Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście

Esensja.pl
Esensja.pl
Opublikowane w trzydziestym piątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics „Batman: Narodziny Demona” mają dopisek „część 2”, tymczasem tak na prawdę znajdziemy tu jego całość.

‹Wielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2
Data wydaniagrudzień 2017
Wydawca Eaglemoss
CyklWielka Kolekcja DC
ISBN9788377186350
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Skąd zatem ten numerek? Ponieważ razem z historiami zamieszczonymi w poprzednim albumie WKKDC – „Syn Demona” i „Narzeczona Demona” – składają się na swoistego rodzaju trylogię dotyczącą skomplikowanych relacji między Batmanem, jego wrogiem Ra′s Al-Ghulem, a córką tego ostatniego, Talią. Jak wiemy, przelotny romans między dziewczyną a obrońcą Gotham zaowocował poczęciem dziecka o imieniu Damian. O tym, między innymi, mogliśmy przeczytać ostatnio. Omawiany tom natomiast jest głównie poświęcony początkom żyjącego już mniej więcej pięćset lat Al-Gula, choć oczywiście nie zabrakło w nim wątków związanych z Nietoperzem.
Wszystko zaczyna się od tego, że Batman i Talia spotykają się gdzieś na pustyni, przy wyjątkowo potężnej Jamie Łazarza, czyli miejscu, w którym stykają się linie energetyczne Ziemi, pozwalające, przy zastosowaniu odpowiedniej technologii, stworzyć basen regenerujący organizm. Wkrótce ma przybyć też Ra′s Al-Ghul, by zażyć wzmacniającej kąpieli. W trakcie oczekiwania na niego, dziewczyna zaczyna snuć historię jego życia od momentu, kiedy po raz pierwszy wykorzystał lecznicze zdolności Jam Łazarza. Cofamy się więc o pięćset lat i zastajemy młodego Ra′sa pełniącego rolę medyka na dworze tutejszego władcy. Kiedy następca tronu zapada na tajemniczą chorobę, Al-Ghul sięga po starożytne, sekretne zapisy, mówiące o cudownych właściwościach niektórych miejsc na Ziemi. W jednym z nich przygotowuje swoją pierwszą Jamę Łazarza, dzięki czemu uzdrawia księcia. Niestety zamiast podziękowań, oszalały młodzieniec zabija żonę Ra′sa. Wtedy w medyku coś pęka i zaczyna wkraczać w krainę mroku, poprzysięgając zemstę na oprawcy.
Jak widać mamy do czynienia z klasycznym dramatem o miłości, morderstwie i zemście. Niemniej scenarzysta Dennis O′Neil na tyle zgrabnie połączył wątki i uwypuklił emocjonalny wydźwięk opowieści, że autentycznie miejscami chwyta za serce, pomimo, że mamy świadomość, iż dotyczy ona jednego z najgroźniejszych przeciwników Batmana. Niemniej jej odbiór zależy od tego jak ortodoksyjnym fanem Batmana jesteśmy.
Jeśli bowiem historię O′Neila rozpatrujemy w oderwaniu od mitologii Gotham, to mamy do czynienia z wciągającą pozycją obyczajową, która dzięki genialnym, plastycznym ilustracjom Norma Breyfogle′a, ocieraja się o wybitność. Rysownik bowiem wzniósł się w tym dziele na wyżyny swoich umiejętności i choć już wcześniej prezentował się jako niebanalny artysta, to w „Narodzinach Demona” przeszedł sam siebie. Nie tylko świetnie oddał klimat XV wiecznego pustynnego królestwa, ale dodatkowo oprawił je mistyczną otoczką, z czego najbardziej efektowne są momenty, kiedy Ra′s Al-Ghul, czy królewicz wychodzą z Jam Łazarza z umysłami ogarniętymi szaleństwem.
Gorzej sytuacja wygląda, jeśli chcemy rozpatrywać „Narodziny Demona” w odniesieniu do tego, co znamy z innych opowieści o Batmanie. Nawet tych, które składają się na „trylogię Demona”. W żaden sposób nie dowiadujemy się bowiem, czemu Ra′s Al-Ghul został wojującym ekologiem, który chce zgładzić ludzką rasę. Tak samo zagadką pozostaje skąd ma pieniądze by finansować swoje ekoterrorystyczne działania, albowiem z relacji Talii wynika, że mniej więcej na początku XIX wieku nie dysponował żadną armią. Największą niekonsekwencją jest jednak kwestia wieku dziewczyny i tego, co się stało z jej matką. Z tego co mogliśmy przeczytać w „Synu Demona”, zginęła, zostając wepchniętą do Jamy Łazarza przez Qayina. I to na oczach córki. A musiało mieć to miejsce niezbyt długo po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę. Tymczasem tutaj Talia twierdzi, że jej rodzice spotkali się na festiwalu Woodstock. Oczywiście tego typu rozbieżności w serii komiksowej, która rozpoczęła się przed II wojną światową, nie są niczym nowym. Niemniej informacja, że kobietę zabiły narkotyki nijak nie współgra z dramatyczną historią Qayina.
Ja jednak wolę skupić się na emocjonalnej stronie niniejszego albumu, a ta może konkurować z najlepszymi pozycjami poświęconymi Nietoperzowi. Widać to wyraźnie, jeśli zestawi się ją z pozostałymi odcinkami trylogii, które niewątpliwie mają swój urok, ale jednak przegrywają z omawianą o kilka długości. Dlatego też, jeśli ktoś chce mieć esencję ze starcia Batmana z Ra’s Al-Ghulem, może sobie darować zarówno poprzedni tom WKKDC, jak i drogie, zbiorcze wydanie Egmontu z 2015 roku i skusić się tylko na omawianą pozycję.
koniec
30 grudnia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 I 2018

W styczniowych króciakach komiksowych najnowszy „Usagi” i kilka starszych pozycji.

więcej »

Nowa nadzieja w Kolekcji
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 I 2018

Całkiem nieoczekiwanie wydawnictwo DeAgostini wprowadziło na rynek nową kolekcjonerską serię. Portfele fanów „Gwiezdnych Wojen” nie będą miały lekko, albowiem Kolekcja Komiksów Star Wars zapowiada się nad wyraz interesująco.

więcej »

Demony przeszłości
Paweł Ciołkiewicz

12 I 2018

Bohaterowie serii „Szósty Rewolwer” nie narzekają na nudę. Drake Sinclair i Betty Montcrief, eskortujący wspólnie z kapłanami Miecza Abrahama trumnę z ciałem genrała Hume’a, muszą stawić czoła atakowi nieumarłych, a Gord Cantrell mierzy się demonami przeszłości w swoich rodzinnych stronach.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Więcej niż tylko dziewczyna Jokera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Minus dziesięć do Punktów Poczytalności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ziemskie okno życia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Catwoman w Sin City
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Telefony, telefony…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…i po świętach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Święta, święta…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta ich bije…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata w opałach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozrywka ociekająca krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2017: Po muzykę Super Deluxe marsz!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deficyt Asteriksa w Asteriksie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.