Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Samotność przywódcy

Esensja.pl
Esensja.pl
W jubileuszowym albumie (25!) „Żywych trupów” czytelnik nie uświadczy ani jednego zombiaka. Ale nie ma powodów do zmartwień gdyż scenarzysta Robert Kirkman jest mistrzem narracji i w stworzonym przez siebie świecie bez problemu potrafi stworzyć atmosferę pełną dramatyzmu.

Charlie Adlard, Robert Kirkman
‹Żywe trupy #25›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻywe trupy #25
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2017
RysunkiCharlie Adlard
Wydawca Taurus Media
CyklŻywe trupy
ISBN9788364360947
Format144s. 170x260 mm
Cena43,00
Gatunekgroza / horror
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Dwudziesty piąty tom „Bez odwrotu” kontynuuje kwestie z poprzedniego albumu „Życie i śmierć”. Społeczność, na której czele stoi Rick Grimes czyni kolejne kroki w kierunku odbudowania cywilizacji zniszczonej przez pojawienie się na świecie żywych trupów. Po niezwykle trudnych początkach, gdy Grimes z synem Carlem i grupą przyjaciół byli łatwym łupem zarówno dla szwędaczy (jak nazywano zombie) jak i zdegenerowanych band, nastąpiła stabilizacja. Proces budowy sieci ogrodzonych osiedli, do których przybywali kolejni mieszkańcy, osiągnął efekt kuli śnieżnej. Mając dużą populację, własną produkcję żywności, ba, nawet będąc w stanie konstruować broń palną społeczność Grimesa mogła się nie obawiać zbrojnych band. Konieczność zapewnienia środków do życia z definicji ograniczała liczebność takich grup. Aż do pojawienia się „szeptaczy”. Zmieniły się zasady gry i to w sposób drastyczny. Okazało się, że szeptacze, odziani w skóry zombie(!) nie muszą się obawiać tych ostatnich. Co więcej, znaleźli sposób na sterowanie gigantycznym stadem umarlaków. Stadem tak dużym, że nawet Rick Grimes i jego społeczność nie mieliby szans w starciu z nim. Na szczęście, szeptacze kierujący się dosyć specyficznymi zasadami nie dążyli do konfrontacji. Do czasu. Pod koniec poprzedniego tomu dochodzi do masakry kilkunastu członków grupy Grimesa. Ludzie są wściekli i żądają natychmiastowego odwetu. Jednocześnie ich gniew kieruje się ku Lydii, dziewczynie Carla a jednocześnie córce Alfy, przywódczyni szeptaczy. Rick staje przed dramatycznymi wyborami. Z jednej strony chce zapewnić bezpieczeństwo Carlowi i Lydii, z drugiej strony ma pełną świadomość, że jego ludzie mają niewielkie szanse w walce z szeptaczami i ich stadem. Jednocześnie brak działań może doprowadzić do utraty władzy na rzecz kogoś, kto podejmie się przeprowadzenia vendetty. Wszystkim, łącznie z Rickiem puszczają nerwy. Społeczność wrze, zaczynają się powtarzać nieprzyjemne incydenty. I chyba tylko Rick zdaje sobie sprawę z tego, że cała ta sytuacja stanowi najpoważniejsze ze wszystkich dotychczasowych zagrożeń dla odtworzonego z takim wysiłkiem niewielkiego ogniska cywilizacji. Aby ją uchronić Rick jest gotowy pójść po pomoc do samego diabła. I idzie. Tym diabłem jest nie kto inny jak Negan, trzymany w odosobnieniu brutalny były przywódca jednej z band, która dołączyła do społeczności Girmesa.
Takie rozegranie problemu narastającego napięcia to majstersztyk w wykonaniu Kirkmana. Bardzo udanie wypada też sama rozmowa między Neganem i Rickiem. Wspominałem zresztą o tym nie raz, że rzeczowe i realistyczne dialogi to bardzo mocna strona tego komiksu. Niestety, jak to ostatnio Kirkman ma w zwyczaju, nie dane będzie czytelnikowi zobaczyć wyników tych dyskusji. Podobnie jaki kilka ostatnich tomów, „Bez odwrotu” kończy się suspensem. Czyli czekamy na kolejny tom, bo wygląda na to, że wątek szeptaczy będzie eksploatowany jeszcze przez jakiś czas. Póki co, z korzyścią dla czytelników.
koniec
7 lipca 2017
dodajdo

Komentarze

13 VII 2017   12:28:39

Czyżby głowy zatknięte na kijach nie liczyły się jako zombie?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Na łeb, na szyję
Sebastian Chosiński

26 VII 2017

Po dwóch znakomitych tomach „Comanche” – „Czerwonym niebie nad Laramie” oraz „Mrocznej pustyni” – trafił się nieco słabszy. O ile jeszcze bowiem świetnie broni się w „Buntowniczej furii” wątek z braterskim konfliktem wśród Czejenów, o tyle wprowadzona zapewne dla rozładowania napięcia postać Dana Morgana skutecznie psuje doskonały efekt.

więcej »

W strugach deszczu
Sebastian Chosiński

24 VII 2017

W „Czerwonym niebie nad Laramie” Red Dust rozprawił się z niezwykle groźnym bandytą. Nie czekały go jednak za to fanfary ani ordery. Cena, jaką musiał zapłacić za przywiązanie do sprawiedliwości, okazała się bardzo wysoka. Od tego zaczyna się piąty tom serii „Comanche” – „Mroczna pustynia”. A potem jest tylko ciężej.

więcej »

Kapitan Żbik: Z Bratysławy do Budapesztu
Sebastian Chosiński

23 VII 2017

Rok musieli czekać wielbiciele kapitana – a w zasadzie już majora – Żbika na kontynuację intrygi zapoczątkowanej „Granatową cortiną”. Wielu z nich zdążyło zapewne w tym czasie zapomnieć, o co w ogóle chodziło. Najważniejsze jednak, że chociaż z dużym poślizgiem, „Skok przez trzy granice” w końcu się ukazał. Szkoda, że na tle wielu innych „kolorowych zeszytów” serii prezentował się słabo.

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Człowiek, zwierzę w świecie zombie
— Marcin Osuch

Zmiana warty
— Marcin Osuch

Nowy początek?
— Marcin Osuch

Wojna w piekle
— Marcin Osuch

Czekamy na następny tom
— Marcin Osuch

A mury runą
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Październik 2011
— Esensja

Życie za murem
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Zbyt piękne, by było prawdziwe
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Zamknięty świat „Fistaszków”
— Marcin Osuch

Demon demonowi wilkiem
— Marcin Osuch

Ratunek w małpiej kupie
— Marcin Osuch

Gotowy materiał na niezły film s-f
— Marcin Osuch

Koniec końców?
— Marcin Osuch

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Tintin przerysowany
— Marcin Osuch

Tintin nieprzerysowany
— Marcin Osuch

Trzynastka potomkiem faraonów?
— Marcin Osuch

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.