Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Historia w obrazkach: Stracone złudzenia Rzymu

Esensja.pl
Esensja.pl
Od strony fabularnej w piątym tomie „Orłów Rzymu” dzieje się – przynajmniej w porównaniu z poprzednimi – chyba najmniej. Ale więcej wcale nie musi. Dość powiedzieć, że tym razem Enrico Marini – zarówno scenarzysta, jak i rysownik serii – dotarł wreszcie do długo wyczekiwanej bitwy w Lesie Teutoburskim.

Enrico Marini
‹Orły Rzymu #5›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOrły Rzymu #5
Scenariusz
Data wydanialuty 2017
RysunkiEnrico Marini
Wydawca Taurus Media
CyklOrły Rzymu
Format64s. 215x290 mm
Cena38,00
Gatunekhistoryczny
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Na tę chwilę czytelnicy czekali długich dziewięć lat, od samego początku serii. Od pierwszych plansz „Księgi I” (2007), kiedy zdając sobie sprawę, kto jest jednym z dwóch głównych bohaterów cyklu, zapewne byli przekonani, że jego finałem musi być stoczona w dziewiątym roku po narodzinach Chrystusa bitwa w Lesie Teutoburskim. I chociaż dzisiaj, po lekturze piątej odsłony „Orłów Rzymu”, wiemy już, że nie wieńczy ona całości (będzie przynajmniej jeszcze jeden wolumin), nie zmienia to faktu, że pojedynek Rzymianina Publiusza Kwinktyliusza Warusa z Germaninem Arminiuszem (czy też Ermanamerem) jest momentem kulminacyjnym komiksowej sagi Enrico Mariniego. Przypomnijmy: Arminiusz, syn księcia Cherusków Sigimera, wychowywał się w Rzymie, zrobił karierę w legionach i nawet został ekwitą. Jego najbliższym przyjacielem i przez długie lata najbardziej zaufanym powiernikiem był Marek Waleriusz Falko, w którego żyłach również płynie krew germańska, znad Renu pochodziła bowiem jego matka Albinia. Różnica między przyjaciółmi była jednak taka, że Marek wolałby o pochodzeniu rodzicielki zapomnieć, z kolei Arminiusz z dumą przyznawał się do swoich germańskich korzeni.
Z biegiem czasu drogi Marka i Arminiusza rozeszły się. Obaj mężczyźni spotkali się jednak ponownie po latach jako żołnierze w podbijającej Germanię armii Warusa. Syn Sigimera jest w niej dekurionem, dowódcą oddziałów pomocniczych; jego wsparcie jest nieocenione, ponieważ doskonale zna teren i mentalność miejscowych plemion. Rzymianie ufają mu, choć niektóre z jego postępków mogą wzbudzać niepokój. Tym, który traci wiarę w uczciwość Arminiusza, jest przede wszystkim Marek Falko. Problem w tym, że sam ma spore kłopoty, spowodowane romansem z Pryscyllą, żoną Lepidusa, jednego z dowódców podległych Warusowi. Z tego powodu nikt nie wierzy w jego ostrzeżenia. Efekt jest taki, że kiedy pod nosem Rzymian młody wódz germański jednoczy kolejne szczepy i podstępnie planuje zasadzkę, Marek zostaje aresztowany i umieszczony w klatce. Zdaje sobie sprawę z nadciągającej katastrofy, ale nic nie może zrobić, jest kompletnie bezsilny.
W geście rozpaczy Rzymianin prosi o rozmowę z Lepidusem, a kiedy ten przybywa do miejsca jego uwięzienia – ostrzega go po raz kolejny. Mąż Pryscylli nienawidzi go jednak z całego serca i to dużo bardziej niż Arminiusza, którym zresztą z racji jego pochodzenia zwyczajnie gardzi. Jest tak pewny siebie, że bagatelizuje wszelkie zagrożenie. Do głowy nie przychodzi mu nawet myśl, że barbarzyńcy mogliby pokonać rzymskie legiony. Niebawem okazuje się, jak tragiczne w skutkach jest zadufanie w sobie Synów Wilczycy. Bitwa w leśnych, bagnistych ostępach zajmuje większą część „Księgi V”, a Enrico Marini (znany chociażby z takich serii, jak „Drapieżcy” czy „Skorpion”) prezentuje ją nadzwyczaj plastycznie. Zresztą w poprzednich odsłonach cyklu także udowodnił, że sceny batalistyczne są akurat jego bardzo mocną stroną.
Swoją drogą, warto porównać, jak bardzo wizja twórcy ze Szwajcarii odbiega od tego, co zaproponowali w pokrewnej tematycznie trylogii „Za Imperium” (2010-2011) dwaj francuscy autorzy, Merwan Chabane i Bastien Vivès. Wcale nie po to, aby komuś z nich przyznawać laur zwycięzcy, ale przekonać się, jak odmienne stylistycznie mogą być spojrzenia na zbliżony motyw. Jeśli ktoś woli kreskę realistyczną, bez chwili wahania wybierze „Orły Rzymu”. Czym bowiem ujmuje batalistyka Mariniego? Malarską dosłownością. Perfekcją w oddaniu realiów epoki (również tych bitewnych). W końcu także rozmachem – vide dwuplanszowa panorama pola walki. Narastająca groza sytuacji Rzymian staje się z czasem wręcz namacalna, co dodatkowo podkreślają ponure – mroczno-krwiste – barwy. W takiej scenerii nie ma miejsca na happy end, więc go nie oczekujcie. Mimo że „Księgę V” wieńczy klęska Warusa, napięcie w finale wcale nie opada. Możecie być zatem pewni, że kontynuacja serii, która prawdopodobnie za rok czy dwa trafi do rąk spragnionych czytelników, również dostarczy wielu wrażeń. Wszak bitwa w Lesie Teutoburskim wcale nie była ostatnią, jaką Arminiusz stoczył ze swymi śmiertelnymi wrogami.
koniec
13 marca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
Sebastian Chosiński

26 III 2017

„Niewygodny świadek” to dokończenie dylogii rozpoczętej zeszytem „Na zakręcie”. To zarazem ostatni odcinek „Kapitana Żbika”, który wyszedł spod ręki innego rysownika niż Jerzy Wróblewski. Od strony fabularnej rewelacji nie ma; akcja jest niepotrzebnie rozwleczona, na dodatek w wyjaśnieniu sprawy pomaga milicjantom zabieg z gatunku „deus ex machina”.

więcej »

Marvel: Może zamiast bić woli pan o tym porozmawiać?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 III 2017

Choć w zbiorowej świadomości Hulk zakorzenił się jako zielony stwór, rzucający na lewo i prawo elokwentnym „Hulk będzie bił”, jego postać jest o wiele bardziej złożona i przez lata bardzo ewoluowała. Można się o tym przekonać sięgając po piąty tom kolekcji Superbohaterowie Marvela.

więcej »

Wybrzeże umarłych
Paweł Ciołkiewicz

24 III 2017

„Náströnd” to komiks wymykający się jednoznacznym interpretacjom. Na poziomie najbardziej podstawowym jest to zapis krótkiego epizodu rozgrywającego się w symbolicznej rzeczywistości mitologii nordyckiej. Za tą fasadą kryje się jednak poruszająca, współczesna historia o ludzkich traumach.

więcej »

Polecamy

Biali nie potrafią skakać

Kadr, który…:

Biali nie potrafią skakać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Demoniczna danina damy w dworku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sorry, Winnetou
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

O jeden most za daleko
— Marcin Osuch

Wszyscy ninja są tacy nerwowi?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Manty w pomarańczach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Póki dysze jeszcze dyszą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Namnożone namorzyny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podwójny atak
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Ostatni „wyklęty”
— Sebastian Chosiński

„Muszkieter” numer 37
— Sebastian Chosiński

Ci parszywi heretycy!
— Sebastian Chosiński

Honorowy Obywatel Stanów Zjednoczonych
— Sebastian Chosiński

Iron Man – żołnierz wyklęty
— Sebastian Chosiński

Towarzystwo Thule i narodziny nazizmu
— Sebastian Chosiński

Różaniec nie przetrwał…
— Sebastian Chosiński

„Alek” versus III Rzesza
— Sebastian Chosiński

Biała koszula w szafie i binokle w katyńskim dole
— Sebastian Chosiński

Człowiek przegrany – zwycięzcą
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Ukąsić Skorpiona!
— Sebastian Chosiński

…and the Winner is…
— Sebastian Chosiński

Wieczne Miasto grzechu i występku
— Sebastian Chosiński

Strzeż się Anioła!
— Sebastian Chosiński

Rozpusta na dworze papieskim
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Lipiec-sierpnień 2005
— Artur Długosz, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Krótko o komiksach: Kwiecień 2004, cz. 2
— Krzysztof Bartnik, Sebastian Chosiński, Artur Długosz, Tomasz Kontny

Osaczony skorpion kąsa
— Artur Długosz

Krótko o komiksach: Marzec 2004, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Wojciech Gołąbowski, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

East Side Story: Urok mocno wyblakły
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Patrząc na nieznany, daleki brzeg…
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Niewiarygodne przygody Norwegów w Nowym Jorku
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Scena to dziwna…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Mutant – to brzmi dumnie!
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Bo ja jestem, proszę pana, „na zakręcie”…
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Desant zza dwóch oceanów
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Chwila, która mogłaby trwać w nieskończoność
— Sebastian Chosiński

Esensja ogląda: Marzec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.