Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Grzech nie przeczytać

Esensja.pl
Esensja.pl
„O, nie, kolejny przełomowy komiks Marvela, po którym nic nie będzie takie samo” – pomyślałem zblazowany, gdy „Grzech pierworodny” trafił w moje ręce. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że potrafi wciągnąć bez reszty, a po zakończeniu lektury prosi się o więcej.

Jason Aaron, Ed Brubaker, Jim Cheung, Mike Deodato, Paco Medina, Javier Pulido, Mark Waid
‹Grzech pierworodny #1: Grzech pierworodny›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGrzech pierworodny #1: Grzech pierworodny
Tytuł oryginalnyOriginal Sin
Scenariusz
Data wydania17 sierpnia 2017
RysunkiMike Deodato, Jim Cheung, Javier Pulido, Paco Medina
PrzekładTomasz Sidorkiewicz
Wydawca Egmont
CyklGrzech pierworodny, Marvel Now!
ISBN978-83-281-2708-1
Format252s. 165×255mm
Cena69,99
Gatuneksuperhero
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 59,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W XXI wieku wielkie crossovery obejmujące swym zasięgiem cały świat Marvela obrodziły jak grzyby po deszczu. Niestety, o tyle, o ile taka „Wojna domowa” była intrygująca, a „Ród M” wciągał nieprzewidywalnością fabuły, to już z każdym kolejnym było coraz gorzej. Bardzo rozczarowałem się „Tajną inwazją”, „Wielką wojną Hulka”, „Samym strachem” i wreszcie „Avengers vs. X-Men”. Głównymi problemami trawiącymi nieraz całkiem zmyślnie zapoczątkowane intrygi było utopienie jej w niemożliwej do ogarnięcia masie bohaterów, którzy poza drobnymi wyjątkami zlewali się w nierozpoznawalną masę. A także sprowadzenie wszystkiego do globalnego mordobicia.
Jason Aaron, główny scenarzysta i pomysłodawca „Grzechu pierworodnego” przede wszystkim nie popełnił owych dwóch grzechów pierworodnych. Choć postaci mamy tu zatrzęsienie, każda ma swoje kilka kadrów, by zaprezentować indywidualne podejście do życia, tudzież rozwiązania zagadki. Nawet Hulk, którego obecność przejawia się głównie w tym, że prze do przodu i tylko go się odpycha na jak najdalszą odległość, by zyskać czas na działanie, wyraźnie zaznacza swoją obecność. W zasadzie kupiony byłem już na początku, kiedy to zaprezentowano Kapitana Amerykę, Nicka Fury’ego, Wolverine’a i Czarną Wdowę w restauracji podczas konsumpcji steków, czemu poświęcono dwie strony. Niby nic takiego, ale stanowi doskonałe wprowadzenie do dalszych dramatycznych wydarzeń. Trochę skojarzyło mi się to ze słynną sceną otwierającą „Wściekłe psy” Quentina Tarantino. Bandziory w knajpie gadają o pierdołach, ale dzięki temu lepiej poznajemy każdego z nich.
Drugą zaletą komiksu jest kryminalna intryga nie pozbawiona zaskakujących punktów zwrotnych. Okazuje się bowiem, że ktoś dokonał przerażającej zbrodni. Zastrzelił z zimną krwią Watchera, kosmiczny byt zamieszkujący Księżyc, który od wieków przygląda się naszemu światu. Jest to o tyle szokujące, że Uatu nie stanowił zagrożenia. Jego dewizą było nie mieszanie się do obserwowanych wydarzeń. Aby jeszcze bardziej zagmatwać zagadkę, okazało się, że zabójca wydłubał mu oczy. Nick Fury spodziewa się, że skradł także kosmiczną broń, jaka znajdowała się w posiadaniu kosmity. Naprędce organizuje kilka grup poszukiwawczych i wysyła je w poszukiwaniu śladów sprawcy.
To tylko początek całego szeregu wydarzeń, które doprowadzą do jednego z najmocniejszych finałów w crossoverach XXI wieku. Co ciekawe wcale nie dokona on spustoszenia w populacji superbohaterów, ale w ich światopoglądzie. Poczuciu bezpieczeństwa i wiary w swoje życiowe misje, a także zachwieje zaufaniem, jakim się darzyli.
Dobrym pomysłem wydaje się również wykorzystanie mało oklepanych arcyłotrów, jak Orb i Midas, a także takie dobranie grup poszukiwawczych, by same w sobie stanowiły ekstremalną mieszankę. Tu na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza mariaż Dr Strange’a z Punisherem. O tym tandemie mógłby powstać zupełnie osobny cykl.
„Grzech pierworodny” bardzo dobrze prezentuje się też od strony wizualnej. Zwłaszcza kadry na Księżycu, gdzie Mike Dedatio idealnie uchwycił grę cieni. Na mnie ogromne wrażenie zrobił dwustronicowy kadr przedstawiający naszych bohaterów nad zmasakrowanym ciałem Watchera. Przygnębiający i przerażający widok.
Co tu dużo mówić, „Grzech pierworodny” jawi się jako najlepszy crossover od lat. Przemyślany i poprowadzony tak umiejętnie, że od początku do końca trzyma w napięciu. Z całym szacunkiem do głównego dekunstruktora świata Marvela – Briana Michaela Bendisa, ale on tak wciągająco opowiadać nie potrafi. Egmont na jesień szykuje kolejne odsłony tego cyklu i już się nie mogę doczekać.
koniec
2 września 2017
dodajdo

Komentarze

02 IX 2017   13:51:45

Czy to można czytać bez znajomości pierdyliarda wcześniejszych komiksów Marvela?

02 IX 2017   22:03:51

W zasadzie tak. Wystarczy wiedzieć, że jest Watcher, specjalny agent Nick Fury i szalona banda trykociarzy.

03 IX 2017   13:19:51

> Tu na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza mariaż Dr Strange’a z Punisherem. O tym tandemie mógłby powstać zupełnie osobny cykl.

Na początku 2017 roku Marvel opublikował krótką serię (4 zeszyty) Doctor Strange / Punisher: Magic Bullets. Osobiście nie polecam.

04 IX 2017   23:49:20

Pi.
Wiem kto to jest Nick Fury, znaczną część trykociarzy rozróżniam. Ale po Nieskończoności podchodzę z dużą dozą ostrożności do produktów Marvela, zwłaszcza wydawanych przez Egmont. A to dlatego:

https://seczytam.blogspot.com/2017/01/marvel-nieskonczonosc.html

05 IX 2017   08:24:32

Właśnie w tym tkwi siła tej pozycji, że nieźle sprawdza się jako autonomiczna całość i nie trzeba obłożyć seriami. Owszem, jest moment kiedy większość bohaterów dostaje pewnej wizji (ogólnikowo by nie zdradzić fabuły) i część z nich znika na kilka stron, co zapewne wiąże się z ich własnymi wydawnictwami, ale dotyczy to drugiego planu. W każdym razie nie jest to tak uciążliwe jak przy innych crossoverach, jak wspomniana "Nieskończoność".

05 IX 2017   19:41:26

OK. Dzięki

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Paryskie perypetie
Paweł Ciołkiewicz

20 IX 2017

Noemi i jej kuzyn Emilien wspólnie z piękną i niebywale inteligentną guwernantką Amelią, pomysłowym Terencem oraz małomównym Winfreyem kontynuują swoją niezwykłą podróż. Kolejne tajemnice i niebezpieczeństwa sprawiają, że robi się coraz ciekawiej.

więcej »

Dobra robota, robocie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 IX 2017

Jak pamiętamy, „Przebudzenie Mocy” otwiera scena, w której obiwanopodobny starzec przekazuje pilotowi Ruchu Oporu pendrive z namiarami na kryjówkę Luke’a. Z komiksu pod bezpretensjonalnym tytułem „Poe Dameron. Eskadra Czarnych” dowiemy się, jak długa i skomplikowana była droga do odnalezienia siwowłosego informatora.

więcej »

Kapitan Żbik: Na tropie narkotykowej szajki
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Drugie życie kapitana – a w późniejszym czasie majora – Żbika rozpoczęło się na początku stulecia. Nietrudno to zrozumieć. Od upadku PRL-u minęło wystarczająco dużo czasu, by opadły związane z minionym ustrojem emocje; dawni wielbiciele komiksu dorośli zaś na tyle, aby zacząć odczuwać nostalgię na myśl o bohaterze swego dzieciństwa. Zaczęto więc przypominać stare i wydawać nowe historie. Ba! za sprawą Macieja Jasińskiego i Łukasza Ciaciucha Żbik postanowił przysłużyć się również policji w III (...)

więcej »

Polecamy

Zaproszenie do jamy

Kadr, który…:

Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Vahanara!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Wróg czy przyjaciel?
— Marcin Osuch

O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Scena łóżkowa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Rozstrzelany pociąg
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Bolesne życie
— Paweł Ciołkiewicz

Marvel: Poszukiwacze zaginionej Scarlet Witch
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: W tajnej służbie Kapitana Ameryki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Z pakietu lektur uzupełniających
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gęstnienie intrygi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krótko o komiksach: Październik 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Lorek, Piotr Niemkiewicz

Fantasy’tyczny schemat
— Piotr Niemkiewicz

Krótko o komiksach: Wrzesień 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Lorek, Piotr Niemkiewicz, Konrad Wągrowski

Wszystko kiedyś już było
— Piotr Niemkiewicz

Krótko o komiksach: Październik 2001, cz. 2
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zainteresować zainteresowanych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przebaczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To się nie może tak skończyć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

In the End
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyrzut sumienia pędzącego miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie ma kresu zbrodni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uciec przed nocą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.