Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marvel: I ty możesz zostać Spider-Manem

Esensja.pl
Esensja.pl
A Ty drogi Czytelniku, co byś zrobił, gdybyś nagle zyskał moce Spider-Mana? Wykorzystałbyś je do czynienia dobra, czy narozrabiał? A gdyby posiedli je Twoi Sąsiedzi? Albo jeszcze lepiej – cała Twoja okolica? O tym opowiada sto ósmy tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa, część 1”.

Humberto Ramos, Dan Slott
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #108: The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa. Część 1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #108: The Amazing Spider-Man: Pajęcza wyspa. Część 1
Tytuł oryginalnyThe Amazing Spider-Man: Spider Island. Part One
Scenariusz
Data wydania11 stycznia 2017
RysunkiHumberto Ramos
PrzekładMarek Starosta
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2820-349-5
Format160s. 170×260mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Przyznam, że podchodziłem do tej pozycji jak pies do jeża. Doskonale pamiętam okres dogorywania TM-Semic i nieszczęsną sagę poświęconą klonom Spidera, która mało nie dobiła tej serii w latach 90. Tymczasem głównym przeciwnikiem w „Pajęczej wyspie” ponownie miał się okazać Szakal, odpowiedzialny za tamte wydarzenia. Oczami wyobraźni widziałem kolejne wersje Peterów Parkerów, Gwen Stacy i cioć May. Na szczęście, choć w części te wizje się sprawdziły, to jednak scenarzysta Dan Slott nie popełnił tego samego grzechu, co Terry Kavanagh, czy Howard Mackie przy „Clone Saga”. Nie przedobrzył. Przynajmniej w pierwszym tomie, ponieważ kontynuację tej historii poznamy, jak wszystko dobrze pójdzie, w środku maja.
Otóż Szakal, choć nie zrezygnował z tworzenia podróbek Pająka (ożywił chociażby Kane′a), tym razem zastosował inną taktykę. Zrzucił na Nowy Jork rój pająków, które zamieniają ukąszonych w nadludzi, posiadających dokładnie te same moce, co nasz bohater. Liczba skaczących po dachach obywateli zaczyna gwałtownie rosnąć, a dołącza do nich nawet nowa dziewczyna Parkera – Carlie Cooper. Problem polega na tym, że nie wszyscy wykorzystują zdobyte umiejętności w szczytnych celach, czy chociażby do rekreacji. Poza tym nic nie jest za darmo i otrzymanie takiego daru, jak pajęcze umiejętności również niesie za sobą przykre konsekwencje. O tym jednak zapewne więcej dowiemy się w części drugiej.
Tak więc trzeba przyznać, że zamieszania jest sporo, zwłaszcza, że do opanowania sytuacji zostają oddelegowani Avengers, policja blokuje wyjazdy z miasta, a burmistrz Nowego Jorku w osobie J. Jonah Jamesona wysyła do walki z mutantami oddział specjalnie wyszkolonych żołnierzy. I nie tylko, bo w jednym z zeszytów główną rolę odgrywa nowy Venom, czyli Flash Thompson (o jego początkach czytaliśmy w WKKM – 64), a w tle pojawia się Antyvenom.
Być może kiedy czyta się powyższy opis, nie wygląda on specjalnie zachęcająco, ale dziwnym trafem lektura „Pajęczej wyspy” potrafi wciągnąć. Wartka akcja nie daje czasu zastanowić się nad tym, czy to, co czytamy generalnie ma większy sens. I bardzo dobrze, bo mam wrażenie, że gdyby zabrać się za analizowanie scenariusza, nie wyszłoby to mu na dobre. A tak, śmiało można dać się porwać opowieści, mającej w sobie sporo młodzieżowego uroku.
Jednak nie tylko Szakal stanowił element, który z początku odrzucał mnie od tej historii. Bardzo nie lubię kreskówkowego stylu prezentowanego przez głównego rysownika sagi – Humberto Ramosa. Generalnie mam wrażenie, że od czasu Erika Larsena Spider nie miał szczęścia do grafików. Mark Bagley był zbyt ułożony (choć przy „Ultimate Spider-Mna” bardzo się wyrobił), Sal Buscema prezentował ekstrema swojej kwadratowatości, a John Romita Jr. niezbyt mi tu pasował. Niemniej to co zaprezentował Ramos wyjątkowo dobrze koresponduje ze scenariuszem i nie przeszkadza aż tak bardzo. Nawet takim niereformowalnym konserwom, jak ja. Choć i tak wypada lepiej, niż to, co zrobił Tom Flowers w zeszycie poświęconym Venomowi. Nie dość, że jego rysunki są szkaradne, to jeszcze wszystko zamazują tony czarnego tuszu i wyjątkowo ciemne kolory.
Tak więc „Pajęcza wyspa” nie jest pozbawiona minusów, ale plusy jednak je skutecznie niwelują. Polskiemu czytelnikowi jednocześnie uświadamia jak dużo wydarzeń ze świata Pająka nas ominęło. Do prawdy, gdyby nie szybki życiorys Pająka zaprezentowany we właśnie startującej, bliźniaczej kolekcji – „Superbohaterowie Marvela”, ciężko byłoby się połapać, czemu Peter zamiast z Mary Jane, flirtuje z Cooper, Kane nie żyje, dlaczego stracił pajęczy zmysł, jest członkiem Fantastycznej Czwórki, posada nowy kostium i wreszcie, czemu ciocia May zmieniła nazwisko na Reilly-Parker-Jameson (tak, z tych Jamesonów). Fani powinni więc niniejszą pozycję przeczytać. Reszta niekoniecznie, ale jeśli ktoś dysponuje nadwyżką wolnego czasu, spokojnie może go wypełnić tą przyjemną lekturą.
koniec
4 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobra robota, robocie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 IX 2017

Jak pamiętamy, „Przebudzenie Mocy” otwiera scena, w której obiwanopodobny starzec przekazuje pilotowi Ruchu Oporu pendrive z namiarami na kryjówkę Luke’a. Z komiksu pod bezpretensjonalnym tytułem „Poe Dameron. Eskadra Czarnych” dowiemy się, jak długa i skomplikowana była droga do odnalezienia siwowłosego informatora.

więcej »

Kapitan Żbik: Na tropie narkotykowej szajki
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Drugie życie kapitana – a w późniejszym czasie majora – Żbika rozpoczęło się na początku stulecia. Nietrudno to zrozumieć. Od upadku PRL-u minęło wystarczająco dużo czasu, by opadły związane z minionym ustrojem emocje; dawni wielbiciele komiksu dorośli zaś na tyle, aby zacząć odczuwać nostalgię na myśl o bohaterze swego dzieciństwa. Zaczęto więc przypominać stare i wydawać nowe historie. Ba! za sprawą Macieja Jasińskiego i Łukasza Ciaciucha Żbik postanowił przysłużyć się również policji w III (...)

więcej »

Marvel: Mroczna strona Marvela
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 IX 2017

Sto piętnasty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Marvel Horror” jest nietypowy. Choć pojawiają się w nim Spider-Man i Ghost Rider, jego głównym tematem wcale nie są superbohaterowie. Powiedziałbym, że nawet odwrotnie.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coś się kończy, coś się zaczyna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieźle jak na Fantastyczną Czwórkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyrwane z kontekstu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grzech nie przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek Grzegorza Ciechowskiego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zainteresować zainteresowanych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przebaczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To się nie może tak skończyć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

In the End
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyrzut sumienia pędzącego miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.