Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

O czterech takich…

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tam gdzie rosły mirabelki” to kolejny komiks w serii Nowy Komiks Polski. Dzieło Jana Mazura doskonale sprawdza się jako skłaniający do refleksji zestaw niezależnych gagów i żartów sytuacyjnych, niestety słabiej wypada jako całość.

Jan Mazur
‹Tam, gdzie rosły mirabelki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTam, gdzie rosły mirabelki
Scenariusz
Data wydania9 września 2017
RysunkiJan Mazur
Wydawca Wydawnictwo Komiksowe
ISBN9788364638749
Format120s. 105x150 mm
Cena34,90
Gatunekobyczajowy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 31,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Jest to opowieść o chłopakach z blokowiska spędzających czas głównie na popijaniu piwka. Ulubionym miejscem spotkań Siwego, Bigosa, Antka i Maćka jest wzgórze, z którego widać całe osiedle. Rośnie tu drzewo będące niemym świadkiem ich rozmów o życiu, pracy, ludziach oraz wartościach. Rozmów gęstych od młodzieńczej żywiołowości manifestującej się zazwyczaj staropolskim słowem „kurwa”. Nasi bohaterowie rozsądnie wyjaśniają sobie nawzajem dlaczego nie warto pracować „za osiemset do ręki”, na bieżąco analizują zdarzenia rozgrywające się na scenie politycznej i wnikliwie zastanawiają się nad istotą patriotyzmu.
Podczas lektury komiksu łatwo wrzucić całą czwórkę do jednego worka i potraktować ich jako modelowy, choć oczywiście także przerysowany, przykład nieco ograniczonych intelektualnie chłopaków z osiedla. Jednak wbrew pierwszemu wrażeniu, bardzo szybko okazuje się, że sprawa jest dużo bardziej złożona. Każdy z nich prezentuje bowiem inne podejście do życia i odmienną wrażliwość. Antek i Bigos pracują, choć urzędowanie z kumplami nie zawsze idzie w parze z punktualnym stawianiem się na stanowisku pracy. Dodatkowo Antek, najbardziej chyba gniewny z całej tej czwórki, ma na utrzymaniu rodzinę, a sen z powiek spędza mu to, czy będzie miał za co córce kupić wyprawkę szkolną (bo, na piwo przecież mu nie braknie). Maciek studiuje zarządzanie, ale koledzy nie pozwalają mu zapomnieć „co się w życiu liczy”. Tylko Siwy nadal pasożytuje na matce i udaje przed nią – choć bez przekonania – że szuka pracy. Z drugiej strony, to właśnie on w kluczowych momentach wykazuje się największą wrażliwością. Choć może to tylko wyrzuty sumienia skłaniają go do pewnych, pozornie szlachetnych zachowań.
Choć wspólne imprezowanie wymusza na nich dostosowanie własnych zachowań do oczekiwań pozostałych, to z czasem napięcia są coraz bardziej widoczne, a dramatyczne zdarzenie stanowiące punkt zwrotny tej historii, sprawia, że musi dojść w tej grupie do rozłamu. Pomimo tego, że Jan Mazur stara się tu przedstawić spójną opowieść, z wyraźnie wyodrębnioną kulminacją, całość niestety rozpada się na zestaw nieco oderwanych od siebie gagów. Od razu trzeba zaznaczyć, że niektóre scenki i dialogi są naprawdę przednie, ale dobrze sprawdzają się jedynie, jako krótkie satyryczne sekwencje, gorzej wypadają jako całość. Zdarzenie, które całkowicie zmienia życie tej czwórki, choć przecież niezwykle dramatyczne, nie staje się tu głównym tematem, a tylko kolejnym elementem stanowiącym tło, dla coraz bardziej nerwowych rozmów i napiętych relacji pomiędzy kumplami.
Być może jednym z głównych powodów wpływających na taki odbiór komiksu, jest jego warstwa graficzna komiksu. Jan Mazur otwarcie deklaruje – choć nie musi, bo jego rysunki mówią same za siebie – że nie potrafi rysować. Właśnie dlatego wypracował skrajnie minimalistyczny sposób prezentacji swoich opowieści. Niestety te schematyczne rysunki nie pozwalają wydobyć ze scenariusza tego, co mogłoby stanowić o wyjątkowości tego komiksu. Nie przeszkadzają one wprawdzie w lekturze - są przejrzyste, jednoznaczne i nawet w pewien sposób ujmujące, ale równocześnie utrudniają dostrzeżenie w tej opowieści czegoś więcej niż kilku satyryczno-ironicznych, nieco publicystycznych komentarzy na temat określonego wyobrażenia o współczesnej młodzieży.
Komiks Jana Mazura jest na pewno interesującą próbą spojrzenia na świat, w jakim żyją młodzi mieszkańcy wielkomiejskich osiedli. Brak perspektyw, apatia, skłonność do obwiniania innych za własne niepowodzenia, alkohol, narkotyki to stałe elementy tego krajobrazu. Autor odwołuje się do stereotypów, ale też próbuje je w jakiś sposób zakwestionować. Nie brakuje w tym komiksie ironii i ciekawego poczucia humoru, dzięki czemu lektura jest całkiem przyjemnym doświadczeniem. Jednak po jej zakończeniu pozostaje pewien niedosyt. Można bowiem odnieść wrażenie, że autor zdawkowo traktując pewne wątki i sprowadzając je do poziomu kabaretowego skeczu, nie do końca wykorzystał potencjał drzemiący w tej historii.
koniec
5 października 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Warlock raz jeszcze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 X 2017

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

więcej »

Stare ale jare
Marcin Osuch

20 X 2017

Wydawnictwo Taurus zachęcone sukcesem „Valeriana” sięgnęło po kolejną klasyczną serię komiksu frankobelgijskiego. „Luc Orient” ma już swoje lata, ale czyta się go całkiem sprawnie.

więcej »

Gazeciary
Agnieszka ‘Achika’ Szady

19 X 2017

Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

więcej »

Polecamy

Warlock raz jeszcze

Marvel:

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Film jednak lepszy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwie twarze X-Men
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Superbohaterska nostalgia
— Paweł Ciołkiewicz

Anonimowi bohaterowie
— Paweł Ciołkiewicz

Zakazany owoc
— Paweł Ciołkiewicz

Liczy się tylko wysiłek
— Paweł Ciołkiewicz

Między młotem a kowadłem
— Paweł Ciołkiewicz

Pieniądz rządzi światem
— Paweł Ciołkiewicz

Kultura i natura
— Paweł Ciołkiewicz

Wszyscy jesteśmy zabójcami
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość w czasach internetu
— Paweł Ciołkiewicz

Paryskie perypetie
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.