Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Marvel: Snikt!

Esensja.pl
Esensja.pl
„Snikt” to chyba najbardziej znany komiksowy wyraz dźwiękonaśladowczy, a towarzyszy wysuwającym się pazurom Wolverine’a. Drugi tom kolekcji Superbohaterowie Marvela w całości poświęcony jest właśnie jemu.

Jason Aaron, Ron Garney, Herb Trimpe, Len Wein
‹Superbohaterowie Marvela #2: Wolverine›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSuperbohaterowie Marvela #2: Wolverine
Scenariusz
Data wydania18 stycznia 2017
RysunkiHerb Trimpe, Ron Garney
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Hachette
CyklSuperbohaterowie Marvela
ISBN978-83-282-0942-8
Format136s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Zacznę od tego, że sięgając po ten komiks, można poczuć się nieco oszukanym, a to dlatego, że rysunek zdobiący okładkę wygląda na dzieło Jima Lee (choć wewnątrz nie znalazłem na ten temat ani słowa), które wiele nam obiecuje. Tymczasem więcej jego prac nie uświadczymy, a co gorsza, ani Herb Trimple, ani Ron Garney nie dorównują mu talentem. Na szczęście to nie jest rzecz, która przekreślałaby tę pozycję.
Podobnie jak w przypadku „Spider-Mana”, na całość składa się zeszyt, w którym zadebiutował główny bohater, a także jego w miarę współczesne przygody. Jest to o tyle ciekawy zabieg, że łatwo można dostrzec ewolucję postaci. W przypadku Pająka zmienił się sposób narracji, tymczasem Rosomak poza żółtym kostiumem obecnie jest zupełne inny niż w momencie swojego debiutu. Nie tylko miał inną maskę i szpony, które nie wysuwały się z knykci, ale także można zaliczyć go było do negatywnych postaci. Pojawił się bowiem jako przeciwnik Hulka, kiedy tego rzuciło akurat do Kanady (gdzie spotkał również Wendigo, nie przypominającego swojego późniejszego wcielenia, które mogliśmy zobaczyć także w Polsce w zeszytach poświęconych Spider-Manowi wydawanych przez TM-Semic). Choć sam scenariusz do najbardziej wyrafinowanych nie należy, to jednak fakt, że są to narodziny jednej z najpopularniejszych postaci Marvela, każe nam o nim wciąż pamiętać.
Co ciekawe, to wcale nie ilustrujący tę opowieść Herb Trimple był pomysłodawcą wyglądu Logana, a John Romita Sr, którego projekt (poza uszami) jest wciąż obowiązujący. Świadczy o tym dalsza część zbioru, czyli składająca się z czterech zeszytów opowieść „Dorwać Mystique”. Choć jest ona w zasadzie epilogiem do traumatycznych wydarzeń, jakie dotknęły drużynę X-Men, to jednak całkiem dobrze sprawdza się jako zamknięta całość. W sumie nie musimy wiedzieć, co też Mystique zrobiła mutantom. Wystarczy uwierzyć na słowo, że było to coś bardzo haniebnego, za co Wolverine postanowił ścigać ją do momentu, aż nie przeszyje jej ciała swoimi pazurami. Przypominają się więc stare czasy, kiedy głównym łącznikiem między Polską a zachodnim światem superbohaterskim był odpowiedzialny za kontakt z czytelnikami w TM-Semic Arkadiusz Wróblewski, któremu po porostu należało wierzyć na słowo, bo i tak nie było szans zweryfikowania prawdziwości jego słów.
Należy jednak zaznaczyć, że choć polowanie na zmiennokształtną jest głównym wątkiem „Dorwać Mystique”, to równie ważnym jej elementem są retrospekcje z lat 20. i pierwszych spotkań mutantki z naszym bohaterem. Wszystko to zostało na tyle intrygująco poprzeplatane i pomyślane, że lektura obu zazębiających się wydarzeń jest tak samo wciągająca. Powiem nawet, że losy naszego bohatera w przedwojennej Ameryce wydają się nawet ciekawsze niż te współczesne.
Niewątpliwie pikanterii tej historii dodają rysunki Rona Garneya. Choć, jak już ustaliliśmy, Jimem Lee nie jest, to jednak radzi sobie całkiem nieźle. Zwłaszcza z prezentacją atrakcyjnych kobiet. A że Mystique na pewno do takich należy (pomimo niebieskiej skóry), tym większe ma pole do popisu. Zwłaszcza że do kulminacyjnej walki z Wolverine′em staje ubrana jedynie w pas z nabojami.
Sporo atrakcji znajdziemy także w dodatkach. Otrzymujemy przybliżenie genezy postaci Logana, galerię jego różnych wersji i ranking pięciu najlepszych opowieści. Choć w tym ostatnim przypadku nie do końca zgadzam się z wyborem i pozamieniałbym niektóre pozycje miejscami („Weapon X” powinna być numerem jeden!). Jednak najciekawszym bonusem jest ośmiostronicowy życiorys Wolverine′a z całą masą faktów, o których polscy fani nie mieli dotąd zielonego pojęcia.
Jak zatem widać, kolekcja Superbohaterowie Marvela trzyma poziom i wydaje się obecnie najciekawszą tego typu serią ukazującą się na rynku. Choć same komiksy przedstawione w niniejszym tomie może i wybitne nie są, to jednak stanowią przyjemną lekturę, przy której niewątpliwie można się rozerwać. Jestem na tak.
koniec
11 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Paryskie perypetie
Paweł Ciołkiewicz

20 IX 2017

Noemi i jej kuzyn Emilien wspólnie z piękną i niebywale inteligentną guwernantką Amelią, pomysłowym Terencem oraz małomównym Winfreyem kontynuują swoją niezwykłą podróż. Kolejne tajemnice i niebezpieczeństwa sprawiają, że robi się coraz ciekawiej.

więcej »

Dobra robota, robocie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 IX 2017

Jak pamiętamy, „Przebudzenie Mocy” otwiera scena, w której obiwanopodobny starzec przekazuje pilotowi Ruchu Oporu pendrive z namiarami na kryjówkę Luke’a. Z komiksu pod bezpretensjonalnym tytułem „Poe Dameron. Eskadra Czarnych” dowiemy się, jak długa i skomplikowana była droga do odnalezienia siwowłosego informatora.

więcej »

Kapitan Żbik: Na tropie narkotykowej szajki
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Drugie życie kapitana – a w późniejszym czasie majora – Żbika rozpoczęło się na początku stulecia. Nietrudno to zrozumieć. Od upadku PRL-u minęło wystarczająco dużo czasu, by opadły związane z minionym ustrojem emocje; dawni wielbiciele komiksu dorośli zaś na tyle, aby zacząć odczuwać nostalgię na myśl o bohaterze swego dzieciństwa. Zaczęto więc przypominać stare i wydawać nowe historie. Ba! za sprawą Macieja Jasińskiego i Łukasza Ciaciucha Żbik postanowił przysłużyć się również policji w III (...)

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coś się kończy, coś się zaczyna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieźle jak na Fantastyczną Czwórkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyrwane z kontekstu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grzech nie przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek Grzegorza Ciechowskiego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zainteresować zainteresowanych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przebaczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To się nie może tak skończyć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

In the End
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyrzut sumienia pędzącego miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.