Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Uciec przed nocą

Esensja.pl
Esensja.pl
To prawda, że pozycje wydawane przez Egmont w serii Mistrzowie Komiksu nie należą do tanich. Przeważnie jednak, tak jak w wypadku drugiego tomu zbiorczego wydania serii "Cyann" autorstwa François Bourgeona i Claude Lacroix, warte są każdej złotówki.

François Bourgeon, Claude Lacroix
‹Cyann #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCyann #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania19 kwietnia 2017
RysunkiFrançois Bourgeon, Claude Lacroix
Wydawca Egmont
CyklCyann
Format152s. 215x290 mm
Cena99,99
GatunekSF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Choć sześć tomów składających się na "Cyann" powstawało w rekordowo długim czasie dwudziestu jeden lat, a pomiędzy drugim zeszytem (dostępny w tomie pierwszym) i trzecim mieliśmy do czynienia z wymuszoną, najdłuższą przerwą, ani trochę nie odbiło się to na jakości i spójności opowieści. Wyraźnie widać, że Bourgeon (to on gra tu pierwsze skrzypce, Lacroix uzupełnia fabułę w szczegóły) ma kompletną wizję sagi, wie, jak ona się skończy i konsekwentnie swoje pomysły realizuje.
Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że zarówno "Ajeja z Aldaalu", jak i drugi (grubszy) zeszyt, "Kolory Marcady", mają formę opowieści drogi i nie należy spodziewać się w nich wyjątkowo zagmatwanej fabuły. Nie oczekujcie więc onirycznych klimatów i wielotorowych wątków, w jakie obfituje najbardziej znane dzieło François Bourgeona, trylogia "Towarzysze zmierzchu" (u nas również wydana przez Egmont w 2008 roku). Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z pozycją prostacką. Wręcz przeciwnie, dzięki doskonałemu zaprezentowaniu postaci drugoplanowych (moją faworytką jest pokręcona Ajeja) i przede wszystkim niesamowicie barwnie przedstawionym relacjom społecznym, jakie obowiązują na plancie, na której uwięziona jest Cyann, całość czyta się z zapartym tchem i podziwem dla wyobraźni twórców.
Już sam pomysł wyjściowy na Aldaal - planetę, na której noc trwa rok i nikt nie jest w stanie jej przeżyć, świadczy o niebanalności tej pozycji. A jeśli do tego doda się opis struktury społecznej koczowniczych ludów, zmuszonych wiecznie się przemieszczać, by nie dopadła ich noc, otrzymuje się fascynującą opowieść, w której losy Cyann są równie istotne, jak spotykanych przez nią tubylców. Podobnie jest z Marcadą z drugiego tomu. Tam jednak bazą stosunków międzyludzkich jest pieniądz, bez którego nie można nawet porozmawiać z kimś na ulicy (oczywiście wszystkie transakcje są opodatkowane).
Owszem, można zarzucić, że twórcy trochę idą na łatwiznę, ponieważ Cyann ma szczęście do ludzi i nawet w najbardziej nieprzychylnym środowisku udaje jej się znaleźć bratnią duszę (choć motywacje do udzielenia jej pomocy mogą być mało szlachetne), dzięki czemu cudem unika niechybnej śmierci. Szczęśliwie zostaje to tak umiejętnie wbudowane w fabułę, że nie czuć sztuczności. Zwłaszcza że pomocnicy są intrygującymi charakterami, a dzięki temu, że starają się wyjaśnić Cyann zasady otaczających jej światów, my również sporo się o nich dowiadujemy.
Za stronę graficzną w całości odpowiada François Bourgeon i robi to po mistrzowsku. Sprawnie porusza się między różnymi estetykami - od błotnistych, nieprzyjaznych krajobrazów, po duszne, industrialne budowle Marcady. Nie popada również w schematy przy rysowaniu postaci. Cyann jest niezmiennie piękna i seksowana, ale już Ajejo, pomimo ponętnej figury, za wzór piękności uznać nie możemy. Podobnie jest z innymi ludźmi, wychowanymi w trudnych warunkach Aldaalu, zazwyczaj obciążonymi jakimiś deformacjami. Z drugiej strony, bezduszni mieszkańcy Marcady mają w sobie sporo z karykaturalności, jaka cechuje styl Enkiego Bilala. Warto również zauważyć, że tym razem, choć mamy kilka zmysłowych scen, nie możemy powiedzieć, by erotyka zdominowała klimat opowieści (co zdarzało się w pierwszych dwóch zeszytach).
Bourgeona poznałem, zapewne tak jak i większość polskich czytelników, dzięki "Towarzyszom zmierzchu". Choć jest to niewątpliwie pozycja klasyczna, nie powaliła mnie na kolana. Stąd też do "Cyann" podchodziłem z rezerwą. Niesłusznie, bo saga ta pochłonęła mnie bez reszty i nie mogę doczekać się trzeciego tomu, zawierającego jej finał. Ślubuję, że przy tworzeniu rocznego podsumowania najlepszych komiksów, jakie ukazały się u nas w 2017 roku, będę walczył, by się tam znalazła.
koniec
19 maja 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Na łeb, na szyję
Sebastian Chosiński

26 VII 2017

Po dwóch znakomitych tomach „Comanche” – „Czerwonym niebie nad Laramie” oraz „Mrocznej pustyni” – trafił się nieco słabszy. O ile jeszcze bowiem świetnie broni się w „Buntowniczej furii” wątek z braterskim konfliktem wśród Czejenów, o tyle wprowadzona zapewne dla rozładowania napięcia postać Dana Morgana skutecznie psuje doskonały efekt.

więcej »

W strugach deszczu
Sebastian Chosiński

24 VII 2017

W „Czerwonym niebie nad Laramie” Red Dust rozprawił się z niezwykle groźnym bandytą. Nie czekały go jednak za to fanfary ani ordery. Cena, jaką musiał zapłacić za przywiązanie do sprawiedliwości, okazała się bardzo wysoka. Od tego zaczyna się piąty tom serii „Comanche” – „Mroczna pustynia”. A potem jest tylko ciężej.

więcej »

Kapitan Żbik: Z Bratysławy do Budapesztu
Sebastian Chosiński

23 VII 2017

Rok musieli czekać wielbiciele kapitana – a w zasadzie już majora – Żbika na kontynuację intrygi zapoczątkowanej „Granatową cortiną”. Wielu z nich zdążyło zapewne w tym czasie zapomnieć, o co w ogóle chodziło. Najważniejsze jednak, że chociaż z dużym poślizgiem, „Skok przez trzy granice” w końcu się ukazał. Szkoda, że na tle wielu innych „kolorowych zeszytów” serii prezentował się słabo.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Osiemnaście mieć lat… i całe życie przed sobą
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

3 to liczba doskonała
— Daniel Gizicki

Tegoż autora

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przebaczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To się nie może tak skończyć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

In the End
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyrzut sumienia pędzącego miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie ma kresu zbrodni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Proces „Procesu Jean Grey”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W domu przy przygaszonym świetle
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drogi e-mailowy bocie z Amazonu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.