Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Make love, not war

Esensja.pl
Esensja.pl
Najważniejsze, że ten komiks wreszcie się ukazał w Polsce. Bo z „Barbarellą” jest trochę dziwna sprawa jako, że wielu o niej słyszało, oglądało film z Fondą, ale sam komiks Jeana-Claude’a Foresta mało kto czytał.

Jean-Claude Forest
‹Barbarella›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBarbarella
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2017
RysunkiJean-Claude Forest
Wydawca Kurc
Cena75,00
Gatunekerotyka, SF
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Pierwsze epizody z przygodami pięknej podróżniczki pojawiły się we francuskim piśmie „V Magazine” w 1962 roku. Autorem scenariusza i rysunków był niejaki Jean-Claude Forest, zajmujący się komiksem od bez mała dziesięciu lat. Urodzony w roku 1930 swoją zawodową przygodę z komiksem rozpoczął jeszcze na studiach. Jego pierwsze prace to „Flèche Noire” (Czarna strzała) i „Le Vaisseau Hanté” (Statek widmo). Później pracował przy kilku epizodach popularnej we Francji serii „Charlot” nawiązującej mocno do Charliego Chaplina. Ale światowy rozgłos zyskał, jak łatwo się domyśleć, przy okazji właśnie „Barbarelli”. Komiks ten a dokładnie jego albumowe wydanie było praktycznie pierwszym komiksem dla dorosłych opublikowanym przez tradycyjnego wydawcę. I oczywiście wywołał skandal. Tutaj trzeba pamiętać, że cała rewolucja seksualna lat sześćdziesiątych była jeszcze w powijakach. A główna bohaterka, kosmiczna podróżniczka wizualnie wzorowana na Brigitte Bardot, co chwilę pakowała się w tarapaty, które najczęściej wiązały się utratą odzienia. Czy to kolce kosmicznych róż, czy międzyplanetarni barbarzyńcy – koniec praktycznie zawszy był jeden. Barbarella nago lub przynajmniej topless. A trzeba przyznać, że Forest umiał rysować kobiece ciało i po tych bez mała pięćdziesięciu latach jego rysunki mieszczą się nadal całkiem dobrze w ramach kanonu piękna. Kolejną przypadłością Barbarelli była dosyć duża szybkość nawiązywania intymnych relacji z napotkanymi mężczyznami. Zarówno wtedy gdy zwyczajnie miała ochotę na seks jak oraz gdy wykorzystywała swoje ciało do wyższych celów. Zresztą jedna nie wykluczało drugiego. W kwestii osobowości głównej bohaterki to na pewno nie można powiedzieć o niej, że jest rozpustnicą albo wampem. Barbarella to raczej dobroduszna dziewczyna, która stara się wszystkim pomóc w miarę swoich możliwości.
W albumie opublikowanym przez wydawnictwo Kurc zawarte są dwa z czterech oryginalnych tomów – „Barbarella” oraz „Gniew minutojada”. Pierwszy z nich skażony jest grzechem początkowej publikacji w odcinkach. To właściwie zbiór oderwanych od siebie epizodów powiązanych jedynie postacią głównej bohaterki oraz miejscem akcji – planetą Lythion. Można odnieść wrażenie, że Forest bawi się tworząc swoją wersję „Alicji w krainie czarów” dla dorosłych, w której Lythion odgrywa rolę króliczej nory. Kreuje kolejne zakątki tej planety, wrzucając tam swoją bohaterkę i generując kolejne preteksty do tego aby się rozbierała. Trzeba przyznać, że przy okazji stworzył kilka ciekawych postaci takich jak aniołopodobny Pygar, nałogowy myśliwy Strichno, robot Aiktor, Klucznik, jednooka królowa, Meduza i wiele innych.
W przypadku „Gniewu minutojada” Forest najwyraźniej od początku założył, że historia będzie miała albumowy kształt bo intryga jest prowadzona dużo sprawniej niż w poprzedniej części. Na początku spotykamy Barbarellę jako szefową cyrku Delirium oferującego niezwykłe przedstawienia z udziałem egzotycznych stworzeń z różnych zakątków wszechświata. Jednak dotychczasowa formuła przedstawień zaczyna się wyczerpywać i przedsięwzięciu grozi klapa. Nagle, niczym królik z kapelusza pojawia się niejaki Narval, humanoid z planety Cyterna IV. Tak dokładnie to jest on Akwenitą co oznacza, że zamiast płuc ma skrzela i musi żyć w wodzie. Co ważne dla dalszej opowieści, Narval dysponuje unikalnym aparatem, które jest swoistym skrzyżowaniem wehikułu czasu i urządzenia do teleportacji. Za namową Akwenity, Barbarella i jej przyjaciele wyruszają na planetę Spektra. Planety dosyć specyficznej bo czas płynie na niej inaczej niż w innych zakątkach wszechświata. Być może jest to związane z istnieniem na Spektrze stwora zwanego Minutojadem. Po przybyciu do celu statek Barbarelli porusza się tam w czymś na kształt bąbla czasu co pozwala zachować własny czas. Oczywiście różnicę w upływie czwartego wymiaru widać dopiero w zderzeniu ze zdarzeniami, które dzieją się czasosferze planety. To kolejna zmiana do pierwszej części. Tamta mogła równie dobrze, zamiast w kosmosie, rozgrywać się współcześnie albo sto, dwieście czy trzysta lat temu. Barbarella mogła podróżować między egzotycznymi wyspami niczym damska wersja Corto Maltese. W „Gniewie Minutojada” Forest pokazuje zalążki tego co rozwinie w „Rozbitkach czasu” - umiejętność kreowania niezwykłych światów i zamieszkujących je niezwykłych istot. Tutaj jeszcze się bawi, przeplata elementy s-f prowokacją, erotyką (chociaż jest jej wyraźnie mniej niż w „Barbarelli”). Całkiem sprawnie manipuluje różnicami w upływie czasu, co miejscami przypomina zagrania bohaterów „Universal War One” Bajrama, z tą różnicą, że tam było to wykorzystywane do zniszczenia a dobroduszna Barbarella nadal stara się wszystkich ratować. Tym bardziej, że Narval ma swój ukryty cel namawiając Barbarellę do wyprawy na Spektrę.
Obcowanie z kreską Foresta to duża przyjemność, chociaż czarno-biała forma komiksu nieco utrudnia jego odbiór. Już po zakończeniu lektury pojawiła się w mojej głowie myśl, że wizje rysownika - postaci, budynków, pojazdów gdzieś już widziałem. Smukłe kształty, szczupłe kończyny przypominają ilustracje genialnego Jana Marcina Szancera, zwłaszcza te z „Akademii Pana Kleksa”.
Pisząc o „Barbarelli” trudno nie wspomnieć o nakręconym w 1968 roku przez Rogera Vadima filmie z Jane Fondą (wtedy żoną reżysera) w roli głównej. Film ten jest dosyć swobodną ekranizacją pierwszego tomu przygód kosmicznej podróżniczki. Ciekawostką jest, że zapadające w pamięć sceny z krwiożerczymi lalkami i orgazmotronem doktora Duranda w komiksie miały charakter praktycznie pomijalny. Orgazmotron właściwie nie został nawet włączony. Ale magia ruchomego obrazu wygrała. W powszechnej świadomości to właśnie film Vadima i postać wykreowana przez Fondę zajęli pierwsze miejsce. Komiks zszedł na dalszy plan. A może było odwrotnie? Może to właśnie film Vadima rozsławił komiks Foresta? Po pięćdziesięciu latach trudno będzie chyba dojść do jedynej prawdy. Faktem jest, że nawet na francuskojęzycznych stronach internetowych ciężko jest znaleźć więcej niż kilka zdań opisu poświęconego komiksowej "Barbarelli".
koniec
2 października 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Warlock raz jeszcze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 X 2017

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

więcej »

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Gazeciary
Agnieszka ‘Achika’ Szady

19 X 2017

Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

więcej »

Polecamy

Warlock raz jeszcze

Marvel:

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Stare ale jare
— Marcin Osuch

Parszywa eskadra
— Marcin Osuch

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Troy tylko dla dorosłych
— Marcin Osuch

Druilleta komiks barokowy
— Marcin Osuch

Preshaun kontra Preshaun
— Marcin Osuch

Encyklopedia nie z tego świata
— Marcin Osuch

Samotność przywódcy
— Marcin Osuch

Zamknięty świat „Fistaszków”
— Marcin Osuch

Demon demonowi wilkiem
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.