »

Trzynastka potomkiem faraonów?
Marcin Osuch

27 III 2017

Dwudziesty czwarty tom „XIII” jest kontynuacją nie tylko formalną tomu, jak łatwo się domyśleć dwudziestego trzeciego. Naśladuje on także sposób prowadzenia narracji oraz podział na poszczególne wątki. Ze wszystkim tego plusami i minusami.

więcej »

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
Sebastian Chosiński

26 III 2017

„Niewygodny świadek” to dokończenie dylogii rozpoczętej zeszytem „Na zakręcie”. To zarazem ostatni odcinek „Kapitana Żbika”, który wyszedł spod ręki innego rysownika niż Jerzy Wróblewski. Od strony fabularnej rewelacji nie ma; akcja jest niepotrzebnie rozwleczona, na dodatek w wyjaśnieniu sprawy pomaga milicjantom zabieg z gatunku „deus ex machina”.

więcej »

Polecamy

Na straganie w dzień targowy

Kadr, który…:

Na straganie w dzień targowy
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Wszyscy ninja są tacy nerwowi?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Manty w pomarańczach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Póki dysze jeszcze dyszą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Namnożone namorzyny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bogowie z kosmosu: Kto przysięgnie, że tak rzeczywiście nie było?
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Świadek niepojętej techniki
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Piękny, choć nieludzki ląd…
— Sebastian Chosiński

Bogowie z kosmosu: Podróże w przestrzeni i (niekoniecznie) czasie
— Wojciech Gołąbowski

Bogowie z kosmosu: Blask stu tysięcy słońc
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Szatan przybył na Atlantydę
— Konrad Wągrowski

Bogowie z kosmosu: Lądowanie na Niebieskiej Planecie
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Kto przysięgnie, że tak rzeczywiście nie było?
— Paweł Ciołkiewicz

Świadek niepojętej techniki
— Paweł Ciołkiewicz

Piękny, choć nieludzki ląd…
— Sebastian Chosiński

Podróże w przestrzeni i (niekoniecznie) czasie
— Wojciech Gołąbowski

Seks aniołów z ziemskimi kobietami
— Konrad Wągrowski

Blask stu tysięcy słońc
— Paweł Ciołkiewicz

Szatan przybył na Atlantydę
— Konrad Wągrowski

Lądowanie na Niebieskiej Planecie
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Bo ja jestem, proszę pana, „na zakręcie”…
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Żbik vs. „Kruk”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Cyrkowcy na sto fajerek
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Wąż z Kraju Kwitnącej Wiśni
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: „Kruk” „Bocianowi” oka nie wykole
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Przebierańcy w niemieckich mundurach
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Grudzień 2015
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Saga o Geralcie z Rivii
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Wybrzeże umarłych
— Paweł Ciołkiewicz

Dać z siebie wszystko
— Paweł Ciołkiewicz

Ruda walczy jak szalona
— Paweł Ciołkiewicz

Teoria wielkiego wybuchu
— Paweł Ciołkiewicz

Japońska liga niezwykłych dżentelmenów
— Paweł Ciołkiewicz

„Ludzkie szczątki i wyrzutki społeczeństwa”
— Paweł Ciołkiewicz

Adolf, Adolf, Adolf!
— Paweł Ciołkiewicz

Wspomnienia z bliska i z daleka
— Paweł Ciołkiewicz

Nowa rodzina
— Paweł Ciołkiewicz

Zabójstwo w Hotelu Yasogami
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.