Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Po prostu Relax!

Esensja.pl
Esensja.pl
Zgodnie z deklaracjami sprzed roku Egmont wydał drugi tom antologii historii publikowanych w magazynie Relax. Już pobieżny przegląd zawartych w tym albumie komiksów potwierdza słuszność tej decyzji. Bogactwa archiwów Relaksu z pewnością nie dałoby się zamknąć w jednym tomie.

Tadeusz Baranowski, Janusz Christa, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński, Marek Szyszko, Jerzy Wróblewski
‹Relax – Antologia opowieści rysunkowych #2›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRelax – Antologia opowieści rysunkowych #2
Scenariusz
Data wydania15 września 2017
RysunkiTadeusz Baranowski, Janusz Christa, Bogusław Polch, Jerzy Wróblewski, Grzegorz Rosiński, Marek Szyszko
Wydawca Egmont
CyklRelax
ISBN978-83-281-1651-1
Format160s. 210x290 mm
Cena79,99
Gatunekantologia
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 67,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Album otwiera „Vahanara”, historia z gatunku hard s-f narysowana przez Jerzego Wróblewskiego do scenariusza Mieczysława Derbienia. Była to adaptacja powieści po tym samym tytułem autorstwa francuskiego pisarza George’a Murcie. Trudno powiedzieć na ile komiks był wierny oryginałowi bo powieść Murcie nie była wydana w Polsce. Dzisiaj może historia ta sprawiać wrażenie odskulowej, miejscami nielogicznej ale wtedy, czterdzieści lat temu wciągała bez reszty. To początkowe poczucie zagubienia, beznadziei, później walka i ostatecznie tryumf ludzi. Dynamiczne przeskoki akcji między Ziemią a przestrzenią kosmiczną. Kto wie, może bez tego komiksu nie byłoby olbrzymiego sukcesu „Funkiego Kovala”, który pojawił się kilka lat później. Kolejny komiks „Pięć kroków wstecz” kontynuuje tematykę fantastyczną chociaż w nieco zaskakujący sposób. Bohater, samotny harcerz otrzymuje niezwykłą szansę. Ma możliwość podróży w czasie a wehikułem są… buty. Przenoszą one w epokę, z której pochodzą. Komiks narysował Marek Szyszko, w moim odczuciu rysownik, który spóźnił się o 2-3 lata ze swoją karierą komiksiarza. Mając bardzo solidny warsztat, nie zdążył nabyć pewnej komiksowej lekkości rysunku przed zamknięciem Relaksu (zresztą, wystarczy spojrzeć na pierwsze „Żbiki” Rosińskiego, on też nie urodził się z tą umiejętnością). Jego talent i umiejętności objawiły się chociażby w „Pilocie śmigłowca”, którą to serię, jako rysownik dociągnął do końca. Drugi komiks z jego rysunkami w tej antologii to „Konus”, opowieść o popychanym przez wszystkim chłopaku, który zostaje mistrzem dżudo. Historia trochę naiwna ale przez ówczesną grupę docelową magazynu przyjęta z dużym zainteresowanie. Sam osobiście zaliczyłem wtedy półroczną przygodę z tym japońskim sportem.
Innym niezwykle interesującym i nieszablonowym rysownikiem, który nie miał okazji wypłynąć na szersze wody (bo ich w ówczesnej Polsce nie było) był Witold Parzydło. W tym albumie znaleźć możemy, krótki epizod z wojny obronnej 1939 roku oraz genialny, narysowany do scenariusza Stefana Weinfelda cykl „Opowieści nie z tej ziemi” o podróżach myślowcami. Styl Parzydły idealnie pasował do niezwykłych światów odwiedzanych przez myślonautów. A pomysłowość Weinfelda perfekcyjnie współgrała z kreską rysownika i jednocześnie tworzyła zaskakujące puenty w każdym odcinku. Stefan Weinfeld był także autorem scenariusza do nowelki s-f „Tam gdzie słońce zachodzi seledynowo”, niezwykle sugestywnie narysowanej przez Waldemara Andrzejewskiego. Historia ta, podobnie jak „Pojedynek” opublikowany w pierwszej antologii relaksowej była adaptacją jego własnego opowiadania ze zbioru „Władcy czasu”.
Relax nie byłby Relaksem bez Grzegorza Rosińskiego. W tym tomie otrzymujemy cztery opowieści traktujące o początkach polskiej państwowości – „Klęska wikinga”, „Zdrada”, „Bolesławowe słupy” i "Zasadzka". Wszystkie narysowane bardzo sprawnie, kreską znaną już z Thorgala. Ciekawostką jest, że autorem scenariuszy był Leszek Moczulski, w tamtych czasach opozycjonista a w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku bardzo aktywny uczestnik polskiego życia politycznego.
Z dłuższych komiksów jest jeszcze „Ślad wiedzie w przeszłość”, żbikopodobna historia o harcerzach zamieszanych w handel dziełami sztuki narysowana klasycznym dla Jerzego Wróblewskiego stylu. Ponadto mamy szereg króciaków, od „Bajek dla dorosłych” Christy po kryminały Lutczyna. Całość wieńczą dwustronicowe wspomnienia Grzegorza Rosińskiego z czasów jego współpracy z Relaksem. Tekst to trochę laurkowy, nie ma tam zbyt wielu „smaczków”, które przy tworzeniu takiego magazynu musiały się pojawiać.
Po lekturze drugiego tomu antologii relaksowej przyszła mi do głowy myśl – jaka to szkoda, że tych Relaksów nie było więcej, że mogły wychodzić nie przez pięć, ale, dajmy na to, przez dziesięć lat. Pomyślcie tylko, co najmniej sześćdziesiąt numerów z polskimi, realistycznymi komiksami. Z drugiej strony dobrze, że w ogóle był. Nawet jego protoplasta, francuskojęzyczny „Pilote” w końcu także zakończył żywot. A czy będzie jeszcze jeden tom antologii? Z jakiegoś powodu pominięto „Wywiadowcę XX wieku”. Fakt, że komiks propagandowy ale swój urok miał i przez kilka numerów trzymał w napięciu młodocianych czytelników. Jeśli do tego dorzucić przynajmniej jeden z komiksów węgierskich (było nie było budowały charakter pisma) oraz czechosłowacki o zamachu na Heyndricha, to może zebrałoby się dość materiału. Zobaczymy.
A na koniec mała refleksja. Czytając te wszystkie opinie czym był dla polskiego komiksu Relax, jak ważnym był elementem tworzącym podwaliny pod dzisiejsze postrzeganie komiksu jako trwałego elementu kultury masowej, jak nachalna mucha nachodzi mnie myśl – gdzie dzisiaj, po tych czterdziestu latach jest polski komiks? I pierwsze odpowiedzi na to pytanie jakie przychodzą mi do głowy nie są zbyt optymistyczne.
koniec
4 października 2017
dodajdo

Komentarze

« 1 [2]
04 X 2017   23:26:06

Rosińskiego są cztery epizody, pominięto "Zasadzkę".

05 X 2017   07:25:15

Arek,
Oczywiście, już poprawione, dziękuję.

10 X 2017   09:18:02

Publikacja wspaniała. Macie może jakieś przecieki czy będą kolejne tomy?

« 1 [2]

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja czyta dymki: Październik 2017
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

23 X 2017

Wśród październikowych komiksowych króciaków jedna nowość oraz kilka pozycji nieco starszych.

więcej »

Marvel: Warlock raz jeszcze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 X 2017

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

więcej »

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Polecamy

Warlock raz jeszcze

Marvel:

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.