Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Między wyspami

Esensja.pl
Esensja.pl
Tajemniczy Maltańczyk powrócił za sprawą Egmontu. I to jak powrócił. W twardych okładkach i w kolorze. To ostatnie może niepokoić, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie kolorowego „Szninkla”, ale nie jest źle.

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #1: Opowieść słonych wód (wyd. II)
Tytuł oryginalnyLa ballade de la mer salée
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2017
RysunkiHugo Pratt
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN978-83-281-1683-2
Cena79,99
Gatunekprzygodowy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Album, w którym wewnętrzne strony okładek zdobią mapy świata, budzi apetyt na przygodę. I dokładnie przygodę w „Opowieści słonych wód” czytelnik otrzymuje. Jak sam tytuł mówi, jest to przygoda doprawiona morskim wiatrem, słońcem Pacyfiku, ale i niepokojem wywołanym zawieruchą Wielkiej Wojny. Bo rzecz rozgrywa się właśnie w pierwszych miesiącach I Wojny Światowej, która stanowi tło historyczne komiksu i zapewne dlatego Sebastian Chosiński swoją recenzję sprzed kilkunastu lat włączył do cyklu „Historia w obrazkach”. Problem z pierwszym tomem o przygodach Corto jest taki, że nie jest to prosta, jednowymiarowa historia poświęcona konkretnemu tematowi. Można z tego zrobić zarzut autorowi, że nie bardzo wiedział, co chce przekazać. Ale można też go pochwalić, że pozwolił czytelnikowi wybrać sobie to, co ten uzna za najciekawsze, najbardziej intrygujące. Może to wspomniany kontekst historyczny? Pytanie, na ile jest on realny. Czy rzeczywiście niemieckie łodzie podwodne operowały na Oceanie Spokojnym? Chociaż nawet jeśli nie jest to zgodne z prawdą historyczną, to nie jest kompletnie oderwane od ówczesnej sytuacji (Niemcy posiadali kolonie w tamtym rejonie) i buduje swoistą atrakcyjność opowieści.
A może chciał Pratt przyciągnąć czytelnika nietuzinkowymi bohaterami? Na pierwszy plan wysuwa się trójca – Corto, Rasputin i Mnich. Ten pierwszy, jaki jest, każdy widzi. Najlepiej pasuje do niego określenie ukute przez Sebastiana Chosińskiego: „łotr spod jasnej gwiazdy”. Zdystansowany do świata i do siebie, trochę jak Indiana Jones albo Jack Sparrow, jest idealnym odtwórcą roli w tej awanturniczo-przygodowej historii. Bardzo ciekawie wypada też Rasputin. Szalony, ale w tym szaleństwie przewidywalny i logiczny. Nawet jeśli robi coś kompletnie niespodziewanego, to czytelnik przechodzi nad tym do porządku dziennego, na zasadzie „no tak, to Rasputin”. Trudno się dziwić Prattowi, że tak ciekawą postać wykorzystał w dalszych przygodach Corto. Pozornie całość historii kręci się wokół tego trzeciego – Mnicha. Wszystko wie, wszyscy się go boją, każdego ma w garści. Ukryty na – nomen omen – ukrytej wyspie (Escondida po hiszpańsku oznacza „ukryta”) zdaje się rządzić sporym kawałkiem Pacyfiku. Wszystko jest fajnie, dopóki Mnich funkcjonuje w opowieściach pozostałych postaci; problem zaczyna się, gdy wchodzi on do gry. Wtedy okazuje się, że jego postępowanie jest nielogiczne i niespójne. I nie chodzi o brak logiki będący wynikiem takiej, a nie innej konstrukcji psychologicznej postaci, ale właśnie brakiem tej konstrukcji. Wygląda na to, że pojawił się głównie po to, aby wykazać związek z inną ważną postacią z tego albumu. Jednak z tego powiązania też niewiele wynika dla samej intrygi.
Mnich, na tle Corto, Rasputina i innych, to nijaki bohater. Pratt się nie przyłożył, chcę wierzyć, że stało się tak, bo skupił się na innym wątku. Być może najważniejsze w tej słonej opowieści jest to, co nie zostało dopowiedziane. Podczas lektury albumu najbardziej zapadła mi w pamięć efemeryczna relacja pomiędzy Corto a Pandorą, dziewczyną uratowaną wraz z bratem przez Rasputina. Niczym w „Między słowami” Sophie Coppoli tę dwójkę zdaje się dzielić wszystko, wiek, status społeczny. A jednak z kolejnymi stronami komiksu coraz lepiej wyczuć można niewidzialną nić, która łączy awanturnika i młodziutką przedstawicielkę jednej z najbogatszych rodzin w Australii. Podobnie jak Murray i Johansson ograniczają się do zdawkowych rozmów, a jednak wystarczy to do napędzania całej historii w sposób dużo bardziej dynamiczny niż wątek wspomnianego Mnicha.
Wielowątkowość i rozmach „Opowieści słonych wód” zostały szeroko docenione. Komiks ten otrzymał nagrodę dla najlepszego na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angoulême w 1976 roku oraz znalazł się na liście stu książek (!) stulecia magazynu Le Monde.
Graficznie widać wyraźnie, że mamy do czynienia z pierwszym albumem. Autor dopiero buduje wizję świata i zapełniających go bohaterów. Sam Corto nie zawsze przypomina siebie z następnych albumów, ale nie przeszkadza to bardzo w odbiorze całej historii. Jak wspomniałem, w odróżnieniu od wydania Postu z 2004 roku „Opowieść słonych wód”1) Egmontu jest kolorowa. Na szczęście jest to kolorystyka delikatna, nieinwazyjna, pastelowa. Trzeba przyznać, że nawet pasuje do opowieści o południowych, egzotycznych wyspach. Czy sprawdzi się w kolejnych albumach, takich jak „Etiopiki” czy „Corto Maltese na Syberii”?
koniec
24 lutego 2017
1) – zresztą zmienił się także tytuł, wcześniej był to „Ballada o słonym morzu”
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Może zamiast bić woli pan o tym porozmawiać?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 III 2017

Choć w zbiorowej świadomości Hulk zakorzenił się jako zielony stwór, rzucający na lewo i prawo elokwentnym „Hulk będzie bił”, jego postać jest o wiele bardziej złożona i przez lata bardzo ewoluowała. Można się o tym przekonać sięgając po piąty tom kolekcji Superbohaterowie Marvela.

więcej »

Wybrzeże umarłych
Paweł Ciołkiewicz

24 III 2017

„Náströnd” to komiks wymykający się jednoznacznym interpretacjom. Na poziomie najbardziej podstawowym jest to zapis krótkiego epizodu rozgrywającego się w symbolicznej rzeczywistości mitologii nordyckiej. Za tą fasadą kryje się jednak poruszająca, współczesna historia o ludzkich traumach.

więcej »

Esensja czyta dymki: Marzec 2017
Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

23 III 2017

Po krótkiej zimowej przerwie powracamy do naszego cyklu nie mniej krótkich recenzji komiksowych.

więcej »

Polecamy

Biali nie potrafią skakać

Kadr, który…:

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Wszyscy ninja są tacy nerwowi?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Manty w pomarańczach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Póki dysze jeszcze dyszą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Namnożone namorzyny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podwójny atak
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Inne recenzje

Historia w obrazkach: Awanturnik spod jasnej gwiazdy
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Historia w obrazkach: Na krańcu świata pod gradem kul
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

W pogoni za obojczykiem
— Paweł Sasko

Corto Maltese i magia Afryki
— Marcin Osuch

Historia w obrazkach: Awanturnik spod jasnej gwiazdy
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Na Zabajkalu wojna trwa…
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Leonidas i Kubuś Puchatek czyli władcy wyobraźni
— Marcin Osuch

Człowiek, zwierzę w świecie zombie
— Marcin Osuch

Jest smerfnie
— Marcin Osuch

Zabawa w czasie i przestrzeni
— Marcin Osuch

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Panowie autorzy pojechali
— Marcin Osuch

Dzięcioł znikąd
— Marcin Osuch

Demony pod śnieżną kołderką
— Marcin Osuch

Prawdziwe życie twórcy komiksów
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.