Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”

Esensja.pl
Esensja.pl
„Niewygodny świadek” to dokończenie dylogii rozpoczętej zeszytem „Na zakręcie”. To zarazem ostatni odcinek „Kapitana Żbika”, który wyszedł spod ręki innego rysownika niż Jerzy Wróblewski. Od strony fabularnej rewelacji nie ma; akcja jest niepotrzebnie rozwleczona, na dodatek w wyjaśnieniu sprawy pomaga milicjantom zabieg z gatunku „deus ex machina”.

Władysław Krupka, Bogusław Polch
‹Kapitan Żbik #32: Niewygodny świadek›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKapitan Żbik #32: Niewygodny świadek
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2002
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Muza
CyklKapitan Żbik
ISBN-1083-7319-200-X
Gatunekkryminał
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Pierwsza część dylogii – zeszyt „Na zakręcie” – prezentowała się całkiem efektownie. Dziwny wypadek samochodowy, który w rzeczywistości okazał się zabójstwem, i zamieszanie w całą sprawę młodej i pięknej kobiety – wszystko to zapowiadało atrakcyjne rozwinięcie i zwieńczenie akcji. Niestety, w drugim odcinku scenarzysta Władysław Krupka zdecydowanie stracił impet, w efekcie czego intryga niemal stanęła w miejscu. Przez mniej więcej połowę komiksu dzieje się niewiele. Aby napompować objętość, bohaterowie snują więc rozwlekłe dywagacje, które w większości przypadków można by spokojnie zawrzeć w jednym krótkim zdaniu. Możliwe wydaje się nawet, że pierwotnie miał powstać z tego tylko jeden zeszyt, ale z jakiegoś powodu zdecydowano się na sztuczne rozciągnięcie fabuły.
Przypomnijmy pokrótce, o co chodziło. Wracający do domu motorem Bronisław Skiba był świadkiem wypadku, w którym zginęła dwudziestoośmioletnia Janina Zarysówna. Po dotarciu na miejsce zdarzenia pogotowia i milicji okazało się, że kobieta nie żyje. Jej śmierć nie była jednak skutkiem kolizji, ale wcześniejszego mocnego uderzenia w głowę. Kto ją zabił? Być może tajemniczy kierowca niebieskiego fiata, który tuż po zakończonym zejściem Zarysówny incydencie przejeżdżał tą samą drogą i nie zatrzymał się, aby udzielić pomocy, mimo że bez najmniejszych wątpliwości musiał widzieć płonący samochód. Jego pech polegał na tym, że widział go Skiba. A skoro widział – to może kiedyś rozpoznać. Na razie jednak Bronisław musi sobie poradzić z innym problemem – nielegalnymi interesami swojej narzeczonej Zosi Bielskiej, która, jak się okazuje, na zlecenie zamordowanej Janiny zajmowała się rozwożeniem po kraju przemycanych z zagranicy lekarstw.
Dowiedziawszy się o tym procederze ukochanej, Skiba postanowił stanąć w jej obronie i samemu – bez informowania służb mundurowych – przekonać przemytników, by dali kobiecie spokój. Dlatego też, co miało miejsce pod koniec poprzedniego odcinka, udał się pod podany mu przez Zosię adres, aby rozmówić się ze zleceniodawcami nielegalnego handlu. Jakieś było jego zdziwienie, kiedy drzwi willi otworzył mu… kierowca niebieskiego fiata, domniemany zabójca Zarysówny. To się nazywa „wpaść jak śliwka w kompot”. Tym bardziej że Bruno nie jest w domu sam; towarzyszy mu dwóch „goryli” – Artur i Maks – gotowych wykonać każdy jego rozkaz. Odgrażający się Brunonowi Bronisław zostaje obezwładniony i zamknięty w piwnicy; zapada też decyzja o „uciszeniu” Bielskiej. Pozbywając się tej pary, bandyci zatrą wszystkie ślady, jakie prowadzą do nich. Muszą się jednak bardzo śpieszyć…
…ponieważ w tym samym czasie coraz szerzej zakrojone śledztwo prowadzi Milicja Obywatelska. Do Kurowa przyjeżdża z Warszawy sam kapitan Żbik, któremu towarzyszą porucznik Michał i sierżant Sodoś. Michał rozpracowuje kontakty Zofii, a kiedy idzie na spotkanie z nią – wpada na… Artura. Od tej chwili liczy się już każda minuta. Trzeba nie tylko odnaleźć bandytę, któremu udaje się uciec, ale także wyrwać z rąk szefa szajki Skibę. I tu dochodzimy do cudu, dzięki któremu kapitan Żbik zdobywa niezaprzeczalny dowód na to, że Janina Zarysówna została zamordowana. Ba! wynika też z niego czarno na białym, kto za tę zbrodnię odpowiada. Czytelnik ma prawo czuć się tym faktem wielce zaskoczony, tym bardziej że sam kapitan stwierdza, iż w całej swojej dotychczasowej karierze nie spotkał się z tak szczęśliwym zrządzeniem losu. Cóż, widocznie Krupka uznał, że innym sposobem nie zmusi zabójcy do przyznania się i postanowił zaangażować Opatrzność.
„Niewygodny świadek” niczym szczególnym nie zachwyca. Fabuła jest statyczna; kadry przegadane; dużo łopatologii w dialogach. A pokornie przepraszający Żbika Skiba za to, że nie skontaktował się z milicją, lecz sam próbował ratować swą narzeczoną – wypada tak niedorzecznie, że aż karykaturalnie. Co zresztą współgra także z zawartym w tym zeszycie – a przynajmniej w jego drugim wydaniu (z 1981 roku) – listem kapitana do czytelników. To prawdziwe propagandowe kuriozum, jakiego nie powstydziliby się dziennikarze i pisarze epoki socrealizmu. Wystarczy zacytować: „Bardzo wielu z Was, i to zarówno chłopcy, jak i dziewczęta kończący szkoły podstawowe, zawodowe i ogólnokształcące chciałoby wstąpić w szeregi MO. (…) Sama praca w milicji jest interesująca, ale zarazem bardzo odpowiedzialna i trudna. (…) Ten, kto włoży niebieski milicyjny mundur, stając się tym samym Rycerzem Prawa – musi dbać o honor tego munduru przez kulturalne i zgodne z prawem postępowanie”.
„Niewygodny świadek” to również pożegnanie z serią o Żbiku Bogusława Polcha. Przyszły twórca „Ekspedycji” w ciągu dwóch lat – to jest pomiędzy 1971 a 1973 rokiem – pracował w sumie przy siedmiu zeszytach cyklu: „Złotym Mauritiusie”, „Nocnej wizycie”, „Wężu z rubinowym oczkiem”, „Pogoni za lwem”, „Saltcie śmierci” oraz właśnie „Na zakręcie” i „Niewygodnym świadku”. Nie widać, aby w tym czasie dokonał skoku jakościowego, choć na pewno od samego początku posługiwał się charakterystyczną kreską, tworząc zapadające w pamięć postaci o specyficznych fizjonomiach. To zostało mu zresztą także później. Przejdźmy jednak do kolejnych dodatków. W rubryce „Za ofiarność i odwagę” wyróżniono dwóch opolskich strażaków – Czesława Skowrona i Jerzego Kiczkę; 2 lipca 1972 roku w cementowni „Piast” uratowali oni trzech robotników, którzy wpadli do zbiornika na kamienie. Z kolei „Kronikę MO” poświęcono tworzeniu struktur milicyjnych w Krakowie i okolicach, nie zapominając przy tym o podkreśleniu zasług partyzantów AL-owskich w walce o wyzwolenie królewskiego miasta spod hitlerowskiej okupacji.
koniec
26 marca 2017
dodajdo

Komentarze

11 V 2017   19:26:27

Do całego opisu dodałbym dość nietypowy sposób wydania tego komiksu. Obie części powstały w 1973 roku ale tylko część 1 : "Na zakręcie" wydano w tym roku. Mimo zapowiedzi "Niewygodnego" wydawano inne żbiki : seria o ślizgaczach, II wydanie serii przemytniczej, "Gdzie jest jasnowłosa", "Sp 139 wa zaginął", "Kryptonim walizka" i "Wyzwanie dla silniejszego". Dopiero w 1975 roku wydrukowano drugą część "Niewygodny Świadek" z dwuletnim opóźnieniem.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Paryskie perypetie
Paweł Ciołkiewicz

20 IX 2017

Noemi i jej kuzyn Emilien wspólnie z piękną i niebywale inteligentną guwernantką Amelią, pomysłowym Terencem oraz małomównym Winfreyem kontynuują swoją niezwykłą podróż. Kolejne tajemnice i niebezpieczeństwa sprawiają, że robi się coraz ciekawiej.

więcej »

Dobra robota, robocie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 IX 2017

Jak pamiętamy, „Przebudzenie Mocy” otwiera scena, w której obiwanopodobny starzec przekazuje pilotowi Ruchu Oporu pendrive z namiarami na kryjówkę Luke’a. Z komiksu pod bezpretensjonalnym tytułem „Poe Dameron. Eskadra Czarnych” dowiemy się, jak długa i skomplikowana była droga do odnalezienia siwowłosego informatora.

więcej »

Kapitan Żbik: Na tropie narkotykowej szajki
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Drugie życie kapitana – a w późniejszym czasie majora – Żbika rozpoczęło się na początku stulecia. Nietrudno to zrozumieć. Od upadku PRL-u minęło wystarczająco dużo czasu, by opadły związane z minionym ustrojem emocje; dawni wielbiciele komiksu dorośli zaś na tyle, aby zacząć odczuwać nostalgię na myśl o bohaterze swego dzieciństwa. Zaczęto więc przypominać stare i wydawać nowe historie. Ba! za sprawą Macieja Jasińskiego i Łukasza Ciaciucha Żbik postanowił przysłużyć się również policji w III (...)

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Na tropie narkotykowej szajki
— Sebastian Chosiński

Korzeń też psuje się od głowy
— Sebastian Chosiński

Miłość, która prowadzi na manowce
— Sebastian Chosiński

Gdy do akcji wkracza SB, zabawa kończy się
— Sebastian Chosiński

Magik na wiejskim odpuście
— Sebastian Chosiński

Romantyczne tête-à-tête i wargi, które mogą cię zdradzić
— Sebastian Chosiński

Danuta czy Krystyna? – zawodna pamięć Żbika
— Sebastian Chosiński

Gorące plaże Adriatyku
— Sebastian Chosiński

Z Bratysławy do Budapesztu
— Sebastian Chosiński

Niespodziewany awans i afera „Żelazo”
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Kwiecień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Grudzień 2015
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Saga o Geralcie z Rivii
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Listopad 2015
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bogowie z kosmosu: Kto przysięgnie, że tak rzeczywiście nie było?
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Otworzyły się niebiosa
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Świadek niepojętej techniki
— Paweł Ciołkiewicz

Bogowie z kosmosu: Piękny, choć nieludzki ląd…
— Sebastian Chosiński

Bogowie z kosmosu: Podróże w przestrzeni i (niekoniecznie) czasie
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

East Side Story: Cztery kobiety w (prawie) średnim wieku
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Łącznik z Kraju Tulipanów
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Gdy nie chce się nic, a sens życia ucieka…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Ciężkie jest życie rockmana
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Na styku kultur i światów
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Przeprowadzka, która wyszła na dobre
— Sebastian Chosiński

Przeznaczenie, którego należy uniknąć
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Śmiało! Świat zna tyle dźwięków…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Z żoną to nie przelewki
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Rozdarty między dwoma brzegami Atlantyku
— Sebastian Chosiński

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.