Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Bez przebaczenia

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawać by się mogło, że próba wydania przez Polaka na naszym rynku komiksu osadzonego w realiach dzikiego zachodu jest zadaniem karkołomnym i nie do zrealizowania. Niesłusznie. „Wounded: Skradzione lata” Mikołaja Spionka, który ukazał się właśnie nakładem wydawnictwa Egmont, udowadnia, że i nad Wisłą mamy coś do powiedzenia w tej tematyce.

Mikołaj Spionek
‹Wounded #1: Skradzione lata›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWounded #1: Skradzione lata
Scenariusz
Data wydaniamaj 2017
RysunkiMikołaj Spionek
Wydawca Egmont
CyklWounded
ISBN9788328118812
Format56s. 215x285 mm
Cena34,99
Gatunekwestern
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 28,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
„Skradzione lata” to pierwszy tom zapowiadanej trylogii, która na tyle zauroczyła szefa Egmontu Tomasza Kołodziejczaka, że ten zdecydował o jej publikacji. To już samo w sobie stanowi nobilitację, ponieważ wydawnictwo raczej nie stawia na polskich twórców. Tym razem jednak wiara w sukces musi być spora, ponieważ komiks jest bardzo elegancko wydany w twardej oprawie. Sprawia to, że na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że mamy do czynienia z jakimś reprintem z zagranicy.
Pomyłka może być tym większa, że pomijając stronę edytorską, Mikołaj Spionek prezentuje bardzo elegancki styl rysowania, nie odbiegający poziomem od kolegów po fachu z Francji, czy zza Oceanu. Charakteryzuje go oszczędna, realistyczna kreska, która bardzo dobrze pasuje do opowiadanej historii. Owszem, miejscami można dopatrzyć się drobnych uchybień, jak chociażby kadr, w którym noga pewnej niewiasty lekkich obyczajów wydaje się trochę za gruba, lub przedstawianie twardego szeryfa o twarzy nietkniętej ani jedną zmarszczką, ale są to tylko szczegóły, które w żaden sposób nie umniejszają pracy artysty, zwłaszcza, że omawiana pozycja jest dopiero jego debiutem.
Należy też zaznaczyć, że Spionek nie ogranicza się do jednego sposobu kadrowania, a robi to w bardzo filmowy sposób, raz ukazując bohaterów od góry, innym razem od dołu, albo z punktu widzenia noża wbitego w kolano. Całość uzupełniają przyjemne, pastelowe kolory, na tle których intensywnie czerwona krew wygląda o wiele bardziej przerażająco.
A należy zaznaczyć, że jest jej sporo. „Wounded” to nie praworządna historia z morałem z główną postacią pokroju Johna Wayne′a. Zdecydowanie bliżej mu brutalnemu realizmowi spod znaku Clinta Eastwooda, ze szczególnym wskazaniem na „Bez przebaczenia”. Osobiście bardzo się z tego cieszę, ponieważ zdecydowanie bardziej lubię taki przybrudzony western, niż przaśne historie o niezachwianie prawym stróżu porządku.
Fabuła „Skradzionych lat” nie jest może zbyt rozbudowana, ale idealnie wprowadza w klimat opowieści. Oto bowiem poznajemy pewnego bezimiennego wędrowca, który przybywa do Bricktown w celu uzyskania pewnych informacji, które pomogą mu dokonać zemsty za krzywdy z przeszłości. Nie wszystko jednak idzie tak, jak to sobie zaplanował i zaczyna zostawiać za sobą coraz więcej trupów. Nie zawsze tych, którzy zasługiwali na swój los. Mamy więc do czynienia z oklepanym motywem, ale na tyle nośnym, że wciąż można bawić się, śledząc opowieści na nim zbudowane.
Niewątpliwym plusem Spionka jest jego doskonałe wyczucie westernowego klimatu, a także bezkompromisowość. Już teraz można powiedzieć, że nie znajdziemy tu ani jednej krystalicznej postaci, co całość robi tym bardziej interesującą. Sam tytuł serii wskazuje, że nie jest to pozycja dla najmłodszego czytelnika. „Wounded” po angielsku znaczy „ranny”, ale doszukuję się tu również nawiązania do słynnej Masakry nad Wounded Knee. Tak mówi się o wydarzeniach z 29 grudnia 1890 roku, kiedy to armia Stanów Zjednoczonych dokonała rzezi Indian Wielkich Równin. Zginęło wtedy około 300 Indian, z czego co najmniej dwie trzecie stanowiły kobiety i dzieci. Eskalacja przemocy była tak duża, że na 25 zabitych żołnierzy amerykańskich, wielu zginęło od kul strzelających na oślep innych wojskowych. Nie zdziwiłbym się, gdyby w ostatnim tomie trylogii Spionek zaserwował nam równie porażający obraz wojennej psychozy. Przyznam, że nie mogę się doczekać, czy te przypuszczenia są słuszne.
koniec
15 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

16 VI 2017   22:30:01

Recenzja bardzo zachęcająca, ale wydarzenia w Wounded Knee miały miejsce chyb aw w 1890 r., a nie w 1980

17 VI 2017   10:21:26

Chyba tak... Poprawiliśmy, dziękuję za spostrzegawczość.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja czyta dymki: Październik 2017
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

23 X 2017

Wśród październikowych komiksowych króciaków jedna nowość oraz kilka pozycji nieco starszych.

więcej »

Marvel: Warlock raz jeszcze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 X 2017

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

więcej »

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Polecamy

Warlock raz jeszcze

Marvel:

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

15 najlepszych filmów George'a Romero i Tobe Hoopera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smutny komiks o kontestacji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Adaptacja komiksowa, która igra z ogniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grzech nie przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zainteresować zainteresowanych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To się nie może tak skończyć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

In the End
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.