Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 22 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Zobaczyć Paryż…

Esensja.pl
Esensja.pl
Grymuary, wampiry, podniebne sterowce i seryjni mordercy siejący postrach na ulicach steampunkowo-gotyckiego Paryża, to tylko niektóre z atrakcji czekających na czytelników „Księgi Vanitasa”.

Jun Mochizuki
‹Księga Vanitasa #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKsięga Vanitasa #1
Tytuł oryginalnyVanitas no Shuki
Scenariusz
Data wydania15 grudnia 2016
RysunkiJun Mochizuki
Wydawca Waneko
CyklKsięga Vanitasa
Cena19,99
Gatunekmanga
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
„Księga Vanitasa” autorstwa Jun Mochizuki – doskonale znanej z serii „Pandora Hearts” – to kolejna manga w ofercie wydawnictwa Waneko przedstawiająca świat zamieszkiwany przez ludzi i wampiry. Inaczej jednak niż na przykład w „Serafinie dni ostatnich”, tutaj obie rasy żyją obok siebie w pokoju. W każdym razie dopóki jakiegoś wampira nie opęta szaleństwo. Akcja opowieści rozgrywa się Paryżu – stolicy kwiatów. Jest to wprawdzie alternatywna wersja tego miasta, dopasowana do fabuły komiksu, ale autorka bardzo poważnie potraktowała historyczne realia. Szczegóły architektoniczne budynków, wystroje wnętrz, uliczki wypełnione handlarzami różności, zabytkowe samochody i tramwaje zostały ukazane z dużą dbałością o szczegóły. Fantastyczną atmosferę natomiast tworzą takie elementy, jak na przykład ogromny sterowiec La Baleine, który wygląda jak latająca brew wszelkim prawom fizyki gotycka katedra.
Wszystko zaczyna się właśnie na pokładzie tego luksusowego liniowca. Poznajemy tu trójkę postaci, która zapewne odegra w całej opowieści kluczowe role. Oto młoda kobieta, Amélie Ruth udaje się do Paryża na spotkanie z lekarzem. Podczas podroży poznaje tajemniczego mężczyznę o imieniu Noé, planującego poszukiwania przeklętego, magicznego tomu – Księgi Vanitasa. Według niego to właśnie ukryta gdzieś w Paryżu księga jest przyczyną przypadków szaleństwa dotykającego coraz częściej wampiry. Podczas konwersacji okazuje się, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna są… wampirami. Co gorsza, Amélie najwyraźniej jest również dotknięta ową tajemniczą przypadłością. Gdy sprawy przybierają zły obrót, nagle zjawia się kolejna postać – młody mężczyzna przedstawiający się jako… Vanitas. Co więcej, jest on w posiadaniu magicznej księgi, za pomocą której udaje mu się uratować dziewczynę.
Ten dynamiczny początek opowieści zapowiada dalsze emocje i rzeczywiście nie brakuje ich w pierwszym tomie. Wypadki toczą się błyskawicznie, a na arenie pojawia się cała galeria intrygujących postaci. Poza wspomnianą już trójką, swoje pięć minut mają towarzysze Vanitasa – Dante, Johan oraz Riche. Poznajemy także tajemniczego Lucę oraz jego służącą Jeanne – pieszczotliwie nazywaną „Wiedźmą ogni piekielnych”. Pojawia się także hrabia Orlok, a wspomniany jest niejaki Lord Ruthven. No i nie można zapomnieć o seryjnym mordercy grasującym na ulicach Paryża, przywołującym pewne skojarzenia z wilkołakiem. Jak na pierwszy tom jest to zatem dość liczna gromadka niezwykłych dżentelmenów, ale dobrze poprowadzona narracja sprawia, że kolejni bohaterowie pojawiają się w dość naturalny sposób. Widać także, że nadając im imiona autorka nawiązuje do klasycznych dzieł filmowych i literackich podejmujących wampirzą tematykę.
Graficzna warstwa mangi jest bardzo interesująca. Klasyczna mangowa stylistyka, która najwyraźniej daje o sobie znać w sylwetkach i twarzach bohaterów, została uzupełniona znacznie subtelniejszą, delikatną a chwilami odrobinę szkicową kreską użytą do zwizualizowania steampunkowo-gotyckiego Paryża. Kadry przedstawiające to miasto zostały dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Wyjątkowe wrażenie robią także rozkładówki przedstawiające wspomniany podniebny sterowiec, czy oglądaną z jego perspektywy, pełną detali panoramę całego miasta oświetlaną ogromną, nieco złowieszczą, tarczą księżyca. Jun Mochizuki daje się także poznać jako autorka, która lubi stosować drobne kreskowanie nadające jej rysunkom niezwykłą lekkość i delikatność. Wszystko to razem tworzy bardzo interesującą mieszkankę stylistyczną. Szkoda tylko, że nie można tego zobaczyć w kolorze.
Podsumowując, należy stwierdzić, że pierwszy tom opowieści o magicznej księdze zapowiada bardzo interesujący ciąg dalszy. Noé i Vanitas tworzą intrygujący duet, który na pewno dostarczy czytelnikom jeszcze wielu atrakcyjnych przygód. Rozbudowana galeria oryginalnych postaci również pozwala na dalsze interesujące rozwinięcie akcji. Jednak głównym atutem mangi jest chyba tytułowa księga. Autorka umiejętnie buduje wokół niej atmosferę grozy, tajemniczości i niejednoznaczności. Czy rzeczywiście jest ona odpowiedzialna za to, że wampiry pod jej wpływem popadają – niczym czytelnicy stworzonego przez Roberta Chambersa „Króla w Żółci” – w szaleństwo? A może jest ona właśnie sposobem na to, żeby ich z tego szaleństwa wydobyć? Jaka jest prawda o jej pochodzeniu? Ile prawdy jest w legendzie o wampirze błękitnego księżyca? Przekonamy się zapewne o tym czytając kolejne tomy serii.
koniec
17 kwietnia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Dwie twarze X-Men
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 VII 2017

Byli Avengers, była Fantastyczna Czwórka, przyszedł czas na X-Men. Dwunasty tom kolekcji Superbohaterowie Marvela poświęcony jest właśnie mutantom.

więcej »

Bo zło powinno zostać ukarane…
Sebastian Chosiński

21 VII 2017

O ile w „Wilkach z Wyoming” Greg umieścił sporo gagów, mających nieco rozładować napięcie, ich bezpośrednią kontynuację, czyli „Czerwone niebo nad Laramie”, potraktował nadzwyczaj poważnie. W efekcie czwarty album z serii „Comanche” to pełnokrwisty western, który można by reklamować hasłem: Nie ma zmiłuj!

więcej »

Zrodziło go Piekło
Sebastian Chosiński

19 VII 2017

Cztery lata! Tyle musieli czekać wielbiciele Yves’a Swolfsa na kolejny tom jego sztandarowej w latach 80. i 90. ubiegłego wieku serii komiksowej – „Durango”. Na szczęście Elemental okazał się być dla swoich czytelników łaskawszy – pomiędzy publikacją „Dziedziczki” i „Bez litości” minęło zaledwie kilka miesięcy. I słusznie. Bo czas spędzony bez towarzystwa niebieskookiego rewolwerowca to – na swój sposób – czas stracony.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Co by tu jeszcze spieprzyć?
— Paweł Ciołkiewicz

Gra w samobójstwo
— Paweł Ciołkiewicz

Brzemię Sześciu
— Paweł Ciołkiewicz

Wichry wojny
— Paweł Ciołkiewicz

Paradoks kłamcy
— Paweł Ciołkiewicz

Intruzi
— Paweł Ciołkiewicz

Świat murem podzielony
— Paweł Ciołkiewicz

Ten w lustrze, to niestety ja?
— Paweł Ciołkiewicz

Gnaty zostały (wy)rzucone
— Paweł Ciołkiewicz

Łaska Sybilli
— Paweł Ciołkiewicz

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.