Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica

Esensja.pl
Esensja.pl
Stan Sakai nie ustaje w produkcji kolejnych komiksów o Usagim Yojimbo. I choć „Złodzieje i szpiedzy” nie wnoszą nic nowego w ciągnące się od lat główne wątki, to właśnie z tego powodu tom ten dobrze nadaje się do sprezentowania komuś, kogo przygodami długouchego ronina chcemy dopiero zainteresować.

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
Cena35,00
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W recenzji tego tomu po raz kolejny mogę użyć zwrotu „…i przynajmniej nie ma ratowania ubogiej wioski”, jednak nie znaczy to, że zawarte w nim historyjki są jakoś szczególnie oryginalne. Wtórnością fabuły grzeszy zwłaszcza „Odległa góra”, która rozgrywa znaną nam już fabułę z transportem jakiegoś bezwartościowego przedmiotu zgodnie z kaprysem daimyo. Tym razem zamiast bryły lodu podróż odbywa… kamień. Zakończenie, choć przewidywalne, pozostawia czytelnika z czymś na kształt katharsis (trudno to sprecyzować bez zdradzania szczegółów akcji). Dużym plusem jest też postać wiernego i dzielnego samuraja, a szczególnie przypadła mi do gustu scena, kiedy on oraz Usagi przechodzą obok zasadzki, z kamiennymi twarzami udając, że jej nie widzą, a zarazem gotując się do ciężkiej walki.
„Złodziejka i kunoichi” to najdłuższa opowieść: zajmuje niemal połowę tomu. Spotykamy w niej znane postaci – czytelnik zaznajomiony z przygodami Usagiego już po samym tytule zgadnie, kogo można się spodziewać. No, przynajmniej w połowie, bo słowo „kunoichi” nie pada w tym cyklu aż tak często, żeby każdy je pamiętał. Zarazem jest to najlżejsze w tonie (mimo gęsto ścielących się trupów) i najbardziej humorystyczne z prezentowanych tu komiksów. Pojawienie się Kitsune zawsze zwiastuje jakiś zabawny przekręt, a jej utarczki z Chizu (jak ona chowa tę gigantyczną kitę włosów pod ninjowską kominiarką?) to dodatkowy element komediowy. W fabule sekrety kupieckie mieszają się z wielką polityką, a nasz królik jak zwykle wpada w kłopoty z powodu swojej rycerskości.Z kolei „Śmierć mistrza herbaty” w przygnębiający sposób pokazuje, jak cynicznie można wykorzystać japońskie przywiązanie do honoru. Po raz pierwszy pojawia się przybysz z Europy – szkoda, że na tak krótko, bo zderzenie kultur mogłoby wnieść świeży powiew w zjadający już własny ogon cykl. Za to mamy scenę wprost z ulubionych rozważań wszystkich znanych mi miłośników broni białej, a mianowicie: „czy samuraj z kataną wygrałby w starciu z [tu wstawić dowolnie: rycerza w zbroi płytowej, sarmatę z batorówką, d’Artagnana z rapierem i tak dalej]”.
Arogancja hiszpańskiego gościa zostaje przejmująco skontrastowana z opanowaniem mistrza Nobu; szkoda jednak, że Sakai nie zdecydował się nieco pogłębić postaci uwikłanego we własną obietnicę daimyo.
„Jednoręki szermierz” to niezbyt długa historia, również koncentrująca się wokół pojedynków. Mamy – nie po raz pierwszy zresztą – rzut oka na siedemnastowieczny japoński hazard, a także ciekawą osobę złamanego przez życie ronina. Samurajski honor znów pokazuje swoją niszczycielską siłę… Za najsłabszy punkt tomu uważam „Pannę młodą”: wprawdzie doceniam, ze Usagi oprócz miecza posługuje się tam sztuką dedukcji, jednak fabuła nie jest porywająca. Mam też wrażenie, że Stan Sakai niezbyt radzi sobie z tworzeniem postaci kobiecych innych niż łotrzyce i wojowniczki.
Podsumowując, polecam „Złodziei i szpiegów” szczególnie czytelnikom, którzy dotąd nie zetknęli się z przygodami Usagiego. Każda historyjka jest zamkniętą opowieścią i nie zawiera scen, dla których zrozumienia konieczna byłaby znajomość któregoś z poprzednich kilkudziesięciu tomów.
koniec
17 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Być jak Juliusz Verne
Paweł Ciołkiewicz

26 IV 2017

„Niezwykła podróż” to inspirowana twórczością Juliusza Verne’a opowieść o perypetiach dwójki wyjątkowo zdolnych dzieci. Noemi i Emilien dostają szansę uczestniczenia w niesamowitych i niebezpiecznych przygodach, z której oczywiście ochoczo korzystają.

więcej »

Misja w oblężonym mieście
Paweł Ciołkiewicz

24 IV 2017

Trzeci tom serii „Serafin dni ostatnich” sprawia wrażenie adaptacji gry komputerowej. Drużyna Yuuichirou Hyakuyi przemierza drogę z miejscowości Shibuya do Shinjuku walcząc po drodze z grupkami wampirów. Kolejne starcia okazują się testem jego charakteru.

więcej »

Kapitan Żbik: Na dworcach w Poznaniu i Bydgoszczy
Sebastian Chosiński

23 IV 2017

Dotąd przy „Żbikach” Jerzy Wróblewski współpracował tylko z jednym scenarzystą – Władysławem Krupką. Razem stworzyli dwie trzyczęściowe miniserie, które na trwałe zapisały się w pamięci czytelników (zwłaszcza „trylogia harcerska”). Od tego momentu jednak przez ponad rok na biurko mieszkającego w Bydgoszczy grafika trafiały teksty stworzone przez innych autorów. Pierwszym był „Kryptonim Walizka” Zbigniewa Gabińskiego.

więcej »

Polecamy

Hrabia narozrabia?

Kadr, który…:

Hrabia narozrabia?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przynęta
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nieco prowokacyjnie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szaro, ponuro i do domu daleko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na straganie w dzień targowy
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wierszem i mieczem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Bezpański ronin groźniejszy jest niż pies
— Sebastian Chosiński

Króliku, strzeż się Skorpionów!
— Sebastian Chosiński

Piekło jest w każdym z nas
— Sebastian Chosiński

Łowcy, szpiedzy, oszuści
— Agnieszka Szady

Miecze i egzorcyzmy
— Agnieszka Szady

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Korepetycje z demonologii stosowanej
— Agnieszka Szady

Królik z dodatkami
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Chińscy elfowie i komputerowe orki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przygody Czarnego Kapturka w krainie sepii
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zbroja nie jest najważniejsza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

O półbogu, który chciał mieć szacun na dzielni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Popkultura, nauka… i fantastyka też
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Uszy do góry!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.