Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 28 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Niełatwy jest los nastoletniej Pakistanki

Esensja.pl
Esensja.pl
W publikowanym przez Egmont cyklu „Marvel Now!” wystartowała właśnie nowa seria. Na swój sposób – jak w tytule pierwszego jej tomu – „Niezwykła”. Dlaczego? Ponieważ jej główną postacią jest pierwsza w dziejach komiksu superbohaterskiego… muzułmanka. To mająca korzenie pakistańskie Kamala Khan, a mówiąc po ludzku – nowa Ms. Marvel.

Adrian Alphona, G. Willow Wilson
‹Ms Marvel #1: Niezwykła›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMs Marvel #1: Niezwykła
Tytuł oryginalnyMs. Marvel: No Normal
Scenariusz
Data wydania25 stycznia 2017
RysunkiAdrian Alphona
PrzekładAnna Tatarska
Wydawca Egmont
CyklMs Marvel, Marvel Now!
ISBN978-83-281-1892-8
Format120s. 167×255mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Skąd wzięła się pierwsza muzułmańska superbohaterka? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przyjrzeć się osobie scenarzystki, która powołała do życia Kamalę Khan, obdarzając ją – w sumie jako czwartą w historii – pseudonimem Ms. Marvel. G. Willow Wilson urodziła się w 1982 roku w New Jersey. Podczas studiów na uniwersytecie w Bostonie przeszła na islam. Krótko potem wyemigrowała do Egiptu i zamieszkała w Kairze, gdzie pracowała jako dziennikarka. Wyrobiła sobie tam na tyle dobre kontakty, że jako pierwsza żurnalistka z Zachodu przeprowadziła wywiad z osiemnastym Wielkim Muftim Egiptu, Alim Gomaą, tuż po wybraniu go (w 2003 roku) na urząd. Kilka lat później zadebiutowała jako scenarzystka komiksowa, publikując w należącym do DC Comics wydawnictwie Vertigo powieść graficzną „Kair” (za ilustracje odpowiadał turecki grafik M. Kutlukhan Perker). Później powstały kolejne opowieści rysunkowe, w tym rozbudowana seria „Air” (2008-2010) oraz pojedyncze przygody Supermana, Avengersów czy X-Menów.
Przed czterema laty natomiast Willow Wilson „odziedziczyła” postać Ms. Marvel. Ożywiając ją, postanowiła dokonać małej rewolucji, czyniąc główną bohaterkę – jakby na przekór panującej w wielu środowiskach niechęci wobec muzułmanów – wyznawczynią Mahometa. Po raz pierwszy bohaterka ta pojawiła się w komiksach Marvela pod koniec lat 60.; własnej serii doczekała się jednak dopiero w 1977 roku (wcieliła się w nią wówczas Carol Danvers). Później wracała parokrotnie. W latach 80. i 90. jako postać drugoplanowa, a w 2006 – ponownie jako główna. Trzecie narodziny Ms. Marvel nastąpiły w wydanym w sierpniu 2013 roku czternastym zeszycie nowego „Kapitana Marvela”. Po tej „zajawce” wydawcy uznali widocznie, że muzułmańska superbohaterka ma na tyle duży potencjał, iż warto poświęcić jej oddzielny cykl. Willow Wilson – wraz z kanadyjskim rysownikiem Adrianem Alphoną – zabrała się do intensywnej pracy, w efekcie czego osiem miesięcy później światło dzienne ujrzał pierwszy odcinek historii Kamali Khan.
Kamala to szesnastoletnia córka imigrantów z Pakistanu. Jej rodzice pochodzą z Karaczi, ale ona urodziła się już w Stanach Zjednoczonych, mówiąc konkretniej – w Jersey City, gdzie zresztą rozgrywa się akcja komiksu. Ojciec Yusuf – człowiek oddany bogu, choć trudno byłoby go określić mianem ortodoksa religijnego – utrzymuje całą rodzinę dzięki etatowi w banku; matka Muneeba zajmuje się prowadzeniem domu. Kamala ma jeszcze starszego brata, Aamira, który całe dnie spędza na modlitwach. Młody mężczyzna irytuje tym swojego ojca, który – mimo swego przywiązania do wiary przodków – znacznie chętniej widziałby go zakasującego rękawy i oddającego się uczciwej pracy fizycznej. Dzięki temu wspomógłby przynajmniej rodzinę finansowo. Aamir woli jednak troszczyć się o najbliższych, zjednując im przychylność Allacha. Martwi go zwłaszcza Kamala, która pragnie prowadzić takie samo życie, jak jej nastoletnie amerykańskie koleżanki. Z przyjemnością wybrałaby się choć raz w tygodniu na imprezę, ale wie, że ojciec jej na to nie pozwoli, jeśli będą tam chłopcy i alkohol.
Jedyną rozrywką Kamali są spotkania (i wspólne wyprawy do kina) ze szkolnymi przyjaciółmi: Turczynką Nakią i zadurzonym w uroczej Pakistance Brunonem, utalentowanym chemikiem i fizykiem, który wieczorami dorabia jako ekspedient w sklepie. Siedząc godzinami w domu, dziewczyna oddaje się swej największej namiętności – lekturze komiksów o Avengersach. Prowadzi nawet cieszący się popularnością internetowy blog poświęcony tym superbohaterom. Ale przecież nie można żyć tylko filmami i komiksami ani spotkaniami w meczecie, które najczęściej kończą się sporami z nieżyciowym szejkiem Abdullahem. Pewnej nocy więc Kamala decyduje się postąpić wbrew woli rodziców i ucieka przez okno, by wziąć udział w spontanicznej imprezie na nabrzeżu. Spotyka tam Brunona, który broni jej, gdy zostaje zaatakowana słownie przez zadufaną w sobie koleżankę ze szkoły Zoe Zimmer i jej przygłupiego chłopaka Josha. Zdenerwowana całą sytuacją dziewczyna odchodzi samotnie – i wtedy ma miejsce zdarzenie, które odmienia jej życie. Nad miastem rozsnuwa się przedziwna mgła; Kamala traci przytomność, a kiedy ją odzyskuje, nie jest już tą samą nastolatką.
Czy rzeczywiście ukazali jej się należący do Avengersów Kapitan Ameryka, Iron Man i – ta najważniejsza – Kapitan Marvel? A może było to tylko przywidzenie? Jeśli to drugie, to jakim cudem Kamala zaczyna nagle odkrywać w sobie niezwykłe moce? Potrafi powiększać i zmniejszać swoje rozmiary, posiada także umiejętność transformacji. Z jednej strony jest to dla niej fascynujące doświadczenie, ale z drugiej – wzbudza w niej również strach. Tym bardziej że dziewczyna ma spory problem z zapanowaniem nad zdobytymi w niecodzienny sposób zdolnościami. Kiedy próbuje je wykorzystać – chociażby ratując z opresji Vicka, niesfornego brata Brunona – nie zawsze wychodzi to w taki sposób, jak powinno. Poza typową dla podobnych opowieści warstwą przygodowo-superbohaterską „Ms. Marvel” rozwija jeszcze jeden wątek, można go określić mianem „tożsamościowego”. Scenarzystka próbuje odpowiedzieć w nim na pytanie, kim jest Kamala. Z jakiego świata pochodzi – przypisanego kulturze islamskiej czy zachodniej?
Irytują ją bardzo ograniczenia nakładane na kobiety przez ortodoksyjnych interpretatorów Koranu (vide Aamir, a nawet rodzice dziewczyny), ale nie chce też prowadzić tak bezmyślnego życia, jak chociażby Zoe czy inne koleżanki ze szkoły. Kamala dopiero poszukuje własnej tożsamości; dlatego też znajduje się na rozdrożu, dostrzegając ogromny dysonans pomiędzy zasadami wpajanymi jej w domu a panującymi w świecie, w którym przychodzi jej na co dzień funkcjonować. Można tylko podejrzewać (czy też: mieć nadzieje), że w kolejnych częściach G. Willow Wilson także ten motyw będzie sukcesywnie rozwijać. Ilustrującemu „Ms. Marvel” Adrianowi Alphonie przypadło w udziale niełatwe zadanie. Raz, że musiał konsekwentnie przez cały czas oddawać charakterystyczną urodę Kamali (i jej krewnych); dwa, że nie mógł zanadto odstępować od typowo superbohaterskiej kreski, bo w przeciwnym wypadku komiks mógłby zostać odrzucony przez czytelników. Czy udało mu się znaleźć złoty środek? Zdecydowanie. A pomógł mu w tym wydatnie lekki, nierzadko humorystyczny ton opowieści, dzięki któremu czymś najzupełniej naturalnym stało się – i w warstwie scenariuszowej, i graficznej – przerysowanie.
koniec
17 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Trzynastka potomkiem faraonów?
Marcin Osuch

27 III 2017

Dwudziesty czwarty tom „XIII” jest kontynuacją nie tylko formalną tomu, jak łatwo się domyśleć dwudziestego trzeciego. Naśladuje on także sposób prowadzenia narracji oraz podział na poszczególne wątki. Ze wszystkim tego plusami i minusami.

więcej »

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
Sebastian Chosiński

26 III 2017

„Niewygodny świadek” to dokończenie dylogii rozpoczętej zeszytem „Na zakręcie”. To zarazem ostatni odcinek „Kapitana Żbika”, który wyszedł spod ręki innego rysownika niż Jerzy Wróblewski. Od strony fabularnej rewelacji nie ma; akcja jest niepotrzebnie rozwleczona, na dodatek w wyjaśnieniu sprawy pomaga milicjantom zabieg z gatunku „deus ex machina”.

więcej »

Marvel: Może zamiast bić woli pan o tym porozmawiać?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 III 2017

Choć w zbiorowej świadomości Hulk zakorzenił się jako zielony stwór, rzucający na lewo i prawo elokwentnym „Hulk będzie bił”, jego postać jest o wiele bardziej złożona i przez lata bardzo ewoluowała. Można się o tym przekonać sięgając po piąty tom kolekcji Superbohaterowie Marvela.

więcej »

Polecamy

Biali nie potrafią skakać

Kadr, który…:

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Wszyscy ninja są tacy nerwowi?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Manty w pomarańczach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Póki dysze jeszcze dyszą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Namnożone namorzyny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podwójny atak
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Tegoż autora

Nasz ci on, superbohater XVI wieku!
— Sebastian Chosiński

(Super)bohater z przypadku
— Sebastian Chosiński

Niewiele brakowało, by wygrali wojnę
— Sebastian Chosiński

Narodziny Mrocznego Rycerza
— Sebastian Chosiński

Pirackiej epopei odcinek pierwszy
— Sebastian Chosiński

Spowiedź skruszonego policjanta
— Sebastian Chosiński

Po nitce do kłębka
— Sebastian Chosiński

Powrócił! I jest jeszcze paskudniejszy
— Sebastian Chosiński

W cieniu przeklętej katedry
— Sebastian Chosiński

Mroczny Rycerz w wersji anime
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.