Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 18 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Komiksy

Magazyn CLXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Demon demonowi wilkiem

Esensja.pl
Esensja.pl
Przede wszystkim i nieustająco ten komiks jest przepięknie narysowany. Trzeci tom nic pod tym względem nie zmienił. Tematyka podobna do poprzednich odcinków, jest trochę zaskakująca, tylko zakończenie nieco psuje całe wrażenie.

Hub
‹Okko #3: Cykl Powietrza›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOkko #3: Cykl Powietrza
Tytuł oryginalnyOkko: Le cycle de l'air
Scenariusz
Data wydaniamaj 2017
RysunkiHub
Wydawca Taurus Media
CyklOkko
ISBN9788365465030
Format96s. 215x290 mm
Cena70,—
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W poprzednich albumach „Cyklu wody” i „Cyklu ziemi” nic, absolutnie nic nie można było zarzucić rysownikowi. Wręcz przeciwnie, postacie, dynamiki ruchu, tło, kadrowanie, to wszystko było bardzo dobre. Ale tytułowe „powietrze” w trzecim tomie dało Hubowi (Humbert Chabuel), scenarzyście i rysownikowi w jednej osobie, dodatkowe możliwości. Wrażenie robi już sama okładka, na której widzimy głównego bohatera trzymającego latawiec i otoczonego przez różnokolorowe motyle. A w tle wieje wiatr. I wiatr widzimy praktycznie na wszystkich kadrach tego albumu. Co więcej, wyczuć można napięcie spowodowane oczekiwaniem na wielki wiatr, boski wiatr – na kamikaze. Bo wiatr wzmaga się wraz z rozwojem akcji i tylko otwarte pozostaje pytanie, który z kilku wątków w „Cyklu powietrza” będzie tym najważniejszym? Czy będzie to kwestia pomocy córce pani Mayudamy, wdowy po daimyo Doliny Tysiąca Boskich Wiatrów? Dziewczę wpadło w stan dziwnego letargu i doświadczenia Okko z siłami nadnaturalnymi mogą okazać się bardzo przydatne. Okazuje się, że to nie pierwsza wizyta ronina w tym miejscu. Był tu przed laty i na moście prowadzącym do zamku został bezceremonialnie „poproszony” o opłatę za przejście. Proszący stracił głowę, dosłownie ale świadkiem całego zajścia był jego synek. Teraz, już dorosły, rozpoznał zabójcę ojca i postanowił się zemścić. Ale to nie koniec. W tym samym czasie do doliny przybywa niejaki Kubban, łowca demonów. Przypadek, raczej nie. Bo Kubban, pochodzący z rodu Kiritsu będący sędzią-inkwizytorem poluje na swoją ostatnią ofiarę, Noburo, towarzysza Okko. I tutaj zaczyna robić się małe zamieszanie. Po pierwsze Kubban, po jednym z wcześniejszych starć, sam przypomina demona. Po drugie, okazuje się, że zna on Okko, jako że ten ostatni także należy do klanu Kiritsu. A raczej należał, bo został wykluczony. Panowie darzą się dużym szacunkiem ale jakoś trzeba załatwić sprawę Noburo. No i załatwiają. Trzeba przyznać, że odbywa się to w dosyć zaskakujący sposób. Także od strony wizualnej. Hub wykorzystuje wspomniany na początku wiatr kamikaze, co wraz ze zmianą kolorystyki na raczej monochromatyczną robi niesamowite wrażenie. W całej tej rozgrywce jest jeden słabszy moment, o którym napomknąłem we wprowadzeniu, jedno pójście na łatwiznę, ale jako całość „Cykl powietrza” wciąga. Tym bardziej, że zakończenie samej historii nie jest jednoznaczne. Wygląda na to, że scenarzysta postanowił odejść o zasady autonomiczności poszczególnych albumów i kolejny tom nawiąże bezpośrednio do wydarzeń z Doliny Boskich Wiatrów.
koniec
5 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

A imię jego to Czerwony…
Sebastian Chosiński

17 VIII 2017

Pewnie zapomnieliście już o istnieniu Reda, wyjątkowo cynicznego i bezwzględnego kosmicznego łowcy głów i nagród. Przecież od jego pojawienia się i jednocześnie śmierci – na łamach czasopisma „SFera” – minęło czternaście lat. Jeżeli jednak wspominacie go z sympatią, ucieszy Was fakt wznowienia wszystkich publikowanych w prasie historyjek. Tym bardziej że do starych scenarzysta Maciej Jasiński i rysownik Andrzej Janicki dorzucili nowe, wcześniej niepublikowane.

więcej »

Każda istota nosi swój własny świat wewnątrz siebie
Paweł Ciołkiewicz

16 VIII 2017

„Morfołaki. Nowy Testament” to - być może ostatnia - okazja do tego, by powrócić do baśniowego świata zamieszkiwanego przez ludzi i dziwne stwory z pogranicza snu i jawy. Jak zapowiada wydawca znajdziemy w tym tomie definitywne rozstrzygnięcie filozoficznego sporu trawiącego umysły morfołackich mędrców od początku serii.

więcej »

Preshaun kontra Preshaun
Marcin Osuch

15 VIII 2017

W piątym tomie historii o alternatywnym świecie Ekho poznajemy lustrzaną wersję Rzymu wraz z Watykanem. Ale nie jest to jedyna atrakcja tego albumu. Zgodnie z tytułem, dowiadujemy się więcej o tajemniczej rasie Preshaunów oraz zbliżamy się do odkrycia przyczyny przeniknięcia głównej bohaterki Fourmille Gratule do Ekho.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Demony pod śnieżną kołderką
— Marcin Osuch

Usagi to mięczak
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Preshaun kontra Preshaun
— Marcin Osuch

Encyklopedia nie z tego świata
— Marcin Osuch

Samotność przywódcy
— Marcin Osuch

Zamknięty świat „Fistaszków”
— Marcin Osuch

Ratunek w małpiej kupie
— Marcin Osuch

Gotowy materiał na niezły film s-f
— Marcin Osuch

Koniec końców?
— Marcin Osuch

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Tintin przerysowany
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.