Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Kapitan Żbik: Syn i córka leśnika

Esensja.pl
Esensja.pl
Dla dziecka to na pewno nie była łatwa lektura. Scenarzysta najpierw bowiem roztoczył sielski obrazek współżycia rodziny leśnika ze zwierzętami, by na koniec zaserwować scenę jak z najgorszego koszmaru. I nie zmienia tu niczego fakt, że tytułowym „bohaterem” zeszytu „Kto zabił Jacka?” nie był młody chłopak, ale dorodny jeleń.

Władysław Krupka, Jerzy Wróblewski
‹Kapitan Żbik #43: Kto zabił Jacka?›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKapitan Żbik #43: Kto zabił Jacka?
Scenariusz
Data wydania1976
RysunkiJerzy Wróblewski
Wydawca Sport i Turystyka
CyklKapitan Żbik
Gatunekkryminał
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Po kilku kolejnych zeszytach, które mogły zadowolić nieco starszych czytelników „Kapitana Żbika” (vide dwuczęściowe „Wodorosty i pasożyty” oraz „Jaskinia zbójców” z 1976 roku) cztery następne ponownie skierowane były do nastolatków. Tych samych, którym wcześniej przypadła do gustu chociażby „trylogia harcerska” („Wieloryb z peryskopem”, „Wiszący rower”, „Tajemniczy nurek”, 1973), jak i „Gdzie jest jasnowłosa?” (1975) czy „Wyzwanie dla silniejszego” (1975). To te części cyklu, w których postać tytułowego bohatera schodzi na nieco dalszy plan, a na plan pierwszy wybijają się postaci dzieci, odgrywających zresztą w dochodzeniu do prawdy i ostatecznym złapaniu i ukaraniu złoczyńców niepoślednią rolę. W każdym razie bez nich Żbik nie poradziłby sobie tak łatwo…
Początek „Kto zabił Jacka?” nie sugeruje jednak wcale, że mamy do czynienia z takim właśnie komiksem. Akcja rozpoczyna się bowiem od rozmowy, jaką w warszawskim gabinecie pułkownika Czeladki odbywa ze swoim przełożonym kapitan Żbik. Czeladka nawiązuje do wciąż jeszcze nierozwiązanej sprawy pod kryptonimem „Trzech”. Mocno zirytowany brakiem rezultatów postanawia przekazać ją swemu najzdolniejszemu oficerowi, czym zresztą wprawia go w pewne zakłopotanie. Wszak do tej pory zajmowała się nią inna grupa; odebranie jej śledztwa mogłoby zostać odebrane przez jej członków jako brak zaufania i postawić sympatycznego kapitana w dwuznacznej sytuacji. W scenariuszu nie ma jednak mowy o żadnych rozterkach milicjanta. Żbik – czy mu się to podoba, czy nie – musi wykonać rozkaz. Zabiera więc ze sobą porucznika Michała i rusza na Podlasie, aby wytropić zabójców rolnika ze wsi Borówkowo, którego ciało znaleziono na polu pod lasem. Został zastrzelony – ale z jakiego powodu? Czy było to działanie z premedytacją, a może po prostu zbłąkana kula? Ewentualnie robota kłusowników, z którymi muszą borykać się miejscowi leśnicy.
W tym samym czasie na letnie wakacje do Olszówski, wioski położonej niedaleko Borówkowa, jadą ze swymi rodzicami dwie urocze nastolatki, Agnieszka i Magda. Piotr, krewny ich ojca, lekarza z Warszawy, jest leśniczym. Ma dwójkę własnych dzieci, Janka i Martę. Trudno więc wyobrazić sobie lepsze dla mieszczuchów miejsce na spędzenie wolnego czasu z dala od gwaru wielkiego miasta; dziewczynki będą miały się z kim bawić, a dorośli… cóż, nie wnikajmy, też na pewno znajdą sobie w leśnej głuszy atrakcyjne zajęcie. Janek i Marta szybko znajdują wspólny język ze swymi kuzynkami. Razem chodzą do lasu, poznają sekretne życie zwierząt. Opiekują się łanią Basią i jej córeczką; ich wielką sympatię wzbudza niemal codziennie przychodzący do leśniczówki jeleń Jacek, troszczący się o swoich najbliższych „mąż” Basi. Prawdziwa sielanka! Nie zapominajmy jednak, że w okolicy zabito rolnika, a nocami z lasu dochodzą – zwiastujące zbliżające się wielkimi krokami nieszczęście – odgłosy wystrzałów. I rzeczywiście: na moment, w którym idylla zamienia się w koszmar nie trzeba długo czekać.
Fabuła opowieści o polowaniu na podstępnych kłusowników została rozpisana przez Władysława Krupkę na trzy odcinki (kolejne to „Tajemnicze światło” i „W potrzasku”); „Kto zabił Jacka?” jest więc typową introdukcją, która jedynie wprowadzić w temat, zarysować główne wątki, zaprezentować bohaterów. Po lekturze pierwszego zeszytu trudno ocenić, w jaką stronę poszybuje wyobraźnia scenarzysty. To, co pokazał dotychczas, służyło głównie rozbudzeniu zainteresowania ciągiem dalszym poprzez zasadniczy (choć wcale nie zaskakujący) zwrot akcji w finale. Nie ustrzegł się przy tym Krupka pewnej naiwności. Prawdopodobnie w pełni zamierzonej, a kto wie, czy nawet nie wymuszonej przez przełożonych. Od jakiegoś czasu w kolejnych komiksach serii można było bowiem dostrzec budowanie swoistego „kultu jednostki” kapitana Żbika. Okazuje się bowiem, że wszyscy go znają, wszyscy podziwiają, nawet funkcjonariusze służb państw kapitalistycznych, czego dowiedzieliśmy się z „Jaskini zbójców”.
Żbik jest panaceum na wszelkie problemy i choroby społeczne – nie tylko łapie groźnych bandytów i szpiegów, ale również pomaga dzieciom. Gdy w czasie spaceru po lesie Agnieszka, warszawianka, spotyka Żbika i porucznika Michała, tego pierwszego rozpoznaje z miejsca. Co z miejsca rodzi pytanie: Jaką skutecznością może popisać się milicjant, który nie jest w stanie ukryć swej tożsamości, nawet zaszywszy się w głębokim lesie? Ale to tak naprawdę sprawa marginalna. Wszak „Kto zabił Jacka?” powstał z myślą o młodszych nastolatkach, a taki czytelnik jest przecież w stanie wybaczyć pewne scenariuszowe nieścisłości i luki logiczne. W otwierającym komiks liście do czytelników Żbik (Krupka) również podejmuje temat „leśny”. W nawiązaniu do katastrofalnych pożarów lasów, jakie od paru miesięcy mają miejsce w okolicach Warszawy, kapitan uczula młodzież na zachowanie bezpieczeństwa, ostrzega i apeluje, aby społeczeństwo wspólnymi siłami „zapobiegało pożarom”. Apel to – ze wszech miar – słuszny!
W rubryce „Nauka i technika w służbie MO”, która była oczkiem w głowie pułkownika Zbigniewa Gabińskiego („Skoda TW 6163”, „Kryptonim Walizka”, „Wodorosty i pasożyty”), tym razem przedstawiono zasady działania – wykorzystywanego w badaniach balistycznych, mechanoskopijnych i biologicznych – mikroskopu porównawczego, czyli urządzenia pozwalającego na jednoczesne porównywanie dwóch śladów lub innych obiektów. Jednoplanszowy komiks „Za ofiarność i odwagę” poświęcono natomiast sierżantowi sztabowemu MO Janowi Karwatowi, który 25 sierpnia 1974 roku nieopodal Cisowa (w ówczesnym województwie kieleckim), wraz z żoną wyciągnął z rozbitego samochodu małżeństwo Wąsików (Jana i Genowefę). Gdyby nie szybka reakcja milicjanta, nieprzytomna para mogłaby spłonąć w osobówce, która chwilę wcześniej zaliczyła zderzenie z busem. W „Kronice MO” opisano zaś, począwszy od 1945 roku, historię szkoły tresury psów służbowych, której najsłynniejszymi „absolwentami” byli Istar (dzięki pracy którego złapano wielu groźnych przestępców i odzyskano mienie wartości wielu milionów) oraz Szarik – bohater „Czterech pancernych i psa”.
koniec
18 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

18 VI 2017   21:16:37

Czy nie było przypadkiem serialu młodzieżowego na bazie tego lub podobnego scenariusza? Bo tytuł kojarzę jakby z innego medium, a komiksu na pewno nie czytałam.

19 VI 2017   04:47:10

Był serial "Kłusownik" z 1980 roku, ze świetną muzyką Niemena.

20 VI 2017   09:24:46

Ale nie miał nic wspólnego z komiksem.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Warlock raz jeszcze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 X 2017

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

więcej »

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Gazeciary
Agnieszka ‘Achika’ Szady

19 X 2017

Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

więcej »

Polecamy

Warlock raz jeszcze

Marvel:

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Na tropie narkotykowej szajki
— Sebastian Chosiński

Korzeń też psuje się od głowy
— Sebastian Chosiński

Miłość, która prowadzi na manowce
— Sebastian Chosiński

Gdy do akcji wkracza SB, zabawa kończy się
— Sebastian Chosiński

Magik na wiejskim odpuście
— Sebastian Chosiński

Romantyczne tête-à-tête i wargi, które mogą cię zdradzić
— Sebastian Chosiński

Danuta czy Krystyna? – zawodna pamięć Żbika
— Sebastian Chosiński

Gorące plaże Adriatyku
— Sebastian Chosiński

Z Bratysławy do Budapesztu
— Sebastian Chosiński

Niespodziewany awans i afera „Żelazo”
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

O kowboju, co kulom się nie kłaniał
— Sebastian Chosiński

Kowboje i obcy
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Marynistyczny komiks płaszcza i szpady
— Sebastian Chosiński

Przez prerię wzdłuż i wszerz
— Sebastian Chosiński

Bandyci w Dolinie Królów
— Sebastian Chosiński

Czy kapitan Żbik miał przyrodniego brata?
— Sebastian Chosiński

Na tropie nazistów
— Sebastian Chosiński

Z Bydgoszczy do serca dżungli
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

East Side Story: Film jednorazowego użytku
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Cztery kobiety w (prawie) średnim wieku
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Łącznik z Kraju Tulipanów
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Gdy nie chce się nic, a sens życia ucieka…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Ciężkie jest życie rockmana
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Na styku kultur i światów
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Przeprowadzka, która wyszła na dobre
— Sebastian Chosiński

Przeznaczenie, którego należy uniknąć
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Śmiało! Świat zna tyle dźwięków…
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Z żoną to nie przelewki
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.