Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Wampiry w kosmosie

Esensja.pl
Esensja.pl
Twórcy „Amerykańskiego wampira” wzięli sobie najwyraźniej do serca hitchcockowe powiedzenie, że najpierw powinno być trzęsienie ziemi, a potem napięcie powinno systematycznie rosnąć. Każdy tom wampirzego cyklu stawia sobie bowiem za zadanie przebicie rozmachem poprzedniego.

Rafael Albuquerque, Scott Snyder
‹Amerykański Wampir #8›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmerykański Wampir #8
Tytuł oryginalnyAmerican Vampire Vol. 8
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2017
RysunkiRafael Albuquerque
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklAmerykański wampir, Obrazy grozy
Cena69,99
Gatunekgroza / horror
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
A zaczynało się to wszystko tak kameralnie… Jakaś westernowa prowincjonalna historyjka z wapirem w roli głównej, jakieś przypadki naiwnej aktoreczki… Tak na scenę wkroczył pierwszy amerykański wampir Skinner Sweet, tak pojawiła się w cyklu Pearl Preston (z domu Jones). A potem było coraz bardziej efektownie. Wampiry wkraczały na wojenne ścieżki, pojawiały się ich coraz to nowsze odmiany, trwała cicha nocna wojna, w którą angażują się różni wielcy z tego świata, w której pojawiają się różnego rodzaju tajne spiski i sprzysiężenia. A potem pojawił się sam wielki Dracula, potężniejszy niż w książce Stokera i filmach Universalu i Hammera. A potem pojawił się sam Szatan w osobie Szarego Kupca, żyjącego od tysiącleci wojownika, który niegdyś walczył ze złem, ale potem zdradził i przeszedł na owego zła stronę (i, jak chcą twórcy komiksu, przez wieki odbierany przez ludzi był właśnie jako istota diabelska). W obliczu takiego Zła nawet Skinner Sweet wydaje się być naprawdę fajnym gościem i nie ma większych problemów, by stanąć po słusznej stronie. Szary Kupiec jest bowiem wrogiem wszystkich (mam osobiście trochę zgryz z tym dosłownie przetłumaczonym imieniem, Grey Trader to zniekształcenie określenia Great Traitor, Wielki Zdrajca, w polskim tłumaczeniu ta zależność zupełnie się gubi).
W tomie ósmym mamy jednak kolejną eskalację. Czy może być coś straszniejszego od Lucyfera (w jakiejś tam postaci)? Ano, może. Tiamat, Przedwieczna Bestia, Pierwszy Potwór, pustoszący niegdyś ziemie Sumeru, pokonany przez Hurina, który stał się potem Wielkim Zdrajcą, przeszedł na stronę Zła i stał się sługą Bestii. Tiamat jest istotą, która może zniszczyć cały świat. Obecnie (w komiksie mamy rok 1965) pozostaje w letargu gdzieś na terytorium USA. Wiedzą o tym Rosjanie i są gotowi, by w razie przebudzenia Bestii (lub jakichś innych niepokojących przesłanek) uderzyć w nią całym swym arsenałem nuklearnym, ryzykując nawet rozpętanie globalnego konfliktu. Ale jest promyk nadziei – gdzieś w Stanach, w tak zwanej Strefie 51 (nic wam to nie przypomina?), ukryta jest legendarna broń Iskaku, jaką Hurin niegdyś pokonał potwora. Wystarczy więc ją zdobyć, ale przy okazji trzeba też przechwycić nagrania z rosyjskiego satelity, by nie dopuścić do niekontrolowanego konfliktu atomowego. Po broń wybiera się Pearl Preston i Felicia Book, a w kosmos leci… sam Skinner Sweet w towarzystwie agenta-wampira Calvina Poole’a. Jazda bez trzymanki, bo w kosmosie wampirów chyba jeszcze nie było.
Jazda rzeczywiście jest szalona, a komiks nie daje chwili wytchnienia. Dodajmy, że sytuacja Skinnera Sweeta jest dynamiczna, bo od poprzedniego tomu jest zarażony szóstą formą wampiryzmu i zmienia się w potwora stworzonego przez Tiamat. Nie dziwi więc przekonanie Pearl Preston, że sytuacja jest praktycznie beznadziejna. Ale oczywiście działać trzeba. Fabuła komiksu, jak często w tym cyklu, skonstruowana jest w sposób „filmowy”, przeplatając jednocześnie dwie opowieści, łącząc je czymś w rodzaju ostrych komiksowych cięć montażowych (czyli, po ludzku mówiąc, błyskawicznym przeskakiwaniem od wątku do wątku na kolejnych kadrach w najbardziej dramatycznych momentach). W każdym wątku dzieje się bardzo dużo, bo żadna z misji nie przebiega oczywiście zgodnie z planem. Mamy więc pojedynki wampir-kontra-wampir w kosmosie, dramatyczny pomysł na powrót na Ziemię i regularne kino akcji (choć w komiksie) w strefie 51. Nie brakuje oczywiście scen z założenia przerażających, choć więcej jest próbujących wzbudzić obrzydzenie – zwłaszcza w pokazywaniu potworów na sługach Tiamat i Szarego Kupca. Fabularnie czeka nas oczywiście kilka dużych zaskoczeń i, co więcej, bardzo otwarte zakończenie. Na pełne rozwiązanie tej naprawdę zajmującej historii trzeba poczekać więc do kolejnego tomu „Amerykańskiego wampira”.
koniec
3 marca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobra robota, robocie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 IX 2017

Jak pamiętamy, „Przebudzenie Mocy” otwiera scena, w której obiwanopodobny starzec przekazuje pilotowi Ruchu Oporu pendrive z namiarami na kryjówkę Luke’a. Z komiksu pod bezpretensjonalnym tytułem „Poe Dameron. Eskadra Czarnych” dowiemy się, jak długa i skomplikowana była droga do odnalezienia siwowłosego informatora.

więcej »

Kapitan Żbik: Na tropie narkotykowej szajki
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Drugie życie kapitana – a w późniejszym czasie majora – Żbika rozpoczęło się na początku stulecia. Nietrudno to zrozumieć. Od upadku PRL-u minęło wystarczająco dużo czasu, by opadły związane z minionym ustrojem emocje; dawni wielbiciele komiksu dorośli zaś na tyle, aby zacząć odczuwać nostalgię na myśl o bohaterze swego dzieciństwa. Zaczęto więc przypominać stare i wydawać nowe historie. Ba! za sprawą Macieja Jasińskiego i Łukasza Ciaciucha Żbik postanowił przysłużyć się również policji w III (...)

więcej »

Marvel: Mroczna strona Marvela
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 IX 2017

Sto piętnasty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Marvel Horror” jest nietypowy. Choć pojawiają się w nim Spider-Man i Ghost Rider, jego głównym tematem wcale nie są superbohaterowie. Powiedziałbym, że nawet odwrotnie.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wojna trwa!
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2011
— Esensja

Przywócić wampirom kły!
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Czerwiec 2011
— Esensja

Tegoż autora

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Prawdziwe życie Luke’a Skywalkera
— Konrad Wągrowski

Noga i jej chłopiec
— Konrad Wągrowski

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Leszy i jego drużyna
— Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ciemna strona Rebelii
— Konrad Wągrowski

Bawiąc – uczyć
— Konrad Wągrowski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.