Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Złap bakcyla na Gaudiego

Esensja.pl
Esensja.pl
Ponieważ absolutnie nie interesuję się architekturą, o Gaudim wiedziałem mniej więcej tyle, co większość ludzi – że zaprojektował kościół, którego do dziś nie mogą skończyć. Jednak po lekturze „Ducha Gaudiego” wydanego właśnie przez Non Stop Comics zapragnąłem pojechać do Katalonii, by lepiej poznać jego dzieła.

El Torres, Jesús Alonso Iglesias
‹Duch Gaudiego›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDuch Gaudiego
Tytuł oryginalnyEl Fantasma de Gaudí
Scenariusz
Data wydania11 października 2017
RysunkiJesús Alonso Iglesias
PrzekładJakub ‘qba’ Jankowski
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-217-9
Format124s. 190×270mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekkryminał
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 62,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
„Duch Gaudiego” to komiks utrzymany w klimacie mrocznego thrillera, stanowiący zamkniętą całość. Nie ma więc obaw, że kryminalna historia zostanie rozdmuchana do niebotycznych rozmiarów, gdzie nawet autorzy nie będą wiedzieli, o co chodzi. Scenarzysta El Torres postarał się także, by historia była zrozumiała dla laika, który ze słynnym architektem dotychczas nie miał zbyt wiele wspólnego. Co jednak ważniejsze, potrafił utrzymać równe tempo opowieści w ten sposób, że choć nie mamy do czynienia z pozycją, w której akcja kipi z każdego kadru, to jednak wciąż chce się czytać dalej, by poznać rozwiązanie intrygi.
Ta natomiast dotyczy prowadzonego przez inspektora Calvo śledztwa związanego ze zmasakrowanymi zwłokami podrzucanymi w najbardziej znanych budynkach stworzonych przez Gaudiego. Na pierwszy rzut oka wygląda to na zemstę za sprzeniewierzenie się koncepcjom mistrza i świętokradcze (w mniemaniu zabójcy) przerabianie oryginalnych projektów. Sytuacja komplikuje się, kiedy w całość zostaje wplątana Antonina, – młoda dziewczyna, pracująca jako kasjerka w sklepie. Od kiedy ratuje przed potrąceniem przez samochód pewnego starszego mężczyznę w miejscu, w którym blisko sto lat wcześniej tragicznie zginął pod kołami tramwajowymi Gaudi, zaczyna mieć wizje z architektem w roli głównej. Wygląda na to, że duch specjalnie prowadzi ją tam, gdzie dokonano wspomnianych wyżej zbrodni.
El Torres bardzo sprawnie lawiruje w zawiłościach intrygi, myląc tropy, ale także podrzucając pewne wskazówki, które z przyjemnością wyłapuje się podczas kolejnej lektury. Do tego kreuje przekonujące postacie pierwszoplanowe – wypalonego Calvo, o którym krążą legendy i postrzegany jest niczym hiszpański Brudny Harry, choć w rzeczywistości ma już dość swojej pracy; oraz zagubionej Antoniny, prowadzonej przez swoje wizje po najpiękniejszych budowlach autorstwa Gaudiego. To właśnie dziewczyna w czasie opowieści przechodzi największą metamorfozę. Od zmęczonej życiem ekspedientki do iluminacji, że istnieje też coś ponad przyziemne sprawy. Jest to jedno z wielu nawiązań do idei, która towarzyszyła twórczości Gaudiego, który starał się łączyć to co ludzkie z tym co boskie.
Trochę więcej zastrzeżeń mam do szaty graficznej komiksu. Odpowiedzialny za nią Jesus Alonso Iglesias preferuje niezbyt lubiany przeze mnie cartoonowy styl. W jego wykonaniu ludzie często wyglądają groteskowo, tak, że można mieć wrażenie, że czyta się pozycję przeznaczoną dla dzieci, a nie mroczny kryminał. Z drugiej strony same morderstwa są ukazane w bardzo bezpośredni sposób, jakiego nie powstydziliby się charakteryzatorzy pracujący na planie filmu „Siedem”. Jest jednak jedna rzecz, której nie można odmówić Iglesisowi, czyli umiejętność oddania piękna architektury Gaudiego. I nie ważne, czy będą to mozaiki na rzeźbach słynnych salamander, ozdobione łukami sufity, czy skomplikowane fasady kościoła Sagrada Família. Tytułowy duch mistrza odczuwalny jest na każdej stronie i to jest zdecydowanie ważniejsze, niż indywidualne upodobania w kwestii szkicowania anatomii.
Na stronie internetowej Non Stop Comics omawiana pozycja rekomendowana jest miłośnikom twórczości Dana Browna. Nie bardzo się z tym zgadzam. Powiedziałbym, że polecam ją nawet tym, którzy nie złapali bakcyla „Kodu Leonarda da Vinci”. Być może złapią go na Gaudiego. Jak niżej podpisany.
koniec
4 listopada 2017
dodajdo

Komentarze

04 XI 2017   17:02:02

Gaudi był geniuszem.
Ja dostałam kiedyś na gwiazdkę bardzo ładny album poświęcony jego pracom, choć oczywiście o wiele lepiej jest zobaczyć na własne oczy - np. warto wybrać się do Parku Guell w Barcelonie.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Marvel: Przeczytać Panterę i zapomnieć
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 XI 2017

Czarna Pantera to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksów za Wielką Wodą. U nas znany jest jednak przede wszystkim z ról epizodycznych. Sytuację tę miał naprawić dwudziesty pierwszy tom Kolekcji Superbohaterowie Marvela. Cóż, nie udało się.

więcej »

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 XI 2017

Zgodnie z obietnicą kolejna porcja porcja komiksowych króciaków w listopadzie.

więcej »

Japoński Wertham kontratakuje
Paweł Ciołkiewicz

15 XI 2017

„Poison City” to opowieść o zatrutym mieście, niszczonym przez… mangi. Stanowią one zagrożenie, przed którym trzeba chronić japońską młodzież. Bezwzględną krucjatę przeciwko deprawującym treściom rozpoczyna Ruch Oczyszczenia Tokio. Czy w tym mieście przyszłości szyjącym się do organizacji igrzysk olimpijskich zapłoną stosy?

więcej »

Polecamy

Przeczytać Panterę i zapomnieć

Marvel:

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Głos suwerena wysłuchany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ogniu krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Mokre sny apetycznej świnki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 najlepszych filmów George'a Romero i Tobe Hoopera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smutny komiks o kontestacji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Adaptacja komiksowa, która igra z ogniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grzech nie przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zainteresować zainteresowanych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarna Wdowa na ostro
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielowymiarowa posągowa Amazonka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przebaczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.