Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Zbrodniarz i panna

Esensja.pl
Esensja.pl
Życie na Dzikim Zachodzie nie było sielankowe. Zwłaszcza gdy na dodatek wykonywało się zawód grabarza. A jednak Jonas Crow zdecydował się na taką profesję. Jakby chciał przed czymś uciec, przekonany, że wśród trupów nie czyha na niego tyle niebezpieczeństw co wśród żywych. Jeżeli naprawdę tak właśnie myślał, był w wielkim błędzie, o czym dobitnie przekonuje trzeci tom serii – „Ogr z Sutter Camp”.

Xavier Dorison, Ralph Meyer
‹Undertaker #3: Ogr z Sutter Camp›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUndertaker #3: Ogr z Sutter Camp
Tytuł oryginalnyUndertaker: L'Ogre de Sutter Camp
Scenariusz
Data wydania9 maja 2017
RysunkiRalph Meyer
Wydawca Taurus Media
CyklUndertaker
ISBN9788365465047
Format56s. 215x290 mm
Cena45,—
Gatunekwestern
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Jonas Crow to kolejny z komiksowych bohaterów rodem z Dzikiego Zachodu, który – podobnie jak Durango czy Bouncer – posiada niezwykłą wprost zdolność pakowania się w śmiertelnie poważne kłopoty. Na szczęście dla niego w parze z tą umiejętnością idzie jednak jeszcze jedna sprawność – wygrzebywania się z nich. Choć koszt tego, o czym mogliśmy przekonać się, czytając dwa poprzednie tomy cyklu – „Pożeracza złota” (2015) oraz „Taniec sępów” (2016) – bywa wysoki. Mimo wszystko po dramatycznych przygodach zapoczątkowanych w miasteczku Anoki City udało się Jonasowi spaść na cztery łapy; jakby tego było mało, zyskał nawet kompanów w swych dalszych podróżach – piękną Angielkę Rose Prairie i, co jest w pewnym sensie motorem napędowym dalszej akcji, marzącą o powrocie do ojczyzny starą Chinkę Lin.
„Ogr z Sutter Camp” otwiera drugą dylogię „Undertakera” (której kontynuacją ma być album „Cień Hipokratesa”) i jest tą częścią, w której scenarzysta Xavier Dorison zaczyna otwierać przed nami szufladkę z napisem: „przeszłość głównego bohatera”. Dowiadujemy się bowiem nie tylko, jakie jest prawdziwe imię i nazwisko Crowa, ale także poznajemy dwóch ludzi, którzy wywarli przed laty wpływ na jego dalsze życie. Którzy w pewnym sensie sprawili, że stał się tytułowym „undertakerem”. Ale po kolei. Interes Jonasa nie idzie najlepiej. Co może trochę dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że na Dzikim Zachodzie trup przecież słał się gęsto. Rose ma swoje wytłumaczenie tego stanu rzeczy. Winny jest charakter Crowa, jego brak kultury i obycia; zamiast zjednywać klientów uprzejmością i, jakże wskazanym w jego fachu, taktem, zraża ich do siebie ordynarnymi odzywkami i brakiem empatii. W efekcie niewiele brakuje, aby firma pogrzebowa Jonasa zbankrutowała. Ratunkiem jest zlecenie od niejakiego Richarda Ashtona, który wynajmuje Crowa do przygotowania pochówku jego zmarłej przed dwoma dniami teściowej.
Gdy Jonas przybywa do posiadłości Ashtona, nie wie jeszcze, że wkrótce dopadnie go mroczna przeszłość. Przybiera ona postać owdowiałego właśnie teścia Richarda, pułkownika Charleya Warwicka, który w przedsiębiorcy pogrzebowym rozpoznaje swojego podwładnego z czasów wojny secesyjnej. Obaj panowie mają ze sobą niewyrównane rachunki – z jakiegoś powodu stary wiarus oskarża Crowa o niemal wszystkie swoje nieszczęścia. Czy słusznie? Coś musi być na rzeczy, skoro Jonas postanawia jak najszybciej opuścić posiadłość i tym sposobem uciec przed przeszłością. Dotąd chyba jednak nikomu się to skutecznie nie udało. Zwłaszcza jeśli ma się na karku kogoś tak umotywowanego i zdesperowanego jak Lin, która od lat ciuła dolary, by wrócić do Azji i przed śmiercią spotkać się z synem. Spróbujcie przekonać kogoś takiego do swoich racji! Uproszczeniem byłoby jednak stwierdzenie, że tylko ze strachu przed Chinką Crow zmienia zdanie i postanawia zmierzyć się z własnymi demonami.
Kim jest natomiast tytułowy „ogr”? Dorison zdradza co nieco już we wstępie do właściwej części albumu. A dalej wątek ten rozwija. Jedno jest pewne – nie mamy do czynienia z postacią mityczną, tym samym „Undertaker” nie staje się komiksem fantasy. To człowiek z krwi i kości, wzbudzający przerażenie, ale również… fascynujący. Francuski scenarzysta dołożył starań, aby był on bohaterem niejednoznacznym – bez wątpliwości szaleńcem, lecz ocierającym się o geniusz. Jakże często to właśnie tacy ludzie decydują o rozwoju cywilizacji, bezwzględni w dążeniu do celu, wywyższający się ponad innych, ale jednocześnie na swój sposób służący ludzkości. Prawda, że brzmi intrygująco? Przyglądając się bliżej „ogrowi”, trudno wykrzesać w sobie sympatię dla niego, z drugiej strony jednak – nie sposób nie docenić jego specyficznego talentu. Dlaczego ktoś taki staje na drodze Jonasa Crowa i pułkownika Warwicka? Wyjaśnienie jest skomplikowane, co akurat należy poczytywać za dużą wartość komiksu, ponieważ dowodzi, że mamy do czynienia z fabułą niejednoznaczną i wielowątkową.
Xavier Dorison („W.E.S.T.”, „Wartownicy”) to spec, jakich mało. Gdy na okładce komiksu widnieje jego nazwisko, album można kupować w ciemno. Jak natomiast ma się rzecz z rysownikiem Ralphem Meyerem? Doświadczenie ma on wprawdzie znacznie mniejsze od scenarzysty, ale talentu na pewno mu nie brakuje. Nie bez powodu Dorison tak lubi z nim współpracować (wcześniej stworzyli razem przygodową dylogię „Asgard” oraz „Mangustę”, jeden z tomów spin-offu „Trzynastki”). Meyer idealnie wpisał się (czy też raczej: wrysował) w posępny nastrój dzieła, przydając rysowanym przez siebie postaciom ów szaleńczy i nieposkromiony rys, dzięki któremu nie pozwalają one przejść obojętnie obok „Undertakera”. Do tego dodać należy jeszcze odpowiednio nieprzyjazne i złowieszcze krajobrazy, najczęściej przedstawiane o zmierzchu bądź nocą. Wszystko to składa się zaś na nad wyraz udaną opowieść z pogranicza westernu i dreszczowca (bo bez udziału sił nadprzyrodzonych). Pamiętajmy jednak, że ta historia będzie miała swój ciąg dalszy. Zapewne w przyszłym roku.
koniec
22 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Warlock raz jeszcze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 X 2017

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

więcej »

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Gazeciary
Agnieszka ‘Achika’ Szady

19 X 2017

Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

więcej »

Polecamy

Warlock raz jeszcze

Marvel:

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Droga grabarza przez mękę
— Sebastian Chosiński

Grabarz od specjalnych poruczeń
— Sebastian Chosiński

Thorgal, wiedźmin?
— Marcin Osuch

Nie krzywdź sieroty, bo ci odpłaci!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Przeznaczenie, którego należy uniknąć
— Sebastian Chosiński

Człowiek-Nietoperz w stylu Jamesa Bonda
— Sebastian Chosiński

Płaszcz i szpada, Londyn i Karaiby
— Sebastian Chosiński

Coraz więcej fantasy
— Sebastian Chosiński

Kuszenie Damiana Wayne’a
— Sebastian Chosiński

A imię jego to Czerwony…
— Sebastian Chosiński

Na troje babka wróżyła
— Sebastian Chosiński

Od „wow!”, poprzez „brrr!”, aż do „uff!”
— Sebastian Chosiński

Wejść, dopaść, przeżyć!
— Sebastian Chosiński

Kobieta wśród węży
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.