Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Panowie autorzy pojechali

Esensja.pl
Esensja.pl
Szósty integral „Valeriana” zaczyna się niewinnie. Porwany zostaje syn wszechmocnego kalifa Iksaladamu, tego samego, który włada kopalniami międzygwiezdnego paliwa. Byli agenci ruszają w pościg ciągnący się przez dwa albumy. Ale to nic, bo za chwilę do ziemskich spraw wtrąca się Święta Trójca. Dosłownie.

Pierre Christin, Jean-Claude Mézieres
‹Valerian #6: Valerian #6 (wydanie zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułValerian #6 (wydanie zbiorcze)
Scenariusz
Data wydanialistopad 2016
RysunkiJean-Claude Mézieres
Wydawca Taurus Media
CyklValerian
ISBN978-83-64360-92-3
Cena100,00
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W tym tomie otrzymujemy trzy albumy. Dwa z nich, „Zakładnicy ultralumu” i „Gwiezdny sierota”, składają się na dylogię, w której autorzy po raz kolejny pod płaszczykiem SF kpią z otaczającego ich świata. Te kpiny są o tyle ciekawe, że seria powoli się zbliża do czasów nam współczesnych (albumy powstały w drugiej połowie lat 90.). Laurelina i Valerian pozwolili sobie na krótki urlop w tzw. kosmicznym raju turystycznym. Ona zachwycona, stara się korzystać z uroków czasu i miejsca, on znudzony, wręcz zdegustowany otaczającymi go bogactwem i dekadencją. Na szczęście dla Valeriana ten nużący wypoczynek zostaje przerwany przez kidnaperów porywających syna władcy ultralumu (kosmicznego paliwa). Na nieszczęście dla Laureliny, bo ona zostaje porwana niejako przy okazji. Valerian rusza w pościg, ale nie tylko on. Niebotyczna nagroda wyznaczona przez kalifa powoduje, że konkurencja jest dosyć duża. Ale są też sojusznicy. Trochę wzorem „Thorgala” autorzy wprowadzają postaci, które pojawiły się we wcześniejszych epizodach. Kistna z „Na granicach”, wykorzystując mentalną więź ze swoim statkiem (którym uciekli porywacze), pomaga dotrzeć za nim (i porywaczami) na Punkt Centralny (miejsce, gdzie wszystkie kosmiczne rasy mają swoje przedstawicielstwo). Tam pojawiają się wszędobylscy Shinguzi gotowi sprzedać wszystko i każdego. Z jednej strony kusi ich udział w nagrodzie ufundowanej przez kalifa, z drugiej okazuje się, że mają słabość do Laureliny. Ale nawet ich pomoc nie załatwia sprawy. Valerian musi się udać w zakazane zakątki Wszechświata, przedrzeć się przez dziurę czasu, aby wylądować w świecie ultralumu. Tutaj autorzy (zwłaszcza Christin) wkraczają w swoje ulubione tematy. Nie pierwszy raz pod płaszczykiem SF dostajemy rozprawę na temat stosunków międzyludzkich. Czyż może być lepszy sposób na krytykę takich czy innych postaw, relacji i mechanizmów społecznych niż wrzucenie ich wszystkich do jednego pudełka, którego istnienie możliwe jest jedynie w barwach science-fiction? W każdym razie Christin i Mezieres zrobili to całkiem sprawnie, acz chwilami może zbyt dosłownie. Wielki kalif czerpiący bogactwo z wydobycia najważniejszego paliwa wszechświata jest wręcz nachalnym wskazaniem na pławiące się w petrodolarowym bogactwie kraje arabskie. Dostaje się też pseudonaukowcom zajmujących się pseudodziedzinami nauki. I z jakiegoś powodu celebrytom z kosmicznej wersji Hollywood. Z całości wyłania się trochę zaskakujący obraz hołdujący nieco tradycyjnym wartościom. Graficznie obydwa te tomy są bardziej niż udane. Mezieres wprowadził kilkanaście plansz wypełnionych po brzegi (bez marginesów), na które naniósł ramki z właściwą akcją. Robi to wizualnie fantastyczne wrażenie.
Opowieść zamykająca ten album zbiorczy to zupełnie inna kategoria. Tutaj autorzy nie bawią się w subtelności ani w kwestii poruszanej tematyki, ani w sposobach ich rozwiązania. Korporacja Vivaxis zaczyna bawić się genetyką i „produkuje” udoskonalonych ludzi. Z piekła fabrycznych poziomów Punktu Centralnego ucieka niejaki Shat, postać z rogami i ogonem. A „produkcją” Vivaxis zaczyna się interesować znana już z „Piorunów z Hypsis” Trójca. Chodzi oczywiście o Świętą Trójcę. Bogu bardzo nie podobają się eksperymenty genetyczne, więc postanawia zainterweniować. Na razie, żeby za bardzo się nie męczyć, postanawia poprzestać na demonstracji dźwiękowej. Laurelina i Valerian również zaczynają się interesować tym tematem, bo sprawa Vivaxis rozgrywa się czasowo w miejscu, kiedy Ziemia zniknęła ze znanego Wszechświata. Na Ziemi spotykają starych znajomych z „Głębin Nowego Jorku” – Schoredera i Suna Rae, ale ponieważ mamy alternatywną rzeczywistość do tego, co wydarzyło się w drugim albumie serii, to obydwaj nie kojarzą zupełnie naszych bohaterów. Czyli Shat miesza, Bóg próbuje na swój sposób zrobić porządek, a Valerian szuka ukochanej planety. „W niepewnych czasach” to album mocno odjechany, ale jednocześnie spójny i chyba przełomowy. Wciąga, bawi i intryguje. I zmusza do zastanowienia, co dalej z kultową serią.
koniec
16 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Być jak Juliusz Verne
Paweł Ciołkiewicz

26 IV 2017

„Niezwykła podróż” to inspirowana twórczością Juliusza Verne’a opowieść o perypetiach dwójki wyjątkowo zdolnych dzieci. Noemi i Emilien dostają szansę uczestniczenia w niesamowitych i niebezpiecznych przygodach, z której oczywiście ochoczo korzystają.

więcej »

Misja w oblężonym mieście
Paweł Ciołkiewicz

24 IV 2017

Trzeci tom serii „Serafin dni ostatnich” sprawia wrażenie adaptacji gry komputerowej. Drużyna Yuuichirou Hyakuyi przemierza drogę z miejscowości Shibuya do Shinjuku walcząc po drodze z grupkami wampirów. Kolejne starcia okazują się testem jego charakteru.

więcej »

Kapitan Żbik: Na dworcach w Poznaniu i Bydgoszczy
Sebastian Chosiński

23 IV 2017

Dotąd przy „Żbikach” Jerzy Wróblewski współpracował tylko z jednym scenarzystą – Władysławem Krupką. Razem stworzyli dwie trzyczęściowe miniserie, które na trwałe zapisały się w pamięci czytelników (zwłaszcza „trylogia harcerska”). Od tego momentu jednak przez ponad rok na biurko mieszkającego w Bydgoszczy grafika trafiały teksty stworzone przez innych autorów. Pierwszym był „Kryptonim Walizka” Zbigniewa Gabińskiego.

więcej »

Polecamy

Hrabia narozrabia?

Kadr, który…:

Hrabia narozrabia?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przynęta
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nieco prowokacyjnie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szaro, ponuro i do domu daleko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na straganie w dzień targowy
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Piąty Valerian czy piąty element?
— Marcin Osuch

Zdrada Valeriana?
— Marcin Osuch

Kosmiczne fanaberie
— Marcin Osuch

A gdzie Laurelina?
— Marcin Osuch

Valerian, czyli sentymentalna podróż w czasie
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Tintin przerysowany
— Marcin Osuch

Tintin nieprzerysowany
— Marcin Osuch

Trzynastka potomkiem faraonów?
— Marcin Osuch

Leonidas i Kubuś Puchatek czyli władcy wyobraźni
— Marcin Osuch

Między wyspami
— Marcin Osuch

Człowiek, zwierzę w świecie zombie
— Marcin Osuch

Jest smerfnie
— Marcin Osuch

Zabawa w czasie i przestrzeni
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.