Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Demony pod śnieżną kołderką

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi tom cyklu „Okko” równie dobrze mógłby nazywać się „Cykl śniegu”. Niezależnie od tytułu, zimowa sceneria dobrze zrobiła komiksowi zarówno graficznie, jak i scenariuszowo.

Hub
‹Okko #2: Cykl Ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOkko #2: Cykl Ziemi
Tytuł oryginalnyOkko: Le cycle de la terre
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2016
RysunkiHub
Wydawca Taurus Media
CyklOkko
ISBN9788364360893
Cena70,—
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 57,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Podobnie jak poprzednio, w jednym albumie dostajemy dwie części składające się na zamkniętą opowieść. Intryga zaczyna się od wspomnień starego mnicha, który miał okazję jako młody chłopak należeć do drużyny Okko. Wspomnienia szybką zamieniają się we właściwą historię, a początek mają dramatyczny. Okko i jego mała kompania chcą się przedostać przez góry, szukają przewodnika i… zaczyna się. Na tarasie gospody ronin rozmawia z potencjalną kandydatką, ulicami przechodzi barwny korowód. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się wycieńczony posłaniec. W wyniku zamieszania umiera na rękach Okko. Oczywiście śmierć ta nie jest naturalna i oczywiście przed śmiercią człowiek ten przekazuje roninowi wiadomość. Okko i jego ludzie ruszają w pościg za skrytobójcami. Najszybszy jest olbrzym Noburo, ale ścigani, używając magii, sprowadzają go do parteru. Zapewne właśnie te magiczne sztuczki sprawiają, że Okko zmienia swoje plany i wyrusza na wycieczkę objazdową po okolicznych klasztorach. W tym momencie historia nieco wytraca tempo i jednocześnie zamienia się w swoisty quest. Informacja zdobyta w jednym klasztorze zmusza do podróży do kolejnego. I jeszcze raz, i jeszcze raz. Przy okazji, cała ta podróż jest fantastycznym pretekstem dla Humberta Chambuela (autora rysunków, ale też scenariusza) do pokazania niezwykłych górskich widoków w śnieżnej scenerii. Mamy możliwość oglądać je o różnych porach dnia, przy zachodzącym słońcu, w świetle księżyca, w pełni dnia. Uczta dla oczu.
Gdy już czytelnik, oswojony z górskimi pejzażami, zacznie ocierać się o lekkie znudzenie, akcja przyspiesza. Grupa nieco się rozrasta, ale też natyka się na poważne kłopoty. A ponieważ mamy do czynienia z łowcami demonów, nie będzie większym zaskoczeniem, że kłopoty te są natury nadprzyrodzonej. Pewnie na zasadzie "swój przyciąga swego". Jak łatwo się domyślić, najważniejsze informacje, a właściwie rozwiązanie zagadki, znajdują się w ostatnim klasztorze (również uczta dla oczu). A później już tylko punkt kulminacyjny całej historii. I chociaż po wizycie we wspomnianym monasterze wiadomo, czego można się spodziewać, to końcowa rozgrywka robi wrażenie, a miejscami zaskakuje.
Graficznie „Cykl ziemi” jest prawie bez zarzutu. Energiczny rysunek, kadrowanie i układ stron nadają dużą dynamikę całej historii. Hub bardzo lubuje się w grze świateł, wspomniane wcześniej wschody i zachody słońca ,ale także oświetlenie pomieszczeń za pomocą kaganków tworzą niepowtarzalną atmosferę. I tylko miejscami rysownik zdaje się narzucać zbyt ambitne perspektywy, tak że odbiorca musi się przez chwilę zastanowić, o co w ogóle chodzi.
Była już woda, teraz ziemia. Czekamy na pozostałe żywioły: ogień, powietrze i pustka (niebo).
koniec
8 listopada 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Gazeciary
Agnieszka ‘Achika’ Szady

19 X 2017

Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

więcej »

Superbohaterska nostalgia
Paweł Ciołkiewicz

18 X 2017

Podczas lektury „Czarnego młota” można – w każdym razie początkowo – odnieść wrażenie, że jest to kolejna, typowa współczesna wariacja na superbohaterskie tematy. Bardzo szybko jednak staje się jasne, że opowieść Jeffa Lemire’a na tle podobnych komiksów wyróżnia się nieco nostalgiczną atmosferą i wielowymiarowymi charakterystykami bohaterów.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Demon demonowi wilkiem
— Marcin Osuch

Usagi to mięczak
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Stare ale jare
— Marcin Osuch

Parszywa eskadra
— Marcin Osuch

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Make love, not war
— Marcin Osuch

Troy tylko dla dorosłych
— Marcin Osuch

Druilleta komiks barokowy
— Marcin Osuch

Preshaun kontra Preshaun
— Marcin Osuch

Encyklopedia nie z tego świata
— Marcin Osuch

Samotność przywódcy
— Marcin Osuch

Zamknięty świat „Fistaszków”
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.