Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 19 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Komiksy

Magazyn CLXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Tintin przerysowany

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tintin w Kongo” to bardzo ciekawy przypadek dzieła, które bardzo się zestarzało a jednocześnie stanowi fascynującą lekturę będąc znakiem swoich czasów.

Hergé
‹Przygody TinTina #2: TinTin w Kongo›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzygody TinTina #2: TinTin w Kongo
Scenariusz
RysunkiHergé
Wydawca Egmont
CyklPrzygody Tintina
Cena24,99
Gatunekprzygodowy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Publikacja „Tintin w Kongo” rozpoczęła się zaraz po zamknięciu pierwszej historii o Tintinie w maju 1930 roku na łamach „Le Petit Vingtième” (dodatku dla dzieci do magazynu „Le Vingtième Siècle”). Jego historia jest równie, a może nawet bardziej interesująca niż „Tintina w kraju Sowietów”. Po zakończeniu tego ostatniego Hergé przymierzał się do narysowania przygód swojego bohatera w Stanach Zjednoczonych, jednak Norbert Wallez (naczelny „Le Vingtième Siècle”) uznał, że kolejny tom powinien być poświęcony pozytywnemu obrazowi belgijskiego kolonializmu w Kongo. Sprawa o tyle kontrowersyjna, że kolonizacja w wydaniu belgijskim była wyjątkowo bezwzględna i okrutna. Tubylcy nie mieli żadnych praw, przez kolonizatorów traktowani byli jak ich wyłączna własność. Zresztą, może właśnie dlatego uznano, że przyda się w tej kwestii odrobina propagandy. W komiksie rdzenni mieszkańcy Konga przedstawieni zostali w sposób niezwykle infantylny. Hergé poruszał się na poziomie stereotypów, każąc im posługiwać się łamanym językiem, pokazując ich lenistwo i wiarę w zabobony. Sam komiks pierwotnie miał charakter zbliżony do „Tintina w kraju Sowietów” będąc bardziej zbiorem luźno powiązanych skeczy niż zwartą historią. Innym elementem budzącym dzisiaj mieszane uczucia jest stosunek głównego bohatera do dzikich zwierząt. Tintin zabija je w niezliczonej liczbie i na różne sposoby. Ponoć w latach siedemdziesiątych, przed szwedzką premierą tego albumu, tamtejszy wydawca poprosił Hergégo o przerysowanie sceny (rys.1), w której Tintin wierci dziurę w nosorożcu (!) i wkłada weń dynamit. Szwedzi uznali, że była to scena zbyt drastyczna jak na komiks dla dzieci.
Rys. 1
Rys. 1
Nie była to pierwsza przeróbka tego albumu. Na początku lat czterdziestych, gdy Tintin odniósł już rynkowy sukces, Hergé postanowił przerysować wcześniejsze albumy, wprowadzić do nich dopracowaną już „ligne claire” oraz kolory. Jako jedyny nieprzerobiony pozostał „Tintin w kraju Sowietów”, stąd taka różnica w formie graficznej obydwu historii. W przypadku „Tintina w Kongo”, przy okazji przerysowania, Belg zmienił kilka najbardziej nachalnych kwestii propagandowych. Jedną z nich była scena w afrykańskiej szkole, w trakcie której Tintin uczy dzieci matematyki. W pierwotnej wersji (rys. 2) była to geografia, a główny bohater zaczyna ją od słów: ”A teraz opowiem wam o waszym kraju, Belgii”.
Rys. 2
Rys. 2
Zmiany te niewiele pomogły albumowi. W 2007 roku brytyjska Komisja Równości Rasowej zażądała usunięcia komiksu z księgarń. Niektóre z sieci księgarskich przeniosły go z sekcji dziecięcych do sekcji dla dorosłych. Paradoksalnie „Tintin w Kongo” pozostaje najpopularniejszym albumem serii w Afryce francuskojęzycznej, w tym także w Demokratycznej Republice Konga (dawnym Kongu belgijskim). A sam komiks? Cóż, jest kamieniem węgielnym europejskiego komiksu i należy go uznać za lekturę obowiązkową. Może niekoniecznie dla dzieci.koniec
31 marca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Historia w obrazkach: Nie każdy koneser jest godny zaufania
Sebastian Chosiński

18 VIII 2017

Fakt, że początkowo przewidziana na cztery części „Wojenna odyseja Antka Srebrnego” doczekała się właśnie siódmego odcinka, a w zapowiedziach jest już ósmy – świadczy o tym, iż komiks, na który pomysł zrodził się w Instytucie Pamięci Narodowej, cieszy się niemałą popularnością. Tym razem bohaterski chłopak wraz ze swoim przyjaciółmi wyzwala obóz jeniecki i tropi esesmańskiego złodzieja dzieł sztuki.

więcej »

A imię jego to Czerwony…
Sebastian Chosiński

17 VIII 2017

Pewnie zapomnieliście już o istnieniu Reda, wyjątkowo cynicznego i bezwzględnego kosmicznego łowcy głów i nagród. Przecież od jego pojawienia się i jednocześnie śmierci – na łamach czasopisma „SFera” – minęło czternaście lat. Jeżeli jednak wspominacie go z sympatią, ucieszy Was fakt wznowienia wszystkich publikowanych w prasie historyjek. Tym bardziej że do starych scenarzysta Maciej Jasiński i rysownik Andrzej Janicki dorzucili nowe, wcześniej niepublikowane.

więcej »

Każda istota nosi swój własny świat wewnątrz siebie
Paweł Ciołkiewicz

16 VIII 2017

„Morfołaki. Nowy Testament” to - być może ostatnia - okazja do tego, by powrócić do baśniowego świata zamieszkiwanego przez ludzi i dziwne stwory z pogranicza snu i jawy. Jak zapowiada wydawca znajdziemy w tym tomie definitywne rozstrzygnięcie filozoficznego sporu trawiącego umysły morfołackich mędrców od początku serii.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Tintin nieprzerysowany
— Marcin Osuch

Tintin zakazany
— Marcin Osuch

Najlepszy, zdecydowanie najlepszy
— Marcin Osuch

Powrót superbohatera
— Marcin Osuch

Piętnaście lat przed Armstrongiem
— Marcin Osuch

Widziałem kondora cień
— Marcin Osuch

Perły z lamusa
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Preshaun kontra Preshaun
— Marcin Osuch

Encyklopedia nie z tego świata
— Marcin Osuch

Samotność przywódcy
— Marcin Osuch

Zamknięty świat „Fistaszków”
— Marcin Osuch

Demon demonowi wilkiem
— Marcin Osuch

Ratunek w małpiej kupie
— Marcin Osuch

Gotowy materiał na niezły film s-f
— Marcin Osuch

Koniec końców?
— Marcin Osuch

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.