Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Świat murem podzielony

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dziewczynka w Krainie Przeklętych” to tytuł, który w zasadzie mówi wszystko o fabule tej opowieści. Obserwujemy tu bowiem kilka dni z życia małej dziewczynki, która w jakiś sposób trafiła do krainy zamieszkiwanej rzekomo przez potwory. Jeden z nich otoczył ją na szczęście czułą opieką.

Nagabe
‹Dziewczynka w Krainie Przeklętych #1›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziewczynka w Krainie Przeklętych #1
Scenariusz
Data wydania10 maja 2017
RysunkiNagabe
Wydawca Studio JG
CyklDziewczynka w Krainie Przeklętych
ISBN39,99
Gatunekfantasy, manga
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Świat został podzielony. W jednej jego części – nazywanej Krainą Błogosławionych – żyją ludzie, którym udało się w jakiś sposób uniknąć tajemniczej klątwy. Życie toczy się tu w miarę normalny sposób, ale równocześnie wszyscy obawiają się zarazy. Druga część, czyli właśnie tytułowa Kraina Przeklętych, to wyludnione miejsce, gdzie natknąć się można na potwory. Jednego z nich poznajemy jednak w dość nietypowych, jak na potwora, okolicznościach. Oto elegancko ubrany, szczupły, wysoki stwór o czarnej rogatej głowie troskliwie opiekuje się bowiem małą dziewczynką, która w jakiś sposób trafiła do tej krainy. Siva, bo tak ma na imię dziecko, spędza kolejne dni z Mistrzem, tak zwraca się do tajemniczej rogatej postaci, i cierpliwie wyczekuje przybycia swojej babci. To, że babcia wreszcie przyjdzie jest pewne – obiecał jej to Mistrz. I właśnie ta obietnica staje się przyczyną dramatu.
Pierwsza odsłona nowej serii Studia JG przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. Autor koncentruje się raczej na zbudowaniu odpowiedniej atmosfery, niż na wyjaśnianiu zawiłości wykreowanego świata. Snuje on swoją opowieść o życiu Mistrza i Sivy bardzo powoli, oszczędnie dawkując informacje o kontekście, w jakim rozgrywają się wypadki. Na pierwszy plan wysuwają się codzienne zajęcia pary głównych bohaterów. Przysłuchujemy się zatem ich rozmowom, obserwujemy jak wspólnie jedzą posiłki, spacerują i tylko przy okazji poznajemy strzępki informacji o świecie, w którym toczy się ta historia. Dowiadujemy się na przykład, że Sivia nie może dotknąć Mistrza, gdyż w ten sposób ściągnęłaby na siebie klątwę. Widzimy także otoczone murem miasteczko, w którym panuje lęk przed jakąś zarazą. Żołnierze wynoszą z niego ciała ludzi, których określają mianem przeklętych. Nie wiemy jednak, czy zmarli, czy też zostali zabici. Widzimy jedynie owinięte w białe całuny ciała, porzucane gdzieś w lesie, po przeklętej stronie świata. Z ich rozmów wyłania się strach przed klątwą. Wykreowana w ten sposób tajemnica sprawia, że czytelnik angażuje się w zdarzenia opisywane na planszach mangi i niecierpliwie poszukuje dalszych informacji. Pierwszy tom jednak tej ciekawości nie zaspokaja.
Opowieść bardzo interesująco prezentuje się również pod względem graficznym. Rysunki Nagabe odbiegają znacząco od stylistyki dominującej we współczesnych mangach. Mamy tu do czynienia z delikatną, nieco szkicową kreską uzupełnianą gęstym szrafowaniem. Tła nie mają w sobie nic z fotorealistycznej precyzji, która ustępuje miejsca impresyjnemu minimalizmowi. Autor jednocześnie nie oszczędza tuszu sprawiając, że całość ma dość mroczny charakter. Równocześnie można jednak odnieść wrażenie, że rysownik dba o zachowanie równowagi pomiędzy czernią i bielą. Sekwencje rozgrywające się ciemnym lesie albo nocą, są równoważone scenami, jakby celowo osadzonymi na białym pustym tle. Ta konwencja stanowi bez wątpienia nawiązanie do wizji świata przedstawionego w tej opowieści, która oparta jest na wyrazistym, czarno-białym podziale. Jak dowiadujemy się z legendy czytanej przez Mistrza Sivie, podział ten jest rezultatem rywalizacji pomiędzy dwoma bogami – Czarnym i Białym. Jeśli już o graficznej stronie mowa, warto odnotować, że manga została wydana w powiększonym formacie. Dodatkowo twarda oprawa i ekskluzywna obwoluta podkreślają jej odmienność od wydawanych na naszym rynku mainstreamowych japońskich komiksów.
„Dziewczynka w Krainie Przeklętych” stanowi doskonałą propozycję zarówno dla dorosłych jak i młodszych miłośników komiksu. Poruszająca baśń, w której potwór okazuje się być znacznie bardziej czuły i opiekuńczy niż ludzie, zapowiada się bardzo interesująco. Pierwszy tom nieśpiesznie wprowadza czytelnika to tajemniczego świata, podzielonego na część bezpieczną i tę, w której czai się zgroza. Jak na razie jednak, nie wiadomo jeszcze tylko jednego – czy Krainą Błogosławionych pewno jest część świata zamieszkiwana przez ludzi, a Krainą Przeklętych ta, którą władają czarne rogate stwory. Na podstawie zdarzeń pisanych w pierwszym tomie, większość czytelników wybrałaby zapewne życie po tej mrocznej stronie świata. Chyba, że nie wszystkie stwory są takie jak Mistrz.
koniec
4 lipca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Krąg śmierci
Paweł Ciołkiewicz

20 XI 2017

„Shi ki” to nowa mroczna opowieść grozy w ofercie wydawnictwa Waneko. Podczas upalnego lata w małej wiosce położonej gdzieś w górach zaczynają umierać ludzie. Czy w Sotobie rozpoczyna się jakaś epidemia? A może wyjaśnienie zagadki jest znacznie bardziej złowieszcze?

więcej »

Kobieta kobiecie półwilkiem
Agnieszka ‘Achika’ Szady

19 XI 2017

W alternatywnym świecie, gdzie magia i technika często zlewają się w jedno, rozgrywa się skomplikowana akcja, w której nigdy nie można być do końca pewnym wrogów ani przyjaciół… ani nawet samej siebie. Komiks „Monstressa” jest kwintesencją okrutnego piękna, a secesyjna kreska zadziwiająco dobrze komponuje się z ponurymi, ziemistymi lub stalowoszarymi barwami.

więcej »

Marvel: Przeczytać Panterę i zapomnieć
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 XI 2017

Czarna Pantera to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksów za Wielką Wodą. U nas znany jest jednak przede wszystkim z ról epizodycznych. Sytuację tę miał naprawić dwudziesty pierwszy tom Kolekcji Superbohaterowie Marvela. Cóż, nie udało się.

więcej »

Polecamy

Przeczytać Panterę i zapomnieć

Marvel:

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Krąg śmierci
— Paweł Ciołkiewicz

Japoński Wertham kontratakuje
— Paweł Ciołkiewicz

Dzień zmartwychwstania
— Paweł Ciołkiewicz

Modlitwa
— Paweł Ciołkiewicz

Ciemność widzę
— Paweł Ciołkiewicz

Gra pozorów
— Paweł Ciołkiewicz

Superbohaterska nostalgia
— Paweł Ciołkiewicz

Anonimowi bohaterowie
— Paweł Ciołkiewicz

Zakazany owoc
— Paweł Ciołkiewicz

Liczy się tylko wysiłek
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.