Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gazeciary

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

Cliff Chiang, Brian K. Vaughan
‹Paper Girls #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaper Girls #1
Tytuł oryginalnyPaper Girls Vol. 1
Scenariusz
Data wydania13 września 2017
RysunkiCliff Chiang
PrzekładBartosz Sztybor
Wydawca Non Stop Comics
CyklPaper Girls
ISBN978-83-8110-173-8
Format144s. 170×260mm
Cena40,—
Gatunekobyczajowy, SF
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 45,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Co w połowie lat 80. robiła przeciętna dwunastolatka z przeciętnego miasta w Polsce? Grała w gumę, naciągała rodziców na gumy donaldówy w Pewexie i wpisywała koleżankom wierszyki do pamiętnika (wklejenie obok wierszyka papierka z komiksem z rzeczonej gumy było dowodem wielkiej przyjaźni). W USA w tym czasie dzieciaki słuchały muzyki z walkmanów, rozwoziły gazety po swojej dzielnicy, a czasem pomagały zabłąkanym kosmitom zatelefonować do domu. Mogły też stykać się ze znacznie groźniejszymi przejawami niesamowitości – i o tym właśnie opowiada „Paper Girls”.1)
Erin Tieng wstała o czwartej rano i zabiera się za rozwożenie prasy (późniejsze wydarzenia sugerują, że to jej debiut w tym fachu). Jest jeszcze niemal kompletnie ciemno, bo mamy pierwszy dzień listopada – tuż po Halloween, co ma istotne znaczenie, bo po okolicy kręci się jeszcze trochę przebierańców i nieraz na pierwszy rzut oka nie można rozpoznać, czy ma się do czynienia z kumplem ze szkoły, czy z istotą z innego wymiaru. Później staje się to bardziej oczywiste, ponieważ kumple ze szkoły nie mają zmutowanych twarzy ani futurystycznej broni i nie latają na ogromnych pterodaktylach. Natomiast całkowitą zagadką pozostaje fakt, co się właściwie dzieje, jakie zamiary mają dziwaczni przybysze i czemu jedni tak zawzięcie ścigają drugich. Nawet to, że oglądamy przebitki niejako z zaplecza ich działalności, niczego nie wyjaśnia.
Fabuła toczy się bardzo szybko, przy czym wrzuca nas od razu w środek opowieści, nie dowiadujemy się niczego o Erin oprócz tego, że ma młodszą siostrę i mieszka w przeciętnie zamożnym domu. O Tiffany i KJ nie dowiadujemy się zupełnie nic, z kolei ich nieformalna przywódczyni Mac (ta z ufarbowanymi na różowo włosami i nieodłącznym papierosem) najwyraźniej pochodzi z niezbyt ciekawej rodziny, skoro – jak sama twierdzi – ojciec i macocha poznali się na spotkaniach Anonimowych Alkoholików. Nawiasem mówiąc, owa macocha oraz przygodnie spotkany policjant to jedyni, oprócz tajemniczych przybyszów, dorośli, jakich oglądamy w komiksie. Dzieciaki zdane są tylko na siebie, ulice puste, telefon nie działa… Od czasu do czasu widzimy też koszmarno-surrealistyczne sny Erin, które pogłębiają wrażenie nierzeczywistej grozy. Na dodatek pewne elementy zdają się sugerować, że wizje te mają jakieś znaczenie. Dlaczego kilka razy pojawia się w nich jabłko i co ma ono wspólnego z logo firmy Apple oraz budzikiem przywódcy „najeźdźców”?
Komiks rysowany jest wyrazistą, realistyczną kreską i kolorowany równymi, płaskimi plamami barw z przewagą błękitów (w końcu akcja dzieje się nocą) oraz różu. Dodać trzeba, że duża pochwała należy się tłumaczowi Bartoszowi Sztyborowi: dialogi brzmią żywo i naturalnie, a największym wyzwaniem musiało być przełożenie języka jeźdźców pterodaktyli, który jest oryginalną mieszanką skrótów oraz „starodawnej” stylistyzacji: „Wiem-nie jak waści kryły się tenczas, ale to K.O.niec paniczki” czy „Pozwolenie, ab zacząć ultimo”2) to jedne z mniej dziwnych zdań.
Komiks kończy się efektownym zwrotem akcji, który wprowadza dodatkowe zagadki. Przyznam, że z niecierpliwością będę oczekiwać ich rozwiązania.
koniec
19 października 2017
1) Decyzja wydawnictwa Non Stop Comics, by wszystkie tytuły pozostawiać w oryginale, jest dla mnie co najmniej niezrozumiała.
2) „Ab” to nie literówka – w każdym razie nie moja. Co ciekawe, znalezione w internecie oryginalne teksty nie wykazują inspiracji językiem Szekspira, a raczej jakimś kalekim slangiem.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Krzyżowcy, heretycy i obcy
Paweł Ciołkiewicz

22 XI 2017

„Jezioro ognia” to ciekawa mieszanka komiksu historycznego z elementami s-f. Oto w roku 1220 w samym środku kolejnej krucjaty skierowanej przeciwko heretykom gdzieś w Pirenejach rozbija się statek kosmiczny, z którego wypełzają na świat obcy. Jak na widok tych potworów zareagują duchowni i rycerstwo od lat tępiące wyimaginowanego diabła?

więcej »

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

21 XI 2017

W tym miesiącu komiksy czytamy jak szaleni czego wynikiem jest już trzecia porcja króciaków.

więcej »

Krąg śmierci
Paweł Ciołkiewicz

20 XI 2017

„Shi ki” to nowa mroczna opowieść grozy w ofercie wydawnictwa Waneko. Podczas upalnego lata w małej wiosce położonej gdzieś w górach zaczynają umierać ludzie. Czy w Sotobie rozpoczyna się jakaś epidemia? A może wyjaśnienie zagadki jest znacznie bardziej złowieszcze?

więcej »

Polecamy

Przeczytać Panterę i zapomnieć

Marvel:

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech drozd spoczywa w spokoju
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.