Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica

Esensja.pl
Esensja.pl
Stan Sakai nie ustaje w produkcji kolejnych komiksów o Usagim Yojimbo. I choć „Złodzieje i szpiedzy” nie wnoszą nic nowego w ciągnące się od lat główne wątki, to właśnie z tego powodu tom ten dobrze nadaje się do sprezentowania komuś, kogo przygodami długouchego ronina chcemy dopiero zainteresować.

Stan Sakai
‹Usagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUsagi Yojimbo: Złodzieje i szpiedzy
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2016
RysunkiStan Sakai
Wydawca Egmont
CyklUsagi Yojimbo
Cena35,00
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W recenzji tego tomu po raz kolejny mogę użyć zwrotu „…i przynajmniej nie ma ratowania ubogiej wioski”, jednak nie znaczy to, że zawarte w nim historyjki są jakoś szczególnie oryginalne. Wtórnością fabuły grzeszy zwłaszcza „Odległa góra”, która rozgrywa znaną nam już fabułę z transportem jakiegoś bezwartościowego przedmiotu zgodnie z kaprysem daimyo. Tym razem zamiast bryły lodu podróż odbywa… kamień. Zakończenie, choć przewidywalne, pozostawia czytelnika z czymś na kształt katharsis (trudno to sprecyzować bez zdradzania szczegółów akcji). Dużym plusem jest też postać wiernego i dzielnego samuraja, a szczególnie przypadła mi do gustu scena, kiedy on oraz Usagi przechodzą obok zasadzki, z kamiennymi twarzami udając, że jej nie widzą, a zarazem gotując się do ciężkiej walki.
„Złodziejka i kunoichi” to najdłuższa opowieść: zajmuje niemal połowę tomu. Spotykamy w niej znane postaci – czytelnik zaznajomiony z przygodami Usagiego już po samym tytule zgadnie, kogo można się spodziewać. No, przynajmniej w połowie, bo słowo „kunoichi” nie pada w tym cyklu aż tak często, żeby każdy je pamiętał. Zarazem jest to najlżejsze w tonie (mimo gęsto ścielących się trupów) i najbardziej humorystyczne z prezentowanych tu komiksów. Pojawienie się Kitsune zawsze zwiastuje jakiś zabawny przekręt, a jej utarczki z Chizu (jak ona chowa tę gigantyczną kitę włosów pod ninjowską kominiarką?) to dodatkowy element komediowy. W fabule sekrety kupieckie mieszają się z wielką polityką, a nasz królik jak zwykle wpada w kłopoty z powodu swojej rycerskości.Z kolei „Śmierć mistrza herbaty” w przygnębiający sposób pokazuje, jak cynicznie można wykorzystać japońskie przywiązanie do honoru. Po raz pierwszy pojawia się przybysz z Europy – szkoda, że na tak krótko, bo zderzenie kultur mogłoby wnieść świeży powiew w zjadający już własny ogon cykl. Za to mamy scenę wprost z ulubionych rozważań wszystkich znanych mi miłośników broni białej, a mianowicie: „czy samuraj z kataną wygrałby w starciu z [tu wstawić dowolnie: rycerza w zbroi płytowej, sarmatę z batorówką, d’Artagnana z rapierem i tak dalej]”.
Arogancja hiszpańskiego gościa zostaje przejmująco skontrastowana z opanowaniem mistrza Nobu; szkoda jednak, że Sakai nie zdecydował się nieco pogłębić postaci uwikłanego we własną obietnicę daimyo.
„Jednoręki szermierz” to niezbyt długa historia, również koncentrująca się wokół pojedynków. Mamy – nie po raz pierwszy zresztą – rzut oka na siedemnastowieczny japoński hazard, a także ciekawą osobę złamanego przez życie ronina. Samurajski honor znów pokazuje swoją niszczycielską siłę… Za najsłabszy punkt tomu uważam „Pannę młodą”: wprawdzie doceniam, ze Usagi oprócz miecza posługuje się tam sztuką dedukcji, jednak fabuła nie jest porywająca. Mam też wrażenie, że Stan Sakai niezbyt radzi sobie z tworzeniem postaci kobiecych innych niż łotrzyce i wojowniczki.
Podsumowując, polecam „Złodziei i szpiegów” szczególnie czytelnikom, którzy dotąd nie zetknęli się z przygodami Usagiego. Każda historyjka jest zamkniętą opowieścią i nie zawiera scen, dla których zrozumienia konieczna byłaby znajomość któregoś z poprzednich kilkudziesięciu tomów.
koniec
17 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zmarnowane życie
Paweł Ciołkiewicz

15 XII 2017

Stworzony przez Jeana van Hamme’a oraz Williama Vance’a bohater opłakiwał Marthę jeszcze zanim to stało się modne. Już w pierwszym tomie świetnej serii „XIII", cierpiący wówczas na amnezję mężczyzna, złożył w strugach deszczu płomienny pocałunek na ustach umierającej Marthy Shoebridge.

więcej »

Historia w obrazkach: Bohater każdych czasów
Sebastian Chosiński

14 XII 2017

W październiku minęła dwusetna rocznica śmierci Tadeusza Kościuszki – jednego z najbardziej zmitologizowanych bohaterów narodowego panteonu. O którym podczas szkolnych apelów często mówi się z nabożną czcią, rzadko przy tym eksponując jego unikalny światopogląd. Nie unika tych tematów natomiast Szczepan Atroszko, autor interesującego komiksu „Pół-Jankes, czyli Tadeusz Kościuszko w Ameryce”.

więcej »

Nie ufaj nikomu
Paweł Ciołkiewicz

13 XII 2017

„Lot kruka” to kameralna, nieco poetycka opowieść rozgrywająca się we Francji pod koniec drugiej wojny światowej. Ucieczka dwójki młodych ludzi z aresztu staje się nie tylko początkiem intrygującej znajomości i źródłem wielu kłopotów, ale również okazją do nieco innego spojrzenia na swoje życie.

więcej »

Polecamy

Nieskończoność megalomanii

Marvel:

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wierszem i mieczem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Bezpański ronin groźniejszy jest niż pies
— Sebastian Chosiński

Króliku, strzeż się Skorpionów!
— Sebastian Chosiński

Piekło jest w każdym z nas
— Sebastian Chosiński

Łowcy, szpiedzy, oszuści
— Agnieszka Szady

Miecze i egzorcyzmy
— Agnieszka Szady

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Korepetycje z demonologii stosowanej
— Agnieszka Szady

Królik z dodatkami
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech drozd spoczywa w spokoju
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.