Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)

Esensja.pl
Esensja.pl
W tym miesiącu komiksy czytamy jak szaleni czego wynikiem jest już trzecia porcja króciaków.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Agnieszka ‘Achika’ Szady [80%]
Po okładce można sądzić, że to jakieś soft porno dla subkultury furries. Bohaterami są humanoidalne zwierzęta – główna bohaterka, Leslie, jest do tego stopnia uczłowieczona, że ma perkaty nos i zwykłe usta. A przecież przykład Miss Piggy pokazuje, że świnka i z ryjkiem może być seksowna! Nie żeby Leslie nie była atrakcyjna – ujęcia często pokazują jej krągłą pupę, a wcięcia w talii mogłaby pozazdrościć każda kobieta. Scen stricte erotycznych jest w komiksie niewiele, natomiast seks jako taki nieustannie pozostaje w domyśle, ponieważ osią fabuły jest rządowy program rozrodczy. Każdy singiel po ukończeniu 25. roku życia przechodzi serię badań lekarskich i dostaje przydziałowego partnera – tego samego gatunku, żeby mogli mieć dzieci – zaś uchylanie się od obowiązku płodzenia nowych obywateli grozi rujnującymi podatkami i karami. Nie mówiąc już o tym, czym grożą stosunki z innym gatunkiem lub tą samą płcią. Jak to w dystopii, zaraz znajdą się jacyś buntownicy oraz tajne organizacje, a każdy chce wykorzystać świnkę do swoich celów. I nie ma tu żartów: już w pierwszym tomie padają dwa trupy, nie jakichś przypadkowych osób, ale postaci, do których czytelnik zdążył się już przywiązać. A wszystko to – jak na ironię – rysowane jest przyjemną, niemal słodką kreską, z eleganckim kolorowaniem i wyrazistymi kadrami.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [80%]
Wprawdzie Atlas i Axis to dwa budzące sympatię psy, ale bynajmniej nie jest do lektura adresowana do miłośników czworonogów. Mimo zwierzęcych bohaterów (obdarzonych ludzkimi cechami) i przyciągających wzrok ładnych, kolorowych rysunków lepiej, żeby po komiks ten nie sięgały dzieci, a szczególnie te o wrażliwym charakterze. Wystarczy wspomnieć, że album otwiera scena wymordowania niemal całej psiej rodziny przez okrutnych najeźdźców z Północy, a później też jest sporo przemocy i przelewania krwi. Inną sprawą jest, że takie przerażające sytuacje przeplatają się tutaj ze scenami pełnymi humoru (niekiedy wręcz slapstickowego), które mogły rozbawić także młodych czytelników. Najważniejsze jest jednak, że fabuła pierwszego tomu „Sagi o Atlasie i Axisie” jest naprawdę zaskakująca i trzymająca w napięciu. Po tym, jak ich wioska pada łupem Norcandos, para głównych bohaterów wyrusza bowiem w celu odbicia porwanych przyjaciółek, a w trakcie wędrówki czeka na nich wiele niebezpieczeństw, ale dla Atlasa i Axisa będzie to też okazja do nawiązania nowych znajomości, a nawet do zakochania się. Istotne znaczenie ma również to, że chociaż w tym komiksowym uniwersum obowiązują w większości reguły zbliżone do znanych z naszego świata, to postacie są obdarzone dość nieprzewidywalną mieszanką cech ludzki i zwierzęcych (możemy się choćby przekonać, że psy to jednak drapieżniki), a czasem ze zdziwieniem dowiadujemy się na przykład, że owce umierając wybuchają. Nastrój zaś potrafi diametralnie się zmieniać dosłownie z kadru na kadr (nawet obserwując krwawą bitwę nagle zostajemy sprowokowani do wybuchnięcia śmiechem). Wszystko to sprawia, że trudno byłoby nie docenić oryginalności dzieła Pau, a początek „Sagi o Atlasie i Axisie” jest naprawdę pasjonującą lekturą.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [70%]
Trzeba przyznać, że u Wendy i Marine sytuacja jest bez większych zmian, ale na szczęście dotyczy to również atrakcyjności tego albumu, który dorównuje poziomem poprzednim częściom serii. Po raz kolejny możemy się przekonać, że siostrzyczki tak naprawdę żyć bez siebie nie mogą, więc nawet ich sprzeczki czy wręcz bójki okazują się dla nich po prostu świetną zabawą! Nie zmienia to oczywiście faktu, że Marine potrafi doprowadzić Wendy do szału, a szczególnie łatwo o to, kiedy młodsza siostra zakłóca starszej wspólne chwile z Maksencjuszem. Tym razem historyjki odznaczają się dużą różnorodnością motywów, gdyż wakacyjne przygody bohaterek to zaledwie mniej więcej ćwierć albumu. Z rozbawieniem obserwujemy więc nieufność Marine do wody, zadziwiające próby nurkowania w wykonaniu małej dziewczynki (przy użyciu dmuchanego koła byłby to wszak niezwykły wyczyn) czy opłakane skutki zbierania przez nią owoców morza. Jeszcze zabawniejsze okazuje się zaś takie pojedyncze historyjki, jak ta o sadzeniu tryskawek przez Marine i jej przyjaciółkę Lulu (można powiedzieć, że to pokaz ich prawdziwie profesjonalnego podejścia do tematu, tylko ze w tym wieku trudno o cierpliwość), czy inna ukazująca, jak istotny dla Wendy jest autorytet starszej siostry. W każdym razie w przypadku tego albumu dobra zabawa dla czytelników jest gwarantowana.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Agnieszka ‘Achika’ Szady [60%]
Komiks więcej obiecuje niż daje – początkowe kadry sugerują, że będziemy mieli do czynienia z jakąś tajemnicą zaklętą w działach Gaudiego, może co w rodzaju „Kodu da Vinci”. Nic bardziej mylnego. To zwykły kryminał; wciągający, to fakt, ale bez jakichkolwiek fantastycznych pomysłów. Główna jego zaleta to fakt, że nie jest on początkiem cyklu. Opowieść o serii morderstw zagadkowo związanych z projektami architektonicznymi Gaudiego jest przedstawiona zgodnie z regułami filmu: śledztwo w sprawie kolejnych zwłok przeplatane jest scenami z udziałem mordercy (oczywiście bez pokazania jego twarzy) oraz kobiety, która staje się przypadkowym świadkiem. Niestety, powoduje to, że po przeczytaniu komiksu nie ma się jakiejś specjalnej ochoty do niego wracać – zakończenie już znamy, a warstwa graficzna nie jest aż tak porywająca, żeby się nią napawać raz po raz. W dodatku – jak słusznie zaważył kolega Piotrek w swojej recenzji – styl rysowania niezbyt pasuje do nastroju fabuły.
koniec
21 listopada 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Rozrywka ociekająca krwią
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 XII 2017

Zastanawialiście się kiedyś, jak mogłyby wyglądać przygody Hellboya w klimacie heroic fantasy? Ja też nie, ale pierwszy tom serii „Head Lopper” z podtytułem „Wyspa albo plaga Bestii”, który właśnie wydał Nonstop Comics może na to pytanie odpowiedzieć.

więcej »

Zmarnowane życie
Paweł Ciołkiewicz

15 XII 2017

Stworzony przez Jeana van Hamme’a oraz Williama Vance’a bohater opłakiwał Marthę jeszcze zanim to stało się modne. Już w pierwszym tomie świetnej serii „XIII", cierpiący wówczas na amnezję mężczyzna, złożył w strugach deszczu płomienny pocałunek na ustach umierającej Marthy Shoebridge.

więcej »

Historia w obrazkach: Bohater każdych czasów
Sebastian Chosiński

14 XII 2017

W październiku minęła dwusetna rocznica śmierci Tadeusza Kościuszki – jednego z najbardziej zmitologizowanych bohaterów narodowego panteonu. O którym podczas szkolnych apelów często mówi się z nabożną czcią, rzadko przy tym eksponując jego unikalny światopogląd. Nie unika tych tematów natomiast Szczepan Atroszko, autor interesującego komiksu „Pół-Jankes, czyli Tadeusz Kościuszko w Ameryce”.

więcej »

Polecamy

Nieskończoność megalomanii

Marvel:

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mokre sny apetycznej świnki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Złap bakcyla na Gaudiego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zemsta najlepiej smakuje na zimno
— Paweł Ciołkiewicz

Z tego cyklu

Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Sierpień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Czerwiec 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Maj 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Kwiecień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Teoria wielkiego wybuchu
— Paweł Ciołkiewicz

Pies psu wilkiem
— Paweł Ciołkiewicz

Podróże (i komiksy) kształcą
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Kadr, który…: Panie władzo, mam pana gdzieś
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
— Marcin Mroziuk

Kadr, który…: Królowa owadoidalnych obcych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

W stylu mistrza kryminału noir
— Marcin Mroziuk

Kadr, który…: Sącząca się groza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.